Skocz do zawartości


Strona korzysta z plików cookie. Zobacz jak.   Rozumiem i akceptuję pliki cookies
Zdjęcie
- - - - -

[Strach jazdy zimą] Wasze opinie

zima cross wąskie opony

Najlepsza odpowiedź bbc , 10 styczeń 2017 - 20:45

Rowniez mam rower crossowy i na zime tylna opone zamieniam na wezsza bo mi przy szerokiej blotnik nie wchodzi (a latem jezdze bez). Jazda zima jest przyjemna. Najgorsza jest jesienna plucha (mokro, bloto, deszcz, itp.)
Sprobuj i nie boj sie. Spodoba Ci sie.

Wysyłane z mojego GT-I5510 za pomocą Tapatalk 2 Przejdź do postu


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
109 odpowiedzi w tym temacie

#41 KrissDeValnor

KrissDeValnor

    Master

  • Użytkownik
  • 2106 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:Thorgal

Napisano 11 styczeń 2017 - 22:55

Na tym filmiku, to albo jakaś ustawka, albo połowa to kaskaderzy - najeżdżają na ten zakręt z taką prędkością, że i latem by się nie zmieścili :icon_lol:


  • 0

A sacharyna to ma w ogóle 500 procent... Cicho! 500 procent cukru w cukrze.


Reklama

Reklama

#42 chudzinki

chudzinki

    Maniak

  • Użytkownik
  • 442 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:powiat olkuski
  • Imię:Kuba

Napisano 11 styczeń 2017 - 22:57

na zamarzniętym zbiorniku wodnym

Obowiązkowo z kołem ratunkowym :yes:


  • 0

#43 KrissDeValnor

KrissDeValnor

    Master

  • Użytkownik
  • 2106 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:Thorgal

Napisano 11 styczeń 2017 - 23:12

Przypominam, że rowery to nie bojery ...
  • 0

A sacharyna to ma w ogóle 500 procent... Cicho! 500 procent cukru w cukrze.


#44 grzesiowu

grzesiowu

    Maniak

  • Użytkownik
  • 653 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:kraków
  • Imię:grzesio
Garaż Rower

Napisano 11 styczeń 2017 - 23:18

jazda zimą na rowerku potencjalnie jest bardzo niebezpieczna... porównywanie tego z jazdą autem to nieporozumienie. Przejeździłem parę zim i jakieś tam doświadczenia mam. Nie ma takiej opcji żeby w 100% uniknąć oblodzeń jeżeli tylko one występują.
  • 0

#45 zekker

zekker

    Stary wyjadacz

  • Użytkownik
  • 4292 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdańsk

Napisano 12 styczeń 2017 - 00:32

Na tym filmiku, to albo jakaś ustawka, albo połowa to kaskaderzy - najeżdżają na ten zakręt z taką prędkością, że i latem by się nie zmieścili :icon_lol:

Nope, prawdopodobnie czarny lód, a reszta drogi tylko mokra. Poza tym mogli próbować hamować, a tu niespodzianka :devil:
Warto popatrzeć przy okazji, które koło ucieka - w większości przypadków oba.
 

Dlaczego twierdzisz, że @ Pidzej nie ma pojęcia :icon_question: Czy nie może mieć doświadczeń innych niż Twoje :icon_question:
Potem wytknąłeś, że takie rzeczy jak wjeżdzanie na lód powinno się ogarniać z wyprzedzeniem, po czym dalej piszesz, że nie zawsze da się ten lód zauważyć :bye2:
To chyba logiczne, że jak nie zauważysz, to może nastąpić jakaś niespodzianka, a wtedy czasem bywa już po ptokach i Jan Sebastian Bach :icon_exclaim:

Bo osoba mająca pojęcie nie pisze w taki sposób. Tak pisze osoba, która się boi po złych doświadczeniach, przez co osąd na sprawę jest wypaczony. Do tego bardzo często ludzie przenoszą doświadczenia z zabaw hamulcem latem, co ma się nijak do hamowania zimą i nijak do poślizgu w skręcie i innych przypadkach.
Poślizgów przedniego i tylnego koła przez te 7 lat regularnej jazdy zimą nie idzie już policzyć. Gleb z tych uślizgów nie wiem czy 1% się zbierze, z czego powiedziałbym że 50/50 tył vs przód było przyczyną, choć w części przypadków ciężko wskazać winowajcę (może po śladach kolców by się doszło).
 
