Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Chciałbym kupić sobie rower typu gravel. Mój aktualny rower to MTB Unibike Evolution 2009. Chciałem spróbować baranka i może zacząć trochę więcej jeździć na rowerze. Trasy to trochę miasto, trochę delikatnego lasku. Nic hardkorowego, ale jednak na rowerze szosowym nie chciałbym jeździć po korzeniach drzew w lesie. 

Mam tylko dwa wymagania. Musi być polskiej marki i mieć napęd 2x. Cena? Myślę, że 8 tysiące to takie maksimum, ale tak naprawdę wolałbym wydać około 6, bo w tej cenie jest na przykład Kross Esker 6.0, któremu niczego nie brakuje  Od dłuższego czasu robię już rozeznanie rynku, czytam fora, oglądam modele. Takie modele zwróciły moją uwagę:

-Kross Esker 6.0 wspomniany wyżej, Esker 4.0 (jedyny model, który można w ogóle aktualnie kupić bez problemów), Esker 2.0

-Accent Furious Pro

-Unibike Geos, który dopiero wchodzi na rynek i ma być w czerwcu

-Romet Aspre 2, ale to chyba model nie do kupienia

-Rondo Ruut AL1, ale mam wrażenie, że płacimy za markę. Jest droższy od powyższych, ale czy lepszy?

Rozstrzał cenowy jest dość duży, bo też zastanawiam się czy jest sens kupna roweru za 6 koła dla kogoś kto jak na razie jeździ sporadycznie. Z drugiej strony, możliwe że złapię bakcyla i zacznę jeździć więcej, a wtedy fajnie byłoby mieć rower przyszłościowy i sztywne osie na przykład.

Doradźcie coś :) Pewnie roweru i tak nie kupię dziś, bo ich po prostu nie ma, ale chciałbym już wiedzieć czego szukać :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rondo odkryło wreszcie napędy 2x? No coś takiego. Ale są za drodzy i to tak o jakieś 20%. A jakby to były normalne czasy to i 30%.

No ale można pisać, że to za drogie, tamto brzydkie, a siamto będzie za pół roku. A w praktyce na dzień dzisiejszy kup to co w ogóle uda Ci się upolować.

Ale bierz coś co ma hydraulikę, czyli nie Eskera 4.0.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ano chyba odkryło, ale siostrzane NS bikes chyba jeszcze nie odkryło. 

O jakiej hydraulice mowa? 

Rondo faktycznie chyba odpuszczę, aczkolwiek to też jeden z niewielu modeli, który jest dostępny. Na dzień dzisiejszy to właśnie jest chyba tylko esker 4 i 2, dlatego będę czekał w międzyczasie jeżdżąc na MTB. Tylko chcę wiedzieć na który model czekam.

O Unibike Geos i Accent Furious Pro w sumie niewiele wiadomo, bo to nowe modele, ale specyfikacja jest. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W przypadku Rondo czy cena w okolicach  7,7 k PLN jest taka szokująca? Obecnie nie widzę aby jaki kolwiek producent oferował tańszego grawela z taką dbałością o szczegóły. Wszyscy producenci z rowerami na hydraulice startują od 6,5 k PLN. 

Wasnie z tych wszystkich modeli z 1 postu, najbardziej kusiło by mnie Rondo.

Nie przesadzał bym też z tym że Rondo okopało się w napędach 1xx. Naped 2xx w gravelach to raptem tylko grx i to miał premierę ledwie w 2019roku.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, clavdivs napisał:

z taką dbałością o szczegóły.

Co rozumiesz przez tą dbałość o szczegóły? Bo to ładnie brzmi marketingowo ale tak konkretnie nic nie znaczy. Rower jak rower, nie wyróżnia się niczym co by tą cenę uzasadniało. Dodatkowo zastosowany napęd GRX400, choć sam taki mam i dla mnie jest zaletą to nie da się ukryć, że jest tańszy niż wyższe grupy.

 

24 minuty temu, clavdivs napisał:

Nie przesadzał bym też z tym że Rondo okopało się w napędach 1xx. Naped 2xx w gravelach to raptem tylko grx i to miał premierę ledwie w 2019roku.

Ale jednak inni producenci zawsze mieli w ofercie 2x, zanim GRX nastało. Może nie do końca dostosowane do tego typu roweru ale było.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rondo kosztuje więcej, a ma GRX 400. Esker 6.0 jest tańszy o ponad tysiąc złotych, a jest GRX 810. Do moich zastosowań myślę, że napęd szosowy też się sprawdzi. Aczkolwiek tiagra z eskera 4 z 46-36 z przodu trochę przeraża. Dlatego Eskera 4 odrzucam, ale jest jeszcze Esker 2.0.

