Skocz do zawartości
TommyMasta

[Dieta] Alkohol, a kalorie

Rekomendowane odpowiedzi

ssslawecki

Natknąłem się wczoraj:

25bf4962e92c8d3a066627394125636c_z_tekst

;)  z fishki.pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Od ponad trzech miesięcy nie piłem żadnego alkoholu ( nie zaszyłem się, ani nic z tych rzeczy ), ale miło wspominam takie chwile :

image.png.7063d3525d259782ed4ffa70e6f1e06d.png

Litrowy kufel fifty-fifty Kozel Cerny i Lezak 11 lekko już nadpity zdaje się :icon_wink:
A może teraz nadpiłem oczami z sentymentu - sam już nie wiem...
Pamiętam, że tego dnia piłem pierwszy raz Ciemnego Złotego Bażanta ( polecam ! ) przywiezionego z Czech, ale nie przeze mnie - dostałem w prezencie/rewanżu.
Poza tym wypiłem jeszcze kilka innych piw i wynalazków, więc pod koniec dnia byłem nieco zmęczony, ale nie przeszkodziło mi to następnego dnia pojeździć na rowerze :icon_cool:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
aerobike.eu
3 godziny temu, KrissDeValnor napisał:

Nie rozumiem Twojego "problemu" gocu - widocznie wolisz wódeczkę przez innych nazywaną ordynarnie wódą :icon_wink:

Wyciągasz jakieś  wnioski które nie są poparte żadnymi faktami - niby dlaczego ktoś miałby mieć problem że piwo jest niesmaczne, zwłaszcza z alkoholem?

Właśnie "walnąłem" sobie piwko, czyli piwo bezalkoholowe "Żywiec Premium 1856" z niebieską szyjką i bardziej mi smakuje niż 4move czy Osh*t czy inny iso.

No taak, jak mawiają niektórzy, dla mnie "piwko" oznacza piwo bezalkoholowe, bo "piwo" to wiadomo że coś tam procentów ma.

I tak śmigając od marca po kilka godzin dziennie, piwo bezalkoholowe wydaje się być lepsze i lepsza forma na drugi dzień,

bo jakieś zwykłe piwo kilka procent niby tylko a jakoś gorsze poczucie rano i w sumie wygląda na to ze alkohol niepotrzebny,

bo organizm żadnego pożytku z niego nie ma, to po co dopłacać do piwa, jak można w cenie iso walnąć sobie piwko bezalkoholowe.

 

Tyle że piwo bezalkoholowe jakiś ułamek procenta chyba też ma i sumie to interesuje mnie ile można wypić żeby nie być namierzonym za jazdę na podwójnym gazie :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Nie pytaj mnie, tylko kolegę gocu ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul
Napisano (edytowane)

Zgodnie z prawem bezalkoholowe ma ponizej 0,5% alkoholu A zeby sie takimi wstawic tak zeby nie moc jechac to bys musial chyba byc dziewczynka o wadze 20kg. Co prawda zgodnie z prawem alkohol w piwie moze sie wahac o +- 1% wiec bezalkoholowe teoretycznie ma maksymalnie 1,5% ale i tak pijac jedno takie piwo 1,5% na godzine bedziesz trzezwy. A takich 0,5% to mozna wypic dwa na godzine i byc trzezwym. Pisze na godzine bo nie ma znaczenia czy bedziesz pil przez godzine czy przez 20 godzin i tak zachowasz trzezwosc pijac w takim tempie.

Edytowane przez verul

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TommyMasta
17 godzin temu, KrissDeValnor napisał:

Nie uważam się za speca w tej materii, ale powiedzmy, że dane mi było porównanie wielu różnych gatunków złocistego trunku, więc moja świadomość jest nieco szersza niż przeciętnego Kowalskiego spod budki z piwem, czy innego marketu sprzedającego głównie kiepskie sikacze.
Oddzielna kwestia to popularność tych rzekomo lepszych zachodnich marek, z których te najbardziej znane są tak samo podłe jak nasza tania masówka, tyle że bardziej się cenią, a dzięki reklamie stały się dość popularne - moim zdaniem zupełnie niezasłużenie.

