Skocz do zawartości

[opony] Crossmark vs. Smart Sam vs. Race King


TheJW

Rekomendowane odpowiedzi

Mój Rapid Rob z tylnego koła stał się już prawie slickiem, więc na nowy sezon przydałoby się kupić zestaw opon (a przód zostanie na zapas).

Przeglądam od dłuższego czasu, czytam opinie i wytypowałem trzech kandydatów. Zwracam się więc do osób, które miały do czynienia z oponami Maxxis Crossmark, Schwalbe Smart Sam i Continental Race King.

W zeszłym sezonie jeździłem głównie po asfalcie, kostce i utwardzonych leśnych drogach. Czasami zdarzały się piachy i szutry. Procentowo 75/25 %.

Teraz mam zamiar nieco zmienić trasy i przebywać więcej w lesie. Dajmy na to 65% las/35% asfalt+kostka.

Która z tych opon będzie najlepsza pod koło 27,5 i 90kg wagi?

Nie jestem zawodowcem, nie muszę bić rekordów, chcę jeździć szybko i nie poździerać łokci i kolan.

 

Opinie typu "SZFALBE - BO TAK, BO JA JEŻDŻĘ I JEST SUPER" proszę sobie darować.:) Prosiłbym w miarę możliwości o zabranie głosu tych forumowiczów, którzy osobiście porównywali  wszystkie ww modele lub przynajmniej dwa z nich.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Stałem przed podobnym wyborem - kupiłem smart samy 2.25 i teraz przy wymianie tylnej bo po 8 kaflach się kończy też kupiłem smart sama.

 

Crossmarka odpuściłem ze względu na większe opory toczenia, a race kinga odpuściłem przez problemy w piasku. Na smart samie i niskim ciśnieniu, czyli 2bar z przodu przejeżdżam przez piasek na bardzo piaszczystej wyspie sobieszewkiej w Gdańsku. Nigdzie się nie zatrzymuję. Mam znajomych na race kingach i owszem, toczą się lepiej o włos na asfalcie, ale w piasku oni prowadzą, ja jadę. No i kapcie, podobno na smart samach łapie się ich o wiele mniej względem race kingów. Tutaj odniesienia nie mam, natomiast względem wszystkich poprzednich opon jakie miałem (a jeżdżę już 30 lat) - nigdy nie miałem tak odpornych opon. Półtora roku, 8 kafli i dwa kapcie w tylnym kole.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki cervandes, kolejna konkretna odpowiedź z Twojej strony. :)

Cena w przypadku drutów jest jednakowa na alledrogo (chyba, że są jakieś sklepy internetowe gdzie są tańsze?). No i Smart Sam na 2017 ma zmieniony układ klocków...może i warto spróbować.

Właściwie to i ja najbardziej skłaniałem się ku SS pisząc posta.

Może ktoś jeszcze coś napisze, będę miał lepsze porównanie.

 

No i zastanawiam się jeszcze nad szerokością... W przypadku SS do wyboru 2.1 albo 2,25. Skoro zmieniam nawierzchnię na las, to chyba lepiej szersza? Do tej pory jeździłem na 2,1.

Nie wiem tylko, czy 2,25 nie będzie za szeroka na obręcz 19mm. Wg. tabeli Schwalbe nie, ale inne tabele mówią co innego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu też stałem przed wyborem między Race King, a Crossmark.

Czytałem internety i w ogóle.. Aż trafiłem na sklep w Zabrzu gdzie sprzedawca miał kingi i crossy na stanie więc nie było mowy o tym, że poleca te bo tylko te ma.

 

Testował obydwie opony co do oporów toczenia na asfalcie:

zjazd bez pedałowania i jak najdalsze wkulanie się, też bez pedałowania pod górę. Co do liczb czy jakiś tam metrów nie pamiętam już co było mi powiedziane, ale zdecydowanie polecił Crossmarki.

 

Jeździłem na Crossmarkach 29" 2.1 i jeśli chodzi o bieżnik jest on jaki widać. Można oponę założyć odwrotnie do kierunku jazdy- będzie wtedy lepiej się wgryzało w luźny teren.

Jeździłem na Race Kingach 26" 2.1 i lepiej żre teren, ale na asfalcie przy ostrych zakrętach jakby gorzej trzymie.

