Skocz do zawartości
Dareios

[Przestroga] Przejście dla pieszych na DDR

Rekomendowane odpowiedzi

Dareios

Witam

Chciałem poruszyć temat przejść dla pieszych na drogach dla rowerów. Nie wiem jak sytuacje wyglądają w innych miastach, ale w moim mieście w wielu miejscach można spotkać prawidłowo wyznaczone (bo ze znakiem pionowym - to on wyznacza przejście dla pieszych), w pełni obowiązujące przejścia dla pieszych na DDR. Takie jak na załączonym zdjęciu.

Sytuacja prawna jednak znacząco różni się od tej którą mamy w przypadku przejścia dla pieszych ja jezdni. Otóż w ustawie mamy Art. 14. pkt. 1 lit a, który dokładnie brzmi tak:

Cytat

Art. 14. Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię:

a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

Brzmienie tego przepisu sprawia, że nie ma on zastosowania w przypadku drogi dla rowerów, ponieważ nie jest ona jezdnią, ani jezdni nie posiada. Tak więc nie ma przepisu, który by zakazywał pieszemu wejść na przejście wprost pod nasze koła (oprócz art. 3, ale on zawsze obowiązuje zawsze i każdego - nas też). Sytuacja pieszego podczas przechodzenia przez przejście dla pieszych na drodze dla rowerów jest praktycznie analogiczna do rowerzysty wjeżdżającego na przejazd dla rowerów. Analogiczny przepis dla rowerzystów (art. 33 ust. 4) został bowiem uchylony w 2011 roku, co sprawia że możemy wjechać ot tak na przejazd licząc na to, że ktoś ustąpi nam pierwszeństwa (co oczywiście nie zwalnia nikogo z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności). 

Chciałem abyście o tym pamiętali, żeby na przyszłość gdy dojdzie do wypadku nie było tłumaczenia "a bo on wtargnął". 

pdp.jpg

Edytowane przez Dareios

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

Ja generalnie uchodzę tutaj za tego agresywnego, co to wszystkich chce bić i w ogóle ;) ale widząc kogoś przed przejściem - czy jadę rowerem, czy autem - zawsze się zatrzymuję lub chociaż zwalniam umożliwiając przejście.

Edytowane przez TheJW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dareios

Ja też, ale chodzi o to aby zdawać sobie z tego sprawę. Tymczasem gdy jeżdżę po takich DDR to widzę że większość jednak chyba nie widzi różnicy między PDP na jezdni i na DDR

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MaxCava

Czysta ciekawość. Jesteś prawnikiem, to Twoja interpretacja przepisów ?

Czy takie Januszowe czytanie przepisów ?

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dareios

Nie opieram się na swojej interpretacji tylko na tym co jest napisane w obowiązujących aktach prawnych. Nie jestem prawnikiem, ale to niczego nie zmienia - zarówno interpretacje prawnika jak i nie-prawnika są tak samo (nie)wiążące. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker
W dniu 5.09.2020 o 18:08, Dareios napisał:

bo ze znakiem pionowym - to on wyznacza przejście dla pieszych

 

W dniu 5.09.2020 o 18:08, Dareios napisał:

ani jezdni nie posiada

Podstawa prawna? Cokolwiek na czym opierasz te tezy?

Przedstawiasz tutaj mocne stwierdzenia ale w żaden sposób ich nie podpierasz. Jeżeli to nie są twoje przemyślenia, to chociaż daj źródło, gdzie te przepisy analizują.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dareios

Przepraszam, że po czasie, ale powiadomienia trafiały mi do spamu. Fakt, mogłem podać podstawę prawną, ale nie chciałem w pierwszym poście dawać takiej litanii jak tutaj. Założyłem więc, że wyjaśnienie podam dopiero jak ktoś dopyta.

 

Odnośnie znaku pionowego wyznaczającego przejście dla pieszych to wynika to z Rozporządzenia o szczegółowych warunkach technicznych dla znaków i sygnałów drogowych, załącznik 1, pkt 5.2.6.3

Cytat

Znak D-6 należy stosować przy wszystkich przejściach dla pieszych. 

[...]

Jeżeli nawierzchnia jezdni nie nadaje się do umieszczenia znaku poziomego oznaczającego przejście dla pieszych, a istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, umieszczając je po obu stronach drogi.

Wynika z tego, że przepisy rozporządzenia dopuszczają występowanie znaku D-6 bez znaku P-10, a nigdy odwrotnie. Jest to jak najbardziej racjonalne - w niektórych warunkach atmosferycznych znaków poziomych może nie być widać. Co w takiej sytuacji? Nocą posypie śnieg i przejścia dla pieszych już nie ma? Zauważ, że nie jest to wyjątek - w Polsce żadne znaki poziome nie decydują o pierwszeństwie (zarówno linia bezwzględnego zatrzymania P-12 i warunkowego P-13 wyznaczają jedynie miejsce zatrzymania wynikającego ze znaków pionowych).

 

Natomiast co do kwestii DDR i jezdni to wynika to z ustawy - ustawodawca odróżnił w wielu przepisach PoRD jezdnię i DDR jako dwie różne części drogi:

Cytat

 

Art. 2

1) droga – wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów...

5) droga dla rowerów – [...] droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego;

5a) pas ruchu dla rowerów – część jezdni przeznaczoną do ruchu rowerów w jednym kierunku, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;

11) przejście dla pieszych – powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych,

 

 

Cytat

 

Art. 17. ust. 1. pkt 3a)

Włączanie się do ruchu następuje [...] przy wjeżdżaniu:

3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów...

