Skocz do zawartości
arturos229

[Kands Galileo] wyprawa?

Rekomendowane odpowiedzi

arturos229

Witam

 

Mam drodzy forumowicze, taki dylemat.

Chciałbym w tym roku spełnić jedno ze swoich marzeń, a mianowicie wybrać się na miesięczną tułaczkę po Polsce rowerem z sakwami, bez konkretnego celu, wcześniej niestety nie było jak.

 

Pytanie jest takie, czy turystyczny rower z najniższej półki podoła takiemu zadaniu np: Kands Galileo. Wolałbym kupić tańszy rower, a za to dobre sakwy i całe niezbędne wyposażenie, jakość się ceni, a budżet z gumy nie jest. Z rowerem się żenić nie muszę  po miesiącu mogę go sprzedać,za rok kupię lepszy, a sprzęt zostanie. Ma ktoś z was doświadczenia dłuższych wyjazdów takim sprzętem?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

Kands Galileo to taki brandowany markeciak. Jeśli chcesz bawić się w wyprawy to za podobne pieniądze kup używkę albo zwiększ budżet. Za 1500 będzie już niezły rower.

Używki:

https://www.olx.pl/oferta/aluminiowy-rower-trekkingowy-miejski-bocas-minnesota-kola-28-cali-CID767-IDshuLJ.html#9e7685a242

https://www.olx.pl/oferta/rower-trekkingowy-wheeler-4700-CID767-IDlXeji.html#0c5a65bc75

Jest wiele innych.....znak rozpoznawczy: mały przebieg (tu musi ocenić ktoś siedzący w temacie) i napęd 24 biegowy oraz hamulce v-brake.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
Napisano (edytowane)

Dzięki

To wiem, że to słaby rower,  używki nie chcę bo i tak potem przygotowanie na wyjazd takiego roweru generuje koszty, a chcę kupić dobre sakwy (corso?), namiot , śpiwór i całą resztę. Rower mogę po wyjeździe sprzedać. Budżetu nie rozciągnę:). Myślałem, że nowy rower nawet taki da radę przez miesiąc. Wyjazd na luzie, bez bicia rekordów i napinki po prostu przed siebie.

Miał ktoś do czynienia na wyjazdach z takim sprzętem?

Pozdrawiam

 

PS Z tym Bocasem to dałeś mi do myślenia:)

Edytowane przez arturos229

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

Myślę, że spokojnie da  radę  Wyposażyłbym to w inne opony i pedały i miał że sobą coś do awaryjnej naprawy wolnobiegu w trasie. Najlepiej przed wyjazdem to trochę rozjeździć i przeprowadzić serwis kontrolny newralgicznych punktów (piasty, hamulce, dokręcenie klamotów).

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
GrzesPL

Dzień dobry

Zdecydowanie poradzi sobie w trasie, aczkolwiek nieco bym dołożył do czegoś na kasecie. Swoją drogą, jeśli masz ochotę zrealizować swoje marzenie o takim wyjeździe i je zrealizujesz to może się okazać, że  jednej wyprawy będzie za mało i będziesz chciał więcej i więcej... Uwierz to wciąga :) Wtedy lepszy sprzęt na lata będzie jak najbardziej na miejscu. 

Pozdrawiam, Grzegorz 

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pablo59

A na marginesie - po miesiącu jazdy to ewentualnie za ile myślisz taki rower spuścić? Sądzisz że akurat taki "sprzęcior" to się na pniu sprzedaje i z pocałowaniem ręki ? ? ? :) 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229

Dzięki Panowie

27 minut temu, Dokumosa napisał:

Myślę, że spokojnie da  radę  Wyposażyłbym to w inne opony i pedały i miał że sobą coś do awaryjnej naprawy wolnobiegu w trasie. Najlepiej przed wyjazdem to trochę rozjeździć i przeprowadzić serwis kontrolny newralgicznych punktów (piasty, hamulce, dokręcenie klamotów).