 

Takie moje podkreślam subiektywne opinie

Swoją drogą, sam chętnie bym taki test zrobił.. Tylko jeszcze rower mtb by trzeba miec  :whistling:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz jeździć głównie po lesie do tych 3 opon o które pytasz mogę dorzucić jeszcze Geax/Vittoria Saguaro! Na asfalcie wolniejsza od Race Kinga na poziomie Smart Sama (myślę o starym biezniku), a w terenie bije wszystkie 3 propozycje na łeb. Smart Sam wytrzymuje może i 8 tys km bo zrobiony jest z twardej mieszanki gumy, co w terenie na pewno nie jest zaletą, zwłaszcza jak robi się mokro... więc jak juz to tylko nowy model, może to też poprawili... @Carvades jeździ jak sam pisze głównie w miejskiej dżungli to mu to nie przeszkadza...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Smart Sam jako opona mocno uniwersalna i odporna na przebicia - OK!

Ale one buczą na asfalcie jak opony AM/Enduro, a w terenie naprawdę szału nie robią.

Jakieś Ikon czy Ardent Race już lepiej, RaceKingi jak ważysz 90kg odpuść, bo ich ścianki boczne nie lubią tego!

 

Ja obecnie głównie też jeżdżę po lasach, a założyłem sobie Micheliny Wild Grip'R - trochę przerost formy nad treścią(bo wylądowały w rowerze XC - masz go u mnie w garażu), ale w górach jak jestem czasami to jestem mega zadowolonych z nich, w okolicznych lasach też się nad wyraz dobrze spisują jak chodzi o trzymanie w porównaniu do RaRa, a dałem za nie raptem 70zł w Deca na promocji.

Szmaty to nie są i na mleku się pewnie na nich jeździ, tylko trochę buczą na asfalcie, co jest logiczne... ale jak Ci opory toczenia nie straszne(jak mi) to weź oponę z jakimś solidniejszym bieżnikiem, bo jak jeździsz dla siebie, to nie ma różnicy czy zrobisz średnią 21 czy 22km/h.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

bo jak jeździsz dla siebie, to nie ma różnicy czy zrobisz średnią 21 czy 22km/h.

Coś w tym jest bo na bardziej terenowych oponach nawet w lesie w wielu miejscach pojedziesz szybciej niż na takich Smart Sam ach i to też daje dużo frajdy , nawet jesli wiekszosc terenu ich nie wymaga. A do tego zachęca do zwiedzania i wyszukiwania fajnych miejscowek:-) A po czasie człowiek zapomina o asfalcie, za wyjątkiem dojazdu... Co do nowego Smart Sama to patrząc na klocki to maja one większą powierzchnię styku i każda ma dodatkowo nacięcie, ciut wyższy bieżnik chyba też (patrząc na foto) wiec przypuszczam że w terenie będzie lepiej. Ciekawe jak na mokrym... Ktoś widział na żywca albo próbował?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Coś w tym jest bo na bardziej terenowych oponach nawet w lesie w wielu miejscach pojedziesz szybciej niż na takich Smart Sam ach i to też daje dużo frajdy , nawet jesli wiekszosc terenu ich nie wymaga. A do tego zachęca do zwiedzania i wyszukiwania fajnych miejscowek:-) A po czasie człowiek zapomina o asfalcie, za wyjątkiem dojazdu... Co do nowego Smart Sama to patrząc na klocki to maja one większą powierzchnię styku i każda ma dodatkowo nacięcie, ciut wyższy bieżnik chyba też (patrząc na foto) wiec przypuszczam że w terenie będzie lepiej. Ciekawe jak na mokrym... Ktoś widział na żywca albo próbował?

 

No oczywiście że tak, teraz mój rower tylko brak "łydy" może zatrzymać.

Jeżdżę na tych Wild Grip'R dość sporo po asfalcie też i naprawdę nie ma jakiejś drastycznej różnicy w tym że rower nagle idzie jak czołg w porównaniu do RaRa czy RK, a trzymanie w lesie czy na podjazdach to zupełnie inna bajka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jeździłem na RK 26*,szybkie na szosie ale szybko było widać zużycie,w terenie jeszcze szybsze,przyczepność też dobra natomiast przebijalność masakra.

zrobiłem na nich ok 1,5kkm ,kapci było kilka(las)

 

SS 27,5* wg.mnie wolniejsze na asfalcie i lesie

po 4kkm 80% szosa zużycie na tylnej opinie było b.widoczne

kapcia miałem 1! na tym samym terenie

przyczepność wg. mnie porównywalna,nie jeździłem po szybkich ,krętych zjazdach więc może nie czułem takiej różnicy.

