Skocz do zawartości

[Kotlina Kłodzka] Wspaniałe ścieżki Glacensis


Rekomendowane odpowiedzi

Ostatni tydzień spędziłem z żoną i córką w Międzygórzu.  W okolicy jest ponad 220 km fantastycznych ścieżek systemu Glacensis (w samym Międzygórzu zaczynają się dwie, do dalszych jeździliśmy samochodem).  Jednokierunkowe ścieżki są pętlami, często połączonymi ze sobą. W zdecydowanej większości to singletracki, bardzo rzadko trasa biegnie szutrową drogą a asfaltem w ostateczności. Trasy mają kilka, kilkanaście, do dwudziestu kilku kilometrów, ale łącząc je zrobiliśmy raz wycieczkę ponad 42km i 800m podjazdu. Oznaczenia w terenie są bardzo dobre, informacje w internecie takie sobie. Można kupić papierową mapę. Mimo, że są oznaczenia trudności od 1 do 4, to nie ma co się nimi przejmować - trudności techniczne są bardzo podobne i sprowadzają się do agrafek na podjazdach, często ciasnych zakrętów na zjazdach i w kilku miejscach odcinków z korzeniami lub kamieniami. Ale takie trudności to kilkanaście, góra 100m na trasę. Idealny rower to xc/downcountry, nie musi być full. Nasze Trance to już trochę nadto. Miłośnicy Enduro nie będą usatysfakcjonowani, ale mają tu Czarną i Srebrną Górę.  Da się pojechać na dobrym gravelu, widzieliśmy ludzi na miejskich rowerach, ale sporo prowadzili. Żeby się przyjemnie jechało przełożenie powinno być lepsze niż 1:1. Obawiam się, że osoba, która właśnie kupiła rower może mieć trudności i bać się wąskiej ścieżki, mostków, czy podjazdów.  Ale to nie są trasy trudne. Podjazdy 10%, jeśli więcej to na krótkim odcinku lub zakręcie. Podobnie zjazdy - często kręte, ale łagodne.  Ani razu nie musiałem prowadzić roweru, raz się zatrzymałem, bo mnie zaskoczył podjazd na twardym biegu, raz przewróciłem za ostro atakując zakręt (niestety zakręty, które wyglądają jak bermy często nie mają bandy do końca). Piękne lasy, ma się wrażenie jazdy przez dziką krainę. Bardzo polecam. Przejechaliśmy w tydzień koło 250km - dziś powtórzyliśmy trasę z pierwszego dnia - piękna, bo w ciągu tygodnia wszystko się zazieleniło). Jutro nasze kilka km na pożegnanie i do domu. Byliśmy tu drugi raz, poprzednio jesienią w Lądku. 
 

6FA95049-86A9-4C6A-9DF8-8FED7B12D907.jpeg

7EA2F8B3-DD9D-466C-9FB7-F818737D3C0C.jpeg

Edytowane przez Wojcio
  • +1 pomógł 7
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zachęciłeś, w piątek wieczorem wsiadłem w auto, około północy chwila snu na MOP pod Wrocławiem. Chwilę po 7 byłem już w pełnym rynsztunku na parkingu w Międzygórzu :) O tej godzinie puściutko.

Pętle pod Śnieżnikiem, Ostoja, Jodłów rewelka, Pętla Międzygórze straszna katownia ale oddała wszystko pod koniec :) Drugi dzień relokacja do Barda, mniej widoków ale trasy też super. Trasy przystępne tak jak pisałeś dla każdego, rower XC znakomicie sobie radzi. Mam teraz motywację by kupić do mojego Scotta myk-myk, ciężko było się wklejać w bandy i plecy bolą na długich zjazdach, bo siodło wymusza dziwną pozycję..

Na Pętli Łaszczowa spotkałem dzbana który z premedytacją jechał pod prąd.

20220514_092217.thumb.jpg.ca4811ede78ff57b1bd87aa5c4140b47.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byłem tam tylko raz 2 lata temu ale też polecam. Trasa Lądek Zdrój - Bardo - Lądek Zdrój. 80km i 1600m przewyższenia. Trasy zielone, najłatwiejsze z możliwych więc każdy może pojechać choć ma się wrażenie, że ciągle pod górę. Bardzo różny poziom wykonania, jedne świetne, inne po prostu słabe, na zjazdach lepiej nie szaleć. Mimo wszystko jako całość jest to fantastyczny i ogromny obszar do jazdy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Również polecam omawiane Singletracki. Trzeba uważać na zdewastowane fragmenty po wycinkach, albo na powalone drzewa po wichurach. W ładne weekendy jest sporo osób i potrafi zrobić się ciasno. Przygotowane trasy są bardzo ciekawe - jednak mimo wszystko polecam ścieżki poza trasami.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trasy są naprawiane. Raz jechałem - wyrwane drzewo, dziura po korzeniach w trasie, trzeba było przenieść. Tydzień później dziura zasypana, trasa wyrównana i jeszcze liści na drzewach ponaczepiali :)  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Pętla Pod Śnieżnikiem jest totalny lajt, w sam raz na rozgrzewkę z dzieciakami. :) Ale ostrzegam, można się zanudzić. :D Potem można płynnie przeskoczyć na Międzygórze, też całkiem sympatyczna. Zjazdowa część Rudki jest mega, ale tam potrzeba już trochę umiejętności i czujności, bo jak się popuści hamulce, to grzeje się naprawdę nieźle. :) Tyle, że potem trzeba podjechać żeby wrócić w stronę Międzygórza, a to ten niechciany - bardziej płaski, ciągnący się kilka kilometrów podjazd. 

