Skocz do zawartości
sequ

[Amortyzator] Reba 2019 vs Sid RL 2019

Rekomendowane odpowiedzi

sequ

Witam.

Skladam nową maszynę na sezon i mam do was pytanie. Czy dla ambitnego amatora jest sens dopłacenia do Sida? Różnica jest ok 600 zł.

Czy odczuję różnicę w działaniu tych amortyzatorów? Nowy Sid posiada nową sprężynę i tłumik charger 2, a reba chyba została bez zmian. W obu przypadkach chciałbym kupić 15 x 110. Różnica niemała, można już prawie o jakiś fajnych piastach pomyśleć. Chciałbym poznać Waszą opinie, bo necie mało jest informacji o tegorocznych modelach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ilia

W Chargerze fajnie działa platforma, bo ma osobny obieg z shimami, można wewnętrznie regulować twardość wymieniając shimy, czułość traci się na małe nierówności tylko.  W Rebie platforma to tylko stopniowe zakręcanie kurka i amortyzator jest zamulony w całym skoku. Do Chargera w Sidzie nie można dokupić bladera, a cały tłumik kosztuje chyba ponad tysiak. W Rebie za to elementami eksploatacyjnymi tłumika są same uszczelki, można je ogarnąć za dosłownie kilka złotych, nie koniecznie pod marką RSa i nie trzeba odpowietrzać tłumika. 

Co do sprężyny DebonAir w Sidzie powiększa objętość komory negatywnej o 24% względem tradycyjnej. Robiąc serwis sprężyny w Rebie, łącznie z wymianą elementów eksploatacyjnych można założyć te z Sida i uzyska się w tedy Debona w Rebie.

Dla siebie jako ambitnego amatora brałbym Rebę z manetką na kierownicy.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KNKS

Z mojego doświadczenia SID pracuje lepiej niż REBA. Nie zagłębiając się w szczegóły techniczne i konstrukcyjne, na szybkich, drobnych nierównościach wybiera idealnie.  Reba to dobry amortyzator, ale SID lepszy. Moim zdaniem warto.

Edytowane przez KNKS
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ilia

Warto zwróć uwagę, że podpowiedzi na forum często udzielają ludzie, którzy na rower są gotowi wydać każdą złotówkę i nie przeliczają ceny sprzęty na realne korzyści. Sid pracuje lepiej niż Reba, jednak różnice nie są kolosalne, całkowity amator raczej nie wyczułby różnicy. Po za tym serwis Sida nawet jak będzie można wymieniać sam blader to będzie coś około 300 zł plus cena serwisu i amator nie przeprowadzi go samodzielnie w domu. Rebę za to można samodzielnie rozłożyć i złożyć przy pomocy prostych, ogólnie dostępnych narzędzi jak imbusy, płaskie klucze i td. W koszt serwisu będą wchodzić uszczelki kurzowe (ok 80-100zł), olej (litr za 60 zł) może starczyć na kilka lat, oraz O-ringi i X-ring dostępny w sklepach technicznych (np. serwis Stihl, sklep Agroma) za kilka zł.

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

Reba tańsza w eksploatacji ale z drugiej strony różnica 600zł jest IMHO symboliczna. Debon air faktycznie powoduje zauważalny wzrost czułości ale raczej w amortyzatorach z goleniani 35mm. W SiDzie debon air jest IMHO "oszukany".

@Ilia bladder nie bedzie kosztowal 300 bo full service kit do pike'a (m.in. z bladderem w komplecie) kosztuje 34EUR.

Edytowane przez Dokumosa
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

A ja napiszę - TOKENY. 

Jeździłem na Rebie z tokenami (solo air, MotionControl) i było super. Teraz mam (miałem, bo po dwóch tygodniach się posypał i leży w Harfie, której się nie spieszy do naprawy) SIDa RL 2019 z DebonAir i Chargerem, i...mimo wszystko brakuje tokenów. :)

Nieważne, czy weźmiesz Rebę (super widelec, tani w eksploatacji i łatwy w serwisie), czy SIDa (nieco lżejszy, kultowy, ale dość drogi i trudny w serwisie), tokeny i tak pomogą Ci wycisnąć z amora jeszcze więcej. ;)

Edytowane przez TheJW
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sequ

No właśnie jest tu poruszona ważna rzecz, mianowicie serwis. Sam nie będę tego robił, mam zaprzyjaźniony serwis któremu to zlecę. Chociaż pewnie dałbym rade, ale jak się kształtuje serwis sida. Oczywiście nie co do złotówki, bo reba widze ze z olejem to jakieś 160 zł. Te 600 zł powiedzmy że przeboleję. Będę się przesiadał z dziesięcioletniego 26 calowca na 29 co prawda dofinansowanego ale zawsze to 26 cali. Cały projekt mam już prawie dopracowany. Zostaje wybór amorka i pózniej piast i chciałbym kupić z głową. Pózniej pewnie za szybko nic nie zmienię.

