Skocz do zawartości
pola_kraksa

[Rower] na średnie przeprawy, co wybrać ?

Rekomendowane odpowiedzi

pola_kraksa

Cześć,  

To moj pierwszy wpis na forum wiec sie krotko przedstawie, nazywam się Paulina, mam 28 lat, jestem rodowitą Podlasianką. Nie jeżdżę jakoś specjalnie dużo, raczej po swoich okolicach, najczesciej na trasie Bialystok - Siemiatycze, zwiedziłam na rowerze większość  Podlasia i troszkę Lubelszczyzny, mój max dystans dzienny to 140km, jednak mam ambitny plan na wyprawę z Bialegostoku do Krakowa (może dalej jak dobrze pójdzie).

Moje dotychczasowe rowery były zakupione na rynku, używane za ok 300 zł i tuningowane juz w domu.. ostatnio dorobiłam się dziury w ramie i czas poszukać czegoś nowego, moze juz nie tak prowizorycznego. Detke zakleje, linki wymienię ale kompletnie nie znam się na sprzęcie, dlatego potrzebuje Waszej porady.

Szukam jakiegoś roweru, z męska ramą, który by mi posłużył trochę dłużej niż jeden sezon, coś na takie codzienne i trochę dalsze wycieczki, myślę, że w cenie  ok 2 tys coś znajdę?  

Zastanawiam się nad:

Indiana x road 4.0

Unibike flash eq

Cube nature pro

Najbardziej podchodzi mi unibike, ale chcialabym poznac opinię kogoś,  kto sie zna. Co myslicie o tych rowerach? A może coś zupełnie innego byście polecali? 

Będę bardzo wdzięczna za wszelkie podpowiedzi.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pp516
Napisano (edytowane)

Akurat ten Unibike to moim zdaniem średni wybór. Mocna budżetowe komponenty, słaby amortyzator, znaczna waga całości. Nie przemawia też do mnie regulowany mostek (zwykle są wiotkie). Lepiej wypada Cube Nature Pro, ale też cena znacznie wyższa. Na twoim miejscu poszedłbym w stronę rowerów bez przedniego amortyzatora. W rowerach do 3 tys. zwykle sa montowane amortyzatory słabej jakości ale za to o znacznej wadze około 2 kg. Z tego co piszesz wynika że jeździsz raczej asfaltem, amortyzator nie jest ci do niczego potrzebny. Można znaleźć coś ze sztywnym widelcem, np. https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-crossowe/rowery-fitness/fx/fx-3/p/17482/?colorCode=black   Możesz w razie potrzeby zamontować bagażnik i błotniki. (Z tym, że jeżeli wybierzesz opcję backpakingu, to tylni bagażnik nie jest potrzebny, używa się dużych toreb podsiodłowych  np. https://www.topeak.com/global/en/products/bikepacking-series/969-backloader) . Jak klikniesz na przycisk "Rowery" po lewej stronie, pod moim nickiem, to są tam zdjęcia mojego Treka 7200 ze sztywnym widelcem, w konfiguracji wyprawowej. Na co dzień jeżdżę nim do pracy. (To jest model sprzed kilkunastu lat, poprzednik obecnie sprzedawanych Treków Fx). Używam go intensywnie od kilkunastu lat i poza wymianą zużywających się części (klocki, łańcuch, itp.) nie było z nim żadnych problemów.

Edytowane przez pp516

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m0d
22 minuty temu, pp516 napisał:

Na twoim miejscu poszedłbym w stronę rowerów bez przedniego amortyzatora.

https://www.halarowerowa.pl/marin-muirwoods-29er-p635.html

Mieści się w budżecie, solidna stalowa rama cro-mo, osprzęt i koła w sam raz (no, korba parchata ale też nie na tyle żeby nie dało się tym wycieczkowo jeździć), ma wszelkie możliwe mocowania do bidonów, bagażników i błotników.

