Skocz do zawartości
porcelanowy

[multitool] Topeak Hexus II

Rekomendowane odpowiedzi

porcelanowy

Powitoł

Kilka słów i trochę fotek mojego Topeak'a Hexus II.

 

Szukając toola budżet ograniczyłem sobie do 100zł.
Jednocześnie chodziło mi co coś wszystkomającego, czyli: inbusy, torx do tarcz, skuwacz, opcjonalnie łyżki do opon.

Najsensowniej jeśli chodzi o narzędzia i wykonanie wyglądał mi Hexus, mimo znalezionych w necie kilku niepochlebnych zdjęć i opinii, które po części mi się potwierdziły ;) Podobnie wyposażone lezyne czy CB były poza budżetem (motylkowe rozkuwacze CB nie leżały mi już podczas prób sklepowych).

 

Spis narzędzi:

- inbusy: 2 / 2,5 / 3 / 4 / 5 / 6 / 8 mm
- torx: T25
- rozkuwacz
- dwa rozmiary kluczy do szprych na łyżkach
- 2 łyżki do opon
- śrubokręty: krzyżak i płaski

- drucik do spinania łańcucha

- dzyndzel do spuszczania powietrza z zaworu samochodowego umieszczony w łyżce

 

Po otwarciu:
- ładny ;)
- stosunkowo lekki - plastyk;
- obły - łatwy w pakowaniu, nie czepia się siatek dystansowych przy wyjmowaniu/wkładaniu;
- ma co trzeba w nowych rowerach - tato coś tam gderał, że nie ma kluczy płaskich ;)

 

Fotka po chyba dwóch latach - poza tym co trzasnęło (o tym później) i co zgubiono (o tym później ;) ) wszystko trzyma się całkiem dzielnie:
18K3h8Y.jpg

 

Pierwszym problemem który się pojawił jest to, że cały korpus to tworzywo. Dosyć wytrzymałe ale jednak tworzywo. Skręciłem w sumie nim całego Romana (tarcze, wyregulowanie sterów, kokpit, regulacja siodła, rozkręcenie/skręcenie tylnej przerzutki) i podczas doraźnych napraw się sprawdza. Ale już odkręcanie śrub skręcających korbę na kwadrat robiłem z duszą na ramieniu :) Czuć było w ręce jak się tool wyginał gdy trzeba było przycisnąć mocniej.

Wszelkie prace od pracy przy kokpicie, dociąganiu śruby ściągającej stery, robotę przy hamulcach i tarczowych, i Vkach, przerzutkach włącznie z odkręcaniem i rozkręcaniem tylnej - bez zająknięcia. Nie widać na nim też rdzy mimo, że kilkanaście razy go przelało a później schnął zamknięty w mokrym plecaku :)

Drugi problem - przy pierwszym rozkuciu dziesiątkowego shimano zrobił mi się grzybek na bolcu rozkuwacza:
lwEwyiW.jpg

 

Dumałem, czy by nie przeszlifować i zahartować na oko, ale problem nie powiększa się mimo rozkucia/skucia nastu innych łańcuchów. Rozwiązanie o wiele wygodniejsze niż motylki w toolach innych producentów. Trzeba tylko pilnować łyżki w której jest kluczyk do rozkuwacza: "Trzymać w okładce, nie giąć, nie niszczyć. Dwa lata będzie służyć!" ;)

 

Łyżki do opon - dłuuuugo wytrzymywały, obsłużyły kilkanaście kompletów i: przy oponach którym trzeba lekko pomóc przy wskoczeniu na obręcz nie ma większych problemów. Przy nakładaniu nowych Micheli Wild Grip'r problem miałem już spory mimo stosowania sztuczek z mydłem. Przy naciąganiu ostatniego kawałka na obręcz jedna łyżka pękła w słabszym punkcie, na szczęście ta na której nie ma klucza do skuwacza :)
d6YlTLF.jpg

 

Problemów, według mnie, jest z nimi kilka:
- mało mięsa i porowaty plastik;
- przewężenie w miejscu loga firmy gdzie jest większa szansa na powstanie pęknięcia;
- kształt wgłębienia którym zapieramy się o rant obręczy - długi i do szpica. Wchodzi głęboko do środka obręczy i jest większa szansa na przyszczypanie dętki (kilka razy z tymi opornymi oponami mi się przydarzyło).

Tępe i płytkie łyżki z decathlonu zadziałały bez zarzutu, ale też mięsa na nich więcej.
Fotka porównawcza:
h0NFfjE.jpg

 

Ostatecznie wożę dodatkowo dwie łyżki z decathlonu (na marginesie: według mnie świetne).

 

Wadą toola, dla mnie, są klucze/bity które nie są na stałe złączone z toolem.
Inbus 8mm w sumie mi zbędny, bo chyba tylko do użycia przy śrubach mocujących korby na kwadrat - nawet nie wiem, kiedy zniknął.

Bit torx T25 u mnie na razie tylko przy tarczach do wykorzystania (a i to do obejścia śrubami na inbus, ale trzeba je mieć na podmianę :) ), ale mam w planach przejście na hample magury, a tam wszędzie T25.