I właśnie ten Esker 2 wydaje mi się też kuszącą propozycją. Wiem, nie ma podjazdu do tych droższych modeli, ale co tak naprawdę tracę? Sztywne osie, hamulce hydrauliczne, gorszy osprzęt. Może jednak dla początkującego wystarczy? Plus jest taki, że według allegro pewien sklep niedaleko mnie ma go na stanie. W cenie wyższej o 100 złotych, ale jest.

Loca Bikes widziałem, ale tutaj też 8 koła za GRX 400. Myślę, że można jednak taniej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Lotap napisał:

Loca Bikes widziałem, ale tutaj też 8 koła za GRX 400. Myślę, że można jednak taniej.

A wiesz ile części w rowerze jest poza osprzętem? Zdajesz sobie sprawę jakie są różnice np. w jakości wykonania ram? Koła? W loce masz je złożone przez wojczal bike a nie jakieś nołnejmy brandowane logiem dystrybutora roweru. Poza tym chciałeś "polskie" a nie jak najtańsze

 

11 minut temu, Lotap napisał:

ale co tak naprawdę tracę? Sztywne osie, hamulce hydrauliczne, gorszy osprzęt.

Czyli w sumie tracisz wszystko co najważniejsze w pełnoprawnym gravelu, na pewno bym za to 3800 nie zapłacił

Edytowane przez Mihau_
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tracisz jedną czy dwie zębatki na kasecie. Sztywne osie to szczegół, ale hydraulika to jednak fajna rzecz. A to niestety nie mtb i jakby Ci się zachciało to przeróbka tania nie będzie. 
No ale nie ma tak, że tylko tracisz, bo też zyskujesz. Konkretnie jakiś kilogram ;) 
http://www.rowerowawaga.pl/images/foto/zque9z_img_9115.jpg

Skoro masz budżet na coś dobrego, to nie baw się w półśrodki.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie zdaję sobie sprawy z tych różnic, dlatego pytam Was, bardziej obeznanych w temacie 😏

Mimo wszystko wydaje mi się, że jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości to marki popularne wygrywają. 

Ten Unibike Geos kosztuje 6100, a specyfikacja wygląda bardzo dobrze. 

@kipcior @Mihau_ Macie rację, eskera 2 odrzucam. Wybiorę coś z wyższej półki. 

Edytowane przez Lotap
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Lotap napisał:

Ten Unibike Geos kosztuje 6100, a specyfikacja wygląda bardzo dobrze.

Jedynym do czego można się przyczepić to pressfit. IMO niezbyt dobre rozwiązanie w rowerze do jazdy poza asfaltem ale poza tym ok

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to nie nastawiałbym się, że niedostępne obecnie rowery będą na czerwiec. Na przykład tutaj jest taka informacja:

https://allegro.pl/oferta/rower-gravel-unibike-geos-10417707942

Cytat

Według najnowszych informacji montaż GEOS-a jest przesunięty na początek września z powodu ograniczonej dostępności części do montażu

(znając realia panujące na rynku terminu tego też może się nie udać dotrzymać).

Nie ma możliwości zakupu roweru .Proponowana aukcja jest na zasadzie rezerwacji bez 100% gwarancji dostępności wybranego rozmiaru.

W przypadku zainteresowania lub uzyskania szczegółów dotyczących oferty prosimy o kontakt.

Prosimy o wyrozumiałość Ilość egzemplarzy jest mocno ograniczona.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, kipcior napisał:

Co rozumiesz przez tą dbałość o szczegóły? Bo to ładnie brzmi marketingowo ale tak konkretnie nic nie znaczy.

Ale jednak inni producenci zawsze mieli w ofercie 2x, zanim GRX nastało. Może nie do końca dostosowane do tego typu roweru ale było.

Moim zdaniem znaczy. Bo nie zastanawiasz się jaka opona ci wejdzie, czy łańcuch będzie tłukł w dolną rurę tylnego trójkąta i czy rower ma sztywną oś. Nie ograniczają się tylko do prostej grafiki typu popularny czerwony, szary, czarny i napis, tylko szukają czegoś wiecej i stosują sztukę użytkową. 

Trek w 2020 roku wprowadził GRX do Checkpointa, tak jak całkiem spora większość producentów. Rondo też stosowało korby 2rz w modelach bardziej szosowych przed 2021.

