Skocz do zawartości

[Silnik 500W] pozwolenie na jazdę oraz pomoc w zakupie


Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 tygodnie później...
W dniu 10.08.2021 o 12:03, DarekH napisał:

Zabawni jesteście... tacy teoretycy. 

Jeżeli twierdzisz, że nawet odblokowanym fabrycznym na szlaku jedziesz >30kmh .... to co mam odpowiedzieć, witki opadają albo może mamy inne postrzeganie czym są szlaki i podjazdy. 

Tak "nam" teoretykom z pomocą przyszły ostatnie zawody EWS w Biesku gdzie cała masa zawodników latała z odblokowanymi elektrykami czyli po prostu oszukiwali. I zrobił się dym bo okazuje się, że tych "kagańcem" 25km/h to jest baardzo mało. Sporo było info o przelotach z prędkościami pod 40km/h. Więc jak można na takich zwodach to i poza nimi też. Trzeba trochę szerzej patrzeć niż przez pryzmat własnej, jazdy, zasad i uczciwości. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiej tam uczciwości..? W Polsce oferty/aukcje/ogłoszenia gdzie nie jest wspomniana możliwość odblokowania należą do mniejszości, bo dla wielu chętnych to najważniejszy punkt. Co też widać w wielu wątkach tutaj i stosownych "poradach". A już te pokrzykiwania że robienie z roweru pseudo-motocykla to jest przyszłość i postęp i przeciwnicy się nie znają to już w ogóle groteska :) Tak samo zepsuto hulajnogi.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@m0dco tam sobie indywidualnie ktoś robi to inna sprawa. Jednak jak zapisujesz się na zawody to po mojemu akceptujesz regulamin. Tym bardziej, że o takie zawody był płacz. Ma być odcięcie przy 25km/h i już. Każdy kto jedzie odblokowanym jest zwykłą szmatą i oszustem. Tu nie ma żadnych znaków zapytania bo to wszystko jest proste jak drut. Nie mniej zwróciłem tylko uwagę, że żadne tam podciągniecie pod wariant Amerykański nic specjalnie nie zmieni bo mentalność jest tych ludzi taka a nie inna. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tyfon79 ale my piszemy o tym samym :) To jest właśnie ta kwestia pewnej mentalności i kombinatorstwa żeby "oszukać system i walić frajerów". Oczywiście, że na zawodach to zwyczajne oszukiwanie, a i poza zawodami duża część użytkowników liczy na takie "bonusy". A jak zwrócisz uwagę to kwik, że ebajk to umożliwia jazdę żonie albo schorowanemu dziadkowi po górach przez duże g i tym podobne wzruszające historie. Jakby to miało usprawiedliwić odblokowywanie silników, oszustwa i durne popisy to naprawdę nie wiem ;) 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzizus,a ja jeżdżę sobie na grzyby do lasu na elektryku, owszem wymijają mnie kolarzyści, no i co z tego,rower służy mi do przemieszania się, dotlenienia, poruszaniu zastałych mięśni,a nie  rozwalania sobie stawów bardziej niż mam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo przeczytałem ten temat i trochę słabe jest pisanie o grubasach, leniach na elektryku, jak tak sobie obserwuję grupę zaawansowanych zapaleńców szosowych ,to co najmniej 50% jest  niezdrowo otyłych moim zdaniem, jeżdżą  te setki kilometrów i jakoś nie chudną ,starsi panowie, znaczy w moim wieku (40-50) i takie zupełne dziadki.

Rower w formie wyczynowej wcale nie jest zdrową formą aktywności, jak zresztą każdy sport wyczynowy .

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym bardziej, że ci fit kolarze, tak bardzo dbają o formę, że sami chętnie zrzucają kolejne gramy z roweru po to aby łatwiej było jeździć. Niech dorzucą z 5kg bagażu do swoich szosówek jak tak im zależy na tężyźnie fizycznej. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O kurde, to jest dobra logika :D

Nie wiem jak udało Ci się połączyć wspomaganie elektryczne, z lekkimi rowerami. Zatem buduj lekki rower, a nie wozisz tyłek z napędem elektrycznym. 

