Skocz do zawartości

[Suntour Epixon] Przestroga


Rekomendowane odpowiedzi

W 2015 roku kupiłem amortyzator Epixon 29" QR9. Od tamtej pory przejechałem z nim może 2000-2500 km. Nie był szczególnie katowany, ponieważ ani nie jestem specjalnie dobrym jeźdźcem, ani nie używałem go specjalnie dużo w górach czy trudniejszym terenie, ani też nie jestem jakoś szczególnie atletyczny (ważę 83kg).

Kilka tygodni wymieniałem stare zmęczone hamulce Shimano BR-446 na Deore BR-615. Ponieważ miałem problem z dostaniem nowej tarcz 160mm na CenterLock, a do kompletu z nowymi hamulcami miałem adapter Shimano do tarczy 180mm z odpowiednio dłuższymi śrubami, zdecydowałem się przejść na tarczę 180 z przodu, co wg Suntoura jest dopuszczalne w tym modelu.

Od założenia tarczy 180 zrobiłem ok. 200 km, głownie po asfalcie. Jakież było moje zdziwienia jak wczoraj zabierając się za zaległy serwis widelca zauważyłem popękane mocowania zacisku.

Na razie nie widać pęknieć od wewnętrznej strony gwintów, ale przypuszczam że to tylko kwestia krótkiego czasu jak podczas hamowania wyrwie śruby z mocowań.

 

Chciałbym przestrzec tutaj osoby, który mają chęć porwać się na tarcze 203mm i więcej. Nie, tem amortyzator zdecydowanie nie nadaje się do tego. Na moim przykładzie widać, że nawet tarcza 180mm SH-RM70 ze zwykłymi żywicznymi klockami Shimano oraz zwykłym zaciskiem Deore to za dużo dla tego widelca.

 

Przy okazji zapytam czy do tego widelca da się dostać dolne golenie, żeby wrócić do tarczy 160 czy raczej nadaje się do kubła?

IMG_1622.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, TataFranka napisał:

Chciałbym przestrzec tutaj osoby, który mają chęć porwać się na tarcze 203mm i więcej.

O ile wiem to tam zalecane tarcze 185 mm, a Ty piszesz o 203mm ;) Patrzyłeś na dokumentację do niego?

Już pominę, że dokręcasz na czuja, potem piszesz o tym jaki to amortyzator zły?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem Epixona, tarcze 180, heble XT, pałowałem je zdrowo, nie działo się nic. Nie pamiętam ile na nim zjechałem, 12.000km? No i jak poprzednicy - pierwsza myśl - to nie wina amortyzatora, tylko dokręconych na pałę śrub.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda, że pękło ale i tak spróbował bym to zreanimować na kleju helicoil. Wywiercić większy otwór i na wkładce z klejem. Jak chcesz to popytaj u mechaników samochodowych bo na porządku dziennym są u nich takie zabawy. A sama przyczyna to na pewno nie rozmiar tarczy bo 180mm to taki standard. Czy dokręcałeś za mocno to sam wiesz. Równie dobrze może być kiepskiej jakości materiał i poszło. Nie ma co się rozwodzić nad rozlanym mlekiem tylko spróbować poratować sytuacje. 

Edytowane przez Tyfon79
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic nie było wkręcane na pałę. Ten stop jest bardzo miękki i za mocne dokręcanie zerwawałoby gwinty a nie rozsadziło całe sworznie.

5 lat jeździłem z tarczą 160, wystarczyło założyć 180 i dłuższa dźwignia w postaci dłuższych śrub i adaptera zniszczyła sworznie.

Może trafiłem felerny egzemplarz, a może jest to po prostu dość delikatny i kiepski produkt. Praktycznie od samego początku miał też lekki luz. Podobno wina wady fabrycznej ślizgów.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMHO kręcąc za mocno zawsze w pierwszej kolejności szlag trafi gwint w gównolicie z jakiego zrobione dolne golenie. Ale to też nie wina większej tarczy bo akurat w tym układzie podczas hamowania zacisk jest dociskany do widelca a nie wyrywany.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, skom25 napisał:

A jakich śrub użyłeś? Takich jak podaje specyfikacja Shimano?

Użyłem oryginalnych śrub Shimano dołączonych do adaptera.

Adapter ma ok. 15mm wysokości przy górnej śrubie i 9mm przy dolnej. Zacisk blokujący obracającą się tarczę oddziałuje siła tnąca na te śruby, a wiadomo ze dłuższa śruba to dłuższa dźwignia ( w tym przypadku działają na tej samej długości gwint).

Nie ma co sie rozwodzic, co sie stalo to sie nie odstanie. Widzialem, ze niektorzy sie zastanawiali tutaj nad zakladaniem tarcz 203mm i wiekszych. Uwazam, ze przy taki tarczach wystarczy jedno dobre hamowanie i po goleniach.

 

Czy do tego amortyzatora da się dokupić dolne golenie, zeby go przywrocic do stanu uzywalnosci i sprzedac? Cala reszta jest w stanie idealnym. Wczoraj zrobilem serwis i bebechy nie mają zadnych sladow zużycia. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Założylem tulejke typu Helicoil w górny gwint, żeby trochę go usztywnić. Pęknięcie nieznacznie się powiększyło, ale wygląda na to że zacisk się trzyma. Nie wiem tylko jak długo takie rozwiązanie posłuży.