58 minut temu, Lotap napisał:

Rondo kosztuje więcej, a ma GRX 400. Esker 6.0 jest tańszy o ponad tysiąc złotych, a jest GRX 810. Do moich zastosowań myślę, że napęd szosowy też się sprawdzi. Aczkolwiek tiagra z eskera 4 z 46-36 z przodu trochę przeraża. Dlatego Eskera 4 odrzucam, ale jest jeszcze Esker 2.0.

I właśnie ten Esker 2 wydaje mi się też kuszącą propozycją. Wiem, nie ma podjazdu do tych droższych modeli, ale co tak naprawdę tracę? Sztywne osie, hamulce hydrauliczne, gorszy osprzęt. Może jednak dla początkującego wystarczy? Plus jest taki, że według allegro pewien sklep niedaleko mnie ma go na stanie. W cenie wyższej o 100 złotych, ale jest.

Loca Bikes widziałem, ale tutaj też 8 koła za GRX 400. Myślę, że można jednak taniej.

Rondo kosztuje wiecej, bo ma droższą rame. Nikt nie zamieni Ruuta na eskera gdy oba będą na tym samym osprzęcie.

Korba 46-36 w gravelu jest dość przyjemnym wynalazkiem.

Esker 2, też jestem zdania że wystarczy na początek, nawet jestem zdania że 1.0 wystarczy. Bez sztywnych osi, hamulce mechaniczne, gorszy osprzęt i też możesz mieć udany sezon rowerowy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@some1

No tak, ciekawe czy podobnie ma być z Eskerem 6 czy tym Accentem.  Jeśli miałbym kupować dziś, to chyba tylko Rondo coś ma na stanie. 

Może to nie jest taki głupi pomysł, ale jak widzę ilu kolarzy tyle opinii o tej marce. Nie powiem, rower krzyczy "premium" i nawet stronka internetowa wygląda na zrobioną z dbałością o szczegóły (ale tylko w języku angielskim). Mam dwie godzinki do dostępnego modelu od oficjalnego dystrybutora :)

@clavdivs

Nie no jasne, że nikt nie zamieni ruuta na eskera. Tak samo nikt nie zamieni Golfa na Leona, mimo że pod maską to jedno i to samo. 

@stpman

Ja wiem, że bardzo ograniczam się wybierając tylko polskie marki, ale to z patriotyzmu gospodarczego. Samochodu, telefonu czy komputera polskiej marki nie kupię, to przynajmniej rower mogę bez jakiejś znaczącej straty na jakości produktu ;) Tylko proszę nie wyciągać daleko idących wniosków, na marsze nie uczęszczam ;) 

Reasumując, zostaje mi chyba albo brać teraz Rondo Ruut AL1 2x (chyba jedyny dostępny model spełniający moje wymagania plus polecane przez Was hydrauliki) albo czekać nie wiadomo do kiedy na Esker 6? Accent widzę, że nie ma poparcia na forum, ale w sumie pewnie z nim też jest tak jak z Geosem. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszę w stanie wzmożonego podniecenia, bo przejechałem się po sklepach... i jest! Kross Esker 6.0 w moim rozmiarze. Ostatnia sztuka. Podobno przez cały poprzedni rok mieli tylko jeden egzemplarz.

Zarezerwowałem go sobie, więc chyba nikt mi nie wykupi. Teraz pytanie. Accent, Unibike i Romet odpada, bo nie ma. Zostaje ten Kross, Loca Bikes i Rondo.

Czy naprawdę uważacie, że warto dopłacić 1200 (Rondo) lub 1700 (Loca)? Co zyskam na tym? 

Wszystkie mają ramę alu i widelec karbonowy, te same hamulce, Kross ma nawet wyższą grupę przerzutek. Czy uważacie, że te droższe rowery są faktycznie lepsze od Krossa i cena jest w tych szczegółach, których nie ma w specyfikacji?

Chciałbym poznać Waszą opinię.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzi tutaj o osprzet a podejscie do klienta. Kross to moloch. Rondo taka srednia firma a loca to malafirma ktora nie pozwoli sobie na zla opinie. Ja bym sie tym tez kierowal. Loca ma fajne malowania. Nawet rozowe wstawki pasuja do meskiego roweru. Rondo jest za to sportowe. Co kto chce to bedzie mial. Loca podpowie jaka geometrie chcesz.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwestia czego oczekujesz. Faktem jest, że Kross ma właściwie wszystko co ma mieć i jak Ci wizualnie odpowiada to możesz brać i cieszyć się jazdą.