Świetnie to ująłeś. Mnie również rozbraja zachwycanie się większością zagranicznych marek, gdzie w praktyce to takie same 'siki' jak nasze najpopularniejsze koncerniaki. To świadczy też właśnie o świadomości ludzi na temat piwa, tak samo jak dyskusje na temat tego co jest lepsze - Lech czy Tyskie xD

 

Co do tych zagranicznych to oczywiście nie chcę uogólniać, bo na przykład prawdziwego Guinnessa Draught czy ciemnego pszenicznego Paulanera uważam, za świetne piwa. Doceniajmy jednak co mamy u siebie, bo od kilku lat naprawdę nie jest ciężko zaopatrzyć się w dobre piwo nawet w osiedlowych sklepikach czy żabkach/fresh i to wcale nie za jakieś duże pieniądze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul

Najlepsze jest to ze ludzie kupuja takiego Grolscha czy Heinekena albo Pilsner Urquela i placa nie 2,50 jak za lecha tylko 4,5 albo i 5zl bo mysla ze to jest lepsze no i ze musi byc drozsze bo sprowadzane z zagranicy. A tymczasem koncerny robia ich w takiego wała, bo koszt produkcji żywca w Polsce czy heinekena za zachodnia granica jest w zasadzie taki sam. Malo tego, swego czasu polskie piwa koncernowe byly produkowane na zachodzie jak nasze browary nie wyrabialy. I mimo ze robiono takie piwo w Niemczech to nadal kosztowalo jak to z Polski. No ale ludzie sie przyzwyczaili ze zagraniczne to lepsze i drozsze. A tymczasem koncerniak to koncerniak i nie ma znaczenia czy tyskie, corona, miller czy grolsch.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor
Napisano (edytowane)

Widzę, że macie na myśli te same marki co ja, ale celowo ich nie wymieniałem, żeby się komuś przykro nie zrobiło - w końcu gusta bywają różne, więc nie każdemu smakuje to samo, a nie da się wykluczyć, że niektórzy nadal zachwycają się Królewskim...
Dla mnie te najbardziej znane polskie marki mogą nawet przestać istnieć, bo odkąd spaskudziły swoje produkty, to nie zasługują na szacunek.
Kiedyś - np. w roku 1996 Żywiec mi bardzo smakował, a po latach walił jakimś ciężkim drożdżem, a w wersji puszkowej był po prostu fatalny, wręcz budzący lekki wstręt ( pozdrowienia dla goca :icon_wink: )
Wspomniane Królewskie przez lata też zeszło na psy według mnie, a o Harnasiach, Tyskich, zeskarpeciałych Lechach ( i podobnie walących skarpetą Heinekenie i Grolschu ), czy Żubrach, to można zapomnieć - gdyby to ode mnie zależało, to wstrzymałbym produkcję tych śmieciowych piw.
Będąc w Zakopanem w 1999 roku natknąłęm się na bardzo dobrego Zlatego Hrada - wtedy oryginalnego ze Słowacji.
Potem jak zaczęli go robić w Polsce, to niestety piwo się znacznie pogorszyło - tzn. po prostu je spartolili, niestety...
Przypomniało mi się bardzo dobre swego czasu belgijskie piwo Palm, które odkryłem w 1998 roku - było o połowę droższe od przeciętnego piwa, ale w 100% warte swej ceny.
Piłem je chyba ze 2 - 3 lata temu, ale miałem wrażenie, że to już nie było to co kiedyś...
W ciągu ostatnich 3 lat posmakowało mi np. Połczyńskie - Bock, Czarne oraz Słodowe, a poza tym pewnie wiele innych ( ogólnie faza na ciemne ), z jasnych np. Krajan Kujawskie i Raciborskie Klasycznie Warzone oraz Rżnięte, ale to już historia...

Edytowane przez KrissDeValnor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz
Napisano (edytowane)

To, że generalnie artykuły spożywcze jadą w dół z jakością to jest wiadome od dawna. Cena rządzi, ona o wszystkim decyduje. Zwłaszcza w Polsce ludzie patrzą na wszystko w kontekście ceny. Stąd jakość jedzie w dół, opakowania robią się coraz mniejsze itp. Co druga reklama chwali się - najniższe ceny, tniemy ceny, ceny zjeżdżają w dół. A czy ktoś widział reklamę typu - u nas kupisz NAJLEPSZE piwo. Nie - są tylko takie - u nas kupisz najtaniej JAKIEŚ TAM PIWO.

