Skocz do zawartości
Drodzy Rowerzyści!
Fundacja Ewy Błaszczyk 'A kogo?' pilnie poszukuje dwóch rowerów, najlepiej damek, dla rodziców/opiekunów pacjentów kliniki 'Budzik' - Warszawia - Międzylesie, przy Centrum Zdrowia Dziecka.
Po więcej szczegółów odsyłamy na oficjalną stronie www oraz fanpage FB.
Galipette

[rama] wymiana ramy - obniżenie wagi roweru - sens?

Rekomendowane odpowiedzi

Galipette

Cześć.

Mam pytanie do fachowców i osób które już przerobiły temat. Posiadam rower Radon ZR team o wadze 12.5 kg, w największym rozmiarze w specyfikacji z linku Radon ZR team. ścigam się w marathonach MTB. Mam 200 cm wzrostu i ok 89 kg wagi. Noga jest dość mocna aktualnie wystarczająca na 2-3 sektor. O ile na prostych utrzymuję dość duże prędkości  to na podjazdach męczę się i wszystkie karbony mi odjeżdżają. Czy jest sens zmienić ramę w rowerze na karbonową i jak to się przekłada na samą efektywność jazdy pod górki, ilę mogę zyskać. Czy te 2-3 kg zrobi różnicę przy dość wysokiej formie? Niestety ze względu na wzrost nie mam możliwości pożyczenia od kogoś takiego roweru żeby osobiście sprawdzić. Z góry dzięki za odpowiedzi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
unclednken

Chesz urwać 2, 3 kg wymieniając ramę? Nierealne. Z tego co ja się orientuję zyskasz klikaset gramów na wadze i koniec. Prędzej wymień koła ale to też duży wydatek.

A w ogóle to lepiej będzie, jeśli skupisz się na dobrych treningach. Myślę, że te 2 kg, które zyskasz przy wielkich negocjacjach z portfelem nie są tego warte zachodu w Twoim przypadku :)

 

Pozdrower

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gocu
8 godzin temu, Galipette napisał:

Czy jest sens zmienić ramę w rowerze na karbonową i jak to się przekłada na samą efektywność jazdy pod górki, ilę mogę zyskać. Czy te 2-3 kg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mateusz30
Napisano (edytowane)

Przy swojej obecnej wadze nie masz najmniejszych szans być na mecie szybciej, niż pół godziny za pierwszą osobą na mega, więc równie dobrze możesz jechać kozą na zawody.

 

Kolarstwo to prawdziwy sport, a tutaj liczby nie kłamią. Policz sobie swoje Waty/Kg, a potem policz kogoś z czołówki. Ważysz 15kg za dużo i nie wygrasz nawet jadąc e-bikiem.

 

Zmiana roweru może zmienić tylko Twoje odczucia z jazdy, bo masz ciężki rower. Nie będzie to jednak miało istotnego wpływu na Twoje czasy.

Chcesz być szybszy, to więcej jeździj i schudnij z głową.

Edytowane przez Mateusz30

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Mateusz30
Przeczytaj post autora, który ma 2 m wzrostu i już jest szczupły, żeby nie powiedzieć chudy, więc gdyby jeszcze schudł, to zamieniłby się w patyczaka i nie miałby siły jeździć...:bye2:

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galipette
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Mateusz30 napisał:

Przy swojej obecnej wadze nie masz najmniejszych szans być na mecie szybciej, niż pół godziny za pierwszą osobą na mega, więc równie dobrze możesz jechać kozą na zawody.

kolega trochę się zagalopował z opinią. Na ostatnichj zawodach startując z ostatniego sektora po przeciskaniu się z maruderami i tracąc 3 minuty na kolejkę przy jednych ze zjazdów przyjechałem 9 minut za zwycięzcą dystans 1/2 pro. ok 35 km

 

Godzinę temu, Mateusz30 napisał:

Kolarstwo to prawdziwy sport, a tutaj liczby nie kłamią. Policz sobie swoje Waty/Kg, a potem policz kogoś z czołówki. Ważysz 15kg za dużo i nie wygrasz nawet jadąc e-bikiem.

