Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

feral - dziki, brutalny, zwierzęcy, zdziczały

 

rama: karbon

  • sztywne osie przód/tył
  • otwory na bagażnik
  • opony do 50c

napęd: SRAM Rival 1x11

waga: ok. 9 kg

cena: 9k - 10k PLN

 

Moim zdaniem wizualnie bardzo dobrze się prezentuje.

 

premiery-accent-na-eurobike-2017-5.jpg

 

premiery-accent-na-eurobike-2017-4.jpg

premiery-accent-na-eurobike-2017-2.jpg

 

http://veloprofit.com/pl/prosto-eurobike-2017-accent/

Edytowane przez MD11

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widziałem artykuł w Velo profit na temat tego roweru, zapowiada się ciekawie. Szkoda że nie zrobią alu ze sztywnymi osiami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Według mnie strasznie wygląda ten widelec, taka "buła" przyczepiona do całkiem zgrabnej ramy  :whistling: Motyw graficzny za to całkiem fajny  :thumbsup:

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Według mnie strasznie wygląda ten widelec, taka "buła" przyczepiona do całkiem zgrabnej ramy 

 

Nie ma aż tak źle,a niech już będzie ciut więcej materiału jeżeli konstrukcja może być mocniejsza. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jasne, natomiast mogli to rozwiązać nieco inaczej.

 

Co prawda to rower MTB ale założenie to samo:
 

niner-air-9-carbon-x0-rigid-2011-mountai

 

Główka ładnie przechodzi w widelec który dopiero wtedy się rozszerza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Musieli by raczej zrobić krótszą główkę ramy, porównaj oba rowery. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mnie się ten widelec Ninera nie podoba. Udziwniony taki. Feral jest ładny, bo jest prosty. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

gravel i rigid , gravel kolarki nie zastąpi będzie jednak słabszy niż mtb rigid. Rigidy zrobiły się modne to wymyślili sobie gravel a można poprostu kupić inne koła do kolarki jak kto bardzo tak chce i zmieniać w zależności od trasy ;)

 Niner ładniejszy szczególnie uwydatnia się tu pasujący widelec do ramy w porównaniu  ale kolor nie każdemu przypadnie do gustu.

Edytowane przez Stanko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

wymyślili sobie gravel a można poprostu kupić inne koła do kolarki jak kto bardzo tak chce i zmieniać w zależności od trasy

Która kolarka przyjmie opony 40-50 mm? ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A do gravelów zakładają 50mm? sam mam niecałe 50mm w rigid mtb.

Niedługo pewnie i zaczną zakładać 70mm więc tak masz rację. Mnie chodziło o takie bardziej subtelne kapcie.

Edytowane przez Stanko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jasne, natomiast mogli to rozwiązać nieco inaczej.

 

Co prawda to rower MTB ale założenie to samo:

 

Główka ładnie przechodzi w widelec który dopiero wtedy się rozszerza.

W gravelu masz krótszy widelec, nie ma miejsca na takie wyprofilowanie. , weź pod uwagę że w gravelu montuję się błotniki. W proponowanym przez Ciebie przykładzie nie widzę takiej możliwości. 

 

Jest naprawdę popyt na taki rower w Polsce? W tej cenie przecież jest już całkiem niezły HT. 

Edytowane przez clavdivs

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

A do gravelów zakładają 50mm? sam mam niecałe 50mm w rigid mtb.

A rzuciłeś okiem na rower, o którym traktuje ten temat? :)

 

 

 

A same ramy dadzą?

Tak. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak, to było z nutką takiej ironii ;)  gravel to kolarka na szutr i na lekki teren a teraz próbuje się z tego zrobić bóg wie co ewoluuje w stronę do nikąd.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Świetny ten rower, co najmniej kilka tys. tańszy od Ronda a mi się dużo bardziej podoba przejście górnej rury w tylny trójkąt. W Rondo to paskudnie wygląda.

Do tego pomysł zmiennej geometrii. Nie mogę sobie wyobrazić że idę na rower i zmieniam w nim śrubą geo z 71 na 70,5 st. Po co? Na jakie trasy? Gravelem jeździ się wszędzie, więc po co, jak to?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ani to kolarka ani góral. W terenie nie będzie lepszy od górala na szosie od kolarki. Taki przełajowy ewentualnie na jakieś wycieczki w nieznane. 

