Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Bartosz_

Może jestem staroświecki, ale powiedzcie mi proszę co to panuje za moda, że teraz wszyscy na rowerach jeżdżą w okularach przeciwsłonecznych ? Dawniej to było nie do pomyślenia takie coś. Ciekawy jestem czy większość ludzi jeździ w tych przeciwsłonecznych okularach bo ich faktycznie chronią od słońca i tak im wygodnie ? - czy po prostu jeżdżą tak, bo tak wszyscy jeżdżą i nie chcą się wyróżnić z tłumu ?

Inna rzecz, która mnie zastanawia to jest nowa moda jazdy rowerem w tramwaju. Ja ciągle jeżdżę do pracy i z pracy tramwajem i ciągle widzę w tramwaju rowerzystów z przypiętymi rowerami do poręczy w miejscu na wózki dla dzieci. Nawet kilka razy zauważyłem rowerzystów w autobusie MPK. I jadą tym środkiem lokomocji nie dlatego, że pękła im opona czy dętka się przedziurawiła tylko jadą przykładowo najpierw autobusem MPK a potem przesiadają się z rowerem do tramwaju. Osobiście byłem świadkiem jak taki pan o 5 rano prowadził rower na zajezdnie tramwajową po czym z rowerem wsiadał do tramwaju i po przejechaniu kilku przystanków następnie z tym rowerem przesiadał się do autobusu MPK. Czy tak wygląda jazda na rowerze do pracy ? widywałem tego typa kilka razy dziennie w ten sposób jadącego na rowerze. Czy to jakaś nowa moda jazdy na rowerze ? - Ja tego nie rozumiem. 

Edytowane przez Bartosz_

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

Z tramwajem to nie wiem, nie spotkałem się nigdy. W autobusach dalekobieżnych i pociągach jak najbardziej.

A z okularami to ja się pytam Ciebie co w tym widzisz dziwnego. Jeździ się teraz, jeździło się dawniej. Po co ? Koń jaki jest każdy widzi :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Bartosz_

W Krakowie jeżdżą tak w ten sposób nagminnie rowerami. 

Zaś jeśli chodzi o okulary przeciwsłoneczne to wiem, że dawniej kiedy jeszcze nie było mody sportowej i tego całego szału na zdrowe odżywianie się to nie pamiętam, żeby ludzie tak jeździli. Może jacyś zaawansowany kolarze tak, ale takie przeciętny dziadek jadący na rowerze to było nie do pomyślenia. A teraz to już wszyscy jeżdżą na rowerach, w kaskach w strojach kolarskich i okularach,. Dziadki po 50-tce, 60-tce chodzą na siłownie i mają kondycje o wiele lepszą niż nie jeden 20 paro latek. Jak ktoś ma dobry wzrok i wszystko dobrze widzi przez takie ciemne okulary- nawet z 20 metrów to super. Nie pisze tego z zazdrości tylko tak się zastanawiam. Może nie które osoby jeżdżą tak dla szpanu. Nie wiem, dlatego chciałem się Was zapytać o zdanie w tym temacie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sansei6

Ja mam okulary korekcyjne, ale jak świeci słonce to nakładam takie specjalne nkaładki przeciwsłoneczne i całkiem inny komfort jazdy. Nie wiem czemu sie dziwić, To co lepiej być oslepionym przez słońce i się wpakować pod jakiś tramwaj?

U mnie synowie obaj dobrze widzą, ale na słońce też zakładają okulary przeciw słoneczne inny komfort, ochrona wzroku przed UV, lepsza widoczność, a jeszcze młody mowi, że mniej robaków wpada do oka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Eazy