 

na Maxach nie jeździłem

jeśli miałbym wybrać RK vs nowy SS wybrałbym schwalbe

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fajnie się to czyta, że niby Wild Grip'r w wersji 2.1 z Decathlonu to taaakie agresywne i przyczepne  :002: Pewnie rzut oka na wersję 2.35 spowodował by zawał...

Może zwiastuje to jakiś przebłysk i koniec z wybieraniem kondonów do jazdy po suchym i twardym jako uniwersalnych opon do wszystkiego.

Nie patrzcie na ścigantów, bo oni poświęcą zawsze trakcję i solidność na rzecz lekkości toczenia. Solidna opona = frajda z jazdy w każdym terenie. A jak kogoś bardziej interesują prędkości na asfalcie, to jest wiele pięknych rowerków szosowych do wyboru  ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Powitoł

Wisz modrzew, jak się sporo kula na kenda khan, później "uterenawia" sztywniaka Race Kingami 2,2 to wild grip'ry są objawieniem. U mnie były :)

Inna sprawa, że większość rowerów górskich była i jest nadal używana do jazdy po płaskim i ubitym, plus okazjonalnie jakiś lasek, zwykle gdy nie pada ;) więc opony ściganckie nie muszą być takim ostatnim wyborem :)

Ja już sobie uniwersalne opony podarowałem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fajnie się to czyta, że niby Wild Grip'r w wersji 2.1 z Decathlonu to taaakie agresywne i przyczepne  :002: Pewnie rzut oka na wersję 2.35 spowodował by zawał...

Może zwiastuje to jakiś przebłysk i koniec z wybieraniem kondonów do jazdy po suchym i twardym jako uniwersalnych opon do wszystkiego.

Nie patrzcie na ścigantów, bo oni poświęcą zawsze trakcję i solidność na rzecz lekkości toczenia. Solidna opona = frajda z jazdy w każdym terenie. A jak kogoś bardziej interesują prędkości na asfalcie, to jest wiele pięknych rowerków szosowych do wyboru  ;)

 

Mam 2,25 i jest przyczepna w lesie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W mixy nie chce mi się bawić. ;) Nie znam się na tym na tyle, nie jestem jakimś zawodowcem czy innym maniakiem. W tym roku zrobiłem niecałe 5000km na Rapid Robach i pewnie musiałbym co tydzień wymieniać opony na inny model/producenta, żeby odczuć różnicę. Zdaję sobie jednak sprawę, że są lepsze opony, dlatego założyłem wątek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Miałem wszystkie 3 tytułowe oponki:

  • Crossmark - jazda na tym to jak pchanie taczki z betonem pod stromą górkę. Bieżnik ma potencjał, ale opory toczenia zabijają wszelką frajdę.
  • Race King - tylko dla tych, którzy zmieniają opony co 500-1000km, bo więcej te opony nie przeżyją. Prują się, zniekształcają i dziurawią na potęge.
  • Racing Ralph - http://www.forumrowerowe.org/topic/185057-opona-schwalbe-racing-ralph-29-235-tlr-evo-wywiad-z-opona/ , w skrócie: lekkie, mocne, fajne, ładne, minusów nie zauwazyłem. Cztery koła w dwóch rowerach mam w nie obute.

Więc wybierając spośród tych trzech opon wybrałbym ... nowego Schwalbe Smart Sam (HS476)!

Połączenie SS na tył i RR na przód z pewnością będzie dobre.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W mixy nie chce mi się bawić. ;) Nie znam się na tym na tyle, nie jestem jakimś zawodowcem czy innym maniakiem.