To samo jest w innych branżach. Dopiero co ktoś tam pytał jakie narzędzia kupić. Większość postów nie doradzała dobrych narzędzi, większość pisała, że za drogo chce kupić :)

 

Natomiast jest jeszcze kwestia smaków. Nie wiem jak to powiedzieć..co by to miało znaczyć, ale pamiętam do dzisiaj swoją pierwszą pepsi. Pamiętam jej smak i aromat bąbelków. W takiej falowanej butelce, pita w wieku 6-7 lat czyli jakieś 40 lat temu. Mam wrażenie, że to co teraz jest w puszkach to siki. O tym co serwują w gastronomii z dystrybutorów to wręcz gnojówka :) 

Edytowane przez lewocz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Nie od dziś wiadomo, że np. najlepsza Coca ( cola oczywiście :icon_wink: ) była zawsze w szkle - najlepiej o stopniu schłodzenia powodującym ból zębów :icon_cool:
Nie wiem jak jest obecnie, bo nie pamiętam kiedy ostatni raz piłem colę, a tymbardziej z małej szklanej butelki, ale takie mam wspomnienia...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ssslawecki

Teraz to już i koka inna i kola i nawet szkło ;)

 

Ale mam osobiście wrażenie pewnego powolnego częściowego odwrotu - po fali krytyki np. piw bez chmielu i słodów - teraz przynajmniej na etykietkach jest choć jeden ze wspomnianych składników - pytanie oczywiście w jakim procencie jeszcze... Chyba Premier Słowacji jest desygnowany do "walki" w UE o równą jakość produktów na rynkach Zachodu i Wschodu (Europy). Jak to koncerny mówiły - u nas konsument był jeszcze nieświadomy, niewyrobiony. Może po prostu... uboższy. Na różne sposoby. Dobrze - jeśli to się zmienia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul
Napisano (edytowane)

@KrissDeValnor bo kiedys robilo sie inne piwa. To nie jest tak, ze kiedys Zywiec byl dobry, a potem go zepsuli. Albo Pilsner Urquel czy cokolwiek innego. Kiedys to byly pilsy, to byly lagery. A teraz te piwa sa w stylu "europejski lager". I one sie doskonale z tego wywiazuja. Koncerny chcialy sprzedawac jak najwiecej piw czyli chcieli zeby kazdemu smakowalo. Tylko nie da sie zrobic tak, zeby kazdemu smakowalo. To co tu zrobic? To moze zrobic piwo ktore bedzie odrzucac jak najmniejsza liczbe osob.  Tylko jak to zrobic, co odrzuca najmniejsza liczbe osob? Woda! I tak zrobili. Europejski lager jest piwem ktory w smaku ma byc jak najdelikatniejszy zeby kazdy mogl go wypic. Jak wode. Po to tez lansuje sie picie piwa schlodzonego do np 3 stopni. Zeby nie bylo niczego czuc. Zadnych wad (ktore beda gdy piwo ma tak dlugi termin i jest z tego stylu) czy tez innych rzeczy ktore moglyby sie nie spodobac. Czujecie roznice miedzy zywcem a woda nestle albo naleczowianka? Takie same roznice sa miedzy lechem a tyskim. Prawie zadne. To calkowicie celowe dzialanie ukierunkowane na to, by piwo trafialo do jak najszerszego grona osob. Sporo osob nie lubi gorzkiego piwa. Ja bez trudu wypije piwo ze 120 IBU. Zreszta ja to nawet jem MSM (metylosulfonylometan) z lyzeczki i popijam woda. To siarka na stawy. Lubie gorzki smak. Dla mnie goryczka w piwie zaczyna sie od 60 IBU a najbardziej lubie dlugo zalegajaca mocna goryczke tak ze 120 IBU choc i 200 bym pewnie ze smakiem wypil. Ale ja jestem mniejszoscia, np moj tesc juz takiego piwa nie toleruje, zona sie krzywi. A tyskie? A tyskie to wypije kazdy. Ze smakiem? Nie, ale tez bez obrzydzenia jakiegos wielkiego.