Jak przy 30-40km/h wpadnie Ci mucha, osa albo, o zgrozo, pszczoła w oko to zrozumiesz po co są okulary na rowerze :) Jak jest słonecznie to śmigam w przeciwsłonecznych. W samochodzie też. Po co męczyć wzrok? Jak jest pochmurno i szaro to mam pomarańczowe szkła. Jakoś świat przyjemniej wygląda. Do tego często mi się coś od tych moich binokli odbije w czasie jazdy (owady i inne 'fruwaje') i zawsze nachodzi mnie refleksja, że gdyby nie te okulary to bym teraz pewnie coś na poboczu z oka wydłubywał. W nocy raczej nie jeżdżę, ale gdybym jeździł to zakładałbym okulary z bezbarwnymi szkłami. Zwłaszcza do lasu, gdzie robactwa pod dostatkiem. Wszystko jest kwestią prędkości z jaką się poruszasz. Przy 5-10km/h raczej ryzyko niewielkie, że odczujesz boleśnie spotkanie z owadem. Powyżej 30km/h już trochę inaczej to wygląda. Nikogo do jazdy w okularach nie namawiam, ale dla mnie osobiście to żadna moda. Kwestia bezpieczeństwa (owady) i komfortu (mocne słońce). 

Co do gościa w autobusie i tramwaju - skąd wiesz, czy nie dojeżdża do pracy np. 40-50km każdego dnia, z czego 20-30km jest w stanie dojechać autobusem i tramwajem a później nie ma już żadnej komunikacji do miejsca pracy i ostatnie km musi dojechać rowerem, bo na piechotę wychodzi za długo? Jak Cie to tak nurtuje to podejdź i zapytaj jegomościa :) Na pewno wiele się wyjaśni :) 

  • +1 pomógł 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jelen

Od zawsze jeżdżę i samochodem i na rowerze w okularach - jak słońce świeci. Po to są. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
erzurum

Ten o 5 rano co z tramwaju do autobusu....miał okulary?

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Bartosz_

@erzurum no ten akurat o dziwo nie miał okularów ani kasku. Ale miał lampkę przednią i tylną zaświeconą nawet jak w tramwaju jechał,  a potem autobusem. Jaki tego sens ? - Tak samo ostatnio dziwi mnie to, że nie którzy rowerzyści jadąc w dzień na rowerze - tak jak słońce mocno przyświeca to oni jadąc chodnikiem lub ścieżką rowerową mają włączoną lampkę przednią i tylną. Ani nie oświetlają tym drogi bo jest jasno, ani dzięki temu nie pokazują, że są widoczni na drodze bo jest jasno. Więc jaki tego sens ? - Dla szpanu ? - rozumiem, jak jest ciemno i nic nie widać - ale w dzień koło godziny 11:00 albo 12:00 czy 13:00 ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Quell
Teraz, Bartosz_ napisał:

Ale miał lampkę przednią i tylną zaświeconą nawet jak w tramwaju jechał,  a potem autobusem. Jaki tego sens ? -

Po prostu lenistwo.

Ale jaki ty masz problem ,że świeci sobie lampka ?

Np. mieszczuchy z stacji rowerowych mają chyba dynamo i oświetlenie załączone domyślnie.

Istnieje coś takiego jak lampki z czujnikiem światła,same się załączą jeżeli czujnik zadziała,no i wspomniane lenistwo,oraz podejście "świeci to świeci".

Edytowane przez Quell
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
EdytaM

U mnie tak samo okulary przeciwsłoneczne - obowiązkowo 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

@ Bartosz_
Masz w ogóle osobiście do czynienia z rowerem, czy jesteś tylko obserwatorem różnych sytuacji i kontestatorem życia :icon_question:  :icon_wink:

Teraz uwaga, bo się nieco rozpisałem :
1. Nie wyobrażam sobie jazdy bez okularów - to po prostu zbyt ryzykowne, zwłaszcza w lesie, gdzie są owady i gałęzie ( ochrona przeciwsłoneczna jest oczywista ).
2. Podobnie kask się przydaje - proszę się śmiać, ale właśnie chroni przed :
a)
owadami ( siateczka )
b) słońcem ( najczęściej mamy pod kaskiem bandanę, która częściowo może chronić także szyję, a dzięki niej pot nie zalewa nam oczu )
, oraz można dzięki niemu uniknąć przeczesania gałęziami, a poza tym dochodzi oczywiście kwestia bezpieczeństwa, o czym po przykrym doświadczeniu napisałem tu : https://www.forumrowerowe.org/topic/236035-apel-zakładajcie-kaski/
3. Obcisła odzież rowerowa typu leginsy również została stworzona w konkretnym celu - przykładowo jedziesz w dresach i nagle musisz się zatrzymać, a masz pod górkę, więc szybko próbujesz zeskoczyć i przełożyć nogę, i w tym momencie zaczepiasz luźnym krokiem spodni o siodełko, co jeżeli dzieje się szybko, to może skutkować co najmniej utratą równowagi.
W lesie też Ci nic do gaci nie wejdzie jak nie będziesz się za długo wietrzył ;)
Aspekt wygody w tym przypadku jest dla większości niepodważalny - zwłaszcza w spodenkach z przyzwoitą wkładką ( mniejsze ryzyko obtarć przy dłuższych dystansach ).
Ciuchy rowerowe są zazwyczaj z materiałów szybkoschnących - w przeciwieństwie do bawełny, z której po przepoceniu robi się zwykle mokra szmata.

Wyjaśniłem choć trochę Twoich wątpliwości :icon_question:

PS
W sumie to nie wiem czemu tu się dziwić - tak jak w filharmonii, czy na jakimś wystawnym bankiecie ludzie raczej nie są ubrani w ciuchy z lumpeksu, tak subkultura rowerowa ma swój dress code, w którego skład wchodzą rzecz jasna kaski i okulary :yes:

Co do przewożenia rowerów komunikacją, to mam nieco sprzeczne odczucia, bo z jednej strony też zdarza mi się pomyśleć : "wziąłeś rower, to na nim jedź" ; a z drugiej strony biorę pod uwagę wspomniany już kłopotliwy dojazd i chęć zaoszczędzenia czasu przy kombinowanym transporcie z punktu A do B ( wybór : idę pół godziny vs. jadę kilka minut ).

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
5 godzin temu, KrissDeValnor napisał:

Masz w ogóle osobiście do czynienia z rowerem, czy jesteś tylko obserwatorem różnych sytuacji i kontestatorem życia

Zastanawianie się nad oczywistymi oczywistościami:D nasuwa wątpliwości jak wyżej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Bartosz_

A co jeśli do tramwaju lub autobusu MPK załadowanego ludźmi wchodzi z rowerami cała rodzinka - w sensie tato, mama, córka i syn ? - Cztery rowery zapinają w miejscu dla wózków i tak sobie jadą np. w sobotę lub niedziele. Niema miejsca bo jest przysłowiowy ścisk, a Ci się pakują do autobusu i jadą na wycieczkę. Coraz więcej ludzi w Krakowie rowerami jeździ tramwajem lub autobusem MPK. A najlepsze, że za oknem ładna, słoneczna pogodna - na ulicy korek - sznur samochodów jadących jeden za drugim 4 km/h z Nowej Huty do dawnych Powstańców Wielkopolskich teraz nazywa się to Podgórze SKA, a taki rowerzysta pakuje się do autobusu dobrym i sprawnym rowerem i zajmuje miejsce nie potrzebnie. Gdzie na rowerze pokonałby ten odcinek drogą rowerową pewnie dwa razy szybciej i nie stałby w korku i byłby szybciej tam dokąd zmierzał.  Dla mnie bynajmniej jest to nie zrozumiałe. Bo takie pisanie, że niema kondycji albo że niema siły by dalej dojechać jest bez sensownym wytłumaczeniem. Nawet w takiej sytuacji powoli rowerkiem by zajechał sobie szybciej niż kisnąć w autobusie stojąc w korku. - Takie jest moje zdanie. A co Wy o tym myślicie ? Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie ?

Edytowane przez Bartosz_
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Rower w zatłoczonym autobusie to rzeczywiście kiepski pomysł :down:
Widziałem kiedyś młodą kobietę, która wsiadła do pełnego autobusu, i muszę przyznać, że na jej miejscu bardzo głupio bym się z tym czuł, tym bardziej, że stała tak ni w pięć, ni w dziewięć, bo było sporo ludzi i nie mogła zająć miejsca przy oknie, to stanęła po szerokości, z tylnym kołem w pobliżu drzwi...
Z hulajnogami też wsiadają, a niektóre są spore, ale i tak mniejsze od roweru ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

W Pyrlandii kierowca odmawia jazdy z rowerem jeżeli autobus/tramwaj jest zatłoczony, na miejscu przeznaczonym do przewozu jest już wózek z dzieckiem itd.