Jak schudnę 15 kg to będzie już anoreksja..... 

 

Godzinę temu, Mateusz30 napisał:

Zmiana roweru może zmienić tylko Twoje odczucia z jazdy, bo masz ciężki rower. Nie będzie to jednak miało istotnego wpływu na Twoje czasy.

Chcesz być szybszy, to więcej jeździj i schudnij z głową.

raczej więcej już się nie da jeździć  pracując i prowadząc normalnie dom. 4-5 razy w tygodniu rower i bieganie więcej już organizm nie wytrzyma...

Poniżej mój profil

http://www.mazoviamtb.pl/Jacek_Kozlowski_28665

Rozważam jakieś zmiany w sprzęcie bo jak napisałem poziom wytrenowania jest dość wysoki jak na amatora i możliwe że sprzęt pozwoli wskoczyć na inny level ;)

Edytowane przez Galipette

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
Napisano (edytowane)
43 minuty temu, Mateusz30 napisał:

Ważysz 15kg za dużo i nie wygrasz nawet jadąc e-bikiem.

choopie.... przy 2 m?

Tu masz kolarza np. https://en.wikipedia.org/wiki/Miguel_Induráin

 Niektórzy (jak np. ja) przy 182 cm i poniżej 75 kg to już anoreksja.

Wszystko zależy od budowy ciała.

Edytowane przez dovectra

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus
3 godziny temu, Mateusz30 napisał:

Przy swojej obecnej wadze nie masz najmniejszych szans być na mecie szybciej, niż pół godziny za pierwszą osobą na mega, więc równie dobrze możesz jechać kozą na zawody.

 

Kolarstwo to prawdziwy sport, a tutaj liczby nie kłamią. Policz sobie swoje Waty/Kg, a potem policz kogoś z czołówki. Ważysz 15kg za dużo i nie wygrasz nawet jadąc e-bikiem.

 

Zmiana roweru może zmienić tylko Twoje odczucia z jazdy, bo masz ciężki rower. Nie będzie to jednak miało istotnego wpływu na Twoje czasy.

Chcesz być szybszy, to więcej jeździj i schudnij z głową.

Ale Ty przeczytales, że autor ma 200 wzrostu i już teraz jest bardzo szczupły? Kolarstwo to nie wybieg modelek i anorektyk sukcesu nie osiągnie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
piciu256

Na ramie może 600-700 gram ci się uzbiera, jak już poszedł bym w koła, nie wiem jakie masz, ale zakładam że ciężkie, bo większość producentów na nich oszczędza, ja na swoich kołach zbiłem 1,7kg z oponami+mleko wydając 700zł, co prawda używki 26", ale efekt przy 29" powinien być podobny, tylko większy kasa, myślę że podobnie jak przy zmianie ramy wyjdzie, a rower jeździ przyjemniej (lekkie koła znacznie ułatwiają przyspieszanie, pod górkę to nie pomoże bardziej niż sama różnica masy, ale placebo robi swoje) do tego jeśli jeszcze nie masz, przejdź na bezdętkę, na niższym ciśnieniu, wbrew twierdzeń niektórych zmniejsza to opory toczenia, no może nie licząc asfaltu.

Piasty Novatec, szerokie (22+ mm wewnętrznie) obręcze do bezdętki, np. WTB Kom i23/i25 i będzie pan zadowolony :thumbsup: 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
Napisano (edytowane)
W dniu 5.06.2018 o 07:49, Galipette napisał:

Posiadam rower Radon ZR team o wadze 12.5 kg, w największym rozmiarze w specyfikacji z linku Radon ZR team. ścigam się w marathonach MTB..........

A tak nawiasem - ważyłeś swoje koła ?

Z oponami i kasetą powinieneś spokojnie zejść do 3,5 kg - raczej najpierw od tego bym zaczął - za przedpiszcami ...

