Skocz do zawartości
hasanek

[Przemyśl - Lwów - Kolomyja] Ukraina na rowerze

Rekomendowane odpowiedzi

hasanek

Witam.

Na początku września wybieramy się z kumplem na Ukrainę. Pomysł wyskoczył bardzo spontanicznie.

Trasę chcemy zacząć z Przemyśla, na rowerach dojechać do Medyki - dalej po przekroczeniu granicy do Lwowa, następnie na południe w stronę Kołomyi.

Mam za sobą kilka wypraw, ale na Ukrainie jeszcze nie byłem, stąd mam kilka pytań. - Nie wiem jak zaplanować trasę.

1. Jak najlepiej dojechać rowerem od granicy do Lwowa (tutaj chcemy spędzić dzień lub dwa - na zwiedzanie)
     czy główną trasą M11 da się jechać rowerami - czy ruch na niej nie jest zbyt duży
    czy lepiej wybrać lokalne objazdy, czy może próbować przedostać się pociągiem.

2. Jak jest z noclegami na dziko - bierzemy namioty - czy nie będzie z tym problemu, również od strony prawnej.

3. Jak to jest  z jakością dróg na Ukrainie - widok z google maps jest tylko na drogach krajowych.

4. Czy może lepiej byłoby podjechać pociągiem do Kołomyi i stamtąd wracać dopiero rowerami przez Lwów do Przemyśla.
    jak wygląda sprawa przewozu rowerów w ukraińskich kolejach.

 

Może ktoś z Was ma doświadczenia z podróży na wschód, będę wdzięczny za wszelkie sugestie.


 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mrmorty

Siemanko ;) dobre pytanie, spróbuję jakoś pomóc.

1) dojeżdżasz do granicy w Medyce i kierujesz się na piesze przejście. Jeśli jest duża kolejka to wystarczy poprosić pograniczników o przepuszczenie(jesteście w trasie, droga daleka itd.) Jazda asfaltem do Lwowa nie ma sensu - ruch jest duży. Nie chcę uogólniać ale kultura jazdy kierowców jest nieco niższa niż u nas. Nie chcę straszyć ale tak jest. Droga do Lwowa jest nudna, w zasadzie do zwiedzania masz niewiele po drodze. Lepszą opcją jest pociąg do Lwowa. Opcje masz dwie - albo załapiesz się na pociąg na stacji Stacja Granica(czyt stancyja derż-kordon) albo Mostyśka2. Spokojnie mów po polsku - przy granicy każdy Cię zrozumie.

2) z noclegami nie powinno być problemu. Nie ma ogólnego zakazu biwakowania jak u nas. Lepiej nie rozbijajcie się na przedmieściach czy też na obrzeżach wsi - unikniecie zbędnego zainteresowania. W przypadku braku miejsc śmiało pytajcie gospodarza o możliwość rozłożenia namiotu, mnie często po takim pytaniu zapraszano do domu :D  (rozbić namiot - czyt postawyty pałatku)

3) drogi na Ukrainie to loteria. Coś tam ostatnio próbował rząd z tym robić, ale nie spodziewaj się że wszędzie w górach będziesz miał gładki asfalt. Główne drogi są ok ale boczne to nie koniecznie. Jedziesz na rowerze więc czym się przejmujesz? Rowów przeciwczołgowych się spodziewasz? ;)

4) przewóz rowerów w pociągach podmiejskich to żaden problem - przy zakupie w kasie prosisz o bilet na rower(czyt kwytok na rower lub kwytok na wełosyped). Pociągi dalnobieżne  to trochę bardziej skomplikowana sprawa, bo masz albo przedział zamknięty(tzw kupejnyj skrót kupe) albo przedział otwarty - płackart. W pociągach dalekobieżnych zazwyczaj nie ma już wagonów z siedzeniami otwartymi. Kupuj bilet na płackart - jest tańszy to raz, a dwa - łatwiej przewieźć rower. Rower musisz rozkręcić tj zdjąć koła, opakować najlepiej workami na śmieci i układasz go na najwyższą tzw trzecią półkę. Każdy wagon w pociągu dalekobieżnym ma swojego opiekuna(konduktora) tzw prowidnyk i tę osobę(zazwyczaj panią) poproś by wytłumaczyła co i jak.
 

Na marginesie zapytam skąd pomysł żeby jechać do Kołomyi i czego oczekujesz od tej podróży?

zapomniałem dodać - jeśli masz fejsa to odezwij się do mnie na priv i dodam Cię do grupy Karpaty Ukraińskie. Tam dostaniesz rozkład jazdy pociągów na Większych stacjach i inne informacje

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
hasanek

Dzięki za wskazówki. :)

Do Kołomyi -  mój współtowarzysz z którym jadę chce tam zajechać, ma tam znajomych.

Chociaż prawda jest taka że mamy tylko tydzień wolnego, więc pewnie odliczając dojazdy do miejsca zamieszkania (pomorze zachodnie) samej jazdy rowerem zostanie nam z 4-5 dni. Dlatego też będę chciał mu wyperswadować tą Kołomyję.

Ja tą wyprawę traktuję raczej jako rozeznanie terenu - na przyszłość.  W sumie dla mnie to najważniejsze zwiedzić Lwów. Dlatego też będę szukał jak najmniej wymagającej trasy.

Prawda jest taka, że ten mój kolega nigdy nie był rowerem poza granicami Polski, uważam że zbyt mocno się napalił na ten wyjazd.