Raczej nie korzystam z komunikacji miejską ale o takich sytuacjach jak wyżej nikt z jeżdżących  nie donosi.

 

20 minut temu, Bartosz_ napisał:

A co jeśli do tramwaju lub autobusu MPK załadowanego ludźmi wchodzi z rowerami cała rodzinka - w sensie tato, mama, córka i syn ? - Cztery rowery zapinają w miejscu dla wózków

Znaczy się nie był załadowany.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Może u Was jest wyższa kultura ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

Bez przesady z tą kulturą.

Nikt się nie ładuje do autobusu w sytuacji wątpliwej bo wie ,że kierownik zareaguje.

Zdarzały się sytuacje kiedy kierowca odmówił jazdy bo delikwent nie chciał się zastosować do polecenia. Najpierw presja pasażerów a później  nadzór ruchu, pały ......

Sądzę, że to odstrasza potencjalnych autobusowych rowerzystów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Mnie też kiedyś kierowca wyprosił - chciałem podjechać kawałek, żeby uniknąć jazdy bez lampki przez egipskie podmiejskie ciemności, ale zrobił "dochodzenie", czy kupiłem rower, a ja frajer powiedziałem, że nie, to mnie wykolegował :icon_wink:
Dodam, że był to autobus z centrum handlowego, więc prawie nie zatrzymywał się po drodze, i nie zabierał ludzi - w tej sytuacji raczej bym nikomu nie przeszkadzał przez te 10 -15 minut.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Bartosz_
Teraz, michuuu napisał:

Nikt się nie ładuje do autobusu w sytuacji wątpliwej bo wie ,że kierownik zareaguje.

@michuuu Jesteś tego pewien ? - w Krakowie na trasie wymienionej przeze mnie był taki "jego mość", który po mimo tego iż ludzie w autobusie i kierowca odradzali mu wsiadanie z rowerem do autobusu z powodu nadmiernego tłoku. Tłumaczyli mu, że korek jest, że ładna pogoda jest to i tak sobie nie dał przegadać. Jeszcze ludzi i kierowcę zwyzywał po czym i tak wcisnął się do autobusu z rowerem. A przystanek dalej żeby było ciekawiej wsiedli "kanary" i szamotali się co nie co z tym rowerzystą, który został wyrzucony z rowerem z autobusu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
Teraz, Bartosz_ napisał:

Jesteś tego pewien ?

 

Teraz, KrissDeValnor napisał:

Może u Was jest wyższa kultura

Może faktycznie z tą kulturą albo z z zaszczepionym historycznie porządkiem.:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

Jeśli chodzi o przewożenie rowerów środkami komunikacji publicznej, to każda spółka musi mieć "regulamin przewozu osób i rzeczy" i tam właśnie jest opisane, na jakich zasadach rower może być przewożony. W Warszawie, gdy jeszcze jeździłem komunikacją, wyglądało to tak, że możesz rower przewozić w miejscu dla wózków tylko w sytuacji, gdy masz awarię lub są złe warunki pogodowe uniemożliwiające jazdę. Oczywiście w razie pojawienia się w wózka inwalidzkiego czy dziecięcego musisz pojazd opuścić ustępując mu miejsca. Nie wiem, czy coś się w tej kwestii zmieniło - pewnie niewiele. Podejrzewam, że podobnie wygląda to w innych miastach.

A co do "problemu" z okularami u rowerzystów...albo...poniższy obrazek wyrazi więcej, niż tysiąc słów:

comment_w3YsrfwcS0NmZ88k4s9k27OBIDDOw5VO

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Paulak

Dżizas .... :p Aż musiałam założyć konto na forum.