Do wszystkiego imo wolałbym rigid bo przynajmniej bardziej treściwszy w stronę mtb. Chętnych wielu raczej nie znajdą.

 

 

clavdivs

Jest naprawdę popyt na taki rower w Polsce? W tej cenie przecież jest już całkiem niezły HT

 

 

Tak też myślę

Edytowane przez Stanko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ani to kolarka ani góral. W terenie nie będzie lepszy od górala na szosie od kolarki. Taki przełajowy ewentualnie na jakieś wycieczki w nieznane. 

Do wszystkiego imo wolałbym rigid bo przynajmniej bardziej treściwszy w stronę mtb. Chętnych wielu raczej nie znajdą.

 

 

clavdivs

Jest naprawdę popyt na taki rower w Polsce? W tej cenie przecież jest już całkiem niezły HT

 

 

Tak też myślę

 

To nie jest kolarka ani góral i nikt tak nie twierdzi. A czy wielu chętnych nie znajdą - Rag+ sprzedał się na pniu. 

 

W moim przypadku gravel zastąpił szosę i okazało się to być strzałem w 10. Na teren mam enduro. Wszędzie indziej - gravel. I działa to idealnie. Tylko może ja mam dziwne podejście że dla mnie góral = enduro z dużym skokiem. Przerobiłem jazdę na "góralu" czyli ht - w górach i nie jest to ani trochę przyjemne.

Edytowane przez wojtas7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niektórzy nie ogarniają, że może być do wyboru więcej typów rowerów, niż kolarka i góral ;) I będą w kółko to samo biadolić (jak widać powyżej)...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

i poniżej, mnie się to coś nie podoba wcale :) nie rozumiem tego roweru, nie wiem gdzie miałbym z barankiem i taka oponą jeździć.

 

ale oczywiście jest moda, jest nisza, z pewnością znajdzie kilku nabywców i nic mi do tego :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

bish-bash-bosh od onone'a na rivalu i hydraulice kosztuje 1400 funtów

 

w tym accencie kolorystyka jest fatalna .... dlachego na taki odpust postawili?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

teraz próbuje się z tego zrobić bóg wie co ewoluuje w stronę do nikąd

 

Nie donikąd. Ewoluuje w stronę większej dzielności terenowej. Brakuje jeszcze szerokiej kierownicy i przedniego zawieszenia i dojdzie do wiekopomnego odkrycia. Otóż zostanie wynaleziony hardtail do XC! Trzymam kciuki za nich. Są już blisko ;)

 

 

 

Jest naprawdę popyt na taki rower w Polsce?
 

 

Oczywiście, że nie, ale cały sztab ludzi pracuje nad tym, aby go stworzyć (no dobra - jest, ale to nisza i za 3 lata będzie nadal niszą). Myślę, że pójdzie lepiej niż z fat-bike'ami, bo one naprawdę są prawie do niczego (taki wpis blogowy polecam: http://hop.net.pl/fatbike-czemu/) a gravel może zastąpić rower typu XC HT osobie, która się nie ściga i dużo śmiga w terenie o bardzo niskim poziomie trudności - właściwie to rower kompatybilny z całkiem sporą powierzchnią naszego kraju.

 

W mojej ocenie producenci od czasu wynalezienia nowoczesnej (progresywnej) geometrii rowerów górskich nie mają nam nic nowego do zaproponowania. Jak tonący brzytwy chwytają się fatbike'ów, próbują (n-ty raz) promować przełajówki, teraz w odmianie dla nie-sportowców. Promocja idzie w kierunku robienia mody, bo nic tak jak moda nie skłania ludzi do kupowania rzeczy niepotrzebnych.

 

Wszystkim oburzonym fanom graveli przypominam, że każdy ma prawo do swojej opinii a powyższe to moja prywatna opinia, której nikt nie musi podzielać. 

