Skocz do zawartości
dejmian444

Kupno roweru dla amatora

Rekomendowane odpowiedzi

dejmian444

Witam,

Chcialbym się poradzić. Planuje zakup roweru rekreacyjnego. Ma to być rower crossowy. Początkowo budżet zakładałem 1500 zl. Jednak po długich poszukiwaniach zastanawiam się między dwoma rowerami:

- Indiana x-cross 4.0 

- kross evado 4.0

Rowery identyczne cenowo. Widzę, że niektóre komponenty na korzyść roweru indiany. Czy ma ktoś doswiadczenie z tymi konkretnymi rowerami i mógłby się wypowiedzieć w temacie. Jestem kompletnie niezorientowany. Parę lat temu dużo jeździłem rowerem ale na zasadzie jeżdżę tym co w domu jest i nigdy nie interesowałem się sprzętem. Widzę że cały układ napędu w przypadku Indiany jest z Shimano. Do tego przerzutki sa po klasie wyżej od kross. Pytanie czy producent oszczędzil na czymś aż tak bardzo że mógł zamontować do tego hamulce hydrauliczne- w evado mechaniczne?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • Mateusz750
      Przez Mateusz750
      Witam wszystkich. Posiadam rower wyżej wymieniony w tytule. Rozmiar ramy XL. Chciałbym wymienić suport (FP-B902) i korbę (SR Suntour 48-38-28Tx170mm) na nowe. Fajnie jakby ktoś polecił jakieś modele w niedużych pieniądzach, gdyż nie znam rozmiaru suportu i nie wiem za czym się rozglądać. Pozdrawiam.
    • holdegron
      Przez holdegron
      Witajcie.
      Oto mini recenzja Kross’a Esker 6.0 2020.
      Rower ten stał się ostatnio popularny, na fali wzrastającego zainteresowania grawelami.
      Mnie też nosiło od jakiegoś czasu na grawela, w końcu po rozpoznaniu rynku nabyłem Eskera 6.0 2020. Choć początkowo zupełnie nie brałem Kross’a pod uwagę, to jednak analiza stosunku wartości do ceny przekonała mnie do zakupu.
      Co dostajemy za sześć tysi ?
      Ano dość zgrabny rower, złożony bez nadmiernych oszczędności.
      Specyfikacja jest w Internetach – GRX – trochę pomieszany, ale kompletny. Karbonowy (cały) widelec, sztywne osie przód i tył. Hydrauliczne hampelki.
      Waga nie jest rewelacyjna, ok. 11 kG.
      Rama, malowana na skromny grafitowy, satynowy kolor ma ciekawie rozwiązany tylny widelec. Jest on mocno niesymetryczny, w celu zapobieżenia obijania łańcuchem.  Choć właściwie zjawisko to nie występuje, z racji hamulca w przerzutce tylnej. Spawy głównego trójkąta są szlifowane na gładko. Linki są schowane w ramie, co daje czystą formę całości. Główka taperowana, bardzo prosta w formie. Widelec jest mocno „oversize”, wejdą bardzo grube opony.
      Jak już o oponach – fabryczne WTB są, niestety, drutowe, choć takowe nie występują w katalogu WTB. Widać robione na zamówienie… Cięższe od zwijanych o 25 g = 490 g. Wepchano do nich dętki Schwalbe, uniwersalne potwory ważące 210 g. Całość ogumienia, jak dla mnie, nie pracuje zbyt dobrze. Opory są spore, a na szutrze opony okrutnie ciskają kamykami w ramę. Szybko zmieniłem na Vittoria Voyager Hyper – różnica w toczeniu i komforcie jest spora.
      Poza tą przykrą niespodzianką, Esker nie daje powodów do narzekań. W rozmiarze M, dla mojego wzrostu 176 cm, rower ma idealną wielkość. Pozycja jest raczej komfortowa, bez nadmiernego wyciągnięcia. Klamkomanetki GRX są ergonomiczne, i dają pewny chwyt. Jakość zmiany biegów jest absolutnie bez zastrzeżeń. Hamulce, po krótkim dotarciu, mają wystarczającą moc, aby hamować swobodnie w górnym chwycie, trzymając ręce na łapach. W dolnym chwycie to już kilery. Wydaje mi się, że hamulcom pomagają sztywne ośki. Generalnie czuje się też, że sterowanie rowerem jest „dokładne”. Reakcja roweru jest dość szybka, jest zwinny, ale nie nerwowy, jak szosówka. Przy większych prędkościach nabiera stabilności, i trudno wytrącić go z równowagi. Zamontowane przełożenia – 46/30, moim zdanie są optymalne. Co prawda nie pojedzie się tak szybko, jak na rasowej szosie, natomiast dla mnie zakres jest użyteczny i na drodze, i w lesie. Tu uwaga o sztywności – na szutrach, w lesie, będzie trochę trzęsło. Rama jest sztywna, wideł też – tłumi wibracje, ale nie dziury w drodze. Tu pole do popisu mają opony. Siodła WTB nie skomentuję, bo od początku jeżdżę na swoim starym Fabricu.
      Generalnie, po przejechaniu jakiś pięcuset km jestem bardzo zadowolony z Eskera. Moim zdaniem, jest warty swojej ceny, bo dostajemy rower kompletny, w którym na starcie nie trzeba nic zmieniać, a ma potencjał do ulepszeń w późniejszym czasie.
      Zapraszam do dyskusji.
      Rob
    • Gość Sara
      Przez Gość Sara
      Cześć, przymierzam się do kupna damskiego wygodnego roweru trekkingowego do max 1 400 zł. Rama 17". Znalazłam te trzy modele Kross Trans 2.0 , Kross Explorer 1.0 lub spartacus premier 4.0.  . Jaki rower będzie najlepszy? 
    • Gość Iza
      Przez Gość Iza
      Cześć, 
      Dopiero zaczynam przygodę z rowerem, nie będę na nim jeździła wyczynowo. Rower ma służyć do jazdy w terenie i po mieście. 
      Mam dylemat, który rower wybrać: 
      https://kross.eu/pl/rowery/gorskie/mtb-woman/lea-2-0-2019-srebrny-bialy-rozowy-matowy  (27,5 M)
      czy 
      https://kross.eu/pl/rowery/gorskie/mtb-woman/lea-5-0-czarny-turkusowy-polysk (29 S)
      Czy warto zapłacić trochę więcej za nowszą generacji Lei?  
      Pozdrawiam! 
×