Co do okularów - tym, że coś może wpaść w oko czy można dostać gałęzią w lesie już wyżej napisano, dodam jeszcze od siebie, że nie wyobrażam sobie jazdy bez okularów, bo noszę szkła kontaktowe, szkła mogą wysychać w czasie jazdy, co jest mega niekomfortowe, czepiają się też ich nieczystości, to z kolei jest niebezpieczne. Nie ogarniam jak można nie rozumieć, że ludzie jeżdżący na rowerze zakładają okulary, serio :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
HurtLocker
8 godzin temu, Paulak napisał:

Co do okularów - tym, że coś może wpaść w oko czy można dostać gałęzią w lesie już wyżej napisano, dodam jeszcze od siebie, że nie wyobrażam sobie jazdy bez okularów, bo noszę szkła kontaktowe, szkła mogą wysychać w czasie jazdy, co jest mega niekomfortowe, czepiają się też ich nieczystości, to z kolei jest niebezpieczne.

Dodam cos od siebie. Tez jezdze w kontaktach, najczescie w goglach w bike parku ale na szlak czasem i bez okularow. Dramatu nie ma ale moze pojawic sie lazawienie i blocko pryska po twarzy. Zdecydownie nie polecam jezdzic w okularach korekcyjnych do uzytku codziennego, kilka razy spadly a raz nawet zdarzylo mi sie po nich przejechac.

Edytowane przez KrissDeValnor
Nie cytujemy ostatniego posta w całości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Gość Paula
      Przez Gość Paula
      Dzień dobry,
       
      Zwracam się do Was, do znawców rowerów, z pytaniem, jaki rower jest odpowiedni dla dziewczynki w wieku 10 lat i 138 cm wzrostu? W jednym sklepie rowerowym powiedzieli, żeby kupić jej rower z kołami 28 cali i ramą 17 cali, na którym będzie mogła jeździć nawet jako dorosła. Z kolei w drugim sklepie, Pan stwierdził, że absolutnie nie taki rower jest dla osoby z około 170 cm wzrostu i poleca koła 26 cali i ramę 15 cali.
      Chciałabym, żeby szybko z niego nie wyrosła i rower posłużył jej na długie lata. Ja na swoim rowerze, który dostałam na komunię, pojeździłam około dwóch lat, bo po prostu zrobił się na mnie za mały. Będę wdzięczna na wszystkie podpowiedzi!
    • Gość Michał
      Przez Gość Michał
      Dzień dobry,
      Proszę o pomoc w ocenie tego konkretnego roweru;
      https://www.olx.pl/oferta/giant-crs-2-0-sport-series-CID767-IDpBNsW.html
      Jestem po rozmowie ze sprzedawcą, to handlarz używanymi rowerami - można zobaczyć jego ofertę na olx. Z racji tego, że mieszka w mojej okolicy zaoferował przywiezienie roweru do mnie abym przez kilka dni sprawdził, czy mi odpowiada. W cenie proponuje także przegląd zerowy w: https://pl-pl.facebook.com/SportAtelierPL. (raczej uczciwe podchodzi do sprawy)
      Według sprzedawcy rower pochodzi od kolegi pracującego w Wielkiej Brytanii, skąd ściąga je na nasz rynek. Moje poszukiwania, co do modelu, doprowadziły mnie do https://www.thebikelist.co.uk/giant/crs-bikes, z czego wnioskuje, że baranek i niektóre rzeczy z osprzętu otrzymał on dzięki byłemu właścicielowi znającemu się nieco na przeróbkach.
      Zapoznałem się z poradnikami co robić przy kupnie używanego jednośladu, ale nie jestem pewien co do rozmiaru ramy. Właściciel pisze 48cm (19" ?- mówi że jest mały), czy przy 173 cm wzrostu i +- 80 cm przekroku będzie nadzieja na dopasowanie?
      Przechodząc do meritum, co sądzicie o tym rowerze, biorąc pod uwagę cenę 550 PLN (na razie) to dobra okazja?
      Więcej napiszę, gdy rower do mnie dotrze.
       Dziękuję i pozdrawiam!
       