Opcje są tak naprawdę 3, niezależnie które koło złapało poślizg:
-wybronisz się szybką reakcją i manewrem - koło odzyska przyczepność
-zdołasz się podeprzeć i utrzymać lub mocno zamortyzować upadek
-będzie mniej lub bardziej bolało
Na tym filmie doskonale to widać, że nie ważne które koło pierwsze uciekło. Masz farta i łapiesz przyczepność albo drugie koło dołącza i zbierasz się z ziemi.
Jedyna różnica to odczucia podczas poślizgu przedniego koła, to poczucie braku kontroli jest nieprzyjemne.
 
Bo w większości przypadków idzie to ogarnąć, przy zdecydowanej większości pozostałych nawet nie wiesz, że jedziesz po lodzie (bo jest ciemno, bo schowany pod śniegiem, bo się nie odróżnia od ubitego śniegu). Opony z kolcami dają tą przewagę (oprócz lepszej przyczepności), że słychać jak się jedzie po czystym lodzie (przy poślizgu też mamy ten dodatkowy czynnik).
 

ale czy hamowałeś kiedyś przodem na lodzie? Jak zerwiesz przyczepność tyłu na śliskim to jakoś się wybronisz i utrzymasz, raczej bez wiekszych problemów, ale zrobienie tego na lodzie na przodzie, w 95% gwarantuje niezłą glebę... ja miałem tak ą tylko raz i już nie używam zimą, na śliskim przodu

Z kolcami nie raz, bez kolców ciężko mi powiedzieć, bo staram się jednak zmieniać opony na czas, ale prawdopodobnie zdarzało mi się.
Na pewno bawiłem się na slickach (28mm) na śniegu w blokowanie przodu przy ~25km/h.

No właśnie raz się wyglebiłeś i strach pozostał. Tak samo miałem jak przegiąłem z prędkością w zakręcie i przy mocniejszym pochyleniu się koła uciekły (latem nie zimą). Idzie ten strach przełamać, choć nie jest to proste.
Pozostaje jeszcze taka kwestia, że nikt rozsądny nie hamuje przodem tak samo jak latem. Trzeba delikatnie i z wyczuciem, być gotowym na odpuszczenie jak koło zaczyna się blokować.
Nawet przy delikatnym obchodzeniu się z hamulcem i tak przód będzie skuteczniejszy od tyłu, tu się nic nie zmienia względem suche nawierzchni.


  • 0

#46 Witboj

Witboj

    Maniak

  • Użytkownik
  • 647 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Imię:Witek

Napisano 12 styczeń 2017 - 11:01

Dzisiaj ok. 7 rano widziałem rowerzystę jadącego wiaduktem na trzypasmowej jezdni. Błoto śniegowe na 15 cm. Pada śnieg. Z trzech pasów do ruchu dwa (skrajnie lewy zawalony śniegiem). Po wiadukcie jedzie, oprócz osobówek i rowerzysty, pług śnieżny - jednocześnie piaskarka (pod górę) Pług trzyma się skrajnego prawego pasa (przed nim jechała pługopiaskarka lewym). Pług nie ma jak wyprzedzić rowerzysty bo osobówki pchają się środkowym. Rowerzysta pod górkę jedzie wolno - zjechać nie ma gdzie - wiadukt.

W końcu pług wyprzedza rowerzystę zwalając na niego ten śnieg z pługa (który zostaje na środku drogi zamiast na poboczu) i oczywiście obsypując piachem.

 

 

Pewnie napiszecie, że pług powinien poczekać i zapewne macie rację. Ale ja widziałem, że nie poczekał i takie są fakty, a z faktami się nie dyskutuje. Mała pociecha na cmentarzu byłaby z tego, że rowerzysta zginął ale nie ze swojej winy (na szczęście nic się nie stało).

 

Między odwagą a brawurą granica jest naprawdę cienka...