Wady - może się wydawać dość ciężki, ale jednocześnie nadal jest lżejszy niż typowy budżetowy cross/trekking. Mimo wszystko bardzo żwawo się toczy, zwłaszcza na sensownych oponach (fabrycznie założone są dość ciężkie i takie typowo miejskie).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Flash będzie miał w tym roku hydrauliczne hamulce, ot takie ulepszenie. Rower popularny wśród kobiet - bo osprzęt ma wystarczający a do tego jest wygodny :) Lada dzień powinni wrzucić zdjęcia rowerów na 2019 rok, więc zobaczysz w jakim będą kolorze. Plusem Unibike są regulowane mostki - można dobrać wygodną pozycję na rowerze a gdyby mostek okazał się mało sztywny zmienić na zwykły o takich samych parametrach. 

Cube osprzętowo wypada nieco lepiej - dlatego porównywać można go z wyższym modelem Unibike - Crossfire. 

I raczej nie odczujesz różnicy między minimalnie lepszą/gorszą przerzutką, 8/9 biegami z przodu. Z tych dwóch marek wybrałbym ten rower który podpowiada serce i który bardziej się podoba. 

Muirwoods jako codzienny rower sprawdzi się. Ale jednak na trasie 100, 150km brak jakiegokolwiek amortyzatora może być odczuwalny w nadgarstkach. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m0d

Tylko nie oszukujmy się, że ten "jakikolwiek amortyzator" w "jakikolwiek sposób" działa :) Zwłaszcza, że wiadomo jakie widelce pakuje się typowo do crossów czy trekingów i ile jest w ogóle dostępnych modeli widelców do tego typu zastosowań, które zasługują na miano pełnoprawnego amortyzatora. Ale wiadomo, typowy Kowalski chce, typowy Kowalski bez zwykle nie kupi, typowy Kowalski nie ma żadnego porównania i wiedzy więc nie pozna że to nie działa (przecież ugina się po mocnym naciśnięciu = działa). 

IMHO w podanym budżecie na "amortyzator" nawet bym nie patrzył, bo to jeden pies będzie. Już wolałbym szersze opony, bo to przecież i tak nie będzie sprzęt do osiągania wysokich prędkości.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Działa działa. Niezbyt perfekcyjnie ale większe "strzały" przyjmuje. 

No i nie jest przyspawany do roweru. Za 6 stówek można mieć u @ACTIVIA powietrznego NCX-a. 

Zakładając że Flasha będzie można będzie kupić za jakieś 1600zł a NEX poszedłby za stówkę wychodzi 2100zł za rower na osprzęcie który w zupełności wystarczy i z powietrznym widelcem. Ciężko o lepszą propozycję w tej cenie. Fabrycznie powietrzne widelce idą do topowych modeli. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pola_kraksa

Dziekuje za komentarze.

Przyznaje się,  że skłaniam się do unibike głównie ze względu na cenę no i firmę, która ma dobre opinie. 

Jeżdżę bocznymi drogami, głównie po asfalcie i takich utwardzony drogach, czasami zdarza się jakaś leśna piaszczysta, ale to da sie przezyc. Co do sztywnego widelca to szukałam takiego i tylko kross trans africa mi wpadł,  ale nie mam do niego przekonania, cena jest wysoka ale chyba niekoniecznie odpowiada jakości,  dosc wąskie opony i ta wysoka rama.. pomyślałam że w razie czego widelec będzie można wymienić i poszukać czegoś innego. Ale dziękuję za pokazanie treka, nie znałam ale bardzo mi przypadł do gustu. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Tyle że FX 3 to już droższy rower, aczkolwiek do kupienia za jakieś 2600zł. W sumie na początku wspominałaś o Flashu bez tarczówek, więc jak jeździsz przy dobrej pogodzie to i taki FX na hamulcach obręczowych da radę. 

Na pewno nie warto patrzeć na tańszego FX 2 - widelec aluminiowy to niezbyt dobry pomysł. 

Za to na pewno trzeba brać pod uwagę że to rowery nastawione na jazdę nieco bardziej szosowo/sportową - i choć ramy Treka są bardzo wygodne to pozycja na takim FX będzie inna niż na klasycznym crossie, zwłaszcza z podniesionym mostkiem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pp516
Napisano (edytowane)