    • Prz
      Przez Prz
      Na sprzedaż tytanowy rower przełajowy/gravel On-One Pickenflick z 2018 roku. Rozmiar L (ETT 570 mm), napęd SRAM Apex 1x11 i hamulce tarczowe TRP Hy/Rd (hydrauliczne aktywowane linką). Rama tytanowa, widelec karbonowy. Stan bardzo dobry, technicznie 100% sprawny, po serwisie. Przebieg roweru 5900 km, łańcucha ok. 2000 km. Na widelcu niewielkie otarcia od zwykłego użytkowania. Rower bardzo uniwersalny, przyjmuje opony do 42 mm z kołami 700c lub do 50 mm z kołami 650b, prawdziwa maszyna do wszystkiego, bardzo komfortowy, a jednocześnie zrywny.

      Do roweru mam dwa komplety kół na piastach DT350 z taśmą tubeless (koła 650b i przednie 700c zalane mlekiem). Cena obejmuje rower z jednym wybranym kompletem kół, za dopłatą 700 zł dokładam drugi komplet.

      Do roweru w zestawie również dwuczęściowy framebag Triglav – rower idealnie sprawdza się w bikepackingu po szosach i szutrach.

      Możliwa wysyłka kurierem, cena 4499 zł do lekkiej negocjacji. Możliwy odbiór osobisty w Trójmieście. Więcej informacji na priv.

      Specyfikacja:
      Rama: On-One Pickenflick 3Al/2.5V Titanium
      Widelec: On-One full carbon
      Korba: SRAM S350 38T
      Przerzutka tylna: Sram Apex 1
      Kaseta: SRAM PG1130
      Łańcuch: Shimano HG701
      Hamulce: TRP Hy/Rd
      Tarcze: Shimano RT64 Centerlock
      Klamkomanetki: SRAM Apex 1
      Obręcze: DT Swiss R470db 28h (700c) / DT Swiss R500db 28h (650b)
      Piasty: DT Swiss 350 straightpull
      Mostek: Selcof 100 mm
      Opony: Mitas X-Swamp 700x33c / Panaracer Gravelking SK 650x48b
      Kierownica: Selcof Sterrato 420 mm, flare 10 stopni
      Owijka: Fizik Performance Tacky z wkładkami żelowymi
      Stery: Selcof zintegrowane
      Siodełko: Merida Comp SL
      Sztyca: Pro Koryak 31,6 mm
      Pedały: brak (oferta nie obejmuje pedałów widocznych na zdjęciu)
       
      Zdjęcia dostępne w ogłoszeniu na OLX: https://www.olx.pl/oferta/rower-przelajowy-gravel-on-one-pickenflick-tytan-CID767-IDDoBbT.html
    • zkompasempl
      Przez zkompasempl
      KOMPAS WIKINGÓW- IMPREZA NA ORIENTACJĘ, SZWECJA 2020

      rowerem: 26-28 marca 2020

      pieszo: 16-18 kwietnia 2020


       
      Na początku wiosny 2020 gdyński klub InO „Z Kompasem” zaprasza wszystkich aktywnych na pieszą i rowerową imprezę na orientację pt. „Kompas Wikingów”.

      Czeka nas pasjonujący rejs promem do Karlskrony oraz sportowa rywalizacja w otoczeniu skandynawskiej przyrody: wśród skalistych szkierów; w polodowcowym terenie- pełnym jezior, granitowych głazów; pośród iglastego, skandynawskiego lasu. Na drodze napotkamy również malownicze miejscowości z charakterystycznymi, typowymi dla Szwecji, drewnianymi domkami w ceglastym kolorze.

      Bądźcie aktywni, koniecznie wypłyńcie z nami w rejs do Szwecji i odnajdźcie ukryte wśród skarbów skandynawskiej przyrody lampioniki.

      Info/ zapisy: www.zkompasem.pl

      Śledź nas: facebook.com/zkompasem


    • Gość Damian
      Przez Gość Damian
      Jaki rower najlepszy w kwocie do 1000zl:
      -górski 
      -kola 26 27 27.5 28 29 cali
      -rama 18 lub 19 cali
      Bardzo proszę o podpowiedzi 
×