Skocz do zawartości
atmed

[szosa] Pierwsza szosa tarmac 2021 vs emonda 2021 30 tys.

Rekomendowane odpowiedzi

atmed

Witam,

Będę kupować w tym roku mój pierwszy rower szosowy. Cały czas zastanawiam się do którego roweru będzie mi bliżej. Oglądałem już nowe treki SLR i coś w nich mi brakuje, chyba zbyt wyglądaj grailowo. Będe czekać jeszcze za nowym Tarmackiem. Zastanawiam się co różni te rowery? Do czego bardziej się nadają?  Naczytałem sie o różnicach, że tarmac bardziej agresywny lepiej tnie powietrze, sztywniejszy, mniej wygodny, ale czy rzeczywiście coś ich tak naprawdę różni? Chyba  róźnic nie ma zbytnio jak są używane przez kolarzy zawodowych do pokonywania tych samych tras.  Drugie pytanie, czy geometria jest podobna czyli np w treku będę brać 56 to czy spec tez 56? Każdy mówi żeby udać sie do salonu to tam doradzą mi ramę. Byłem u speca, oglądałem tarmacki z 2020 to pan stwierdził że 56, byłem w treku to też mówił że przy 180 cm to tylko 56 lub jak chce bardziej kanapowo to 58. Niestety porady bardzo słabe. Chce rower za 30 tys a wszedzie tylko pytaja się o wzrost i na podstawie tego doradzają rower, nikt nawet nie spytał się o przekrok. Oczywiscie wszędzie można usiąść na rower tylko co to mi da jak ja nawet nie wiem jak zmienia się biegi(tzn. wiem z filmów yt).

 

Do czego będę używać rower? Do wszystkiego, czyli długie trasy +100km+200km+300km, bardzo dużo krótkich tras tak około 50km, pewnie jakieś ustawki i być może w przyszłości jakiś triatlon.

Moja sylwetka: dobrze zbudowany tzn. całe życie siłownia , ostatnie 2 lata bardo dużo jazdy na rowerze MTB.

Parametry: wzrost 180cm, przekrok 86cm, waga 90kg  

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Chociemir
Napisano (edytowane)
Przy takiej kwocie i pierwszym rowerze szosowym chyba warto odżałowć kilkaset złotych na fitting przed zakupem:
"Czy mogę dokonać pomiarów przed zakupem roweru – urządzenie RETUL MUVE

Retul MUVE – jest niezwykle wyrafinowanym systemem do ustalania pozycji na rowerze w oparciu o wzajemne, przestrzenne relacje pomiędzy punktami kontaktu kolarza z rowerem: siodłem, pedałami i kierownicą. Umożliwia również budowę „wirtualnego” obrazu docelowego roweru w oparciu o geometrię dostarczoną przez producentów ram i komponentów. W ten sposób możemy odbyć przejażdżkę i ustawić pozycję na rowerze, który dopiero planujemy zakupić oraz ustalić wielkość ramy, długość i kąta mostka, długość ramion korbowodu oraz wspornika siodła jeszcze przed zakupem roweru. Ten system daje 100% gwarancję kupienia dobrej wielkości ramy oraz ogranicza koszty związane z zakupem niewłaściwych akcesoriów".

Edytowane przez Chociemir

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1415chris

To co na pewno mozna doradzic, to przy tych rowerach i twoim wzroscie zapomnij o rozmiarze 58. A z kimkolwiek, kto bedzie ci mowil, ze taki rozmiar moze byc dla ciebie dobry, zakoncz rozmowy okolorowerowe. 

Przypuszczam, ze wiekszosc ludzi w tym wzroscie skonczy na 56 ale rownie dobrze mozna przymierzyc sie do rozmiaru 54. Wszystko zalezy od finalnej pozycji, jaka sie chce osiagnac. Malym problemem jest tu fakt, ze jest to twoj pierwszy rower i rozumiem, ze nie masz za bardzo odniesienia co do swojego ustawienia na rowerze szosowym. Przy takim budzecie polecalbym dobry bike fitting i to nie pod jakis konkretny rower ale taki, ktory ci podpowie w jakiej pozycji, na dzien dzisiejszy powinno jezdzic ci sie najlepiej. Po takim fittingu bedziesz mial swoje cyferkowe parametry, ktore pozwola tobie albo innym odniesc sie do konkretnych geometrii rowerow. 