Ten post pokazał to o czym pisałem wcześniej. Ból tyłka ludzi bez kondycji, o to że inni dają radę bez wspomagania.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Logika jest tu zachowana bo jedni i drudzy robi to aby jeździć szybciej i łatwiej, tak czy nie ?

Nie mam elektryka bo sama bateria bosha jest droższa niż obojętnie który z moich dwóch rowerów, ale chciałbym mieć ( górski bym zamienił na taki z baterią - odblokowany choćby do standardów amerykańskich ).

Obejrzałem i przeczytałem wiele testów na temat ebików, i praktycznie zawsze pojawiają się te same wnioski.
1. Na elektryku górskim się umęczysz jeśli tylko chcesz, lub jeśli są ku temu warunki to nawet nie masz wyboru a się umęczysz, problemem może być tu niski limit na płaskim.
2. Na elektryku górskim pojedziesz dalej w tym samym czasie - i to do mnie przemawia, bo jeżeli mam godzinę na jazdę po pracy i robię swoje pętelki np: ze średnia 16 km/h, a mógłbym robić z 23 km/h lub więcej, to powydłużałbym swoje trasy, a co za tym idzie zwiększyłaby się ilość ograniczonych teraz wariantów, w górach jeżdżąc turystycznie ( jestem typem kolarza turystycznego ) to już w ogóle przepaść bo w tym samym czasie jazdy mógłbym zaliczyć dwa szczyty więcej.
3. W górach jesteś w stanie podjechać ścianki gdzie na zwykłym rowerze byłoby pchanie.
4. Na elektryku możesz dojechać do pracy w rozsądnym tempie nie pocąc się.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, tylko porównywanie wspomagania elektrycznego do lekkiego roweru, zwłaszcza szosowego, jest głupie. Jeżeli nie widzisz różnicy, to już nie mój problem.

Twoje punkty może i mają sens, chociaż ja elektryków nie lubię. Tylko co to ma wspólnego z Twoją propozycją dorzucania balastu do roweru?

Jeżeli ktoś zrzuca masę z roweru, to na ogół robi to żeby jeździć tylko szybciej, a nie łatwiej. Jak ma być łatwiej, to się właśnie kupuje elektryka. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, thetere napisał:

górski bym zamienił na taki z baterią - odblokowany choćby do standardów amerykańskich

Czyli znowu - chciałbym motocykl ale żebym mógł nim jeździć tam gdzie rowerem ;)

1 godzinę temu, thetere napisał:

jeżeli mam godzinę na jazdę po pracy i robię swoje pętelki np: ze średnia 16 km/h, a mógłbym robić z 23 km/h lub więcej,

A to jest to o czym pisze @skom25 - rusz tyłek to będziesz jeździł szybciej. Albo pogódź się z tym, że nie będziesz, bo i nie każdy musi, tak jak nie każdy wyciśnie 100kg+ na klatę bez wspomagania albo nie przebiegnie jakiegoś dystansu w określonym czasie. I to wcale nie wyklucza czerpania przyjemności z jazdy. Ja np. w ogóle nie mam parcia na prędkość, choć cieszy mnie jak widzę jakieś postępy na znanych sobie trasach. 

Z tego co piszesz jedynie aspekt turystyczny trzyma się kupy, tylko znowu - czemu tu ma służyć jakieś odblokowywanie jeśli to ma być turystyka rowerowa? Robi się taka samonakręcająca się spirala, że elektrykiem możesz jechać niby szybciej, ale powyżej 25km/h nie będzie już wspomagania i da o sobie znać masa pojazdu, więc chcecie więcej mocy i wyższego limitu prędkości, a za chwilę i to jest za mało i chcecie bez limitu i manetkę gazu, ale żeby był to nadal formalnie rower :) 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, nikbar1 napisał:

starsi panowie, znaczy w moim wieku (40-50)

nosz kurna ;) kopię sobie grób, pożyczysz łopatę?

 

9 godzin temu, thetere napisał:

Niech dorzucą z 5kg bagażu do swoich szosówek jak tak im zależy na tężyźnie fizycznej. 