 
 
 
Jakim trzeba być człowiekiem, żeby filmować zamiast wyjść i wysypać trochę piachu / popiołu / soli...

 

Dla odstresowania polecam filmik.

 

 

Jakim trzeba być człowiekiem, żeby filmować zamiast wyjść i wysypać trochę piachu / popiołu / soli...


Użytkownik Witboj edytował ten post 12 styczeń 2017 - 11:02

  • 1

Reklama

Reklama

#47 firefoks

firefoks

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1026 postów
  • Płeć:Mężczyzna
Garaż Rower

Napisano 12 styczeń 2017 - 11:24

Nie zdziwiłbym się gdyby wcześniej polał wodą ten zakręt a potem zainstalował się z kamerą - widać,że przyczepność jest wyraźne gorsza.
  • 0

#48 AkadaemiaStolarstwa

AkadaemiaStolarstwa

    Pro

  • Użytkownik
  • 174 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Olsztyn
  • Imię:M

Napisano 12 styczeń 2017 - 13:11

Rowerzysta pod górkę jedzie wolno - zjechać nie ma gdzie - wiadukt. W końcu pług wyprzedza rowerzystę zwalając na niego ten śnieg z pługa (który zostaje na środku drogi zamiast na poboczu) i oczywiście obsypując piachem.

Gdy dojeżdząłem do pracy zimą ze względu na brak pobocza i to że godzina wyjazdu piaskarek w moim mieście wypadała na godzinę mego przejazdu piach z solą w zęby był czymś normalnym. Ale śniegiem z pługa jeszcze nie zdarzyło mi się dostać :). Po miesiącu zaczęłem zauważać że niektórzy mnie już chyba kojarzyli bo wyłaczali na chwilę rozsypywacz jak mnie mijali.  I tak bardziej niż piaskarek boję się przegubowców MPK, wyprzedzają na styk a ze względu na na zwężenie drogi i brak pobocza niema gdzie uciekać :I. Mimo wszystko wolę asfalt z breją niż chodnik z wyślizganym i nierównym lodem.

 

Z innej beczki. Czy w waszych miastach w miejscach gdzie na jezdni są wydzielone pasy dla rowerów   są one odśnieżane ?  U mnie w Olsztynie w zimie zdają się pełnić funkcję miejsca do składowania zgarnianego z drogi śniegu :(


Użytkownik AkadaemiaStolarstwa edytował ten post 12 styczeń 2017 - 13:14

  • 0

#49 MikeSkywalker

MikeSkywalker

    Stary wyjadacz

  • Użytkownik
  • 4832 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Podkarpacie
  • Imię:Karol

Napisano 12 styczeń 2017 - 13:18

Nawet jak nie ma na nich śniegu to jest taka czarna breja z drogi, nic przyjemnego do jazdy. 


  • 0

2rower.gif Less is more! 

 

 


#50 verul

verul

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1470 postów
  • Skąd:Poznań

Napisano 12 styczeń 2017 - 13:26

jeżdziłem przy -20C i płyn DOT w Avidach nie zamarzl jedynie odczucie hamowania jest inne tak jak kolega wyzej pisał

A co do wywrotek to jezei bedzie to spokojna jazda to raczej nie powinnienes sie wywrocic , wiadomo zawsze mozna złapać uślizg kołem ale umiejetnie hamujac nawet na lodzie trudno o wywrotke.

Wybacz, ale pisanie ze mozna hamowac rowerem na lodzie i trudno bedzie o wywrotke to bzdura. Jezdziles kiedys po lodzie? Bo ja tak. Problem z lodem jest taki, ze na nim mozna jechac tylko prosto, nie robiac gwaltownych ruchow, nie przyspieszajac i nie hamujac. A nawet wtedy sie wywalisz jak lod bedzie nierowny z powodu np kolein na drodze. Nierowna oblodzona droga = gleba na 150% chyba ze masz opony z kolcami. JEzdzic rowerem zima to rozumiem po jakichs lasach gdzie jest snieg albo zamrozona gleba. W miescie to z uwagi na bloto malo fajne. Na asfalcie i chodnikach moze byc lod. No i sól, wszedzie sól.

