Witajcie Takie pytanie do Szanownych kolegów - ponieważ od ponad roku jeżdżę na gravelu w pedałach SPD Shimano PD-EH500 + buty Shimano M089 - i do tej pory byłem zadowolony, prócz momentów w których cisnąłem, wtedy naprawdę słaba sztywność buta dawała we znaki :/ Zwłaszcza lewą stopą po bardziej intensywnym kawałku nie mogłem stanąć - musiałem siedzieć zanim ból i drętwienie minęło od ciśnięcia w pedał. Dodatkowo po kupnie gravela dotrało do mnie, że szosa i baranek to moja bajka i takim sposobem w grudniu stałem się właścicielem swojego pierwszego roweru szosowego, do którego kupiłem pedały PD-ES600 - czyli dalej SPD. Nie chciałem inwestować kolejnej nie najmniejszej kasy w drugi komplet butów. Ale teraz gdy już na tej szosie zrobiłem prawie 2 tysiące, dochodzę do wniosku, że prawdopodobnie te buty się kompletnie nie nadają do napitalania po szosie bo stopy odpadają  Czuję dosłownie, że są zwyczajnie zbyt miękkie - owszem to but raczej chyba turystyczny aniżeli profi.  Teraz pytanie do dużo bardziej doświadczonych - mam dwa wyjścia, albo kupić buty MTB dalej w spd, ale ze sztywnością z kosmosu, celuję w te:  https://bike.shimano.com/pl-PL/product/apparel-accessories/s-phyre/SH-XC901.html Czy zainwestować w pedały SPD-SL, mam na myśli Shimano 105 700 i buty: https://bike.shimano.com/pl-PL/product/apparel-accessories/shimano-series-lsg-2019/SH-RC701.html Generalnie taniej wyjdzie kupić pedały + buty szosowe aniżeli but MTB z prawie maksymalnym indeksem sztywności. Bo drugą kolejną rzeczą jest kwestia, jaka była by realna korzyść na szosie z SL aniżeli z SPD ze sztywnym papciem, czy może sama sztywność tegoż papcia zrobi robotę... A nie SPD-SL...