Odnosnie rozmiaru to tyle, wiecej nic sensownego raczej sie nie doda.

Te rowery sa podejsciem do tego samego tematu przez dwoch roznych producentow, wiec masz bardziej zawezony wybor. W przypadku Treka, zaczalbym od suportu ale w tym modelu wprowadzili juz nowy T47, wiec skupilbym sie na estetyce, bo osprzet bedzie podobny w obu rowerach. Moze rowniez okazac sie, ze pod wzgledem geometrii, jeden bedzie bardziej odpowiedni od drugiego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrisK

@atmed bez urazy ale jak przychodzi do sklepu gość chcący kupić pierwszą szosę za taką kasę i nie wie jak zmieniać biegi... NIKT nie traktuje go poważnie.
Powody są proste. Po pierwsze mają ludków oopowiadajacych co kupią i za ile masę, ale mało który z nich coś kupuje albo kupują relatywnie tanio.
Po drugie trudno z Tobą poważnie rozmawiać o temacie jak nie masz pojecia czego naprawdę chcesz i potrzebujesz, bo najnormalniej nie jeździłeś na tym typie roweru. 
Po trzecie jesteś idealnym przykładem jelenia, któremu można wcisnąć coś co leży a nie chce się sprzedać.  I nie obraź się, ale to nie przytyk a fakt. Nie znasz się i jak trafisz na dobrego sprzedawcę to Ci wciśnie każdy leżak spełniający pewne wytyczne. Jak będziesz miał szczęście będzie Ci pasował jak nie to kupisz coś za dużego albo za małego.

Może przy takim budżecie warto by było pożyczyć sobie kilak rowerów i sprawdzić czym to się je?  Albo wprost kupić coś tańszego nauczyć się czego chcesz i tak naprawdę potrzebujesz i dopiero zainwestować w sprzęt za xx tyś.

Nie przyglądam się specjalnie rowerom powyżej 10k , ale odnoszę wrażenie, że jak chcesz rower do wszytskiego to możesz źle kupić przekraczajac pewien budrzet bez ugruntowanej wiedzy bo tam zaczyna się specjalizacja. Triatlon i rower do tłuczenia dystansów to jakoś mi nie idzie w parze. 50 i 300km to też inne tematy. Na 50 możesz jeździć na czymś szybkim i nie koniecznie wygodnym na 300 fajnie, żeby to było wygodniejsze, bo będziesz miał do tego tyłek przyklejony ładnych kilka godzin.  a nie 1,5 czy dwie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123

O dobry temat, niezle sie zapowiada, za rok bedzie na sprzedaz fajny rower za 2 dyszki z przebiegiem 300km ;-))) 

Tylko papierow nie zgub, to łatwiej odsprzedasz. 

  • +1 pomógł 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pinok

Ja swoją pierwszą szosę sprzedałem po 2 miesiącach, to może nie będzie trzeba czekać roku :D

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123

To bierz 58cm, tylko place max 50% za uzywke :-pp 

Ps reach wiekszy niz 399mm i odpadam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mihau_

Jakby coś to też się piszę, ale musiałbyś czegoś włoskiego poszukać bo rowerowego volkswagena nie biorę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
atmed

@cinol123 Zmartwie was ale w życiu jeszcze nic nie sprzedałem. Wracając do tematu, która szosa będzie bliżej moich preferencji? wiem że to trochę wróżenie z fusów no i właśnie z tych fusów będę musiał się na coś zdecydować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123
Napisano (edytowane)

No to nie ma sie co szczypac, dosyp troche monet i bierz colnago c64 disc.

a jak sie nie sprawdzi to odkupie ;-)

Edytowane przez cinol123

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mihau_
Teraz, atmed napisał:

@cinol123 Zmartwie was ale w życiu jeszcze nic nie sprzedałem. Wracając do tematu, która szosa będzie bliżej moich preferencji? wiem że to trochę wróżenie z fusów no i właśnie z tych fusów będę musiał się na coś zdecydować.

Do scigania tarmac, do toczenia się emonda

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrisK
Napisano (edytowane)
Teraz, atmed napisał:

Wracając do tematu, która szosa będzie bliżej moich preferencji?

