Skocz do zawartości
ironman2015

[Kolano] Ból prawego kolana z boku

Rekomendowane odpowiedzi

ironman2015

Witam 1.5 miesiąca temu podczas jechania rowerem mtb w Góry Sowie na 40 km zacząłęm odczuwać ból w prawym kolanie (z boku część zewnętrzna)Zbagatelizowałem to i jechałem dalej ból tylko się nasilał a ja jechałem,pchałem rowerem na Żmija,kalenicę itp,Po kilku km zorientowałem się że mam tą samą kontuzję co miałem rok temu tyle że w tedy była to lewa noga( wyleczenie jej zajęło mi aż  (6-7 miesięcy)do domu miałem 55 km a ja kombinowałem trochę pchałem rower trochę jechałem,z górki to wiadomo sam rower jedzie.Po płaskim pedałowałem tak jakby 1 nogą brak (spd) jechałem 10 km /h.Jak byłem w zeszłym roku u ortopedy to nawet mnie nie zbadał,dopiero jak zwróciłem mu uwagę to zerknął na noge ale wypisał mi tylko skierowanie na rtg.Wkurzyłem się i więcej do niego nie poszedłem(i po 6 mies samo przeszło)Teraz chciałbym jak najszybciej wyleczyć nogę.Jestem typem gościa co jeździ po górach mimo że mam 105kg wagi ale to same mięśnie gdyż 18 lat ćwiczę na siłowni.Pewnie wielu z was miało taki ból od zewnętrznej strony z boku kolana, bardzo bym prosił byście się podzielili informacjami co to może być jak długo to się powinno leczyć (samo i w przypadku zabiegów fizjo itp) Dziś chciałem się przejechać tak kontrolnie i na 20 km ból i z nowu pchanie roweru do domu i 10 km na h jechanie.Wiem że ortopeda to mało który mi pomoże i trzeba by było się udać do dobrego fizjoterapeuty,ale ile czasu tak normalnie powinno to się leczyć?Noga nie jest ani spuchnięta ani nic tylko boli podczas pedałowania.Proszę o rady i podzielenie się doświadczeniem przeżycia i leczenia takiej kontuzji.Siodełko jest obniżone już o 13 mm od czasu kiedy doznałem kontuzji prawej nogi więc przynajmniej wiem że to przeciążenie a nie źle ustawione siodełko(3 lata jeździłem ) i nie był żadnych wcześniej problemów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW
Napisano (edytowane)

Ja bym raczej podniósł siodełko, bo im niżej, tym kolana właśnie bardziej obciążone. :)

Miałem podobną kontuzję po upadku i czułem ból przez kilka dni zawsze po intensywnej jeździe na szosie, gdzie miałem ciut za nisko siodełko. Gdy wsiadałem na MTB - ból mijał jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki (a przecież tutaj siły oddziałujące na stawy są jeszcze większe). W moim przypadku badania u ortopedy, USG i konsultacja z fizjoterapeutą nie wykazały niczego niepokojącego w kolanie, więc wiedziałem, że to musi być coś z ustawieniem któregoś roweru.

Tak czy inaczej do specjalisty powinieneś się udać, bo za jakiś czas może być za późno...

Edytowane przez TheJW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ironman2015
Napisano (edytowane)

TheJW Siodłeko obniżyłem z tego względu że wcześniej było ustawione za wysoko bo jak jeździłęm to tyłek mi tańczył na boki,widziałem na nagraniach na swoich filmach

Edytowane przez durnykot
Za duża czcionka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Looser

nie skupiałbym się tylko wysokości siodełka, siodło musi być odpowiednio wysunięte, żeby kolana miały odpowiednią pozycję, może być potrzebna sztyca z offsetem lub bez niego,  długość mostka też mogą ulec zmianie jak pozmieniasz przy siodle, pytanie też czy ramiona korby mają odpowiednią długość do wzrostu/długości nogi.

żeby wiedzieć ile i jak to się leczy to sugeruję kontakt z ortopedą i usg, tak to możemy wróżyć, np. znajomy leczył podobną kontuzje około roku różnymi zabiegami
a fizjo to jak już będziesz wiedział co Ci dolega

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
safian
9 godzin temu, ironman2015 napisał:

Proszę o rady i podzielenie się doświadczeniem przeżycia i leczenia takiej kontuzji.

Idź do lekarza zamiast kombinować. 