Taki miałem zamiar, na awanturę to 20 lat temu się jeździło:)

4 minuty temu, GrzesPL napisał:

Dzień dobry

Zdecydowanie poradzi sobie w trasie, aczkolwiek nieco bym dołożył do czegoś na kasecie. Swoją drogą, jeśli masz ochotę zrealizować swoje marzenie o takim wyjeździe i je zrealizujesz to może się okazać, że  jednej wyprawy będzie za mało i będziesz chciał więcej i więcej... Uwierz to wciąga :) Wtedy lepszy sprzęt na lata będzie jak najbardziej na miejscu. 

Pozdrawiam, Grzegorz 

Na kasecie to już w grubsza kasa. Wiadomo, że chciałoby się fajny sprzęt, ale z czegoś muszę zrezygnować. Takiego Kandsa to po wyprawie mogę sprzedać, a za rok kupić coś lepszego. Dla tego kasę chcę zainwestować w lepszy sprzęt turystyczny co by był na lata właśnie.

Jest na rynku coś lepszego nowego w takich cenach?

Pozdrawiam

Teraz, Pablo59 napisał:

A na marginesie - po miesiącu jazdy to ewentualnie za ile myślisz taki rower spuścić? Sądzisz że akurat taki "sprzęcior" to się na pniu sprzedaje i z pocałowaniem ręki ? ? ? :) 

 

Kupię za 700 po miesiącu z dwuletnią gwarancją i papierami za 500 chyba sprzedam?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ssslawecki

Wolałbym ten sprzęt turystyczny gorszy albo używany niż tani, ciężki i potencjalnie awaryjny rower w długiej trasie. Jedziesz samym asfaltem czy gąszczami leśnymi też ? Czytałem gdzieś ostatnio jak się ktoś wybrał chyba w poprzek Afryki fabrycznym tanim rowerem i mu np. pięknie szprychy pękały (potem się okazało, że w ogóle źle zaplecione były). Poradzisz sobie z wymianą ? Oczywiście nie ma reguły - moja Koleżanka jeździ starym Activ-em z przyczepką na dzieciaki i serwisowany lata ładnie Jej służy, ale chyba obecna produkcja jest (jeszcze) bardziej "chińska"... Rozejrzyj się może za jakąś pożyczką - w pracy czy od bogatego wujka, bywają raty nieoprocentowane w sklepach - żeby z wyjazdu czerpać przyjemność i dojechać do celu możliwie spokojnie.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
laqula

Ja bym spokojnie ruszał w trasę i się nie przejmował. Na odludzie to bym się bał na tańszym i nie sprawdzonym przez dłuższy czas sprzęcie, ale w Polskę to śmiało. Nie wiem ile chcesz zrobić km, ale sprzęt i tak powinien to wytrzymać. Przy tak długiej wyprawie nie musisz się przejmować, bo nawet jak stracisz ze 2 dni na naprawę jakiejś awarii to i tak tragedii nie będzie. Ja czasami na wycieczkach (co prawda jednodniowych, ale po ok. 80km) widuję ludzi na rowerach bez hamulczy lub z linkami od przerzutek zawiązanymi "na sztywno" :) Co prawda nie jest to bezpieczne ale pokazuje że jak ktoś chce to można.

Ponieważ nie masz jeszcze sprzętu to znaczy że wcześniej nie jeździłeś na takie wyjazdy. Jeśli nie masz pewności że będziesz później jeździł na takie wyjazdy to wyposażenie możesz spróbować pożyczyć. Resztę dokupić, ale też bym za bardzo nie szalał. Jak jedziesz w lato to możesz sobie odpuścić dobry śpiwór. Jeśli noclegi pod dachem to i namiot nie potrzebny. Sakwy faktycznie lepiej kupić dobre jeśli nie uda się pożyczyć. Jeśli nie zamierzasz jeździć po ciężkim ternie to bagażnik wystarczy byle jaki. Ja z żoną na marketowych (aluminium za 50zł) zrobiliśmy kilka tysięcy kilometrów z sakwami. Żona nadal z nim jeździ. Ubranie też nie musi być super jeśli tempo będzie spokojne. Tylko przed deszczem trzeba mieć dobrą ochronę.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
Teraz, ssslawecki napisał:

Wolałbym ten sprzęt turystyczny gorszy albo używany niż tani, ciężki i potencjalnie awaryjny rower w długiej trasie. Jedziesz samym asfaltem czy gąszczami leśnymi też ? Czytałem gdzieś ostatnio jak się ktoś wybrał chyba w poprzek Afryki fabrycznym tanim rowerem i mu np. pięknie szprychy pękały (potem się okazało, że w ogóle źle zaplecione były). Poradzisz sobie z wymianą ? Oczywiście nie ma reguły - moja Koleżanka jeździ starym Activ-em z przyczepką na dzieciaki i serwisowany lata ładnie Jej służy, ale chyba obecna produkcja jest (jeszcze) bardziej "chińska"... Rozejrzyj się może za jakąś pożyczką - w pracy czy od bogatego wujka, bywają raty nieoprocentowane w sklepach - żeby z wyjazdu czerpać przyjemność i dojechać do celu możliwie spokojnie.

Myślałem o tym, ale mam do jazdy na co dzień starego Authora na kiepskim osprzęcie i co mogę to sam przy nim robię. Zapożyczać się na rower nie chcę:)

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
laqula
Teraz, arturos229 napisał:

Myślałem o tym, ale mam do jazdy na co dzień starego Authora na kiepskim osprzęcie i co mogę to sam przy nim robię. Zapożyczać się na rower nie chcę:)

Pozdrawiam

To może wymienić tylko osprzęt w tym rowerze?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
3 minuty temu, laqula napisał:

Ja bym spokojnie ruszał w trasę i się nie przejmował. Na odludzie to bym się bał na tańszym i nie sprawdzonym przez dłuższy czas sprzęcie, ale w Polskę to śmiało. Nie wiem ile chcesz zrobić km, ale sprzęt i tak powinien to wytrzymać. Przy tak długiej wyprawie nie musisz się przejmować, bo nawet jak stracisz ze 2 dni na naprawę jakiejś awarii to i tak tragedii nie będzie. Ja czasami na wycieczkach (co prawda jednodniowych, ale po ok. 80km) widuję ludzi na rowerach bez hamulczy lub z linkami od przerzutek zawiązanymi "na sztywno" :) Co prawda nie jest to bezpieczne ale pokazuje że jak ktoś chce to można.

Ponieważ nie masz jeszcze sprzętu to znaczy że wcześniej nie jeździłeś na takie wyjazdy. Jeśli nie masz pewności że będziesz później jeździł na takie wyjazdy to wyposażenie możesz spróbować pożyczyć. Resztę dokupić, ale też bym za bardzo nie szalał. Jak jedziesz w lato to możesz sobie odpuścić dobry śpiwór. Jeśli noclegi pod dachem to i namiot nie potrzebny. Sakwy faktycznie lepiej kupić dobre jeśli nie uda się pożyczyć. Jeśli nie zamierzasz jeździć po ciężkim ternie to bagażnik wystarczy byle jaki. Ja z żoną na marketowych (aluminium za 50zł) zrobiliśmy kilka tysięcy kilometrów z sakwami. Żona nadal z nim jeździ. Ubranie też nie musi być super jeśli tempo będzie spokojne. Tylko przed deszczem trzeba mieć dobrą ochronę.

Dobrych parę lat temu:), jeździłem, ale to do paru dni. Nie mam od kogo sprzętu pożyczyć niestety.

 

1 minutę temu, laqula napisał:

To może wymienić tylko osprzęt w tym rowerze?

Gra nie warta świeczki, poza tym to jest mtb, a na tak długo chcę coś wygodniejszego.

Pozdrawiam

PS Jest coś na rynku lepszego od tego Kandsa do 800 złociszy, chętnie bym rozważył inne propozycje, może ktoś wie o jakiś wyprzedażach starszych roczników?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

Kup używkę- na takim rowerze stracisz najmniej. A jakość szpeju to inna półka. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
Napisano (edytowane)
23 minuty temu, woojj napisał:

Kup używkę- na takim rowerze stracisz najmniej. A jakość szpeju to inna półka. 