Przecież Ty nie masz preferencji, bo nawet na szosie nie siedziałeś dobrze.  To jak mamy Ci doradzać? 
Poza tym na podstawie czego? Wzrostu?
Koledzy delikatnie dają Ci do zrozumienia, że błądzisz albo grasz w totka, ale widze, że nie załapałeś.
Po pierwsze nie wykorzystasz od razu zalet takiego roweru po drugie szanse, że trafisz nim w to co potrzebujesz są marne. Jak nie trafisz to albo będziesz się przekonyawł bardzo mocno ze jest ok albo... Sprzedasz. No, chyba że na ścianie powiesisz w salonie, bo będzie ładnie się komponował.

Edytowane przez KrisK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arek_wro
1 godzinę temu, Mihau_ napisał:

Do scigania tarmac, do toczenia się emonda

Niby dlaczego? Oba rowery są swoimi odpowiednikami. Kumpel ma już nową emondę i sporo się zmieniło w porównaniu ze starą, która wyglądała trochę biednie. 

Co nie zmienia faktu, że 3 dychy na pierwszą szosę to spora szansa na wywalenie kasy w błoto. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mateusz30

Każda firma ma rowery na testy. Daj sobie ten rok. Objedź 5 szos lub więcej i nie opieraj się na opiniach z neta, jak nie jeździłeś na żadnej. Zrobisz trochę testów samodzielnie i będziesz wiedział, czego potrzebujesz.

Żeby zrobić szosą 200km, czy więcej, to jednak trzeba mieć trochę inną formę, niż pojechać na parę godzin do lasu. Wątpię, żebyś wiedział z jakim to się wiąże wysiłkiem. Gdybyś wiedział, to byś ważył mocno poniżej 70kg.

Wątpię, żebyś mógł zająć dobrą pozycję na ramie 56, bo ja mając 194cm z długim mostkiem mogę na takiej jeździć. Na za dużej szosie nie uda Ci się nigdy zająć aero pozycji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
atmed

@Mateusz30co to wogóle za pieperzenie? 200km i trzeba ważyc poniżej 70kg? w zeszłym roku zrobiłem trase 170km na rowerze MTB z laczkiem 2,25 ze srędnią 24km/h w oklicach 7h. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrisK
45 minut temu, atmed napisał:

co to wogóle za

głupie ;)
Kwestia inną jest jak szybko chcesz to zrobić.

 

46 minut temu, atmed napisał:

w zeszłym roku zrobiłem trase 170km na rowerze MTB z laczkiem 2,25 ze srędnią 24km/h w oklicach 7h. 

No i pięknie tylko po pierwsze, jaki był czas brutto po drugie przeskoczenie z 24 na mtb do 30 na szosie nie jest wcale ani łatwe ani oczywiste ani nie dzieje się samo.
Jest taki mit, że szosą to się jeździ szybko, bo to szosa. A jest to tylko trzecia góralska prawda.  
Znajoma usłyszała od lekarza, że na szosie będzie mniej ryła kolana. :D Bo jeździ się lżej i łatwiej i on sam zrezygnował z mtb...  Powiedziałem ze bredzi. Kupiła gravela a w zasadzie szosę na sterydach. (powód inny niż sam bajkopisarz lekarz )  Zachwyt jak lekko i fajnie...  wycieczka gdzie weszły podjazdy i 1400m przewyższenia na 150 km i stwierdziła ze te górki to jednak wolałaby robić na góralu.  No wolałaby, bo takie 8-13% podjazdy są twarde i trudne a Ona leczy kolana a nogi jeszcze nie ma. 

Sam  jak się przesiadłem na jednak cienką oponę liczyłem na zdecydowanie wiecej zysku pomimo ze byłem świadomy togo o czym teraz piszę i wiedziałem ze to nie tak, że wsiadasz na kolarkę i samo sie robi 30/h I wiesz co? I G.   To zajęło troszkę czasu. Inaczej się jedzie inaczej pracuje.  Tak kolarka daje Ci lżejszy rower cieńsze i lżejsze koła ale sama nie pojedzie i nie ma tu odstępstw.  Twoja Waga ma znaczenie, bo sie wiąże z oporem i przede wszystkim z  wydolnością, która tu będzie grała rolę i wieloma innymi czynnikami kluczowymi. Oczywiście nie na początku, ale jak już będziesz te 30 przekraczał to nie ma bata to ty napędzasz. I kolega pewnie do tego pił bo ma inne podejście.   Na kolarce dzięki zmniejszeniu oporów i opływowej sylwetce jesteś w stanie te 200km w ~6h zrobić. 