Ależ uwierz w opór ludzi jeździ treningi na ciężkich kołach - specjalnie. Na dodatek w większości przypadków wydatek energetyczny na wylajtowanym rowerze jest ten sam co na cięższym - po prostu średnia prędkość nieznacznie się różni. A prawie każdy chce jeździć szosowym rowerem szybko i męczy się z zasady bardziej niż kolega "elektryczny".

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo osób jeździ zimą rowerem zmieniając typ roweru np. na przełajowy, część zamienia rower na trenażer, na narty biegowe etc... więc to pytanie to w kontekście czego? Jakąś zaletę ma taki elektryk w deszczu na ścieżce rowerowej jak jest tam śnieg a temperatura spada do -15? Czy odwrotnie może i wtedy się nie da? Nie rozumiem intencji po prostu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 31.08.2021 o 13:56, Tyfon79 napisał:

Tak "nam" teoretykom z pomocą przyszły ostatnie zawody EWS w Biesku gdzie cała masa zawodników latała z odblokowanymi elektrykami czyli po prostu oszukiwali. I zrobił się dym bo okazuje się, że tych "kagańcem" 25km/h to jest baardzo mało. Sporo było info o przelotach z prędkościami pod 40km/h. Więc jak można na takich zwodach to i poza nimi też. Trzeba trochę szerzej patrzeć niż przez pryzmat własnej, jazdy, zasad i uczciwości. 

Czyli nie jeździłem ale się wypowiem ;), że Wam się nie nudzi. 

Co do ostatnich Endurotrails (quali do EWS), to czego oczekujesz, że ktoś tu przyklaśnie łamaniu regulaminu zawodów. BTW czego ma to dowodzić, czy w ogóle rozróżniasz kiedy ma zastosowanie definicja roweru a kiedy nie. Tak więc poza zawodami można też szanowny kolego o ile nie poruszasz się po drogach publicznych. To że kolega Darek Grudniewski (dr E-bike) słusznie piętnuje mówmy wprost oszustów, bo to są zawody i jasno jest zapisane w regulaminie że tylko e-bike EU 25kmh. Jak widać, niektórzy umieją jeździć bo żeby wygrać to nie wystarczy mieć tylko zdjętą blokadę, ale już z czytaniem nie za bardzo... może więc gdyby był banik na np. rok to na zawody by nie rumakował. Co do samego faktu startowania e-bike to spłycacie wszystko to wspomagania a zawody wygrał nie jakiś Zenek tylko zawodnik, który startował w DH/Enduro i wie co z rowerem robić i jak szybko polecieć w dół, tym bardziej boli jeżeli jest prawdą to co jest sugerowane, bo uważam, że pokusa nowej opony i pucharku z aliexpress położyła się cieniem na tym wyniku. 

W tej swojej elektrofobii nie rozróżniacie zawodów od życia realnego i wszystkich wrzucacie do jednego wora. Tak jak napisałem, na terenie bikeparku, w lesie, wszędzie tam gdzie nie obowiązuje kodeks to se niech latają i nawet z wentylatorem w d...ie, co Wam do tego. 

7 godzin temu, skom25 napisał:

Tak, tylko porównywanie wspomagania elektrycznego do lekkiego roweru, zwłaszcza szosowego, jest głupie. Jeżeli nie widzisz różnicy, to już nie mój problem.

Twoje punkty może i mają sens, chociaż ja elektryków nie lubię. Tylko co to ma wspólnego z Twoją propozycją dorzucania balastu do roweru?

Jeżeli ktoś zrzuca masę z roweru, to na ogół robi to żeby jeździć tylko szybciej, a nie łatwiej. Jak ma być łatwiej, to się właśnie kupuje elektryka. 

Serio, myślę, że jak na razie, największy ból ma tu grupka która e-bike zna z widzenia.

Tak tak, wiemy te 50gr na mostku, 50gr na przerzutce i konieczne ceramic speed łożyska bo mi FTP spada o 0,01 mikroW, Zbudowałem 2 rowery MTB od zera też zapatrując się na te gramy itp... a potem się okazuje, że 1kg mniej kosztował tyle co dobra dieta na cały rok :) 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

44 minuty temu, abdesign napisał:

Jakąś zaletę ma taki elektryk w deszczu na ścieżce rowerowej jak jest tam śnieg a temperatura spada do -15?