No i jak na złość przy regulacji BB5 gdzieś go posiałem (czary, bo robiłem to na balkonie 1,5x0,75m z każdej strony otoczony murem :) ). Kombinowałem ze zwykłym bitem torx i przejściówką na inbusa, aż wpadłem na "gienialny" pomysł skontaktowania się z producentem. Tam znalazłem namiary na polskiego dystrybutora, warszawskiego BIKEMAN'a www.bikeman.pl
Po południu w piątek 08 września wysłałem mejla: ~~15ziko ino dostawa w styczniu, ale mogę dostać jedną sztukę w ramach zgłoszenia reklamacyjnego :) W poniedziałek odebrałem list z bitem.
Wielki PLUS dla firmy i jak coś będę miał kupić to sprawdzam najpierw u nich :D

 

Podsumowując - ogólnie zadowolony jestem z narzędzia, mimo tego co mi się przydarzyło. Ma co potrzeba i przy odrobinie uwagi posłuży długo. Elementy które można zgubić/zniszczyć są do dokupienia lub wymiany gwarancyjnej. Pewnie przy awarii korpusu producent też coś pomoże, nie wiem, nie sprawdzałem ;)
4zHGDbu.jpg

 

Czy bym go kupił ponownie? Rozważyłbym :) i kupił, bo do 80zł nie znalazłem alternatywy.
W tych pieniądzach jest dosyć wszechstronny i długo posłuży, byle nie wymagać od niego za dużo.
Przy większym budżecie wziąłbym chyba Topeak'a MINI 20 PRO.

Ciężkawy, ale wygląda solidnie. No i są piękne, żółciutkie takie :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123

Mam tego toola od jakis 3 a moze 4 lat.

1. Korpus nie jest z plastiku tylko z jakiegos alu,

2. Lyzki udało mi sie złamac obie na felgach eastona i drutówkach Conti chyba supersporta, Tutaj kazda plastikowa łyzka zmiekała... ale pozniej odkryłem patent ze spychaniem opony na srodek felgi jak najdalej od rantu i ew upychaniem linki/sznurka miedzy oponę a rant przy wyjatkowo opornych kapciach, wiekszosc opon mozna wtedy zalozyc rekami,

3. takze pekajace łyzki to w głownej mierze brak techniki, te jak na awaryjne sa calkiem niezle w porownaniu do innych tooli i głowna zaleta ze sa 2 a nie jak w wiekszosci przypadkow jedna i to metalowa krótka.

4 PIn do skuwacza tez znacznie sie u mnie skrócił ale nie złamał, ale używalem go bardzo czesto, skuwacz jest dość dobry i wygodny.

5 CO wazne, zarówno PIN jak i łyzki mozna dokupic, (Edyta aa było juz wyzej o tym ;-)) ...tak czy siak ten skuwacz powinien byc uzywany jako awaryjny a nie głowny :P

6. Ten tool nie nadaje się do dokrecania/odkrecania na tzw chama, u mnie korpus jest pekniety po próbie odkrecenia pedału :P przy jednej ze srub, przez co po kilku rozlozeniach sie luzuje i musze go skrecac.

7. Bardzo często odpina mi się  sprężynka/drut od skuwacza.

 

Na moje to całkiem niezły tool, klucze są dość twarde żaden mi się nie obrobił, a używam go bardzo często.

Jak dla mnie, gdyby korpus byl solidniejszy a łyzki miały w srodku metalowy rdzen, byłby to mega tool.

 

 

Edytowane przez cinol123

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
porcelanowy

Powitoł

O hexusie piszesz?

Korpus na zewnątrz jest zdecydowanie z tworzywa. Jest tam jakiś szkielet z alu? Na necie są fotki połamanego i nie widać nic wewnątrz poza plastikiem. Plus dla niego: jest rozkręcalny i nawet jak klęknie to dorobienie okładek np. z alu albo G10 nie będzie dla mnie problemem. Nawet myślałem nad taką zabawą i wsadzeniem do niego jeszcze jakiegoś małego ostrza ze scyzoryka, ale na razie trzyma integralność i nie chcę zapeszać ;)

 

Takiej sobie jakości łyżek będę się trzymał. Inny materiał bez loga, łyżka płytka i tępa jak w decathlonowskiej i byłoby znacznie lepiej. Mam skromniej wyglądające z jakiegoś zestawu naprawczego za 5ziko z kauflandu i zniosły znacznie więcej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123

 

 

Korpus na zewnątrz jest zdecydowanie z tworzywa.

A moze i masz racje, na stronach pisza Body: Engineering Grade Plastic, na polskich ze kompozyt.

Chyba zmyliło mnie to, że w szczelinie gdzie pękło kolor jest jak na przytartej alufeldze, jak jasne alu, jasniejsze niz sam korpus.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dran2

Engeneering Grade? Co to niby znaczy? xD

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dran2

O, to mnie zaskoczyło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
porcelanowy

Powitoł

Nic to nie mówi o samym materiale i jego wytrzymałości.

Po tym jak wygląda przełom łyżki samo określenie "Engineering grade plastic" wiele nie daje ;)

Niemniej fajnie mieć świadomość, że dany plastik jest bardziej niż inny :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
detonator

Fajna recenzja. Używam tego zestawu od dobrych kilku lat. Nie zawiódł nigdy choć łyżki sprawiają wrażenie słabych i pewnie przy ciasnych oponach by się połamały. 

Kolega mi ten sam zestaw i po kilku użyciach poszły mu właśnie łyżki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z plików cookies. Możesz dowiedzieć się więcej tutaj: Polityka prywatności, Regulamin.