Skocz do zawartości
christophorus1

[rower] gravel Merida Silex 200 m

Rekomendowane odpowiedzi

christophorus1

Cześć!

Mam na sprzedaż mojego gravela Merida Silex w rozmiarze M.

Był kupiony we wrześniu zeszłego roku, więc ma jeszcze rok gwarancji.

Ma przebieg koło 200-300 km, bo okazał się jednak dla mnie za duży.

Siodełko jest wymienione na bbb, bo fabryczne nie przypadło mi do gustu.

Wszystko działa i nie ma wad ukrytych.

Wystawiona jest za 3399, jednak w przypadku, gdy będzie ktoś zainteresowany, to na pewno jeszcze opuszczę i da radę się dogadać.

Poniżej link do ogłoszenia:

https://www.olx.pl/oferta/gravel-merida-silex-200-m-sora-r3000-2x9-CID767-IDAUQKd.html

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
christophorus1

Cena spada do 3355, a dla forumowiczów wysyłka w cenie lub gratis :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
christophorus1

Kolejna obniżka na 3299 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

  • Podobna zawartość

    • LeszekCzarny
      Przez LeszekCzarny
      Kandydat na pierwszy poważniejszy rower - do codziennych krótkich przejazdów (15-30 km) i okazjonalnych średnich dystansów (do 100 km). Teren mieszany, ale głównie dziurawe ścieżki w mieście.
      Jakie słabe punkty ma ten rower? Będę wdzięczny za komentarze.
      Przeszukałem chyba całą sieć  i nie znalazłem jakiegoś pogłębionego tekstu na jego temat. A cena jest dość zachęcająca (zakładając dodatkowo odliczenie VAT przy zakupie na firmę).
      https://rower.com.pl/fuji-jari-carbon-1-1-1765291  
    • Mateusz30
      Przez Mateusz30
      Mieszkałem całe życie w Bydgoszczy, teraz na przedmieściach. Mam szosę. Byłem na niej może kilkanaście razy. Za każdym razem nienawidzę tego doświadczenia. Została na zawsze w trenażerze. Nie roweru, czy jazdy na nim. Ruchu samochodowego, agresji kierowców. Ruch z roku na rok rośnie. Nie ma w którą stronę bezpiecznie pojechać. Nie wciskajcie kitu, że można. Nie można. Chyba, że założysz sobie klapy na oczy i słuchawki w uszy i wyłączysz się psychoaktywnym środkiem, żeby nie mieć ochoty zabić gościa, co prawie Ci rękę urwał lusterkiem, co 5min. Ruchu nie ma tylko wcześnie rano w niedziele niehandlowe. Mam kumpla zafiksowanego na szosę. Przez 2h jazdy boczynymi drogami najadłem się więcej strachu, niż przez pół życia.
      Gravel daje mi uniwersalność przełaja i lepsze opony, geometrię, miejsce na bidony. Nie jestem skazany na niebezpieczne odcinki dróg. Mogę pojechać na skróty.
      To samo robiłem wcześniej na mtb, tylko teraz jest wygodniej spakować się na trasę 200km i jazda gravelem jest przyjemniejsza, mniej męcząca, niż na rowerze do XC przez cały dzień. Poza tym to zawsze coś nowego. Człowiek potrzebuje odmiany od mtb i ścigania po lesie.
      Stalowa rama robi robotę i z powodu kretyńskich niedzieli niehandlowych nie muszę się bać, że utknę bez wody i jedzenia na końcu świata. Bo wszystko co potrzebuję mam ze sobą. Oczywiście. Mieszkam w Polsce i zawsze są stacje benzynowe. Ale nie po to jadę daleko od cywilizacji, żeby potem szukać stacji benzynowej 40km od miejsca, w którym jestem, żeby się napić.
      Teraz kiedy siadam do map satelitarnych, szukam trasy daleko od asfaltu. Oglądam nowe miejsca. To jest prawdziwa przygoda. Kiedy było się już wszędzie i jechało każdym asfaltem, to właśnie na tych zapomnianych drogach gdzieś pomiędzy polami i lasami można znaleźć prawdziwą przygodę i zobaczyć nowe rzeczy. Albo chociaż od innej strony do nich dojechać.
      Myślę, że gravele to szczytowy moment ewolucji roweru. W tej chwili właśnie stały się czymś, czym przez chwilę były szutrowe szosy singlespeed 100 lat temu. Tylko teraz wszystko jest o wiele lepsze. Gravel jest rowerem, który daje wolność podróżowania. Bo przecież o to chodzi w rowerze. O wolność podróżowania bez ograniczeń.
      Można sobie wmawiać, że nie ważne jak i czym. Ale to nie prawda, bo żeby poczuć się przez chwilę odkrywcą nie można jechać drogą krajową, czy wojewódzką. Trzeba od nich odjechać daleko, zjechać z asfaltu i zgubić się. Tego nie zrobi się szosą, a MTB będzie zbyt męczące.
       
