Skocz do zawartości
  • ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Popularny

  • Podobna zawartość

    • tadeuszwlodarczyk
      Przez tadeuszwlodarczyk
      Rok od wykonania testu jednostronnego pomiaru mocy Ronde Xpower przyszła pora na sprawdzenie, jak sprawuje się nowość od Ronde, czyli obustronny pomiar mocy zbudowany na korbie Shimano Ultegra R8000 w wersji zasilanej akumulatorkami. W stosunku do poprzedniej generacji zmianie uległy:
      - fizyczna budowa miernika z lewej strony, jest on obecnie większy od poprzednika i ma wymiary 51x26x8mm i ma prawą stronę,
      - klasa odporności na warunki środowiskowe, obecnie jest to IPX7 w miejsce IP66 (w co można wierzyć w odniesieniu do lewej strony, bo to po prostu nieotwieralne pudełko),
      - do zasilania zastosowano akumulatorki zamiast bateryjek CR2032,
      - zaprogramowano kompensację temperatury (ta funkcja powinna również działać już w jendostronnej generacji zasilanej CR2032, bo to nadal ta sama wersja sprzętu i firmware).
      Deklarowana pojemność to 150h pracy, poprzednio deklaracja ta się potwierdziła (choć występowały problemy ze wskazywaniem prawidłowym poziomu soku w baterii), mam nadzieję niedługo potwierdzić, czy tutaj również się to sprawdzi.
      Dla tych, co chcą wiedzieć wszystko natychmiast napiszę, że z czystym sumieniem mogę polecić zakup obustronnego pomiaru mocy Ronde Xpower, lub samej prawej strony w celu rozbudowania posiadanego już jednostronnego miernika generacji (jeśli taka opcja się pojawi). Szczegóły, dlaczego tak napisałem, znajdują się w opisie poniżej.
      Testowany miernik został zbudowany na korbie Shimano Ultegra R8000, co oznacza, że jest podatny na zaniżanie pomiaru mocy dla prawej strony, szczególnie podczas sprintów i jazdy na stojąco. Dotyczy to wszystkich pomiarów obustronnych zbudowanych w oparciu o korby Shimano serii R7000, R8000 i R9x00, które to korby mają asymetryczną i strasznie wydumaną budowę prawej strony i objawia się podawaniem danych o 3-8% niższych. Stopień ten jest różny dla każdego producenta i zapewne będzie się zmieniał wraz z kolejnymi wersjami firmware.
      Z korbą w pudełku otrzymujemy dwa kabelki do ładowania i przelotkę umożliwiającą ładowanie równoczesne z jednego portu USB, zapasowe uszczelki i śrubki, oraz wkrętak TORX (po co, o tym później w tekście), w przygotowaniu jest instrukcja obsługi.
      Podłączanie urządzenia do ładowania jest bajecznie łatwe i rozwiązane podobnie sprawnie, jak to ma miejsce w przypadku pedałów z pomiarem Favero Assioma albo laptopów MS Surface. Po prostu końcówkę kabla ładowania przykładamy do miernika, a magnes sam ją przyciągnie i przytrzyma, nie ma mowy o pomyleniu biegunów. Ładowanie sygnalizują czerwone diody świecące. Ładowanie się zakończyło, gdy diody zgasną. Nie mierzyłem czasu ładowania od zera do 100%, ale pewnie uda się podładować je na tyle w trakcie przerwy na kawę, by do domu dojechać (to nie Tesla, można też jechać bez soku w baterii pomiaru).
      Dodatkowe śrubeczki i gumeczki oraz wkrętak przydają się w momencie, gdy wymieniamy dużą koronkę. Odkręcamy wtedy obudowę miernika i demontujemy część prawego urządzenia pomiarowego (w odkręcanej części znajdują się tylko styki do ładowania), koronkę zdejmujemy wtedy bez gimnastyki. A gumeczki i śrubeczki to zapas dla tych, co nawet stalową kulkę zgubią lub popsują (do bateryjkowej wersji pomiaru również dostawało się gratis w pudełku dodatkową klapkę z uszczelką).
      Do konfiguracji i aktualizacji używamy aplikacji Xcadey (do znalezienia w sklepach Apple i Google). Programista zadbał, by się nie pomylić, co w danej chwili jest podłączone i zarządzane, każdy pomiar jest odpowiednio narysowany. Aplikacja umożliwia sprawdzenie poziomu naładowania akumulatorka, zerowanie pomiaru i upgrade firmware, a dodatkowo dla lewej strony ustawienie korekty pomiaru, gdyby lewa noga niedomagała (opcja jest domyślnie ustawiona na 100% dla lewej strony). Nie ma dodatkowych ustawień, jakich sporo znajdziemy w aplikacji dla pedałów Favero Assioma, w rodzaju ustawiania czasu do uśpienia po zakończeniu jazdy, konwersji z dwustronnego do jednostronnego, Unified lub Dual Channel dla BLE. Rozłączenie lub połączenie stron mierników na wypadek potrzeby wymiany uszkodzonej strony pomiaru lub gdy kupiliśmy wcześniej wersję jednostronną i potem dokupiliśmy stronę prawą można wykonać przy wsparciu importera. Warto zaznaczyć, że jest taka możliwość, oczywiście dla kompatybilnych pomiarów lewostronnych (wszystkie z BLE dla transmisji danych pomiarowych).
      Kalibrację miernika można również przeprowadzić z menu licznika rowerowego, wyświetlane są na nim również dane dotyczące stanu naładowania akumulatorków.
      Pora na mięso, czyli dane. Miernik rozgłasza je równocześnie po ANT+ oraz BTLE, automatycznie wysyła dane zsumowane oraz stosunek L/R. Poprawnie łączył się do liczników Garmin oraz aplikacji Zwift zainstalowanej na iPad i transmisja ta na nie była przerywana, nawet gdy w tle nadawały pedały Assioma oraz trenażer Tacx Neo.
      Wykonałem 4 jazdy testowe porównawcze, które krótko opisze:
      Set1: Ronde RL, Assioma DUO oraz Tacx Neo, rozgrzewka 10 minut, przerwa na zerowanie pomiarów oraz przejażdżka 10 minut, w trakcie której dorzuciłem sprint (ok. 14 minuty) i sekwencję z solidnym bujaniem rowerem i stójką (ok. 18-19 minuty). Dane zebrane po zerowaniu mówią same za siebie, jest po prostu dobrze.


