Skocz do zawartości

[Marin Muirwoods 1994] czy warto kupić?


Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wam wszystkim,

Jako kompletny laik w temacie rowerowym jestem zmuszony zasięgnąć opinii ekspertów-pasjonatów w tej dziedzinie.

 

Tytułem wstępu: Poszukuję taniego (przez tani mam na myśli, że cena jest jednym z najważniejszych czynników zakupowych - na potrzeby pytania - maks. 1000 zł) roweru do codziennej jazdy po mieście, z perspektywą wycieczek po lesie, bądź okazjonalnych dłuższych tras (bez bagaży) – przeznaczenie czysto rekreacyjne na pograniczu z materiałem na środek transportu miejskiego przy lepszej pogodzie.

Mam możliwość zakupu modelu Muirwoods marki Marin, z tym że z 1994 (cos takiego jak w katalogu i tutaj). Czy zakup tak leciwego modelu ma obecnie sens (chwilowo abstrahując od kondycji samego egzemplarza i kosztów)? Wizualnie ten, jak i wiele innych modeli sprzed 20-30 lat wpisuje się w moje gusta, ale pozostaje kwestia sensowności takiego zakupu z technicznej strony.

Cena egzemplarza, nad zakupem którego się zastanawiam to okolice 500-600 zł. Czy (przyjmując, że zakup takiego staruszka nie jest wcale tak głupim pomysłem) to koszt adekwatny to stanu roweru (w załączniku i w odnośniku dodaję kilka zdjęć, z których może wynikać czy stan tego modelu jest akceptowalny)?

 

Z góry olbrzymie dzięki za wszelkie sugestie i porady.

tslch-9hvo3.thumb.jpg.eda8c1b58c076611a36a05a0a4e7023c.jpg

 

Edytowane przez EiderSeek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem jezeli nie ma rdzy to tak. Nie wiem czy do tej korby mozna dokupic blaty ale najwyzej zmienisz korbe jak sie zuzyje

Nie wiem co to za mostek i kierownica 

Edytowane przez wkg
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko na to wskazuje. Zamieściłem też katalog produktów z 1994, sylwetka podobna do zdjęcia na 9 stronie.

 

9.jpg

Sprostowanie: po przejrzeniu innych starych katalogów Marin'a raczej jest to rocznik 1993 (jak na zdjęciu).

6.png

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nieborak pewnie jest tak jak mówisz, problem tylko, że nie trafiłem – raczej wina leży po stronie mojej znajomości tematu i miejsc, w których szukać niż tego, że się nie da

@Tyfon79 :D raczej skłaniam mocno do zakupu, ale gdyby się coś zmieniło to podklepię namiary, ale będziesz musiał dać mi słowo, że tę flaszkę wypijesz za moje zdrowie :D

 

@nieborak @wkg @Tyfon79 wielkie dzięki za odpowiedzi w temacie (mam nadzieję, że wywoływanie jest na forum czynnością legalną)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie bardzo ładny (zresztą nie tylko ten, sporo ładnych rowerów widzę u tego sprzedawcy, którego podrzuciłeś). 

150-250 złotych różnicy, procentowo wcale nie tak mało, choć rower w widełkach cenowych, które sobie założyłem. I, parafrazując przysłowie, zaczyna od przybytku jednak boleć głowa.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, EiderSeek napisał:

to okolice 500-600 zł

To jest warte góra 100 zł. Nowy rower na lepszym osprzęcie kupisz za 1200 zł, a nie wypicowany tylko na sprzedaż 30-letni odpad.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zwracałem specjalnie uwagi na różnice pomiędzy tymi grupami Shimano – nie spodziewałem się, że na tej bazie buduje się aż tak mocne różnice w wartości roweru.

Zapoznam się bardziej szczegółowo w takim razie z tym tematem. Dzięki

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego, nie czytaj bzdur. 100 to jest warty porządny łańcuch albo jedna opona. Do tego roweru 60.Patrz na stan. Czy stery nie chrupia i nie maja luzów, czy napęd nie przeskakuje, czy suport płynnie chodzi, czy koła nie zwichrowane ... 

Osprzęt niestety im młodszy tym gorszy.

Edytowane przez wkg
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Gradory to żeś pojechał teraz po całości choć już ten 30 letni odpad taki był. Cenisz te rowery niżej niż obecna cena wolnobiegu... Ja mam kilkuletnie Alivio bo mnie namówili a wcześniej miałem pełną grupę STX. Co wsiadam na ten rower to nie mogę prze żałować jak się zrobiłem w jajo. Nie mam pojęcia jak można plastikowoszajsowatąkupę typu Alivio porównywać do starego XTR'a. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Naturalnie, sam stan jest najważniejszy, jednak (pomimo może względnie niewielkich środków, jakie chcę przeznaczyć na zakup) chciałbym mieć przekonanie, że nie przepłaciłem (bądź horrendalnie nie przepłaciłem) i nabyłem rower pasujący do zakładanego przeznaczenia. 

A, że wasze zdania są podzielone to pojawia się coraz większy mętlik w głowie rowerowego amatora, jakim jestem.