 

Przeglądam właśnie internety. Tylko ten Kands jest nowy i prosty, jak się zje to sam to ogarnę chyba, a na wyższych klasach osprzętu nie mam doświadczenia, a w używce zawsze coś na długim dystansie może się zepsuć , a to korba, a to suport tudzież piasta itd.... tak, że ten.

Pozdrawiam

 

A to cudo

https://www.olx.pl/oferta/rower-giant-shimano-lx-xt-CID767-IDret4N.html#7d541e9b9c

Kupić za 330, i ze 300 trzeba dołożyć.

Edytowane przez arturos229

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pablo59

nie podałeś swoich parametrów - a to kawał roweru :)  ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
Napisano (edytowane)

Do Kandsa 21 się przymierzałem to jest chyba 21,5. Klejnoty rodzinne nie zagrożone:)

 

 

Edytowane przez arturos229

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

Lej na wszystko...kupuj tego bika i dawaj w trasę.  Polska to nie Dziki Zachód, nawet jak coś się zacznie dziać to jakoś poradzisz. Są serwisy, są pomocni ludzie, a w ostateczności wsiadasz pociąg czy autobus i wracasz do domu.  Oczywiście jakieś narzędzia i doświadczenie w pracach serwisowych będą in plus

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
Teraz, lewocz napisał:

Lej na wszystko...kupuj tego bika i dawaj w trasę.  Polska to nie Dziki Zachód, nawet jak coś się zacznie dziać to jakoś poradzisz. Są serwisy, są pomocni ludzie, a w ostateczności wsiadasz pociąg czy autobus i wracasz do domu.  Oczywiście jakieś narzędzia i doświadczenie w pracach serwisowych będą in plus

Niech się trochę ociepli:)

Czerwiec cały planuję, może połowa czerwca i lipca. Trzeba zacząć zbierać sprzęt, najpierw rower, a że budżet podnosiłem już kilka razy to stąd taki, a nie inny rower. Muszę kupić do 800 paczek, bo inaczej będę spał pod drzewem i objadał się mirabelkami:), a nie o to chyba chodzi.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
Napisano (edytowane)

Sorry za post pod postem. Ale rzeczywiście ten Galileo to kupa jest, może nie straszna, do miasta wystarczy, ale miesiąc się z tym nie będę męczył. Szukam używki. Dziękuję za odpowiedzi. Zamykam temat.

Edytowane przez arturos229

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ssslawecki

Zerknij jeszcze na markę Lazaro - ktoś tu polecał na forum:

http://allegro.pl/2017-solindy-szybki-crs-lazaro-integral-v1-st-men-i7034057251.html
http://allegro.pl/2017-28-lazaro-liberty-men-solidny-alu-shimano-i6740108365.html

http://allegro.pl/2017-solidny-lazaro-integral-v1-men-z-amorem-altus-i7034059170.html

http://allegro.pl/2017-solidny-lazaro-integral-v1-men-z-amorem-altus-i7034059170.html

3 biegi wewnętrzne (piasta Nexus):
http://allegro.pl/2017-nowosc-28-lazaro-expedition-t3-meski-3-biegi-i6973385726.html

Kaseta, osprzęt Acera/Alivio, sporo aluminium (waga):
http://allegro.pl/mocny-cross-2017-lazaro-integral-v2-men-2-x-acera-i7034061925.html

Raty 20 x 0%:
http://allegro.pl/juz-jest-2017-king-of-the-road-lazaro-integral-v3-i6973387385.html

 

Ta przedostatnia pozycja wygląda zachęcająco i optymalnie - ale prawie 1200zł trzeba wysupłać.Dopytaj może jeszcze o masę. Na dodatkowy plus masz 24 m-ce gwarancji i autoryzowaną sieć serwisową w różnych miastach

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
3 godziny temu, ssslawecki napisał:

Zerknij jeszcze na markę Lazaro

Dzięki

Rozważałem Lazaro, ale to dokładnie to samo co Kands. Jedna firma Trans-Rower. Kands według mnie nie jest zły, takie energy 1300 czy 1500 mógłbym mieć Nexus odpada, a 3 biegowy to już w ogóle.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
W dniu 23.02.2018 o 08:51, arturos229 napisał:

Pytanie jest takie, czy turystyczny rower z najniższej półki podoła takiemu zadaniu np: Kands Galileo.

jak masz 175-184 cm wzrostu to właśnie odnawiam rower turystyczny, porządny, koga-miyata traveler.

rama 56, cm, cro-moly, pivoty, oczka do mocowania sprzętu w ilości sporej..