 

 

Cytat

 

Art. 27 ust. 1a

1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.

 

 

Ustawodawca rozróżnił jezdnię od DDR, nadał im odmienne definicje oraz odmiennie zdefiniował obowiązki (art. 33 ust. 3. pkt 1 - zakaz jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu), to nie można zakładać, że miał na myśli to samo. Jest to jedna z reguł wykładni prawa, o której wspomniał SN w wyroku w innej sprawie, ale zasady interpretacji są takie same:

Cytat

 

SN III KK 109/12

Próba interpretacji utożsamiającej zasady obowiązujące przy wykonywaniu manewru skrętu w lewo z tymi, które w ustawie odniesiono do manewru zmiany pasa ruchu narusza też istotną dyrektywę wykładni sprzeciwiającą się przypisywaniu na gruncie jednego aktu prawnego tego samego znaczenia różnym terminom ustawowym (por. J. Wróblewski: Rozumienie prawa i jego wykładnia. Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1990, s. 79).

 

 

 

Inne akty prawne również wyraźnie rozdzielają DDR od jezdni. Np rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych:

Cytat

 

§91 ust. 2.

2. Znak P-23 „rower” oznacza drogę dla rowerów, pas ruchu dla rowerów lub śluzę dla rowerów...

 

 

Oraz wcześniej wspomniane Rozporządzenie o szczegółowych warunkach technicznych dla znaków i sygnałów drogowych, załącznik 2 pkt 5.2.9.1

Cytat

 

Na drodze dla rowerów znak P-23 stanowi uzupełnienie znaku pionowego C-13 „droga dla rowerów” i umieszcza się go na początku tej drogi, bezpośrednio za każdym skrzyżowaniem oraz za miejscem doprowadzającym ruch rowerowy do tej drogi.

Na pasie ruchu dla rowerów znak P-23 stosuje się samodzielnie lub jako uzupełnienie łącznie ze znakiem F-19 „pas ruchu dla określonych pojazdów” wskazującym pas dla rowerów...

 

 

Przypominam, że pas ruchu dla rowerów występuje tylko i wyłącznie na jezdni. Tak więc funkcja znaku P-23 zależy od tego na jakiej części drogi go zastosowano. W zasadzie gdyby DDR posiadała jezdnię to nie byłoby żadnego powodu aby rozróżniać drogę dla rowerów i pas ruchu dla rowerów, a samo istnienie znaku C-13 nie miałoby sensu - wystarczyłby P-23.

 

Edytowane przez Dareios
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chrismel
W dniu 5.09.2020 o 18:08, Dareios napisał:

Nie wiem jak sytuacje wyglądają w innych miastach

W Warszawie wyglądają tak że boję się zatrzymać w sezonie żeby przepuścić pieszych. 2 lata temu rowerzysta który był za mną wjechał w 3 dziewczynki które weszły na pasy widząc że się zatrzymuję. W zeszłym roku w identycznej sytuacji staranował matkę z malutkim dzieckiem. Na szczęście dziecko prowadziła prawą ręką i cały impet uderzenia poszedł w kobietę. Czasami odnoszę wrażenie że jazda na rowerze poprawia zdrowie fizyczne ale sieje spustoszenie w mózgu. Wystarczy popatrzeć na filmiki na YT, na przykład ten: https://www.youtube.com/watch?v=0OC_AXQYjdE

Zakładam że na forum są sami doświadczeni rowerzyści którym jazda na jednośladzie nie wyżarła szarych komórek ale zwracajcie uwagę innym którzy zachowują się w taki sposób że nawet nie chce mi się tego komentować. No i pamiętajmy że inni też mogą popełnić błąd. Czyli zasada ograniczonego zaufania. Poniżej film instruktażowy :): 

https://www.youtube.com/watch?v=gTEOjA6Rt8E

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

Ostatnio z braku pomysłu na trening i słabych warunków w lesie wybrałem się na "industrial" przez Warszawę. Dziękuję - długo już tam nie pojadę rowerem. Jak te barany jeżdżą, to się w głowie nie mieści... Światła? Jakie światła? DDR, skrzyżowanie, pierwszeństwo? Ale to mnie nie obowiązuje, mam rower z barankiem (i to niekoniecznie szosę...). W pewnym momencie czułem się naprawdę dziwnie stojąc sam na czerwonym świetle, gdy wszyscy inni sobie ot tak pojechali i przeszli - tak, piesi nie są lepsi.
Zresztą nie tylko w mieście tak jeżdżą. Szosowcy na trasie Wilanów-Gassy-Góra Kalwaria też dają niezłe popisy. Tam samo ci jeżdżący przez Konstancin, chociaż to w większości te same pedalarze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker
1 godzinę temu, chrismel napisał:

Wystarczy popatrzeć na filmiki na YT, na przykład ten:

Większość to Rosja - inny świat ;)

@TheJW

Moja pierwsza wizyta w Paryżu, to szok kulturowy. Czekam na zielone przed przejściem, a tubylcy masowo walą na czerwonym.
Jak nic nie jedzie, to na bocznych drogach nikt tam się nie przejmuje czerwonym.
Inna sprawa, że kierowcy się zatrzymują na czerwonym, nie ma późnego żółtego. Ba tam praktycznie nie ma czegoś takiego jak czas ewakuacji/międzyzielony. Jak samochody dostają czerwone, to piesi praktycznie od razu mają zielone.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×