Edytowane przez EiderSeek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ty nie pytaj o podzielone zdanie tylko pytaj jak już kto z takim rowerem z tamtych czasów miał coś wspólnego. Rozumiesz, że nie możesz się pytać współczesnego 20-30 latka za drobnymi wyjątkami. Lata 90-te to stal cr-mo między innymi i ciężkie podzespoły. Ale to było trwałe a dziś masz plastik fantastik. Wpisz sobie na OLX przerzutka STX (taki odpowiednik Deore) i zobacz na ceny używanych. Kosztują prawie tyle co współczesna padaczka typu Alivio M4000. A gdzie tam do XT czy XTR'a. Ten ostatni chodzi nawet po 3-4 stówy i to używka. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem rower z 1994 czy 1995. Rama Cro-Mo, STX i STX-RC. Poszedł za 100 zł. Geometria tamtych rowerów była okropna (były krókie, miały duży kąt główki ramy), miały wąske kierownice, były niestabilne, mój miały śmieszny amortyzator elastomerowy o skoku 4 cm (chyba 3,8 cm) - większość w ogóle nie miała amortyzatora, hamulce canti i napęd o przełożeniach jakby szosowych (za twarde w teren). Proszę Was, nie porównujcie tego do wpółczesnego roweru nawet takiego za 2500 zł na kołach 29", hamulcach hydraulicznych, z jakimkolwiek współczesnym amortyzatorem i z o wiele stabilniejszą geometrią. A jak się ma większy budżet, to nawet topowy rower z 1994 przegra zawsze z dzisiejszym średniakiem. Współczesne hamulce hydrauliczne leją na głowę canti XTR sprzed lat, współczesna przerzutka ze sprzęgłem też leje dawne XTR bez sprzęgła. Napędu 1x12 też nie ma co porównywać do jakiś tam 3x7. A współczesne zawieszenia to inna epoka, to nie kawałek gumki (elastomer) jak dawniej.

Co do trwałości, to może i to jest prawda. Klamkomanetki STX-RC wytrzymały u mnie 25 lat bez żadnego serwisu (od nowości do sprzedaży roweru). Ale po co komu taka żywotność? Po co komu dziś hamulce canti i archaiczny napęd 3x7? Opony starczyły mi na 18 lat! Były trwałe, ale twarde. I tak wolę dzisiejsze opony, które starczają mi na 2 sezony, bo są miękkie, ale trzymają się o podłoża o wiele lepiej.

Podsumowując, nie zmieniłbym dawnego roweru na dzisiejszy i nie widzę żadnych jego zalet w stosunku do współczesnego poza niską ceną takiego wiekowego roweru kupowanego jako sprzęt używany.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śmiecisz w tym wątku, popisujesz się i mieszasz człowiekowi w głowie.

Nawiasem - przypatrz się uważnie. To rower bez amortyzatora. 

Edytowane przez wkg
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Gradoryz grubsza co do geometrii to się trzeba zgodzić tylko nie wiem czego ty wymagasz do miasta. Nie wiem też co proponujesz w zamian bo nawet w najtańszym Deca za prawie tysiaka dostaniesz jakiś szajs na 6 rz wolnobiegu a koła będą przykręcane na śrubę. A żywotność w mieszczuchu to raczej podstawa. Jak najmniej regulować a jak rower czasem spadnie czy się przewróci to nie trzeba biec do serwisu. A do 2 tys nikt nie wsadza współcześnie niczego powyżej jakiejś mieszaniny Altusa, Turneya a przy jakimś cudzie Alivio. Z czym do ludzi i jeszcze uginacz, który jest całkowicie zbędny jako pierwsza rzecz do wywalenia. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Może trochę przybliżę jeszcze jedną kwestię: mam pełną świadomość, że to nie rower wyposażony w osprzęt za 10 czy 20k, ale też takiego nie szukam. Po bardzo długiej przerwie wkręciłem się ostatnio w przemieszczanie na rowerze i chciałbym rozwinąć tę wkrętkę w nawyk – żeby (za rozsądne pieniądze, tj. w granicach ceny roweru z tematu) taka jazda była przyjemniejsza/bardziej komfortowa niż na przeoranej Alpinie Eco lub starym Victusie Mefisto, bo to jest płaszczyzna, od której startuję.

Porównawczo, czy np. któryś z poniższych rowerów z olx jest rozsądniejszą opcją (lepszy stosunek cena/jakość) niż pierwotnie wybrany Marin (chciałbym jakoś ułożyć sobie w głowie to, co tutaj przeczytałem):

https://www.olx.pl/d/oferta/rower-retro-mtb-trek-antelope-830-CID767-IDKgkTi.html/

https://www.olx.pl/d/oferta/rower-gorski-corratec-2005-cr-mo-tange-26-shimano-stx-rc-retro-mtb-CID767-IDKDfY0.html/

https://www.olx.pl/d/oferta/retro-mtb-univega-CID767-IDJocqX.html/

https://www.olx.pl/d/oferta/rower-mtb-retro-merida-sycamore-cr-mo-full-deore-oryginal-CID767-IDJlW7V.html/

Edytowane przez EiderSeek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Tyfon79 napisał:

Ale ty nie pytaj o podzielone zdanie tylko pytaj jak już kto z takim rowerem z tamtych czasów miał coś wspólnego.