Same single są generalnie bardzo dobrze utrzymane, czasami zdarzą się jakieś poprzeczne ślady po maszynach dewastacyjnych, ale generalnie nic strasznego czy wymagającego zatrzymania się. Uszkodzenia czy blokady są na bieżąco naprawiane i usuwane. Trzeba tylko uważać na "bandy", które z bandami niewiele mają wspólnego i można się nieźle oszukać.

Nie są to szlaki wymagające mega kondycji czy techniki, ale to nie znaczy, że nie można się tam pobawić. :) W ostatni weekend maja byłem tam na Mouflon Tracks i świetnie się bawiłem.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trochę jednak inaczej jechałem. Na schronisko kierowałem się od północy (czerwonym szlakiem) i zjeżdżałem na południe niebieskim (szlak Papieski).
Z tego co patrzę to tym niebieskim szlakiem spokojnie wjedziesz, ale już zjazd czerwonym (jak rozumiem z obrazka) może być ciężki.

Ja dobieram to na podstawie oznaczenia drogi z map OSM

 

Schowek02.jpg

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

MIedzygórze fajna baza wypadowa. Ogólnie nawet dla kogos kto nie ma samochodu. Kilka petli w niedalekim sasiedztwie + bike Park Czarna Góra dla bardziej wymagajacych. Z Wroclawia pociagiem na kierunek Lichkov. Wysiadka w miejscowosci Domaszków i stamtad ok 7-8km do pod górke lekko na spokojnie do Miedzygórza. Jedynie teraz jakis remont na kolei jest i w miejscowosci Klodzko miasto sa przesiadki na autobusy. Ma to trwac do sierpnia 2022 [?] Ale nie wiem do którego... Ogólnie chyba kazdy sobie zdaje sprawe, ze to sa juz góry, wiec poczatkujace osoby moga miec ciezko na podjazdach. Na mapach czesto stopnie trudnosci odnosza sie do stopnia umiejetnosci technicznych a nie wydolnosciowych. Wiec petla, która jest oznaczona jako latwa- dla kogos kto tak naprawdę ogarnia rower jeszcze srednio technicznie ale ma troche kondycji. Sporo osób na Hardtail jezdzi po petlach.

Edytowane przez cannondalePILOT
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio odwiedziłem Świeradów i tam trasy są podobnej, a nawet niższej klasy trudności, ale bardzo piękne. Natomiast na pobliskich Olbrzymach (okolice Przesieki) zdarzają się miejsca znacznie trudniejsze technicznie i do tego oznakowanie tras wymaga dużej czujności. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.06.2022 o 12:45, TheJW napisał:

Potem można płynnie przeskoczyć na Międzygórze

Zaczęliśmy właśnie od tego. Młodsza dała radę 😉

Dobra, widzę, że z telefonu zdjęcia nie wstawię, a przynajmniej nie chce mi się kombinować... 

Mam jednak zastrzeżenia do oznakowania... W dwóch miejscach, po wyjazdach na leśne drogi, brak jakichkolwiek znaków... 

No i bida z knajpami, ale tego można się było spodziewać 🙂

 

Edytowane przez chudzinki
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Zaliczone:

  • Międzygórze (zdecydowanie najbardziej widokowa trasa tylko początkiem miałem stresa, bo spore przepaście, a trójka dziewczyn ze mną...)
  • Orłowiec + Zdrój + Trojak (tym krótkim singlem byłem miło zaskoczony)
  • Kłodzko + Chwalisław (trudność to takie mocne 3)
  • Pod Śnieżnikiem (błędny ślad na stronie Glacensis, chyba sama końcówka + Ostoja (trudność wg Glacensis to 2, a ja daję bardzo mocne 4)
  • Stronie (błędny ślad na stronie Glacensis) + Rudka (super zjazd, ale tu albo ja coś zawaliłem albo jest jakiś błąd w śladach, bo musiałem zrobić 1,5 pętli żeby wrócić do auta - muszę to na spokojnie przeanalizować 😀)

Podsumowując - super pomysł tylko jakby ktoś częściej tam kosił, szczególnie pokrzywy 😀, to byłoby jeszcze przyjemniej.

Daję 5 + 😉.

 

Edytowane przez chudzinki
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Ostoja (trudność wg Glacensis to 2, a ja daję bardzo mocne 4)

Czy ja wiem? Przecież poza krótkim odcinkiem po korzeniach tam nie ma nic trudnego, ani technicznie, ani kondycyjnie. Ot przyjemna, miejscami szybka, miejscami nudna rundka przez las. Sporo miejsc gdzie mozna nabrać trochę prędkości pompując, co mi się bardzo podobało...

Sąsiednia pętla Jodłów ma bodajże trudność 4, a też nie wiem dlaczego bo i tam nie było ani jednego naprawdę wymagającego miejsca (może poza powrotem do punktu wyjścia po szutrze i asfalcie w pełnym słońcu, co przy temperaturach 33+ daje w kość:))

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Przecież poza krótkim odcinkiem po korzeniach tam nie ma nic trudnego, ani technicznie, ani kondycyjnie

No właśnie te korzenie, trochę wielkich kamieni i wąskie mostki z dość dużymi "przepaściami". Skoro na innych tego nie ma, a mają trudność 4 to coś nie teges 😀. Oceniam to po sobie i rodzince. Strome zjazdy nie są problem, bo jak ktoś się nie czuję na siłach to po prostu zwalnia.

Cytat

Sporo miejsc gdzie mozna nabrać trochę prędkości pompując, co mi się bardzo podobało

To Rudka jest zdecydowanie fajniejsza.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...