Poza tym jak juz wspomniano problemy z hydraulika. Guma twardnieje, olej gestnieje. Nie tylko w hamulcach ale tez w amortyzatorze. Generalnie wszystko szlag trafia. Dlatego na zime najlepiej miec zimówkę na gorszym sprzecie ktorej nie bedzie zal.


  • 0

#51 dovectra

dovectra

    Master

  • Użytkownik
  • 2761 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Piastów/Pyrzyce
  • Imię:Radek
Garaż Rower

Napisano 12 styczeń 2017 - 14:32

Nadużywanie tylnego hamulca na śliskiej nawierzchni kończy się zerwaniem przyczepności, blokadą koła, niekontrolowanym poślizgiem z zarzuceniem tyłu roeru i upadkiem

a spróbuj na lodzie zahamować tylko przednim - lecisz na ryło i nie ma szans na wyjście z poślizgu, za to jak zblokujesz tył to jakieś szanse są , najwyżej się kładziesz na boczku i suniesz....


 Dodam, że jazdą zimą byłaby dla mnie nowością.

 

nie ma stracha, z głową i ostrożnie dasz radę, miliony jeżdżą i żyją

U mnie w Olsztynie w zimie zdają się pełnić funkcję miejsca do składowania zgarnianego z drogi śniegu :(

w W-wie też. :)


Nie, zdecydowanie bez roweru na razie:

 

Pogoda pomaga w walce ze smogiem

 

ani aktywności ruchowej na "świeżym" powietrzu bo bardziej szkodzi niż pomaga obecnie.

no bez jaj, na śląsku od października do kwietnia powietrze można kroić, i ludzie jakoś żyją... ( a że krócej, tak wybrali).

don't panic

Poślizg przedniego koła dużo łatwiej opanować, bo je widać. Jak tylko widzimy, że podczas hamowania koło przestaje się obracać, to odpuszczamu hamulec i powinniśmy odzyskać przyczepność.

e... waćpan na poważnie?   e....


1) a jak ktoś ma błotniki?

2) jak by patrzyć na koła to się można na latarnie wpier...

3) za nim  zobaczysz że kółko się nie obraca, na lodzie już leżysz ..


Hamulec tylny jest hamulcem dodatkowym, używanym do wspomagania pracy hamulca przedniego, jako hamulec główny na stromych podjazdach a także do celowego zrywania przyczepności tylnego koła. Natomiast próby czynienia z hamulca tylnego głównego hamulca w pojeździe to prosta droga do wypadku.

chm... a dlaczego w drifcie blokują tył, a nie przód?


  • 0
Cube 28 i 1/2

#52 MikeSkywalker

MikeSkywalker

    Stary wyjadacz

  • Użytkownik
  • 4832 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Podkarpacie
  • Imię:Karol

Napisano 12 styczeń 2017 - 16:34

Dlatego na zime najlepiej miec zimówkę na gorszym sprzecie ktorej nie bedzie zal.

Zwłaszcza jak nie ma się garażu (albo nie chce się w nim codziennie zostawiać kałuży) i parkuje się w ten sposób

 

P_20170112_131814%201_zpsermohcmj.jpg

Jeśli ktoś chciałby wiedzieć dlaczego nie porzucam roweru w zimie (albo raczej okresach kiedy pada/leży śnieg) na rzecz samochodu czy autobusu:

 

- nie potrafiłbym się dostosować do rozkładu jazdy nauczony być niezależnym

- dojścia do przystanków zajmują kilka minut, do tego czas oczekiwania na autobus i raz że się marznie a dwa w tym czasie rowerem można pokonać kilka km

- do miejsc w ścisłym centrum miasta ciężko dojechać samochodem a do tego parkowanie jest płatne

- przy silniejszych mrozach są problemy z odpaleniem samochodu

- każdy opad śniegu czy inny osad wymusza czyszczenie samochodu przed jazdą

 

A biorąc pod uwagę że dystanse jakie pokonuję w jedną stronę są krótsze niż 5 km w jedną stronę to ciężko wyobrazić sobie życie bez roweru. 

Cały czas mowa o jeździe komunikacyjnej. 