 

Szukałem nowych lagów u dystrybutorów Suntoura i wygląda to tak:

- U polskiego dystrybura (EuroBike z Poznania) można zamówić za 449PLN, ale czas oczekiwania to około 370 dni!!! 🥺

- Suntour Europe ma na stanie we Francji lagi do XCR-32, które są kompatybilne z tymi od Epixona, ale mają ślizgi plastikowo-metalowe. Wg nich nie powoduje to większego tarcia czy zmiany w pracy amortyzatora. Nie wiem tylko jeszcze jaki byłby ich koszt, ponieważ żeby je kupić muszę załatwić najpierw żeby dystrybutor w UK (mieszkam w Anglii) je kupił, a poźniej poprosił jakiś sklep rowerowy żeby od tego dystrybutora kupił je dla mnie. Dość skomplikowane i mam obawy, że nie wyjdzie tanio.

- Mogę kupić w sklepie internetowym najtańszego XCR-32 na zwykłej sprężynie za około £90 i użyć go jako dawcę dolnych goleni, a resztę wypierniczyć.

- W jednym sklepie namawiają mnie z kolei na zakup nowego widelca RockShox Judy Silver za £190, twierdząc, że reanimacja Epixona nie będzie opłacalna, a RockShox jest znacznie lepszy.

Podjęcie decyzji utrudnia fakt, że mój rower to Cube Analog 29er z 2012 roku i z jednej strony nie chcę przeinwestować, z drugiej zaś chciałbym żeby były w stanie używalnym. Szkoda też wywalić sprawnego Epixona z powodu głupiego uszkodzenia.

 

Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weź Ty mi wytłumacz, jak niby Helicoil miał coś usztywnić, skoro pękło mocowanie a nie puścił gwint. To kompletnie nic nie usztywniło, a dodatkowo osłabiłeś mocowanie poprzez rozwiercenie. No chyba że wstawiłeś tam M5, ale wtedy prosisz się o urwanie śruby.

Igrasz z losem, tyle Ci napiszę. Nikt trzeźwo myślący by tego nie używał.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Górny gwint nie trzymał już dobrze. Wstawiłem tulejkę z gwintem wewnętrzym M6. Takie rozwiązania wbrew temu co myślisz są bardziej wytrzymałe niż oryginalny gwint który jest miękki jak gówno i przy każdym odkręceniu i przykręceniu zacisku jest go coraz mniej.

 

Dlaczego igram z losem? Jak nie wytrzyma to przecież puszczą śruby trzymające zacisk a nie rozpadnie się cały widelec podczas jazdy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko co ma wytrzymałość gwintu, do tego że rozłazi Ci się mocowanie?

Nom, puszczą, zacisk wkręci się w koło, a Ty zaliczysz mocną glebę. Jak będziesz miał szczęście, to skończy się na potłuczeniach. Gorzej jak będziesz na ruchliwej ulicy. Trochę wyobraźni...

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, skoro tak twierdzisz...

Nie żeby zacisk został na tarczy przy hamowaniu. A tarcza jest od strony szprych. Jak tam wpadnie, to zablokuje koło.

No ale to moja fantazja, miłej jazdy i więcej takich rozsądnych decyzji.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@TataFranka Kolego, coś mi się nie zabardzo chce wierzyć że to wina materiału dolnych goleni. Powiem ci to że miałem sytuację dokręcać ręcznie i dokręcać kluczem dynamometrycznym. Po dokręceniu śruby zacisku za pomocą klucza o sile jaką  wskazuje producent to próbując potem jeszcze ręcznie dokręcać to bez problemu udało mi się jeszcze zrobić pół obrota śruby i też uważałem to ze jest z czuciem

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Mod Team
7 godzin temu, TataFranka napisał:

gwint który jest miękki jak gówno i przy każdym odkręceniu i przykręceniu zacisku jest go coraz mniej.

Dlatego zamiast używać adapterów przelotowych, takich jak zastosowałeś, zdecydowanie lepiej zastosować taki typ:

adapter-do-hamulca-tarczowego-spencer-pm

Wkręcasz go w mocowanie amora raz, a potem zacisk już w adapter, dzięki czemu gwint w mocowaniu amora jest bezpieczny.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdę mówiąc boję się na to patrzeć a co dopiero myśleć o używaniu. Życie miłe. Wywal ten złom. 

Puści na stromym i tragedia gotowa. 

Edytowane przez wkg
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widziałem nigdy takiego adaptera ze 160 na 180. Takie rozwiązanie mam z tyłu i uważam, że jest niegłupie.

Na pewno wymienię ten widelec. Mam tylko mętlik w głowie, bo golenie od Epixona dostać jest trudno. Jeśli w ogóle możliwe.

O Judy Silver troche poczytałem i mam wrażenie, że jest to jednak chyba gorszy amor od Epixona - cieńsze nogi i w dodatku stalowe.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...