A tak sobie patrzę na tą Locę... Jakbym o nich wiedział rok temu to może nawet bym się skusił. Wybór malowania do mnie przemawia i jest to coś za co byłbym gotów dopłacić. Choć mnie się akurat udało znaleźć to co chciałem.
Ale fajnie to wygląda, choć mogliby większe zdjęcia dawać i nieco bardziej się do fotek przyłożyć
4604-dsc5984.jpg

4076-xz13aof8.jpeg

4690-dsc0088.jpg

4686-lava-1.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli Kross jest dostępny "od ręki", to -przy obecnym deficycie rowerów- nie ma się co wiele zastanawiać i wybrzydzać tylko brać, bo może skończyc się tak, że zostaniesz na przysłowiowym "lodzie".  Kross ma wszystko co gravel powinien mieć: sztywne osie, hydraulikę, gravelowe przełożenia.

W Rondo dopłacasz za coś, czego i tak pewnie nie wykorzystasz: widelec o zmiennej geometrii - czegoś takiego w ogóle bym nie chciał mieć.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Podobna zawartość

    • Przez Unbroken_reed
      Cześć, poznałem tę kategorię rowerów od podstaw dlatego że rok temu kupiłem sobie gravela - Silex 700 od Meridy, czyli naprawdę genialnego gravena za około 10000 zł, a udało mi się pojeździć między czasie na wielu różnych modelach. Od tych najtańszych jak Silex 200, po najdroższe karbonowe wersje. W materiale zawarłem kilka odpowiedzi na najczęściej stawiane pytania.
    • Przez zadra1965
      Sprzedam rower gravel Jamis Renegde rozmiar 58 , Osprzęt Claris 2x8 ,Stan roweru dobry + .cena 2300 zł

    • Przez Przekop.Waty
      Cześć wszystkim! zapraszam miłośników graveli oraz przyrody na wakacje w krainie szutrów, lasów, jezior i sielankowego klimatu! 
      Więcej informacji w wydarzeniu pod linkiem:
       
      https://www.facebook.com/events/880111192722238/?acontext={"event_action_history"%3A[{"mechanism"%3A"surface"%2C"surface"%3A"create_dialog"}]}
       
       
    • Przez Enver
      Witam podłącze się do tematu, aktualnie posiadam rower crossowy specjalized (modelu dokładnie nie pamiętam) kupiony za 1300 zł, rower był używany jako dojazd do pracy oraz na wycieczki (do 150km), szukam aktualnie czegoś lepszego, początkowo chciałem kupić szosę endurance ale ze względu na to że by mnie ograniczyła tylko do dobrej jakości asfaltu wybór padł na rower typu gravel. Będzie to mój jedyny rower, poprzedni sprzedam. Szukam gravela któremu bliżej szosie niż MTB, moje trasy to +- 70% asfalty, 30% szutry w żaden ciężki teren nie wjeżdżam. Rower będę używał głównie na wycieczki jednodniowe (200km+) jak i na kilkudniowe z backpakingiem oraz dojazd do pracy. Przeglądam rynek, fora od dłuższego czasu niestety przez ograniczoną ilość modeli ciężko gdzieś w sklepie stacjonarnym znaleźć kilka modeli żeby je wypróbować. Budżetu nie mam ściśle określonego mniej więcej 7000 zł, jeżeli warto dołożyć to też nie będzie większego problemu. Każdy sklep poleca tylko to co ma w ofercie a na resztę wypowiada się sceptycznie więc nie mam co się do końca na to powoływać. Na oku mam cannodale topstone 105 2020 ale zniechęciły mnie opinie o sklepie Greenbike a nigdzie indziej nie jest on dostępny, chciałem kupić Kross esker 6.0 2021 ale sklep Greenbike mnie skutecznie zniechęcił tym że ma osprzęt aż za dobry na taką cenę, proponowano mi również Kellys soot 50 2021, Specjalized diverge E5 Elite 2021. Ciekawie wyglądają rowery marki Rondo ale nie odpowiada mi do końca konfiguracja, myślę że najlepiej sprawdziłby się GRX 400/600 lub 105 na dwóch blatach, nie chce sytuacji że zabraknie mi przełożeń. Nie wiem czy Specjalized jest wart dopłaty względem Kellys, prosiłbym o opinie, oczywiście innych modeli nie wykluczam, czekam na propozycje. Chciałbym rowerem przed kupnem się przejechać, aktualnie jestem w Warszawie potem wracam do siebie na trójmiasto ale jak nie będzie takiej możliwości to też nie będzie większego problemu ponieważ planuje bikefitting. Podsumowując szukam wyprawowego gravela bez ściśle określonego budżetu, tyle ile warto tyle dam. Pozdrawiam
    • Przez moose_etc
      Bry  Googluję od dwóch dni i zaczyna mi się coś klarować, ale postanowiłam zasięgnąć opinii profesjonalistów  Więc tak. Całe życie jeżdżę bez amortyzatorów. W okolicach pierwszej komunii były "górale", które rozwalałam na wszystkich schodach jakie znalazłam w mieście, potem totalnym zbiegiem okoliczności przesiadłam się na turystyczną foltę ( coś w tym stylu, tylko że stalowa sprzed 15-20 lat http://folta.pl/pl/rowery/turystyczne/venda ), którą obecnie jestem zmuszona taszczyć na 4 piętro (i z 4 piętra) 2x dziennie, co z kolei skłoniło mnie do refleksji na temat tego jak by tu swój komfort życia nieco poprawić oraz trochę na temat moich preferencji sprzętowych.
      Zasadzając się na crossa, spróbowałam ostatnio unibike'a crossfire znajomego i choć wydawało mi się, ze potrzebuję roweru z amorkami, to po wypróbowaniu tego sprzętu w przestrzeni miejskiej mam wrażenie, że wolałabym jednak coś z mniejszą ilością bajerów może jednak cieńszych oponach. Moja folta ma opony 4cm szer.  i wydaje mi się, że może z pół centymetra mogłabym jeszcze zejść (czy można na 3,5 jeździć po utwardzanych leśnych?). No i same amortyzatory, jak doczytałam, w tym przedziale cenowym i przy moich gabarytach i priorytetach sprzętowo-wagowo-cenowych są raczej strzałem w płot...
      mam 161 cm wzrostu i ważę mniej niż 50kg, pewnie koło 48, może nawet mniej.
       