A co do 100-200km  Cóż wiele osób robi z tego wielkie coś. Brutalna prawda jest taka ze 100 każdy leszcz jest w stanie przejechać jak się go poprowadzi.  200 też nie jest dystansem abstrakcyjnym jak kogoś siodełko nie obciera i się nie schrzani jedzenia a jedzie sie w dobrej atmosferze albo z dobrą motywacją.  Filmiki na necie opisujące jak się przygotować i robiące z 100 jakiś wyczyn są.... :D  Jak to mój syn powiedział jak bym nie oglądał to bym się tego nie bał...  Bomba na 80 km nad nim wisiała jak topór kata :D  Zrobił jedną zrobił drógą... Chce więcej a jeździ na przeciętnym góralu. Wiec rozumiem twoją reakcję, bo to siedzi akurat w głowie. 
Ale nie zmienia to faktu, że nie mając pojęcia o szosie chcesz władować kupę kasy. Nie jesteśmy w stanie ci odpowiedzieć, bo nie wiemy jak naprawdę chcesz jeździć.
Jak to ma być długodystansowa turystyka to trochę inaczej niż jak ma być spoprtowe nawalanie.  Nie wiemy i my i Ty czy nie wyskoczy ci kręgosłup na agresywnej szosie po kilkudziesięciu km.  Albo kark nie odpadnie. 
Pytanie, czy nie lepszym rozwiązaniem dla Ciebie byłyby dwie szosy? Jedna szybka do walenia szybkich 50 po okolicznych dobrych asfaltach  a druga jakiś endurance na ludzkiej oponie do robienia długich dystansów. 
Jeśli jest jak napisałeś o biegach  to znaczy że nie masz pojęcia w co sie ładujesz. I albo jesteś z tych co się nie przejmują ze jest trochę nie tak jak być powinno i jadą, bo taki mają rower i już.... Albo się umęczysz jak głupi. No chyba ze masz farta i trafisz idealnie.  Ale kupując rower za taką kasę trochę szkoda kupować kota w worku.
A jak nie robi to na tobie wrażenia to zamknij oczy wybież na oślep i kup... Najwyżej za miesiąc czy dwa kupisz drugi.

Jak ktoś ma budżet kilku tyś na rower to wydanie 500zł na bike fitting czy 1000 na pożyczenie kilku rowerów i posadzenie na nich na te 50-100km tyłka może być sporym problemem. ALe przy takim budżecie to się jawi jako rozsądna opcja.
Dodatkowo jakoś jestem przekonany ze większość ludzi tu i w Polsce takie rowery co najwyżej oglądała. Wiedzę mają teoretyczną. Mały procent miała możliwość dotknąć i może posadzić na chwilę tyłek co nie da szans na wyłapanie niuansów i różnic.  A promil ma objeżdżone i może wyrazić swoją opinię na temat niuansów.  Co gorsza, są to ludzie mający w nogach taką wiedzę i przyzwyczajenia, że mogą cię wprowadzić w błąd, bo oni są w innym matriksie.
Oczywiście są też tacy co ich stać (albo mają dobrą zdolność kredytową ) i co kilka dni rozpakowują swoje karbony na wałach koło Tyńca. Robią kilak kółeczek i wracają do domu. Ale Oni nie mogą Ci poiwedzieć ile to daje do lansu albo które malowanie lepiej pasuje do białych skarpetek, a które do czarnych i że pozdrawianie leszczy bez kasku nie przystoi prawdziwym kolarzom.  
Dodatkowo znam trochę ludzi mających naprawdę fajne rowerki na cienkich oponach... Mieszkają w krk i albo są już znudzeni tłuczeniem kilku znośnych dla nich tras albo mają dość dużego ruchu na dobrych asfaltach...  A brutalnie to kilkadziesiat km za miastem spotykam gości z tyłkiem na łydce i raczej zawsze grubsza opona i rowery niezabijające ceną. 