      Chyba, że ktoś mieszka w górach. Ale większość tam nie mieszka.
    • Gość Paweł
      Przez Gość Paweł
      Witam
      Chciałbym kupić rower używany za około 500 zł. Znalazłem parę ogłoszeń na olx, ale nie wiem co wybrać. Nie znam za bardzo się na rowerach, więc z góry dziękuje za pomoc w wyborze. Może znacie też ciekawe modele w podobnej cenie?
      Linki:
      https://www.olx.pl/oferta/rower-kross-crow-fitnes-kola-28c-rama-l-CID767-IDAVe1x.html - KROSS Crow Fitnes 520 zł
      https://www.olx.pl/oferta/rower-author-basic-sx-rama-19-kola-26-CID767-IDAFtsT.html - Author Basic SX 450 zł
      https://www.olx.pl/oferta/kross-hexagon-v3-26cal-okazja-CID767-IDAIhwM.html - KROSS hexagon v3 450 zł
      https://www.olx.pl/oferta/kross-26-cali-ladny-CID767-IDANxxw.html - KROSS hexagon v2 500zł
      https://www.olx.pl/oferta/rower-kross-hexagon-v4-18-kola-26-CID767-IDAHzJS.html KROSS hexagon v4 450zł
      https://www.olx.pl/oferta/merida-k6-rama18-kola26-okazja-CID767-IDAEiUz.html Merida K6 450zł
    • goobie
      Przez goobie
      Cześć, postaram się jak najkrócej – mam do rozwiązania taki dylemat:
      wariant 1:
      modernizacja podstawowej wersji Merida Scultura (aluminium), którą użytkuję od nowości przez dwa sezony:
      1.       grupa shimano 105 – mogę ją kupić za ok 2000 zł (R7000)
      2.       opcjonalnie grupa Shimano Ultegra (R8000) – którą mogę kupić za 2700 zł
      3.       komplet kół Mavic Aksium  - koszt ok 700 zł
      4.       koszt robocizny – brak (wszystko robię sam)
      KOSZT: 2700 zł (lub 3400 zł)
      Geometria mi odpowiada, wygląd roweru mi się podoba, jestem do niego przyzwyczajony. Szeroka główka w ramie i masywniejszy widelec. Wsporniki alu. Waga po modernizacji: ok 8,8 kg
       
      wariant 2:
      dość okazyjny zakup (chyba) Canyon Endurace AL 7.0 (aluminium, 2017) w konfiguracji od pierwszego właściciela z pełną dokumentacją (przebieg ok 4000km):
      1.       grupa Shimano Ultegra (6800)
      2.       Mavic Aksium
      3.       karbonowy wspornik siodła
      KOSZT: 3200 zł
      Geometria też całkiem fajna – jechałem parę kilometrów i wydaje się, że mogę na nim jeździć szybciej. Poza tym jedzie się bardziej gładko/miękko – nie wiem czy to kwestia ramy czy opon i kół. Karbonowy wspornik siodła. Wadą jest wąska główka, jakiś taki bardzo delikatny widelec (tak się wydaje). Waga podobno 8,2 kg, ale nie sprawdziłem tego. No i jeszcze jedno: rama ma delikatne okrągłe wgniecenie z boku rury podsiodłowej, które powstało podczas transportu (niestety nie mam zdjęcia) – i tutaj obawa czy taka mocno wylajtowana ramka Canyona nie posypie się z czasem…
      Jeśli chodzi o mój profil użytkowania: jeżdżę nie tak mało – głównie w płaskim terenie. Ostatnie dwa miesiące wyszły po 1000km każdy. Przeważnie są to jazdy po 50, 70 lub 100 km w okolicach AvgSpeed 29 km/h.
      Dzięki za wszystkie opinie i porady, bo naprawdę nie wiem co zrobić
      p.s. pytanie odnośnie netykiety: czy jest sens zadawać to samo pytanie na FB/rowerowe porady lub innym forum czy zostanę za to opieprzony? 
       
    • LeszekCzarny
      Przez LeszekCzarny
      Hej, w związku z kryzysem wieku średniego wymyśliłem sobie rower. Aktualnie jestem małą kuleczką w trakcie zrzucania wagi (110 kg przy wzroście 177 cm) na tanim hopriderze z Decathlon (krótkie dystanse do 25 km), ale rozglądam się za rowerem, którym docelowo będę mógł urządzać miłe wycieczki poza miasto, a nie tylko pokonywać drogę do/z pracy.
      Jestem rowerowym ignorantem, ale jednocześnie gadżeciarzem i kręcą mnie te wszystkie carbony, ultegry i inne ciekawe sformułowania
      Może coś takiego - Grail CF SLX 8.0 SL? 
      https://www.canyon.com/pl-pl/road-bikes/gravel-bikes/grail/grail-cf-slx-8.0-sl/2203.html?dwvar_2203_pv_rahmengroesse=2XL&dwvar_2203_pv_rahmenfarbe=GY%2FBK 
×