      Czego pragnę: 
      - możliwie jak najlżejszej aluminiowej konstrukcji, może być sztywna, bez amortyzatorów, nie musi być damska, choć nie mam uprzedzeń
      - dobrych hamulców, mogę dopłacić za tarcze (chociaż całe życie jeździłam nietarczach i raczej mnie nie zawodziły, z wdzięcznością przyjmę rady na temat tego, czy warto dopłacić za upgrade i czy to nie waży jakoś dużo dodatkowo(?))
      - trochę się nie znam, ale jestem skłonna zaryzykować tezę, że przednie przełożenie mogłoby dla mnie nie istnieć... nawet jeśli czasem jeżdżę pod górkę, to wolę raczej stanąć i przycisnąć niż bawić się w kołowrotek na najwyższych przełożeniach. Przywołajcie mnie do porządku proszę, jeśli gadam głupoty
      - geometrii raczej bardziej w stronę sportowej niż fotela, moje najczęstsze wycieczki to max 2h jazdy jednym rzutem i nie muszę być wyprostowana, czerpię pewną przyjemność dobrze funkcjonującej aerodynamiki.
      - raczej nie baranek, chyba nie umiem tego obsługiwać (czy może warto spróbować gravela?)
      - koła. no właśnie, nie bardzo wiem co z kołami.  Tereny: asfalt (to by było proste-szosa/fitness), ale też chodniki (wiadomo jakie u nas są) szutry i utwardzane drogi quasi-leśne. Dobrze panuję nad rowerem, wolę raczej okazjonalnie pomęczyć się w dołkach z piaskiem z cieńszą oponą niż szarpać na co dzień z rowerem dedykowanym do poruszania się po bagnach
      - mile widziany jakiś delikatny bagażnik pod lekką sakwę (bidon, kocyk, bluza) i błotniki w komplecie , ewentualnie możliwość dokręcenia ww. akcesoriów
       
      Nie musi wypełniać budżetu, jeśli nie jest to konieczne przy powyższej "specyfikacji" (choć może). Nie musi być też nowy i piękny (choć przyjmuję taką opcję ) 
      Lubię kolory niebieski/zielony/czarny w dowolnych konfiguracjach  (przepraszam ^^') 
      Póki co jedyną opcją, którą odnalazłam w internetach jest to: 
      https://www.marinbikes.com/pl/bikes/2021-presidio-1 czy ktoś na tym jeździł? 
      czy może ktoś ma jakieś pomysły/sugestie?
      pozdrowienia
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...