I nie zrozum  mnie źle. Na mnie nie robi wrażenia wydanie 30k na rower... Ale głupie wydanie już tak. Nawet jak masz na koncie zbędnych kilka baniek lepiej niż źle wydać to dać komuś potrzebującemu.  
Ja czuję przez skarpetki, że lepiej zrobisz jak kupisz co najmniej dwa rowery.  Możliwe, że nawet tańsze sumarycznie. Ale przede wszystkim jak będziesz wiedział czym się to je, zanim kupisz będzie poprostu lepiej. I sprzedawcy będą sensowniej rozmawiali. Może nawet poproszą tego, który coś o szosach wie? 
Jak wchodzisz do sklepu mówisz że chcesz wydać 30k na rower i nie wiesz jak zmienić bieg to najnoramlniej nie traktują Cię poważnie. Pomijam, że czasem lepiej nie sprzedać takiemu klientowi roweru, bo zaczną się schody.  Coś schrzani i będziesz miał pretensje. Nawet trochę strach dać do przejechania się po placu, bo jak zepsuje to od razu idzie w tysiące.   Jak wejdziesz do sklepu powiesz ze jeździłeś na tym tym i tym chcesz od roweru to to i to  i masz xxx na to to będą skakać i się starać, bo jesteś wtedy klientem, a nie potencjalnym problemem albo amebą, która przychodzi do sklepu poszpanować kasą, której nie ma, bo takich też wiem, że sporo mają.  

 

 

  • +1 pomógł 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturooo3

Doczytam później wątek i pewnie uzupełnię wypowiedź ale moja szybka sugestia na start to:

Jeżeli dysponujesz kwotą 30k na rower szosowy, to kup najpierw taki za 2000zł (może być nówka). Czyli takie tanie aluminium na Shimano Claris w geometrii endurance. Tylko dobrze dopasowany do wzrostu i wymiarów (pod Ciebie chyba to będzie rozmiar 54 lub 56). Nawet z Decathlona, po prostu jakakolwiek szosa. Pojeździj tym 3 miesiące, poustawiaj wszystko i sprawdź dwie rzeczy:

1. Czy to Ci się podoba

oraz drugie ważniejsze:

2. Czy jesteś dostatecznie rozciągnięty, by tak szybko pakować się na głęboką, mocno pochyloną pozycję, jaką oferują rowery w okolicy 30k. Jeżeli na szosie endurance za 2000zł będzie Ci niewygodnie - cóż.. lepiej opóźnić bardziej zakup wyścigówki i trzeba zacząć się dobre kilka miesięcy rozciągać w wymiarach stricte szosowych.

Jeżeli będzie po 3 miesiącach super to leć i kupuj :).

 

Po prostu na szosie nawet endurance pozycję masz kompletnie inną niż w MTB. Jazda na jednym a drugim różni się znacznie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arek_wro

A ja jeszcze po wszystkich testach i przymiarkach ograniczyłbym budżet do 20k. W tej lub minimalnie wyższej kwocie można kupić rower na tarczach, elektryce i niezłych kołach. Wszystko ponad tą kwotę będzie dawało nieco niższą wagę, nie dając nic odczuwalnie lepszego z punktu widzenia amatora. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturooo3

Zasadniczo nawet waga roweru w przypadku amatora nie zrobi dużej różnicy.. :P ot, łatwiej będzie rower załadować na dach samochodu lub odrobinę trudniej. Ale niech sobie każdy kupuje rower jaki chce, na pierwszy można i kupić Madonkę za 50k (w sumie Emonda też jest topowa 2021 za 50k).

Zasadniczo to i tak rowery lecą wagowo w górę, dzisiejsze karbony po 10-15k pln to niestety nawet 9-10kg ... :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1415chris

Nic tylko Panowie aplikowac na doradcow finansowych :blink:

Najbardziej zabawne sa porady o zakupie najpierw roweru z 2k zl. A jakby gosc zapytal w temacie wypasionych wakacji w 5* hotelu, to tez byscie doradzali, zeby najpierw pojechal pod namiot i sprawdzil czy mu sie tam bedzie podobalo?  :D

Mocno pochylona pozycja rowerow za 30k, to tez jest dobre. To na tych za 50k to juz pewnie zebami wyciaga sie kamyczki z opon.