Na podjazdach różnica kilograma pewnie szału nie zrobi ale na przyspieszeniach 1kg na kole 29 już odczujesz.

Edytowane przez wkg
Uzupełnienie
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kolmark
Napisano (edytowane)

Jakie tam przyspieszenia.... Maratony to umiejętna jazda na dużą prędkość średnią, jednostajne tempo i właściwe rozkładanie sił, a nie ostre prucie na płaskim asfalcie i następnie umieranie na pierwszej górce w terenie, co obserwuję nieustannie. Start na krótkim dystansie w płaskiej okolicy oznacza zazwyczaj bardzo wysokie prędkości chwilowe i jeszcze większy puls. Wystarczy zmarszczka albo wiatr z przodu i do widzenia, bo już nie ma z czego przyspieszyć. I dlatego, jak sądzę, kolega po płaskim jedzie szybko, ale przychodzi górka i kłopot. Nie waga tu jest problemem, ale raczej (nie)umiejętność jazdy z dużą prędkością z możliwie niskim pulsem, delikatne zwalnianie przed spodziewanym podjazdem tak, żeby zmniejszyć wysiłek i puls, żeby było z czego na tym podjeździe pojechać, trzeba trochę zejść z obrotów. Trzeba się też nauczyć odpoczywać w czasie jazdy.

Edytowane przez Kolmark

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Czyli - podsumowując - odradzasz wymianę kół na lżejsze o kg bo to nic nie da ?

Bo przecież jeździ się ze stałą prędkością, przy wyprzedzaniu się nie przyspiesza a w ogóle to kolega nie umie jeździć bo go przecież obserwujesz nieustannie ? : D

Czy jak mam rozumieć ten offtop ?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galipette
Napisano (edytowane)
37 minut temu, Kolmark napisał:

Nie waga tu jest problemem, ale raczej (nie)umiejętność jazdy z dużą prędkością z możliwie niskim pulsem, delikatne zwalnianie przed spodziewanym podjazdem tak, żeby zmniejszyć wysiłek i puls, żeby było z czego na tym podjeździe pojechać, trzeba trochę zejść z obrotów. Trzeba się też nauczyć odpoczywać w czasie jazdy.

Jak pisałem wcześniej z wytrenowaniem nie mam problemu. Wytrzymałość mam i mogę pokonywać sporo dłuższe dystanse. Jako uzupełnienie treningów jeżdżę na szosie dość długie dystanse od 60km -do 200 km, dodatkowo biegam i też dość długie dystanse (ostatnio trafiło mi się 35 km). Dlatego nie podejmuję kwestii treningów i pytam się o same podjazdy co można tu zmienić jeżeli chodzi o sprzęt. Wiadomo że można być zawsze lepiej wytrenowanym ale w wieku 42 lat nie mam ciśnienia na podium  - chociaż w duathlonie już się trafiło :). Wiadomo, że muszę tak czy inaczej moje 89 kg wciągnąć na górę i tego nie zmienię ale mogę zmienić coś w sprzęcie i dlatego pytam o Wasze doświadczenia.  

A tak w ogóle to w międzyczasie rozważam budowę/przebudowę roweru z bardziej sportową geometrią. Radon ma dość wysoką główkę  i myślę, że rama z niższą główką pomoże lepiej pokonywać podjazdy. Do tego redukcja napędu na 1x....., do tego lżejsze koła od Daveo, elementy z carbonu, bezdętkowy system i mogę osiągnąć ok 10kg nie kupując superdrogiej ramy z carbonu. Dzięki wszystkim za porady i opinie - na pewno wyciągnę esencję z tych wiadomości ;) 

Edytowane przez Galipette

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kolmark
Napisano (edytowane)