Ma taką zaletę jak auta elektryczne - baterie mają mniejsza pojemność i można zaczać jeździć na rowerze.

3 minuty temu, DarekH napisał:

Tak tak, wiemy te 50gr na mostku, 50gr na przerzutce i konieczne ceramic speed .....

"My" wiemy to znaczy kto ? 

Bo takim populistycznym, demagogicznym bełkotem zaleciało ... jak z ambony :D

Edytowane przez wkg
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, abdesign napisał:

Dużo osób jeździ zimą rowerem zmieniając typ roweru np. na przełajowy, część zamienia rower na trenażer, na narty biegowe etc... więc to pytanie to w kontekście czego? Jakąś zaletę ma taki elektryk w deszczu na ścieżce rowerowej jak jest tam śnieg a temperatura spada do -15? Czy odwrotnie może i wtedy się nie da? Nie rozumiem intencji po prostu.

Pojeździsz sobie jak temperatura spadnie do ~0C to zrozumiesz co to są opory powietrza i przestaniesz być taki zero-jedynkowy w kwestii e-bików jako środek transportu do pracy.
Wy macie klapy na gałach i tylko patrzycie na e-bika jako zabawka dla ludzi bez kondycji. Musicie zrozumieć że co innego jest sobie jeździć z rodzinką po lesie w weekendzik  ,a co innego zapieprzać do roboty pod presją czasu. I nie ma że wiatr ,że pod górkę i że jeszcze leje. Jak jeszcze dodasz do tego wszystkiego wczesną porę (5:30) ze stanem umysłu "nic mi się nie chcę" to szybko zamarzysz o jakieś formie wspomagania.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Dave99 napisał:

Pojeździsz sobie jak temperatura spadnie do ~0C to

Pudło. Jeżdżę w ujemnych. Dalej Cie nie rozumiem.

Albo może Ty mnie nie rozumiesz. Ja akurat e-bajki akceptuję. Masa ludzi na tym skorzystała. Ja osobiście tylko odblokowańców nie akceptuję. Te w lesie też mi przeszkadzają.

Edytowane przez abdesign
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, skom25 napisał:

A to opór powietrza zmienia się w zimę? Ciekawe.

A co nie widzisz korelacji między temperaturą powietrza , a jego gęstością przy powierzchni? Co się dzieje z ciepłym powietrzem? Potrafisz mi chociaż na te pytanie odpowiedzieć?

Edytowane przez Dave99
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, abdesign napisał:

Pudło. Jeżdżę w ujemnych. Dalej Cie nie rozumiem.

Albo może Ty mnie nie rozumiesz. Ja akurat e-bajki akceptuję. Masa ludzi na tym skorzystała. Ja osobiście tylko odblokowańców nie akceptuję. Te w lesie też mi przeszkadzają.

Bo? Czyli wolisz być zawalidrogą na ulicy jadąc 25 km/h? Sorry ale ja pewniej się czuję w "peletonie" gdy mogę sobie spokojnie jechać 40 km/h.

14 minut temu, skom25 napisał:

O chłopie, to żes dowalił. Rozumiem że w kosmos lecisz tym rowerem?

Człowieku! Zimą jak jeżdzę to muszę się porządnie nachapać aby jechać te marne 18-20km/h. Latem zaś gdy jest 25C-30C lecę spokojnie 30-35km/h ! Ta sama godzina (22:00) , brak wiatru tylko różnica temperatury! Cały rok jeżdzę rowerem do pracy więc dokładnie wiem co mówię. Generalnie najlżej mi się jeździ w upale 30+C. Nawet pary razy udało mi się rozkulać do 50 km/h. Zimą? ZAPOMNIJ! Jedzie się jak przez galaretę!

Edytowane przez Dave99
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś tam dzwoni ale nawet niekoniecznie w kościele... Tak wzrasta składowa oporu powietrza...  tyle że pomiędzy +25 a -15 to mniej niż 15%. To mniej więcej tyle jak byś wiatr w twarz z 7km/h zamienił na 8km/h no zabiło i nie da się jechać...

Ps. Mi już nie odpowiadaj. "Peletonie" Ty... na elektryku pomiędzy samochodami w ogóle bez prawa do przebywania tam... 

Edytowane przez abdesign
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...