Jest jeszcze kilka modeli ze sztywnym widelcem i prostą kierownicą (nie baranek), producenci nazywają je zwykle "fitness", czyli teoretycznie z przeznaczeniem do jazdy na lekko (co najczęściej nie wyklucza możliwości montażu błotników i bagażników i używania ich jako wyprawowców na krótsze trasy) . Fabrycznie montowane opony mają zwykle węższe od trekingów czy crossów (zwykle 32-35 mm),  w crossie 40-42. Często trafia się też szosowy osprzęt (co w praktyce oznacza twardsze przełożenia). Pozycja za kierownicą będzie zwykle bardziej pochylona, co dla niektórych osób jest uznawane za mniej wygodne, ale pozwala uzyskiwać wyższe prędkości. Spec i Merida też mają takie propozycje. Ceny są dość wysokie jak na zastosowane komponenty, niestety trzeba dopłacić za markę. Przykłady :

https://www.specialized.com/pl/pl/mski-sirrus-sport/p/154515?color=225856-154515

https://www.rowerymerida.pl/produkt1782/speeder-200-rower-merida.html

https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-520-fb-id_8322799.html

Ewentualnie jak nie boisz się baranka (kierownicy), to można od razu pójść w stronę szosy typu Endurance, czyli z bardziej rekreacyjną geometrią.

Edytowane przez pp516

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Szosa to zupełnie inny rower, i też inne ceny podzespołów. I jak jest wiele kobiet które nie wyobrażają sobie jazdy w pochylonej pozycji i na baranku to równie dużo czuje się na szosach najlepiej. 

Na pewno bez przymiarki do każdego z tych 3 typów rowerów ciężko będzie cokolwiek wybrać.

Ale co mogę dodać od siebie - też przesiadłem się na fitnessa, po tym jak pojeździłem nieco na sztywnym stalowym widelcu w warunkach miejskich. I choć ciągle jestem zdania że to najlepszy rower na co dzień to w tym roku będę testował crossa - żeby sprawdzić jak to jest na powietrznym widelcu i chwalonej za wygodę ramie (Trek Dual Sport). Bo jednak na dłuższej trasie wygodne chwyty to za mało żeby zapewnić komfort. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pp516

Ja zarówno na co dzień jak i dłuższe wyprawy używam roweru ze sztywnym widelcem aluminiowym. Nie odczuwam z tego powodu żadnego dyskomfortu. Z tym że w teren mam drugi rower mtb 29er z amortyzatorem powietrznym niezłej klasy (Reba RockShox). Dużo moim zdaniem dają dobre rogi umożliwiające zmianę chwytu na bardziej ergonomiczny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra

https://bdc-bike.com/pl/p/Jamis-Beatnik-2017-Cosmo-Blue-700Cx54cm/6936

pr..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pola_kraksa

Super, dziekuje bardzo :)

koniec końców nie wiem jeszcze na 100 % co wybiorę ale chyba coś pomiędzy unibikiem flash/crossfire albo ten trek fx tez mnie kusi, chyba nawet bardziej ale i cena jest wyższa wiec jeszcze się zastanowię, na pewno crossowy rowerek.

A jeszcze takie pytanie, czy taki leciutki fitnessik nie będzie zbyt 'kruchy'? Bo jazda gdzieś w gorszym terenie, słaby asfalt, dziury na drodze, jakieś surowe odcinki,  pod obciążeniem to nie wiem czy fitness to dobry pomysł? 

Nie wiem czy rogi i baranek to to samo, rogi są ok, mi już po 85 km dretwieją ręce, wiec fajnie jest moc zmienić pozycję, ale taki 'pełny' baranek to może kiedyś w przyszłości :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Możesz zawsze pomyśleć o chwytach Ergona  - są bardzo wygodne. 

A co do "fitnessika" - spokojnie sobie poradzi. No i pamiętaj że na ramę masz dożywotnią gwarancję. Gorszy może być dla Ciebie  - tzn. jazda może być mniej komfortowa. Na pewno idzie to poprawić oponami - nie wiem ile się zmieści do FXa ale na pewno coś szerszego niż jest fabrycznie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pp516
Napisano (edytowane)

Odnośnie wytrzymałości roweru, to mój 15 letni Trek bez problemu wytrzymał tygodniową jazdę w górach zapakowany torbami, sakwami, bidonami z wodą itp. Drogi były często żwirowe, kamienie, itp. Z góry często jechałem ponad 50 km/h. Krótko mówiąc łatwo nie miał. Ten FX też nie powinien mieć większych problemów. Może będzie trochę mniej wygodnie na węższych oponach, ale o wytrzymałość roweru bym się nie obawiał. 