Zmienić koła oczywiście możesz, ale nie spodziewaj się efektu wow! Przykład mój z życia: rozwaliłem oponę Conti X-King w najlepszej wersji (waga ok. 540g dla 29 cali), ponieważ niewiele zostało do końca sezonu (dwa starty), założyłem co było w piwnicy. A były Conti X-King w taniej wersji na drucie! o wadze 720g/szt. plus 150g dętka, czyli przybyło zestawowi jakieś 600g i to w kołach (mit masy rotowanej). I co? I następny wyścig wygrałem w kategorii wiekowej, z obecnymi w wyścigu wszystkimi rywalami :) I proszę tu nie wyciągać absurdalnych wniosków w rodzaju dociąż se rower, to będziesz szybszy. Po prostu zmiana opon i wzrost masy roweru nie były czynnikiem decydującym, po prostu byłem lepszy. Z lżejszymi kołami byłbym lepszy bardziej? Zamiast 1 miejsca, zająłbym miejsce 0,5? 

Wkg - nie, przy wyprzedzaniu nie zawsze trzeba przyspieszać, po prostu jedziesz szybciej, ktoś wolniej i przejeżdżasz obok :) A wyprzedzanie na podjeździe to zazwyczaj wyścig żółwi - jeden jedzie 8,5km/h, drugi 9km/h i takie tam przyspieszanie? Przyspieszanie, w którym masa kół ma znaczenie (i zapewne takie masz na myśli) odbywa się na xc, bo ze względu na specyfikę takiego wyścigu inaczej się nie da. Poza tym możliwe, że kolega osiągnął już kres możliwości (jak np. ja) i nic mu już nie pomoże, ten kilogram masy zdjęty z roweru też nie. Ale próbować jak najbardziej można, a nawet trzeba.

Edytowane przez Kolmark

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galipette
30 minut temu, Kolmark napisał:

Po prostu zmiana opon i wzrost masy roweru nie były czynnikiem decydującym, po prostu byłem lepszy

Czyli pozostało poprawić technikę jazdy, wytopić łydę i delikatnie zmodyfikować sprzęt na taki z bardziej sportową geometrią i co chyba najważniejsze chyba w końcu zrobię bikefitting.....

 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kolmark

Ot co :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mateusz30

Kolega zapewne jeździ gdzieś po płaskim koło Płocka. Dystans 35km to tylko rozgrzewka. Warto pojechać na prawdziwe zawody mtb, gdzie jest ponad 1000m w górę. Najbliżej we wielkopolsce będzie. Kaczmarek, Gogol. W Wyrzysku było 1300m w górę w tym roku. Przy ponad 30oC.

Proszę sobie pojechać mega u Kaczmarka. Jak nie dojedzie top 100, to się oczy otworzą na temat dyspozycji.

 

Aktualny mistrz polski mtb ma 20 parę lat waży lekko powyżej 70kg przy wzroście 2m. Nie było i nigdy nie będzie nikogo na pudle zawodów, gdzie jest więcej niż 500m w górę kogoś, kto waży pod 90kg.

To jest prosta matematyka. Generujesz określoną moc, w przeliczeniu na swoją wagę i NIGDY nie przeskoczysz pułapu pewnej prędkości, czy to pod górę, czy na płaskim, jeśli nie zrzucisz nadwagi. Koniec kropka.

 

Warto też wziąć pod uwagę, że na amatorskich zawodach nie ma kontroli antydopingowej. I czołówka jest wstanie rozjechać bez problemu prosów. Także zbytnie parcie na pudło jest bez sensu, bo open jest zwyczajnie poza zasięgiem.

 

To czy się komuś taka waga podoba czy nie. To inna sprawa. Nie ma sensu wzorować się na zawodowcach.

 

Wracając do oryginalnego pytania. Lekkie rowery są fajne i super się nimi jeździ. Zawsze warto zmienić. Na koniec dnia, to tylko rower. Przyzwyczajasz się po 40minutach i jedzie się tak samo, jak wcześniej.

Czy to pozwoli przejśc na wyższy poziom? Oczywiście, że nie. Nie będzie miało żadnego znaczenia dla wyniku. Możesz sobie zrobić trasę maratonu 10 razy i za każdym razem na innych rowerach i wyniki nie będą kolerować z wagą roweru. 2% wagi całego zestawu nic nie zmienia. Większe znaczenie ma wiatr, deszcz, dyspozycja, temperatura. To one decydują.