Nie trzeba być jakimś zawodowcem żeby założyć sobie dwie różne opony. często nawet w nowych rowerach producenci zakładają różne laczki... A producenci opon też polecają klientom zakładanie różnych opon w rowerze... dla przykładu Continental oficjalnie poleca Race Kinga na tył a X-Kinga na przód jako najlepszy zestaw do XC. Mam przed sobą katalog Schwalbe na 2016 i tam są polecane np kombinacje Nobby Nic + Racing Ralph czy Rocket Ron + Thunder Burt oraz Rapid Bob + Tough Tom (montowany fabrycznie w rowerach marki Cube). Więc nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Sam w 95 % brykam po lesie i na lato zakładałem kombinację Saguaro przód, Race King tył.

 

 

Race King - tylko dla tych, którzy zmieniają opony co 500-1000km, bo więcej te opony nie przeżyją. Prują się, zniekształcają i dziurawią na potęge.

To zależy gdzie się jeździ i jaką wersję kupuje. Ja np mam Race Sport na tyle i po prawie 2 tys km w lesie zużycie oceniam na max 10 procent plus 2 malutkie przebicia kolcami roślin. Do tego Continental jakiś czas temu wypuścił jakąś słabszą partię opon, a opinie ciągną się na forach jak d... węża. Podobnie Racing Ralph nazywany Dancing Ralph, bo ich pierwszy wzór bieżnika (obecnie sprzedawany jako Rapid Bob) tańczył na mokrym... I tak sobie te historie żyją swoim życiem na forum...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Race Kinga w wersji Performance kupiłem w marcu 2015 po przeczytaniu przychylnej recenzji tutaj. Nie jest to najlżejsza wersja tej opony na rynku. Pod koniec maja odesłałem go do sklepu z powodu wybrzuszeń jakich opona dostała. Nawet najlepiej założona na felgę miała bicia w prawo i lewo. Prawdopodobnie jakieś linki w osnowie opony po prostu popękały. Sklep uznał reklamację i zwrócił kasę.

 

Zwykle nie wierzę w pogłoski, ale tę zweryfikowałem własnoręcznie. Nawet jeśli Continental wypuścił jedną słabą partię Race Kinga, to najwidoczniej we wszystkich możliwych wersjach i seria ta długo leżała w dystrybucji. Może teraz Race King się poprawił, ale niechęć pozostała.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Powitoł

Podobnie Racing Ralph nazywany Dancing Ralph, bo ich pierwszy wzór bieżnika (obecnie sprzedawany jako Rapid Bob) tańczył na mokrym... I tak sobie te historie żyją swoim życiem na forum...

Moje Dancing Ralphy wyglądają jak ten aktualny bieżnik z ich strony:

http://i.imgur.com/PEpriYd.jpg

i na mokrym tańczą jak szalone ;)

To mogę o nich mówić Dancing Ralph, czy to potwarz i kalumnia, i internetowy mit? :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moje Dancing Ralphy wyglądają jak ten aktualny bieżnik z ich strony: http://i.imgur.com/PEpriYd.jpg i na mokrym tańczą jak szalone ;)

Akurat RR jeszcze nie testowałem na swoim rowerze więc nie będę ich bronił jak oka w głowie. Ogólnie na forum mają sporo pozytywnych opinii jak ta która choćby z w tym temacie pojawiła się ze strony @rambolbambol. Więc ciekawie gdzie leży prawda??? Pewnie głównie zależy to od terenu i rodzaju błotka jakie spotyka... Ale jeśli rzeczywiście ta opona tak tańczy na mokrym, to na przód słabo ją widzę. Ciekawie wygląda jeszcze nowy Mezcal na leśne przygody...  

 

 

Nawet jeśli Continental wypuścił jedną słabą partię Race Kinga, to najwidoczniej we wszystkich możliwych wersjach i seria ta długo leżała w dystrybucji.
Z tego co widzę na forum to głównie pojawiały się jakieś dziwne historie z wersją na drucie...

 

 

Chyba zdecyduję się na tego nowego SS. Jakoś mnie ten bieżnik przyciąga. ;)
Mi wygląda na skrzyżowanie Land Cruisera z Racing Ralphem :woot:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zamówiłem SS 27,5 x 2,25 w ctbike.pl. Podobno na 100% z nowym bieżnikiem, ale czytając opinie o sklepie można się wszystkiego spodziewać... ;) 64 zł za sztukę, więc jakoś przeboleję, jeśli okażą się do...niczego.

Po moich amatorskich testach dam znać, jak się sprawują. Jeśli nie zapomnę...:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...