U mnie to była chondromalacja + mała torbiel Bakera. Też ból po bokach obu kolan. Z grubsza skończyło się na fizjoterapii i roku bez jazdy na rowerze, aczkolwiek w moim przypadku ból był na tyle nasilony, że nawet wciśnięcie pedału sprzęgła w samochodzie było niemożliwe. Tak czy inaczej bez wizyty u ortopedy i pewnie RTG się nie obejdzie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Robert2204

Może być łąkotka, idź do porządnego specjalisty. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ironman2015
Napisano (edytowane)

W mojej okolicy nie ma dobrego lekarza niestety(Rok termu byłem to nawet nie zbadał nie obejrzał mojej nog), a ja teraz jestem nieubezpieczony nawet.Jestem w trudnej sytuacji.Czyli co muszę znów poł roku się męczyć i ograniczyć rower do jazdy max 20 km.Ale jak tu podnosić ciężary hm,robie przysiady nie czuję bólu nawet przy ciężarze 190kg,.Tydzień temu jechałem 8 km w tempie cały czas 27-30 km/h i nioc zero bólu.Myslicie  że mogę tak raz w tygodniu jeździć 7 km rozgrzewka a potem pocisnać do 30km na h?przez nastepne 7km? 2 sprawa,skoro przez 3 lata jeździłem w góry po 100km na trasie i nie miałem problemów z kolanami to uważam że nie ma co zmieniać w ustawieniach siodełka itp bo jeśli pozycja była by zła to w tedy też kolana by bolały ,a tak nie było.

Edytowane przez ironman2015

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
safian

Ale jakiej odpowiedzi się spodziewasz? Że ktoś Ci napisze konkretne rekomendacje, czy możesz jeździć rza w tygodniu 20km, albo 3x po 15km? Zresztą nawet ktoś z podobnymi objawami może mieć zupełnie inny problem, także w temacie zdrowia nie możesz polegać na opinii przypadkowych ludzi w internecie, chyba że zdrowie nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia.

Skoro założyłeś temat na forum to można tylko domniemywać, że problem jest poważniejszy i tylko wizyta u wykwalifikowanego specjalisty może pomóc, tym bardziej jeżeli wykluczasz złą pozycję/buty itp. Wydaje mi się również, że przy przysiadach biomechanika ruchu jest jednak inna niż podczas pedałowania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ironman2015

Safian chciałem po prostu usłyszeć opinie innych ludzi którzy mieli podobny problem jak ktoś inny walczył z taką kontuzją jak długo się leczył itp.Skoro biomechanika ruchu w przysiadach jest inna niż podczas pedałowania to można je trenować ale z głową ?Całkiem z treningu nie zrezygnuje nie dam rady żyć bez ztrenowaniaP)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
safian

No i właśnie dlatego powinieneś skonsultować się ze specjalistą. Jeśli teraz nie zadbasz o kolana to za rok, albo za 2 może być za późno na cokolwiek.

Tak jak pisałem - ja przez 2 schorzenia miałem cały sezon bez roweru (a w zasadzie nawet 1.5 sezonu), tyle że w moim przypadku ból był na tyle silny, że nie mogłem kręcić nawet bez obciążenia. Ortopeda, RTG, diagnoza o której pisałem wcześniej. Potem kilka miesięcy u fizjoterapeutów i od kilku sezonów jest już ok, jednak teraz szczególnie zwracam uwagę na kolana i w momencie pojawienia się bólu natychmiast odpuszczam, szczególnie przy treningach siłowych.

Z drugiej strony trudno mówić o walce z kontuzją w momencie, kiedy nawet nie wiesz czy/co Ci dolega :p

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arek_wro
7 godzin temu, ironman2015 napisał:

skoro przez 3 lata jeździłem w góry po 100km na trasie i nie miałem problemów z kolanami to uważam że nie ma co zmieniać w ustawieniach siodełka itp bo jeśli pozycja była by zła to w tedy też kolana by bolały ,a tak nie było.

To niekoniecznie jest właściwy wniosek. Mogłeś mieć źle ustawiony rower, problem mógł narastać i objawić się dopiero teraz kiedy pogłębiły się zmiany. Objawy pasowałyby do syndromu pasma biodrowo-piszczelowego. Niezależnie od wizyty u specjalisty możesz zacząć się rolować jeżeli tego nie robisz. 

https://www.praktycznafizjoterapia.pl/artykul/syndrom-pasma-biodrowo-piszczelowego-jako-uraz-przewlekly-w-kolarstwie

 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MaxCava
23 godziny temu, ironman2015 napisał:

W mojej okolicy nie ma dobrego lekarza niestety(Rok termu byłem to nawet nie zbadał nie obejrzał mojej nog), a ja teraz jestem nieubezpieczony nawet.Jestem w trudnej sytuacji.Czyli co muszę znów poł roku się męczyć i ograniczyć rower do jazdy max 20 km.

Nawet gdyby to było forum lekarzy to i tak nikt  Ci diagnozy nie postawi online. Czemu jesteś tak uparty i nie rozumiesz tego co Ci wszyscy mówią. Wiem, że jest XXI wiek, ale medycyna jeszcze tak do przodu nie poszłaby na forum i to rowerowym wystawiać diagnozy i zalecenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Zamykam temat.

Autor niech się uda do lekarza specjalisty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×