 

Kiedyś jeżdżąc rzadziej (2-3 razy w tygodniu po godzinie, czasem dłużej) żeby utrzymać formę i zażyć ruchu na świeżym powietrzy jeździłem rowerem z przerzutkami, amortyzatorem. I choć czyszczenie po każdej jeździe było bardzo upierdliwe to i tak amor i napęd ucierpiały. Na sól, wodę i piach nie ma mocnych. 


  • 1

2rower.gif Less is more! 

 

 


Reklama

Reklama

#53 verul

verul

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1470 postów
  • Skąd:Poznań

Napisano 12 styczeń 2017 - 16:58

5km po miescie to sam bym na rowerze jechal. Nawet wolnym tempem to 20 minut i sie jest czyli w sumie szybciej niz samochodem i komunikacja.


  • 0

#54 detonator

detonator

    Master

  • Użytkownik
  • 2118 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:SLU/ Sercem DKL
  • Imię:Paweł
Garaż Rower

Napisano 12 styczeń 2017 - 17:02

Ja to lubię zimą pośmigać. Jeszcze jak jest ubity śnieg, wręcz śliska skorupa, to już bajka.

Przedniego hamulca w zasadzie nie używam. 

Prędkości znacznie mniejsze. Kulam się tak 12-16 km/h

 

Kilka lat temu kolcowałem opony, ale nie chce mi się ich już zakładać  :sick:  Spuszczam tylko powietrze do dopuszczalnego minimum. 


  • 0

#55 michuuu

michuuu

    Emeryt

  • Użytkownik
  • 6971 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pyrlandia

Napisano 12 styczeń 2017 - 17:49

mowa o jeździe komunikacyjnej.

a jakie są jeszcze gatunki jazd? ;)


  • 0

#56 MaciejT92

MaciejT92

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdynia
  • Imię:Maciej

Napisano 12 styczeń 2017 - 17:52

Jest sens płukać rower wodą z węża, powiedzmy z 2-3 metrów i smarować łańcuch ? Chodzi o walkę z solą, czy to jak z wiatrakami ?


  • 0

#57 detonator

detonator

    Master

  • Użytkownik
  • 2118 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:SLU/ Sercem DKL
  • Imię:Paweł
Garaż Rower

Napisano 12 styczeń 2017 - 17:57

Moim zdaniem nie ma sensu. Na koniec sezonu zimowego tak, ale dziś umyjesz a jutro znowu będzie brudny. 


  • 0

#58 MaciejT92

MaciejT92

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdynia
  • Imię:Maciej

Napisano 12 styczeń 2017 - 18:07

A co jeżeli mam dostęp do benzyn rozpuszczalników i chemikaliów wszelkiej maści w każdej ilości? Czy np benzyna nadaje się do czyszczenia łańcucha? I jak wyczyscić kasete/wolnobieg? Mogę pędzelkiem z góry czyścić i obracać ? Potem sprężonym powietrzem poprawić ?


  • 0

#59 detonator

detonator

    Master

  • Użytkownik
  • 2118 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:SLU/ Sercem DKL
  • Imię:Paweł
Garaż Rower

Napisano 12 styczeń 2017 - 18:12

Zerknij do działu konserwacja - tam jest wszystko opisane  :thumbsup:

 

W skrócie - łańcuch i kasetę wyczyścisz benzyną  :thumbsup:


  • 1

Reklama

Reklama

#60 tobo

tobo

    Stary wyjadacz

  • Elita
  • 19010 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię:Tomek
Garaż Rower

Napisano 12 styczeń 2017 - 18:29

Jest sens płukać rower wodą z węża, powiedzmy z 2-3 metrów i smarować łańcuch ? Chodzi o walkę z solą, czy to jak z wiatrakami ?


Splukuj z odległości centymetrów.
Usuniesz w ten sposób wodę z solą. Sama woda powoduje korozję dużo wolniej. Tak chronisz zewnętrzne powierzchnie części. Po zimie na pewno trzeba zrobić serwis z wykręceniem wszystkiego. Zależnie od jakości części i intensywności jazdy pełną rozbiórkę warto zrobić też w połowie zimy.
  • 0



Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: zima, cross wąskie opony