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arek_wro
Teraz, 1415chris napisał:

A jakby gosc zapytal w temacie wypasionych wakacji w 5* hotelu, to tez byscie doradzali, zeby najpierw pojechal pod namiot i sprawdzil czy mu sie tam bedzie podobalo?  :D

Ja nie doradzam namiotu, tylko hotel 5* tyle że bez all inclusive i drinków z palemką, z których i tak nie skorzysta, a wszystko to za 2/3 ceny :) 

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123
1 godzinę temu, 1415chris napisał:

Nic tylko Panowie aplikowac na doradcow finansowych :blink:

Dobrze wiesz, ze koles zaczyna temat od dooopy strony. Moze nie wszystkie porady sa super trafione, ale cel jest prosty, uchronic goscia przed zrobieniem oczywistego bledu w ktorego strone zmierza. Gosc nie ma pojecia o szosie, moze ma jakies znikome o mtb, ale gdyby jezdzil choc troche poważniej na czymkolwiek, to nie napisalby tego wszystkiego co napisal...

W sumie, nie moja sprawa, nie moje pieniadze, niech kupuje i robi z tym co chce. Najwyzej kilka osob mu napisze "a nie mowilem" ;-)) jesli sie tu kiedykoleiek jeszcze po takiej wtopie pojawi...... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturooo3
4 godziny temu, 1415chris napisał:

Najbardziej zabawne sa porady o zakupie najpierw roweru z 2k zl.

 

4 godziny temu, 1415chris napisał:

Mocno pochylona pozycja rowerow za 30k, to tez jest dobre. To na tych za 50k to juz pewnie zebami wyciaga sie kamyczki z opon.

No patrz, w opisie masz wylistowane 2 x Cervelo, a gadasz takie głupoty jakich dawno na tym forum nie uświadczyłem.

I na tym powinienem pozostawić komentarz, tak samo jak ty, stricte odnosząc się do mojej wypowiedzi ale miast ją komentować to preferowałeś (nie cytując - a jakże, może autor nie zauważy!) ocenić i to jeszcze kompletnie bez sensu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1415chris

Powiedz mi w ktorym momencie pisze glupoty? Czy moze dla ciebie glupota jest komentowanie twoich bzdurnych stwierdzen, typu:

W dniu 8.07.2020 o 09:20, arturooo3 napisał:

głęboką, mocno pochyloną pozycję, jaką oferują rowery w okolicy 30k.

Po takich tekstach, od razu widac, ze ktos ma bardzo marne, jesli wogole pojecie o tym co pisze. Moze lepiej nie wypowiadac sie w kwestiach, o ktorych nie ma sie zielonego pojecia?

A to powinno kwalifikowac sie do porady miesiaca, z duzymi szansami na sukces w rocznej ankiecie:

W dniu 8.07.2020 o 09:20, arturooo3 napisał:

Jeżeli dysponujesz kwotą 30k na rower szosowy, to kup najpierw taki za 2000zł (może być nówka).

A do tego wszystkiego, powiedz mi, co moje rowery maja do tego, bo tu, przyznam, zabiles mi cwieka. Nie wiem czy mam tt,  jesli tak, to w jaki sposob odniesc do "2000zl", czy do "glebokiej, mocno pochylonej pozycji rowerow za 30k"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturooo3

No i dlatego właśnie to forum ma opinię jaką ma, wsparcia w poważniejszych kolarskich tematach niż "jaki rower do 2000zł" trzeba szukać poza forum, zaś w kwestiach szosowych to już na pewno nie tutaj tylko na https://szosa.org.

 

Moderator, co to miast pomóc z absurdem zakupu pierwszej szosy przy 30k z geo H1.5 i nawet nie na kompakcie gdy autor nie potrafi przerzutek zmieniać to rozwodzi się o tym, że suport poprawili.. eh to forum :).

 

@atmed, ja Ci ponownie polecę zapoznać się bliżej ze światem szosowym. Pożycz od kogoś rower, albo kup jakikolwiek pod swoje wymiary. Sprawdź czy Ci to siedzi, czy sprawia frajdę. A pod sensowne wypowiedzi napisz na https://szosa.org. Przesyłam Ci też na PW, bo coś czuję, że za moment moderator się obrazi i skasuje :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×