A dobre piwa typu np AIPA pije sie nie schlodzone do 3 stopni bo to swietokradztwo tylko np w 15 stopniach choc mozna i w 20 jak kto lubi. Ja schladzam do ok 12 - 15 stopni tylko piwa mocne.

A to ze piwo wali skarpetami to to pewnie mokry karton typowy dla zielonych butelek. Dlatego piwo powinno sie robic w ciemnych butelkach. Choc akurat ten smak o dziwo lubie, moze dlatego ze to jedyny intensywny smak jaki pamietam z koncernowych piw.

Edytowane przez verul

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Po prostu musiało się coś zmienić przez te lata w procesie produkcyjnym - tak jak kiedyś np. dodawany był chmiel w naturalnej postaci, a teraz dodaje się najczęściej granulat chmielowy...
Poza tym faktycznie taki Żywiec to już jest zupełnie inne piwo niestety...
Już nawet nie muszę wnikać co konkretnie się zmieniło i w jakim stopniu - wystarczy, że wiele piw przestało mi smakować i wręcz dziwię się, że niektóre browary nie padły odstawiając taką popelinę, ale widocznie dla mas nie liczy się jakiś "wyszukany" smak, a tylko wystarczy efekt jaki ma wywołać trunek...

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
aerobike.eu
26 minut temu, KrissDeValnor napisał:

Poza tym faktycznie taki Żywiec to już jest zupełnie inne piwo niestety...

E tam znowu, jak dorzucisz kawałek cytryny, plaster imbiru, łyżkę miodu to smak się poprawi nawet czystej wody, a całkiem sporo węgla z piwa bezalkoholowego jest a to jest potrzebne podczas wysiłku żeby produkować energię ;)

Wychodzi na to że pół litra piwa bezalkoholowego https://www.fatsecret.pl/kalorie-wartości odżywcze/Żywiec/piwo-bezalkoholowe/100ml ma ok. 100 kalorii (kcal) czyli mniej więcej tyle co banan i podobnie do 4move https://www.fatsecret.pl/kalorie-wartości odżywcze/4move/napój-izotoniczny/100ml .

Jedna porcja to 100ml.

Jest 19 kalorii w 1 porcji Żywiec Piwo Bezalkoholowe.

Podział Kalorii: 0% tłusz, 93% węglo, 7% białk."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Nie obraź się, ale bezalkoholowych nie uznaję za warte uwagi i poza tym preferuję czyste bez dodatków, ale jak takie lubisz, to smacznego :icon_wink:
Jeśli miałem ochotę na więcej cukru, to wtedy wybierałem cydr - np. smakujący jak babciny kompocik Strongbow Red Berries :icon_cool:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul

Gorsze od koncernowych europejskich lagerow sa tylko koncernowe europejskie bezalkoholowe lagery. Jeszcze bardziej wodniste i bez smaku. To wole wypic sok bezposrednio tloczony.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

No to już będziesz musiał sobie chyba sam wycisnąć, bo większość nawet tzw. nektarów powstaje z zagęszczonych soków i w dodatku po pasteryzacji traci te "dobre witaminy", które są następnie zastępowane przez ich sztuczne odpowiedniki mające niestety mniejsze działanie pozytywne na organizm.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul
Napisano (edytowane)

Nawet w biedrze kupisz sok bezposrednio wyciskany. Sa tez w auchan i piotrze i pawle.

A tak w ogole nektar to ok 20% soku + woda z cukrem. Potem jest sok 100% z zageszczonego czyli ze niby odtwarzaja proporcje jak w naturalnym ale i on jest slaby w smaku. Roznica pomiedzy tymi z zageszczonego, a wyciskanymi jest nie do opisania.

No i naturalnie sa pasteryzowane. Jak chcesz witamin to trzeba jesc owoce ;) Mi tylko chodzilo o to ze wole smak soku niz kiepskiego piwa.

Edytowane przez verul

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×