@Dokumosa Pod pojęciem oszukany uważasz, że nie działa czy poprostu jest lepiej z goleniami 35+, a z 32 działa lepiej niż na solo air (chyba taka była poprzednia)?

@TheJW Mogę zapytać gdzie nabyłeś swój egzemplarz?

Edytowane przez sequ

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

W amorach z.l goleniami 35mm debon air to powiększona komora, inny popychacz tłoka (mniejsza średnica i mniejsze tarcie), inny materiał i kształt tłoka oraz uszczelnienia o obniżonym tarciu. W sidzie jest tylko odrobinę powiększona komora negatywna. Reszta elementów sprężyny powietrznej nie zmieniła się od 2012r.

Edytowane przez Dokumosa
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

@sequ zamontowany w rowerze przyszedł, to był jeden z moich wymogów przy kupnie nowej maszyny. I szczerze mówiąc grubym wtedy widział, jaka to lipa (poza usterką po dwóch tygodniach dowiedziałem się, że bladder lubi sobie po prostu pęknąć) - wziąłbym zwykłego z MoCo albo nawet Rebę do której mam zapas oleju...

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

Bladery pękały w starych chargerach (ale nie była to plaga) w "dwójce" jest z tym o niebo lepiej. Widać pokutują dawne, zasłyszane przekonania. 

Inna sprawa, że w rowerze xc charger nie pokazuje pazura i jest to raczej efekt placebo. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ilia
5 godzin temu, Dokumosa napisał:

bladder nie bedzie kosztowal 300 bo full service kit do pike'a (m.in. z bladderem w komplecie) kosztuje 34EUR.

Następnym razem jak będę coś kupował to się Ciebie spytam, bo ostatnio do Lyrika za full service kit dałem 300 zł i musiałem jeszcze czekać, a to ten sam zestaw co do Pike'a.

 

5 godzin temu, Dokumosa napisał:

z drugiej strony różnica 600zł jest IMHO symboliczna

Fajna ta symboliczna kwota. Ale wolałbym to dorzucić np. do kół niż do Sida.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

Ja kupuję na własny użytek kity w niemieckich sklepach (bike-components albo bike-discount).

Odnośnie różnicy w cenie to za 600zldo reby nie dołoży się chargera i DbA i osobiście też bym spożytkował to w inny sposób.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sequ

Dziękuje wszystkim za opinie popartymi argumentami. Po waszych wypowiedziach skłaniam sie bardziej do reby. Widzę że większość te 600 zł spożytkowałaby na coś innego. Ja pewnie dołożę ze 4 stówki i będę miał fajny komplet piast.

Na koniec mam jeszcze pytanie czy 15 x 110 znacząco poprawia sztywność koła?  Pytam, bo tam gdzie chciałem kupić amorka sid występował w wymiarze 110, natomiast reba w obu i mam wybór. Tyl będzie 142, a przód, No właśnie. Większy wybór piast do przodu jest na 100 mm.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

Bierz 110. To nowy standard. O ile piastę 100 zamontujesz do haków 110 to w drugą str nie ma żadnej opcji. Poza tym popularne piasty od dłuższego czasu dostępne są również w wersji boost. Co do sztywności bocznej koła to poprawia się coś około 20% więc w pewnych szczególnych warunkach zauważalnie. Co rozumiesz przez fajny zestaw piast? Ile chcesz w sumie na koła wydać?

Edytowane przez Dokumosa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ilia

Też bym brał 110, ale tylko dlatego, że to nowy standard w MTB. Od początku jeździłem na kołach 29 cali, a wcześniej na 28 i moim zdaniem wytrzymałość zależy też mocno od tego jakie są szprychy i obręcze. Kiedyś moje stare koła do XC musiałem co jakiś czas centrować, zdarzyło się parę razy, że szprycha pękła i td. Potem zacząłem jeździć bardziej ekstremalnie na lżejszych kołach z wyższej półki, bez boosta od DT Swissa i nie miałem z nimi żadnych problemów. Nawet centrować ich nie musiałem. Teraz mam boosta, ale tylko dlatego, że takie już były w nowym rowerze.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sequ

Czyli wybrane. Będzie Reba 110 z manetką.

@Dokumosa Na pasty chciałem przeznaczyć do tysiąca zł. Nie ma to być jakieś ultra lekkie koła kosztem awaryjności, ale chciałbym żeby do 1800 się zamknęły. Moja waga to 87 kg.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

No to polecam piasty dt 350 do nich obręcze dt xm481 (ew. xm421) na szprychach competition i to będzie w miarę lekki zestaw a przy twojej masie wieczny.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sequ
3 godziny temu, Dokumosa napisał:

No to polecam piasty dt 350 do nich obręcze dt xm481 (ew. xm421) na szprychach competition i to będzie w miarę lekki zestaw a przy twojej masie wieczny.