Rower ma znaczenie, jak ścigasz się o sekundy na olimpiadzie. Tutaj to tylko koza.

 

 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galipette
22 minuty temu, Mateusz30 napisał:

Kolega zapewne jeździ gdzieś po płaskim koło Płocka. Dystans 35km to tylko rozgrzewka. Warto pojechać na prawdziwe zawody mtb, gdzie jest ponad 1000m w górę. Najbliżej we wielkopolsce będzie. Kaczmarek, Gogol. W Wyrzysku było 1300m w górę w tym roku. Przy ponad 30oC.

Proszę sobie pojechać mega u Kaczmarka. Jak nie dojedzie top 100, to się oczy otworzą na temat dyspozycji.

Raczej preferuję maratony Poland Bike i Mazovia mtb czyli w moim zasięgu. Wolę pojechać krócej i mocniej. Nie interesuje mnie pierwsza 10 w Polsce. Czemu pytając o sprzęt i porady odnośnie jakiś modyfikacji wszyscy chcą ze mnie zrobić zawodowca. Na przewyższenia ponad 1000- 1500 metrów to sobie mogę pojechać rekraacyjnie ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Bo taka już natura internetowych forów - często spór jest celem samym w sobie a oryginalna kwestia tylko przeszkadza w autopromocji ... szkoda czasu na zastanawianie się ; )

Zważyłeś te koła ?

Tak nawiasem - bo pisałeś o główce - odrywasz koło na podjazdach, masz problemy z trakcją czy raczej chodzi o to, że jesteś wolniejszy niż byś chciał ?

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
1 minutę temu, wkg napisał:

odrywasz koło na podjazdach

Jeździ zbyt siłowo? Za mała kadencja?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz
W dniu 5.06.2018 o 07:49, Galipette napisał:

Czy jest sens zmienić ramę w rowerze na karbonową i jak to się przekłada na samą efektywność jazdy pod górki, ilę mogę zyskać.

Nie ma sensu. Nie przekłada się to w zauważalnym stopniu na efektywność jazdy pod górki. Zyski efektywności są nieistotnej wielkości.

W dniu 6.06.2018 o 12:41, Galipette napisał:

Na ostatnichj zawodach startując z ostatniego sektora po przeciskaniu się z maruderami i tracąc 3 minuty na kolejkę przy jednych ze zjazdów przyjechałem 9 minut za zwycięzcą dystans 1/2 pro. ok 35 km

No ale te 9 minut to do zwycięzcy kategorii. A trasa musiała być płaska, skoro zwycięzca miał średnią ok 30km/h. Rating wychodzi Ci ok. 85% co jest bardzo dobrym wynikiem, ale na trasie z przewyższeniami godnymi nazwy maraton spokojnie 10% by Ci odjęło a gdybyś porwał się na dystans średni - jeszcze więcej. Nie piszę tego, żeby obniżać wartość Twoich wyników, tylko żeby uświadomić, że to poziom wytrenowania dzieli Cię od czołówki a nie sprzęt.

W dniu 6.06.2018 o 12:41, Galipette napisał:

Jak schudnę 15 kg to będzie już anoreksja..... 

To schudnij 5kg. Da to na pewno więcej niż uzbieranie 2kg na sprzęcie.

W dniu 6.06.2018 o 12:41, Galipette napisał:

i możliwe że sprzęt pozwoli wskoczyć na inny level ;)

Nie pozwoli. Przynajmniej jeśli mowa o poziomie sportowym.

21 godzin temu, Galipette napisał:

Radon ma dość wysoką główkę  i myślę, że rama z niższą główką pomoże lepiej pokonywać podjazdy. Do tego redukcja napędu na 1x....., do tego lżejsze koła od Daveo, elementy z carbonu, bezdętkowy system i mogę osiągnąć ok 10kg nie kupując superdrogiej ramy z carbonu. 