Jak przewidujesz więcej jazdy w lekkim terenie, to faktycznie może być lepszym pomysłem kupno crossa, w którym najczęściej jest możliwość założenia szerszych opon. W Fitnesach fabrycznie dają 32-35 mm z możliwością założenia max do około 40 mm . W crossach fabrycznie 40 mm, max 45 - 47.  Oczywiście orientacyjnie, bo w każdym modelu trochę inaczej to wygląda. Minusem crossa będzie tani i ciężki amortyzator z przodu, który po kilku latach jest do wyrzucenia, plus często mniej aerodynamiczna pozycja. Krótko mówiąc fitness bardziej na asfalt, sporadycznie tylko gorsza droga, szutry, itp. Cross do bardziej statecznej jazdy, trochę wolniej ale wygodniej, trochę szosy, trochę terenu.

Edytowane przez pp516

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bts
6 godzin temu, pola_kraksa napisał:

A jeszcze takie pytanie, czy taki leciutki fitnessik nie będzie zbyt 'kruchy'? Bo jazda gdzieś w gorszym terenie, słaby asfalt, dziury na drodze, jakieś surowe odcinki,  pod obciążeniem to nie wiem czy fitness to dobry pomysł? 

Taki Trek FX na pewno będzie bardziej wytrzymały niż Unibike. Trek daje dożywotnią gwarancję na ramy nie bez przyczyny – nie rozpadają się chyba nigdy, a osprzęt też jest o wiele lepszy. Zupełnie bym się nie martwił o trwałość, myślę że śmiało możesz się takim wybrać gdzieś pod Kraków czy nad Adriatyk ;)

Plusem FXa jest na pewno niska waga, ale też napęd powinien sprawdzać się lepiej niż ten z np. Speedera 200 – do takich turystycznych zastosowań lepiej mieć szerszy zakres biegów. Speeder 200 ma korbę 50-34 sparowaną z kasetą 11-32, co jest w miarę typowym szosowym napędem, przy którym może jednak braknąć lekkich biegów.

Unibike bym odpuścił. Napęd jest najniższej klasy, ramy to chińczyki z katalogu, a masa 15,5 kg jest przeogromna.

Ewentualnie, jak nie chcesz wydawać tyle kasy, możesz też wziąć pod uwagę Speedera 100 który ma inny napęd (lżejsze biegi): https://www.rowerymerida.pl/produkt1784/speeder-100-juliet-rower-merida.html

Gdybyś jednak chciała amortyzator to Crossway 300 to całkiem spoko oferta https://www.rowerymerida.pl/produkt1759/crossway-300-lady-rower-merida.html ale 3 kg więcej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker
5 godzin temu, pp516 napisał:

Minusem crossa będzie tani i ciężki amortyzator z przodu, który po kilku latach jest do wyrzucenia

Ale zauważ że praktycznie mieszcząc się w budżecie 2000zł można mieć Flasha z powietrznym widelcem. To jest naprawdę niegłupia opcja a sama wymiana w serwisie kosztuje grosze. 

3 godziny temu, bts napisał:

ramy to chińczyki z katalogu

No troszkę przesadzasz. W serwisie przewijają się przez moje ręce dziesiątki Unibike-ów, bo na Podkarpaciu to popularne rowery. Jedne młodsze, drugie starsze - i w każdym ramy się trzymają i nic się nie dzieje. Owszem, nie są tak wylajtowane jak ramy Treka ale są solidne i na lata, więc stawianie je obok najtańszych ram z Chin jest niesprawiedliwe. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pola_kraksa
21 godzin temu, MikeSkywalker napisał:

Ale zauważ że praktycznie mieszcząc się w budżecie 2000zł można mieć Flasha z powietrznym widelcem. To jest naprawdę niegłupia opcja a sama wymiana w serwisie kosztuje grosze. 

Taka wymiana to tez pewnie po dłuższym czasie? albo od razu za nowiu dogadać sie aby wymienić, tamten zostawić w serwisie sklepowym zeby komuś sprzedali. Ale na początku to chyba i na tym swoim oryginalnie zamontowanym trochę pojeździ, chyba aż taki zły nie jest?