      https://analyze.dcrainmaker.com/#/public/42b0a835-021d-4c29-4c3d-9b2c8e955e70
      Set2: Ronde RL, Assioma DUO, tym razem Neo pracowało jako jednostka oporowa sterowana przez Zwift w trybie SIM, a Ronde czytane było równocześnie na dwóch rodzajach transmisji, tj. ANT+ i BTLE. Przerwa pomiędzy setami była krótka, nie było wykonywane ponowne zerowanie. Dropy kadencji to problem radiowy w mojej salce testowej i nie dotyczy on działania Ronde. Zauważalne jest już nieznaczne zaniżanie prawej strony, pomiary jednak podążają za sobą idealnie i odchyłka pomiędzy nimi nie przekracza tych 2%.
       

      https://analyze.dcrainmaker.com/#/public/247ac368-1d5c-4653-5fed-a525c4fde8a3
      Set3: Ronde RL, Assioma DUO oraz Tacx Neo, Neo pracowało tym razem jako opór w trybie ERG, sterowane było z aplikacji Zwift. Ponownie brak jakichkolwiek uwag do jakości działania pomiaru, dane są bardzo OK.

       

      https://analyze.dcrainmaker.com/#/public/f7726887-2ee4-450a-4668-327f40d3ac6a
      Set4: Ronde RL oraz Assioma DUO, ale tym razem jazda była wykonana na rolce inteligentnej Elite Nero, sterowanej z aplikacji Zwift. Jazda testowa trwała 100 minut i miała na celu sprawdzenie, czy Ronde nie ma tendencji do zawyżania/zaniżania danych pomiarowych w trakcie dłuższych jazd. Szczęśliwie tego problemu Ronde nie ma. Istotniej, niż we wcześniejszych setach objawił się jednak wspólny problem wszystkich mierników opartych o korby Shimano, tj. zaniżanie wartości zmierzonych po prawej stronie. Odchylenie dla całości nie jest jednak duże: 268W dla Assioma względem 262W dla Ronde (~2%). Tu należy podkreślić, że tego dnia byłem już jednak umęczony wyścigami na Zwift i nierównomierność mocy lewej i prawej nogi to już było prawie 10% na niekorzyść lewej, co spowodowało wyolbrzymienie wpływu zaniżania prawej strony pomiarów na korbach Shimano. Dla szukających wiedzy, jak działa wtedy pomiar jednostronny polecam zgłębienie porównania Inpeak i Assioma DUO z tego samego dnia, gdzie różnica zmierzonych wartości wyniosła 244W dla Assioma względem 224W dla Inpeak. Ponownie moja ocena działania obustronnego Ronde jest bardzo dobra. Trudno się wypowiadać, ale fizyczna budowa miernika po prawej stronie jest inna, niż u pozostałych producentów (większa powierzchnia i przesunięcie sensora w stronę środka ramienia korby) i może taka budowa lepiej się sprawdza, albo po prostu mi ten pomiar podchodzi bardziej, a u innych będzie problem prawej strony przez to wyolbrzymiony.