W jaki sposób główka ramy ma pomóc na podjazdach? Mocy Ci nie doda.

Skupiasz się na wadze, mimo że ścigasz się na krótkich dystansach na płaskich trasach, gdzie waga ma mniejsze znaczenie niż w górach. Do tego ważąc 89 kg i odchudzając rower można łatwo wylać dziecko z kąpielą. Co z tego, że odchudzisz koła o pół kilo, jeśli pod Twoją wagą będą wiotkie i stracisz na precyzji prowadzenia na zjazdach? Dla osób o naszej wadze (mam podobną) nie ma wiele do ugrania na wadze sprzętu. Wiele więcej można zdziałać optymalizując własną wagę. 

20 minut temu, Galipette napisał:

Raczej preferuję maratony Poland Bike i Mazovia mtb czyli w moim zasięgu. Wolę pojechać krócej i mocniej.

Przepraszam, ale będę trochę nazistą. Wolisz wyścigi a nie maratony. Nieco ponad godzina sprintu po płaskim nie ma nic wspólnego z maratonem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galipette
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, wkg napisał:

Tak nawiasem - bo pisałeś o główce - odrywasz koło na podjazdach, masz problemy z trakcją czy raczej chodzi o to, że jesteś wolniejszy niż byś chciał ?

mój wzrost + wysoka główka i kolega obok niższy i lzejszy wjeżdża a ja walczę żeby koło się nie oderwało i jest to na granicy przyczepności przodu. Myślę też o zmianie mostka na taki z większym kątem ujemnym np 17 lub 20

Godzinę temu, marcinusz napisał:

W jaki sposób główka ramy ma pomóc na podjazdach? Mocy Ci nie doda.

no właśnie nie będę walczył z przodem a skupię się na pokonaniu podjazdu

Edytowane przez Galipette

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

A to obniżenie kierownicy powinno pomóc - oczywiście wyjąłeś podkładki spod mostka i mostek założony we właściwy sposób ?

Z tą wymianą ramy próbowałem kombinować ale za tym często idzie wymiana połowy roweru - inny system przedniej przerzutki, prawdopodobnie nowa będzie miała boosta, inna średnica sztycy i tak ziarnko do ziarnka  ...

Doszedłem do wniosku, że jeżeli już to sprzedać rower i kupić nowy a w sumie swój bardzo lubię ; ) Tylko koła Mavica do najlżejszych nie należą a i tylna piasta średnio im wyszła ...  moja łapie lekki luz na boki i nie za bardzo jak jest to zlikwidować.

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galipette

Tak wszystko obniżone, estetyka nie pozwala mi montować odwrotnie mostek ;)

Co do pozycji to uważam że jeszcze mogę się położyć na rowerze

 

30867827_149681642543256_6671047984169353216_n(1).jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
unclednken
Napisano (edytowane)

Kolego, zrób bike fitting.

W moim przypadku (198 cm, 95 kg) zmiany były następujące: kilkanaście mm siodełko do przodu i trochę niżej, szersza kierownica (700 na 740), mostek z 100 na 110 mm. Poprawienie bloków w butach.

Kupiłem również wkładki do butów specialized (dopasowywane na podstawie odcisku stopy).

Wszystkie te zmiany sprawiły, że lepiej (może i subiektywnie) jeździ mi się na rowerze. Wyniki idą w górę ale dopiero zaczynam poważne treningi więc ciężko wyłapać ile w tym bike fittingu. Na pewno ważne są dobre buty, im sztywniejsza podeszwa tym więcej pary idzie w korbę :) 

Wczoraj miałem pierwszą przejażdżkę po zmianie kół. Stare mustangi i osie bontragera zamieniłem na obręcze DT 361 i piasty 350. Z wagi kół urwałem "tylko" 500 gram(ów) ;) Ale już czuję, że rower lepiej jedzie, jest sztywniej, pewniej, szybciej...?

 

I jeszcze zamierzam zrzucić wagę, na pewno do 90, później się zobaczy.

Pozdrower

Edytowane przez unclednken
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×