Właśnie wczoraj wróciłem z Maratonów Kresowych (Janów k. Chełma), w których chyba już od 10 lat startuję na rowerze zbudowanym na bazie stalowego, chyba już ponad 20-letniego Bianchi. Rower ten kupiłem na zamojskiej giełdzie w 2009 roku, za bodajże 140 zł. Miał osprzęt Altus (chyba fabrycznie), nadające się do jazdy koła z wolnobiegiem, sparciałe opony, stalową kierownicę i ciężki mostek. Hamulce oczywiście canti. Rozmiar to 15 cali (rura podsiodłowa 38cm C-T, górna 54 cm C-C). Zamiast oryginalnego mostka (chyba 10 cm) mam obecnie przejściówkę na a-head i lekki mostek Pro XLT (130 mm), prostą kierownicę KCNC Rampant (60 cm), przerzutki XT (różnych generacji) piastę tylną XT (770). Napęd jest 3x7 (42/32/22, kaseta 11-28), z korbą Miranda na kwadrat (lekki Neco z aluminiowymi miskami i dodatkowymi uszczelkami). Miał być tani w użytkowaniu, a rozpiętość przełożeń mi wystarcza na wyżynne warunki. Także na szosie jest się na czym rozpędzić (42/11), pomagają wtedy długie rogi.

Z oryginału została tylko rama z widelcem i przedni hamulec. Oczywiście w części sporo włożyłem, ale nie żałuję i lubię ten rower. Jest zwinny i może trudny w prowadzeniu, ale też dzięki przemyślanemu doborowi części całkiem lekki. Z oponami na zdjęciu (Fast Fred 2.25  i Race King 2.2), z sakiewką, zapasową dętką i pompką, z licznikiem i koszykiem na bidon, no i z pedałami waży 11.9 kg.

Generalnie im grubsze opony, tym rower się stabilniej prowadzi, ma lepszą trakcję i mniej trzęsie, ale na zawody zawsze mam dylemat, czy lepiej lżejsze i cieńsze, czy jak największy balon, ale jednak trochę większa masa.  

Nie wiem dokładnie, ile waży rama, sam widelec około 1 kg.

W każdym razie na takich starych ramach cr-mo można zbudować naprawdę fajny rower, a komfort jazdy zwykle jest jednak większy niż w rowerach na tanich, topornych ramach aluminiowych, które realnie wcale nie są dużo lżejsze. 

Crossa mam na jeszcze starszej ramie Brennabor (rurki Tange cieniowane) i też nie żałuję zakupu ramy (tu kupiłem samą ramę z widelcem na allegro, niektóre części już miałem, inne dokupiłem). 

 

DSCF3543.JPG

DSCF3545.JPG

DSCF3546.JPG

DSCF3547.JPG

DSCF3548.JPG

Edytowane przez marvelo
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Podobna zawartość

    • Przez Emilo21
      Mam pytanie jaki rower wybrać do około 1000 zł ponieważ mój tata chce sobie kupić. Rower crossowy koła najlepiej 29. Rower byłby używany do dojeżdżania do pracy parę kilometrów. 
      Proszę o parę propozycji (oczywiście jak ktoś ma)
    • Przez lokopol2137
      Witam panowie i panie mam w pomysł myślę nad projektem ''Od rockridera do stuntera ,, mianowicie chciał bym wymienić parę rzeczy w tym rowerze takie jak amortyzatory,korbę,napędy i kiere mam budżet do 699 zł prosił bym o jakieś propozycje typu części które będą pasowały ogólnie o porady z tym związane z góry dziękuje 
      Ps rower to rockrider 340 roziar xs/s
    • Przez Avwn
      Witam, ostatnio wygrzebałem rower lecz jest problem z napędem, gry próbuje kręcić w drogą stronę łańcuch opada, więcej na dołączonym filmie.
       
      https://streamable.com/e3og65
    • Przez Olkaaa
      Witam. Sprawa wygląda następująco: bardzo słabo jeżdżę na rowerze. Kupilam rower i jest on dla mnie za wysoki. Przy wsiadaniu jedynie koniuszki palców zostają na ziemi a ja po Prostu boje się ruszyć. Siodelko obnizone na maksa.czy jest możliwe Skrocic trochę sztyca (mam nadzieje ze to poprawna nazwa) o kilka cm? Roweru nie mogę oddać a szkoda mi zeby stal. 
    • Przez Mroksu
      Cześć chciałem kupić rower MTB do jazdy po mieście i bezdrożach mam w planach pojechać także w góry świętokrzyskie i zastanawiałem się nad rowerem
      Kross Esprit 4 z 2020
      mój budżet to 2,800zł wzrost metr 65 a waga to 34kg
       
      Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi Pozdrawiam
       
       
       
       
       
       
       
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...