Skocz do zawartości
FigoiFago

[Pociąg] Rower w pociągu

Rekomendowane odpowiedzi

PiotrKaaaaaaaaaaa

W Krakowie nie trzeba wprowadzać po schodach. Masz windy, schody ruchome, a nawet podjazd - można wjechać na kołach :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
porcelanowy

Powitoł

Chyba chodzi o wniesienie do pociągu, a nie na peron.

A tam można trafić na schody, wąskie drzwi, mały przedsionek między wagonami z 90st skrętem w lewo do miejsca na rowery. Jak nie wiesz, jak w środku wagon wygląda i nie ustawisz roweru od razu jak trzeba, to musisz wynieść na zewnątrz i znowu się pakować :) Wszystko to przy stękaniu i kwękaniu wk...nych współpasażerów :) Dodać jeszcze niedziałające drzwi wyjściowe na stacji wysiadkowej i musisz o 4tej rano robić raban drąc się przez pół pociągu do konduktora, żeby cię od zewnątrz wypuścił :D

Widać niestety w niektórych przypadkach, że miejsca na rowery zostały na siłę wydziabane w istniejących już wagonach (TLK Karpaty w moim przypadku).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
life4club

https://www.intercity.pl/pl/i/l/na-skróty/zestawienia-pociagow.html

Na tej stronie warto sprawdzać przed podróżą składy wagonów, gdzie można przewieźć rowery. 

Ostatnio przez internet próbowałem kupić bilet z Zielonej Góry do Gdyni z rowerem. Problem miałem, bo w większości już nie było miejsc (po wybraniu opcji z rowerem pokazywało, że miejsca w tej klasie wykupione). Próbowałem też naokoło przez Wrocław, ale też nic. Ostatecznie padło na wieczorny TLK, który z ZG jedzie około 18 i jest po północy w Gdyni. Nie jest on przystosowany do przewozu roweru, ale w takim przypadku można rower wziąć w pierwszym wagonie w pierwszym przedsionku lub na końcu. Jednak w takim pociągu to też ryzyko, bo rowerów będzie więcej niż 3 i korytarz zblokowany. Niestety, czasem trzeba na chama wchodzić, umożliwiając przejście innym pasażerom i nie pytać grzecznie konduktora czy możemy jechać, bo on łatwo powie, że nie. Szczególnie, kiedy już bilet ktoś ma kupiony. Jednak generalnie jest już coraz lepiej, coraz więcej wagonów ma wydzielone miejsce dla rowerów i ludzie potrafią być pomocni, kiedy widzą rowerzystę z ciężkimi sakwami, który próbuje wsiąść lub wysiąść z pociągu. Najgorzej z sakwami, bo wtedy trzeba najpierw rower wynieść, a potem sakwy, a niecierpliwy konduktor już gwiżdże, że chce jechać, szczególnie na stacjach mniej popularnych, gdzie pociąg stoi minutę. Mimo wszystko trzeba zachować spokój, każdy jest człowiekiem i zrozumie te problemy. Jeśli ktoś chce być spokojny to warto starać się jeździć w miarę możliwości pociągami, które są na danej stacji podstawiane. Np z Warszawy w kierunku Poznania nie wsiadać na Centralnej, gdzie jest pełno ludzi, tylko na Wschodniej, gdzie jest spokojniej :) i wtedy rower spokojnie się ustawi bez natłoku innych

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FigoiFago

Dziękuję za rady i informacje. W środę ruszam pociągiem Dart w stronę Białegostoku. Jak tylko znajdę chwilę to opiszę wrażenia z mojej perspektywy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76

Sprawdzać lepiej tutaj https://www.vagonweb.cz/razeni/?rok=2018

Można sprawdzić w którym wagonie można rower przewozić, do tego wybrać sobie konkretne miejsce żeby mieć oko na nasz sprzęt

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×