To raczej klasyka wyprawowa, i do końca życia może wystarczyć.

coś podobnego https://www.ebay.com/itm/90expedition-bike-KOGA-Miyata-World-Traveller-Shimano-Deore-DX-Mavic-FM1-Cr-Mo-/183012500499

tylko przemalowany na khaki proszkowo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1

Zdecydowanie lepiej wydać jak najwięcej na rower bo jednak na rowerze będziesz spędzać najwięcej czasu. Na pierwszą wyprawę możesz się udać z tańszym namiotem i płachtą budowlaną na deszcz. Wbrew pozorom taka partyzantka ma sens.

Sakwy także możesz mieć mocno budżetowe. Wystarczy, że zakupisz wojskowe plecaki z demobilu i dorobisz sam mocowania. Możesz także kupić zwykły wór i wszystko do jednego wora spakować i ściągnąć gumami. Także z takim bagażem przejedziesz nawet całą Polskę. 

O rowerach nie będę się wypowiadał bo poprzednicy podali bardzo sensowne przykłady.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturos229
31 minut temu, robertrobert1 napisał:

sakwy także możesz mieć mocno budżetowe..................

Dawno, bardzo nawet dawno:), jeździłem już z sakwami, ale to były wyjazdy do tygodnia, Kaszuby, Mazury, Bieszczady . Wtedy mi sprzęt praktycznie żaden nie był potrzebny:) mogłem spać w hamaku pod gołym niebem. Człowiek się starzeje niestety, inne wymagania i potrzeby. Wbrew pozorom taki wyjazd na miesiąc, gdy trzeba wszystko kupić i ten miesiąc jakoś przeżyć trochę kosztuje, ale wolę to, niż leżeć jak foka dwa tygodnie na plaży na jakiejś egzotycznej wyspie:).

Kands Galileo zostaje u mnie opcją rezerwową, jak nie znajdę dobrej używki. Na razie szukam sam, jak będę w kropce, to założę temat na tym szacownym gronie i mam nadzieję, że forumowicze pomogą. Btw, Jest możliwość w ogóle kupić poniżej tysiaka Unibika Explolera nawet do remontu? 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1
Godzinę temu, arturos229 napisał:

Dawno, bardzo nawet dawno:), jeździłem już z sakwami, ale to były wyjazdy do tygodnia, Kaszuby, Mazury, Bieszczady . Wtedy mi sprzęt praktycznie żaden nie był potrzebny:) mogłem spać w hamaku pod gołym niebem. Człowiek się starzeje niestety, inne wymagania i potrzeby. Wbrew pozorom taki wyjazd na miesiąc, gdy trzeba wszystko kupić i ten miesiąc jakoś przeżyć trochę kosztuje, ale wolę to, niż leżeć jak foka dwa tygodnie na plaży na jakiejś egzotycznej wyspie:).

  Skoro już poznałeś świat rowerowego włóczęgi to nie będę zagłębiał się w dobieranie szpeju. Na pewno coś ci jeszcze z tamtych lat pozostawało i coś jeszcze nadaje się do użytku. Jeśli nawet nie wiele masz sprzętu to możesz zmienić styl podróżowania i noclegi spędzać w lesie, w ambonach myśliwskich. Jest ich po Polsce mnóstwo i latem oferują wyśmienite miejsca noclegowe zwłaszcza, że w tym okresie są w ogóle nie wykorzystywane przez myśliwych.

Dlatego teraz skupiłbym się na wyborze lepszego roweru

 

np 

https://www.olx.pl/oferta/rower-unibike-crossfire-CID767-IDokxHc.html#118a8abfee

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×