  • Upvote 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego przypisujesz gravelowi opinię rzeczy "niepotrzebnej" a roweru XC już nie? Tu nikt nie mówi że masz kupić DODATKOWO gravela i tym samym nabić kabzę producentom. Jeśli widzę że ktoś chce kupić "rower" a ma żyłkę chociaż trochę sportową to gravela jako pierwszy/jedyny rower można polecić z czystym sumieniem - ustawka na szosie - proszę bardzo (dopompujesz 3 bary, ew zmienisz szybko opony na wąskie slicki), chcesz jechać do lasu - proszę bardzo, chcesz jeździć po mieście - proszę bardzo.

 

A kupisz szosę i gdzie tym pojedziesz jak już przebijesz się przez niewygodne miasto? tylko rowny asfalt.

 

słowo klucz - uniwersalność i właśnie to sprowadza do faktu że ilość posiadanych rowerów to już nie N+1 ale po prostu gravel. Więc to raczej producenci produkując tak uniwersalny rower strzelają sobie w stopę.

 

I jeszcze dwa słowa ojca prowadzącego odnośnie fat bajka - zimy u nas są specyficzne i śniegi tak różne, że rzeczywiście nie zawsze da się czerpać frajdę z fata. Hop był akurat na zawodach, gdzie trasa była nędzna i trafił na zlodowaciały śnieg. Na pewno inaczej by mówił gdyby zaliczył fajnego tripa w wyższych górach z dobrym śniegiem np. na Śnieżniku, gdzie bywa często idealnie na fata. Zresztą - Hop to zaden wyznacznik bo to wariat - on potrafi w -5C po górach jezdzic przełajem po górach gdzie wszyscy jezdza na nartach. I to po 100km. Żaden wyznacznik ;-)

Edytowane przez wojtas7
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego przypisujesz gravelowi opinię rzeczy "niepotrzebnej" a roweru XC już nie?

 

 

Bo gravel to dla mnie taki XC o mniejszej dzielności terenowej - bez opcji wystartowania w lokalnym maratonie czy pojechania w góry lub trudniejszy teren. (tzn. można pojechać, ale nie po to rowery mtb wyewoluowały dalej od szosówek, żeby teraz męczyć się na gravelu w średnio-trudnym terenie). Rower XC świetnie sprawdza się na szybkich trasach asfaltowo-leśnych. Nie widzę tu przewagi gravela. Minimalnie lepsza aerodynamika jest pomijalna. Do gravela nie włożysz amortyzatora a sztywny widelec do roweru XC - bez problemu.

 

 

Jeśli widzę że ktoś chce kupić "rower" a ma żyłkę chociaż trochę sportową to gravela jako pierwszy/jedyny rower można polecić z czystym sumieniem - ustawka na szosie - proszę bardzo (dopompujesz 3 bary, ew zmienisz szybko opony na wąskie slicki), chcesz jechać do lasu - proszę bardzo, chcesz jeździć po mieście - proszę bardzo.

 

 

 Jak ma żyłkę sportowca, to jest ryzyko, że będzie chciał jechać na zawody a gravel ani na maraton ani na wyścig szosowy. Ups...

Ustawka na szosie - no proszę Cię. Bez zmiany opon ani rusz. Do tego dochodzi kwestia przełożeń - te z gravela nie będą optymalne. Problemy podobne jak w rowerze XC. Da się, ale do stricte szosowego użytku to nie jest to.

 

 

A kupisz szosę i gdzie tym pojedziesz jak już przebijesz się przez niewygodne miasto? tylko rowny asfalt.

 

Hahaha! To jest dobre. Jakoś miliony szosowców na całym świecie radzą sobie z tym "problemem". Tylko asfalt, najlepiej równy, ale w rowerze jest wszystko zrobione pod kątem najlepszej jazdy na tej właśnie nawierzchni. Bez kompromisów.

 

 

Zresztą - Hop to zaden wyznacznik bo to wariat

 

Obecnie mój ulubiony bloger rowerowy. Dostał fata do testów i nie napisał jak to super lajfstajl jeździć na takim. Tylko napisał jak jest - "Zaufaj mi - nie chcesz". Chyba go nie zaproszą na imprezę promującą gravele ;) Wielu kiedyś fajnych blogerów teraz pisze głównie jak dostanie coś do reklamowania i lukruje sponsorom do porzygu.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×