A ile taka usługa orientacyjnie kosztuje? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pp516

Jak Ci nie przeszkadza większa waga roweru to możesz jeździć z tym fabrycznym amortyzatorem (montowanym praktycznie w każdym crossie). Ewentualnie zmienić na lepszy albo na sztywny widelec po kilku latach. W moim rowerze taki amortyzator po kilku latach użytkowania po prostu działał bardzo słabo, np. zapadał się przy hamowaniu. Ale jak był jeszcze nowy, to było w miarę ok.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Sprawa wygląda tak że taki nowy widelec można za stówkę, może nawet 150zł sprzedać. Ciężko powiedzieć czy i za ile sklep przyjąłby go na stan ale zawsze można sprzedać samemu. 

A używany - cóż, oddać za grosze bo może komuś jeszcze posłuży. Główny problem to plastikowe tuleje, które szybko się wyrabiają, widelec ma luzy przód-tył, do środka dostaje się woda, rdzewieje.

Podstawową wadą takich - jak wielu to określa uginaczy jest jednak brak tłumienia. Czyli wjeżdżasz na przeszkodę - sprężyna się ugina i zaraz potem z powrotem wraca do pozycji wyjściowej. W przypadku amortyzatorów z tłumikiem ten ruch jest spowolniony i praktycznie nie czuć że wjechało się/uderzyło w przeszkodę. Ciężko to opisać, ale wystarczy przejechać się na lepszym widelcu żeby poczuć różnicę. No i fajnie mieć ten komfort od samego początku. 

A czemu o tym mówię? Z dwóch powodów.

Bo ja gdybym sprzedawał rower i ktoś spytałby o zmianę widelca zrobiłbym to w gratisie :) No chyba że sklep zaoferuje go znacznie drożej to można zamówić u @ACTIVIA ale i tak wymiana widelca to prosty zabieg, za 20-30zł. 
Dwa - bo pamiętam jak zmieniłem w swoim pierwszym rowerze sprężynowego uginacza na sprężynowi widelec ale nieco lepszy i z tłumieniem olejowym. Do dziś pamiętam ten szok jak komfortowa stała się jazda na rowerze. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1
15 godzin temu, MikeSkywalker napisał:


Dwa - bo pamiętam jak zmieniłem w swoim pierwszym rowerze sprężynowego uginacza na sprężynowi widelec ale nieco lepszy i z tłumieniem olejowym. Do dziś pamiętam ten szok jak komfortowa stała się jazda na rowerze. 

I to jest właśnie zaleta roweru wyprawowego z amortyzowanym widelcem. Jazda po dziurach, szutrowej tarce, korzeniach, płytach betonowych czy bruku nie jest już utrapieniem ale tylko lekkim dykomfortem. Czy ktoś na wyprawie nie spotkał się z takimi odcinkami drogowymi? Chyba tylko ten, kto wybrał jazdę szosówką po drogach krajowych. 

Dlatego ja radzę wybierać z rower z amortyzatorem bo 2 kg pod sakwami  na płaskim jest kompletnie nieodczuwalne zato odczuwalny jest mocno każda zmiana nawierzchni. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

A moim zdaniem amor w rowerze wyprawowym jest zupełnie zbędny, czasami wręcz przeszkadza. Kiedyś gdy miałem jeden rower, wyjeżdżając na wyprawy zmieniałem amor na sztywny sztuciec. Jak składałem wyprawowca  też wybrałem sztywniaka. Każdy oczywiście dokonuje wyboru na podstawie własnych potrzeb, a osobiście uważam, że jazda z sakwami w większości po asfalcie nie generuje potrzeby posiadania uginacza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1
Teraz, lewocz napisał:

 a osobiście uważam, że jazda z sakwami w większości po asfalcie nie generuje potrzeby posiadania uginacza.

A czy koleżanka chce rower na asfalty czy raczej ogólnego stosowania? Podlasie nie składa się tylko z dróg asfaltowych. Pełno jest tam jeszcze bruków oraz szutrów. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

Koleżanka sama wybierze czy jej amor jest potrzebny czy też nie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1

My doradzamy, ona decyduje. Chodzi o to aby przedstawić wszystkie zalety  wady wybranych rowerów a nie tylko ciągnąć w swoją stronę.  

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×