Myślałem nad  tymi piastami, bardzo mi się podobają. Mam jeszcze dwa pytania:

1. Jak wygląda serwis tych piast ( trudność , cena)?

2. Czy xm 481 nie będzie za szeroka? Max planuje włożyć oponę 2,25.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

No to xm421 będzie wsam raz. Przegląd w piastach 350 robi się banalnie prosto i bez użycia narzędzi. W domowym zaciszu będzie kłopot z wymianą jednego z łożysk (łożysko w korpusie piast od strony bębenka) ale to się robi 1X na kilkanaście tysięcy km. Poza tym masz wszelakie części dostępne do nich od ręki a łożyska są typowe metrowe.

Edytowane przez Dokumosa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW
8 godzin temu, Dokumosa napisał:

łożyska są typowe metrowe

Chyba metryczne. Metrowych, to by tam nie zmieścił. :P

Ale prawda, 350 to bardzo dobre piasty. Powiedziałbym wręcz, że pancerne, jeśli tylko odrobinę się o nie dba. 

Pomyśl też o obręczach XR391. Są lżejsze od XM421 przy tej samej szerokości. Co prawda mają klasyfikację 2, a 421 - 3, ale ja przy wadze 90kg skakałem dropy i nic im się nie działo. :) Teraz też będę składał na nich koła, do tego piasty 240. Bardzo ważne jest, żeby użyć podkładek DT i odpowiednio zapleść koło. Więc jeśli myślałeś o samodzielnym zaplataniu, a nie masz tensometru - odpuść i zleć to jakiemuś dobremu serwisowi.

Edytowane przez TheJW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa
22 minuty temu, TheJW napisał:

Chyba metryczne. Metrowych, to by tam nie zmieścił. 

Mój telefon wie lepiej niż ja i na siłę stara się to uzewnętrzniać... ;)

Odnośnie XR391 to jej masa przy 29" wynosi 440g, w przypadku XM421 to 465g. No i XM formalnie zniesie 2X więcej niż XR (jak wspomniał @TheJW jedno oczko w klasyfikacji ASTM). Warto dla tych 25g na kole? Jak ktoś liczy gramy to raczej patrzy w innym niż DT kierunku w poszukiwaniu obręczy i szprych.

Zaopatruję się głównie w Niemczech i tam do wszystkich obręczy DT serii X dołożone są zarówno podkładki jak i nyple squorx (w cenie obręczy). W PL okradają komplety fabryczne? 

 

Edytowane przez Dokumosa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus
2 godziny temu, Dokumosa napisał:

 

Zaopatruję się głównie w Niemczech i tam do wszystkich obręczy DT serii X dołożone są zarówno podkładki jak i nyple squorx (w cenie obręczy). W PL okradają komplety fabryczne? 

 

Skoro niektórym potrafili pompkę z pudełka z amortyzatorem wyjąć to i tego nie wyciągną? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sequ

A co myślicie o obręczach Accent EXE? Komplet mogę dostać za nieco ponad 300 zł. Waga wydaje się bardzo dobra ale co z trwałością ?

@TheJW Koła na 240 to już nie moja liga :), ale mam jeszcze pytanie odnośnie tokenów. Wyczytałem, że do reby wchodzą maksymalnie 3 szt. Możesz mi w łopatologiczny sposób wyjaśnić jak zmienia sie charakterystyka widelca po ich założeniu.

Edytowane przez sequ

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

Tak, Reba przyjmuje maks. 3 tokeny.

Najprościej - im więcej tokenów, tym większa siła potrzebna do wykorzystania pełnego skoku (przy tym samym ciśnieniu).

Tokeny powodują, że stopień kompresji jest tym większy, im bardziej ugina się amortyzator. Chciało by się powiedzieć - "bez nich dzieje się przecież to samo" - to prawda, ale tokenamy efekt ten potęgują i z zamontowanymi amortyzator przestaje pracować liniowo uginając się coraz wolniej w miarę "ubywania" skoku, bo z racji zmniejszonej objętości komory ciśnienie staje się dużo wyższe. Można przyjąć, że bez tokenów amortyzator ugina się w tym samym tempie dla całości skoku.

Generalnie dzięki tokenom możesz sobie pozwolić na zastosowanie niższego ciśnienia bez obawy o dobicie. A niższe ciśnienie = większa czułość na małych nierównościach. Z tym, że zastosowanie 3 tokenów prawdopodobnie uniemożliwi Ci wykorzystanie pełnego skoku (zakładając, że będziesz jeździł na w miarę normalnym ciśnieniu).

Tak, wiem - nie umiem tłumaczyć. ;) Kiedyś widziałem fajne wyjaśnienie graficzne, ale już nie mogę znaleźć.

Edytowane przez TheJW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

Reba o skoku 80-120mm max 4 tokeny, dla skoku 130-150 max 5. Przy czym chcąc naprawdę mieć super czułość nie należy przejmować się SAG tylko ustawiać ciśnienie eksperymentalnie w terenie. Często SAG wychodzi wtedy np. 30% ale nie dobija i pracuje jak należy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×