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mrmorty

Zatem jaki jest sens brania namiotu i innych sprzętów biwakowych?
Za równowartość 50 zł od osoby spokojnie znajdziesz nocleg w bardzo przyzwoitych warunkach. Nie mówimy tu o hotelu w centrum Lwowa, ale motel dalej od centrum gdzie zostawiasz rzeczy i jedziesz zwiedzać miasto na lekko. Na Lwów by go tak pobieżnie obejrzeć potrzebujesz min dwa dni. Żeby porządnie zwiedzić to co najmniej cztery. Do Kołomyi wybierz się zatem pociągiem ze Lwowa. Miasteczko bez szczególnych fajerwerków architektonicznych ale do znajomych można skoczyć. W okolicy masz Iwano Frankiwsk (dawny Stanisławów) który warto zwiedzić, ale na to już nie masz już czasu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz
Napisano (edytowane)

Przemyśl przejazd przez Krościenko ( tylko przejście z rowerem załatw sobie w SG ). Jeździłem tamtędy 2x ( co prawda ostatnio w 2006 roku, ale znam sporo ukraińców i z tego co wiem nic się nie zmieniło ), do Stryja najdalej, a to tak 1/3 drogi od granicy z trasy PL - Kołomyja.

Tamtejsze drogi w 90% to dziura na dziurze, szosą bym się nie wybrał, jakimś MTB bardziej. 

EDIT,po wpisie mrmorty:

Nocleg w Drohobyczu masz za 30 zł ze śniadaniem, obiad ( pizza duża, piwko i lody 20 zł ). To co jest teraz aktualnie, bo samochodem sporadycznie do Sambora czy Drohobycza jeżdżę. Kilo mega cukierków 10 zł, piwko butelkowe z jakiś browarów Lwowa, czy okolicznych 1-1,3 zł. Ceny są mega.

Edytowane przez Janu_sz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mrmorty

Janusz, twoje informacje są nieaktualne i zbędne. Skończ proszę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz
Napisano (edytowane)

Chcesz zdjęcia drogi Sambor, Stryj ? Zdjęcia paragonów z cenami? Końcem września będę.

Do granicy mam 9 km, były czasy,że co weekend w Samborze byłem ( sprawdź sobie IP skąd pisze ).

Over.

Edytowane przez Janu_sz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mrmorty
1 godzinę temu, Janu_sz napisał:

Chcesz zdjęcia drogi Sambor, Stryj ? Zdjęcia paragonów z cenami? Końcem września będę.

tak, poproszę - chętnie się z ciebie pośmieję :devil:, zwłaszcza że tę drogę właśnie wyremontowali :D

ja będę za dwa tygodnie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz

image.thumb.png.7c6ee962fc0c13147b668e793ac907c1.png

 

A noclegi masz przy 2 osobach nawet na booking za 60-70 zł pokój 2 os.

A na przyszłość napisz mi w których tematach mam od Ciebie pozwolenie na pisanie, w których nie. Dostosuje się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtasin
9 godzin temu, mrmorty napisał:

Za równowartość 50 zł od osoby spokojnie znajdziesz nocleg w bardzo przyzwoitych warunkach. Nie mówimy tu o hotelu w centrum Lwowa, ale motel dalej od centrum

Za 65 złotych mieliśmy we dwoje nocleg w centrum, w dobrych warunkach, z widokiem na pomnik Tarasa Szewczenki (hostel Panorami Centrum).

Głównymi drogami jechałem raptem dwa odcinki: ze Lwowa do Dawidowa (w samym Lwowie spoko, za miastem - było nieprzyjemnie) i później z Mościsk do granicy - też nie było fajnie. Spaliśmy gdzieś po krzakach, da się. Odnośnie dróg - są różne, od asfalcików w stylu rycerze Fulko de Lorche (szlachetne i rzadkie), przez liczne fragmenty łatane, ale wyglądające jako-tako przez miejsca, gdzie dziury są liczne i głębokie po drogi, gdzie fragmenty asfaltu wybijają cię z rytmu jazdy po gładko uklepanym szutrze. Ciekawostką były fragmenty dobrego, nowego asfaltu na kompletnie zdewastowanych drogach pośrodku niczego.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz

Ci... mrmorty mówił, że nie ma tanich noclegów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mrmorty

 

2 godziny temu, Janu_sz napisał:

mrmorty mówił, że nie ma tanich noclegów.

mówił? Nie pamiętam. Mówił że za 50 zł można ogarnąć nocleg w bardzo przyzwoitych warunkach. Niekoniecznie w centrum ale w niedalekiej okolicy.

Janu_sz - miałem już nie dawać ostatnich ostrzeżeń ale to jest naprawdę ostatnie a później ogarnę bana dla ciebie!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz
22 godziny temu, mrmorty napisał:

Janusz, twoje informacje są nieaktualne i zbędne. Skończ proszę.

Człowieku, za co chcesz mi dawać ostrzeżenie, czy bana ? Co znowu wg. Ciebie zrobiłem ? To, że napisałem iż nocleg kosztuje tyle i tyle, a obiad tyle ? Wyżej forumowicz potwierdził. Też mu leć z banem, bo się udziela.

Że drogi są jakie są ? Nie bez powodu auta z wypadów we wschodnie karpaty wracają jakie wracają.

Kończę, będę omijał Twoje wpisy, ten był ostatni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×