      https://analyze.dcrainmaker.com/#/public/9683ef96-e561-406d-4f61-90af4c2d12a3
      I jeszcze jedna jazda:

      https://analyze.dcrainmaker.com/#/public/b126cb06-6147-40b3-7893-03ed2eaf963b
      Co jeszcze będzie sprawdzane? Najbardziej interesująca jest możliwość wykonania rozbudowy jednostronnego pomiaru Ronde do pomiaru dwustronnego, analogicznie, jak można to wykonać dla pomiarów opartych o pedały Favero Assioma. Oczywiście nie tylko sam fakt zadziałania takich konfiguracji, ale również jaka będzie jakość działania pomiaru. Drugim badanym parametrem będzie sprawdzenie zadeklarowanego czasu pracy na akumulatorkach. Zapowiadam również, że testowany miernik trafił na rok do kolarza polskiej zawodowej grupy i przejeździ z nim cały rok po Polsce i świecie, w słońcu i upale, ale także w chłodzie, deszczu i śniegu. Sprawozdanie z tego testu przed Black Friday 2020r.
      Link do pdf ze zdjęciami, których tutaj wrzucić się nie udało: https://drive.google.com/file/d/1Q4QhhL2WFLUr5WxKu1iehvCWykj_favv/view?usp=sharing&fbclid=IwAR3wFe6OGzxmN34ffQq289SGME3DjYfvRAnOtXcjDlwChxHWbLJ1x8V1_Uo
    • burnpiro
      Przez burnpiro
      W związku z tym iż właśnie zakończył się żywot opony Continental GP 5000 28c uznałem że fajnie by było opisać jak on wyglądał.

      Komplet opon kupiłem ma początku roku i do teraz ma zrobione 4,971km. Po pokonaniu takiego dystansu na tylnej oponie skończył się bieżnik co obrazują zdjęcia poniżej. Przednia opona po tym samym dystansie nie wykazuje większych oznak zużycia szczególnie w porównaniu do nowej. W trakcie tych prawie 5000km 99% jest zrobione po asfalcie/kostce (1% to głównie ścieżki/wały). Podobnie wygląda sprawa suchego podłoża gdzie może 400km jest przejechane w deszczu a reszta po suchej nawierzchni (w tym tegoroczne upały). Zero przebić na podanym dystansie.

      Zdjęcia:
      Ostatnie awaryjne hamowanie które zdarło resztę bieżnika



      Przednia opona

      Nowa opona dla porównania (0km)

      Mam nadzieję że materiał przydatny a przynajmniej interesujący.

      Pozdrawiam,
      Piro
    • paulsen
      Przez paulsen
      Klientów z Wrocławia i okolic, a także odwiedzających stolicę Dolnego Śląska zapraszamy do umawiania się na jazdy testowe.
      W tym roku flota testowa to:
       
      Szosy:
      ROSE X-LITE CRS 3000 rozmiar 57 cm, Ultegra, koła CITEC 3000S Aero
      ROSE XEON CW 3000, rozmiar 59 cm, Ultegra, koła Mavic Cosmic Pro 
      ROSE X-LITE CDX 3000, rozmiar 59 cm, Ultegra/Dura Ace
      ROSE XEON CDX 3000 (wersja gravel) rozmiar 57 cm, Ultegra
      ROSE PRO SL 300 (wersja damska) rozmiar 51 cm, 105
       
      MTB:
      ROSE COUNT SOLO 2, hardtail 29", aluminium, rozmiar L 
      ROSE ROOT MILLER 1 Custom Made (Fox, lekkie koła DT SWISS M1500 Spline, RS Reverb) rozmiar L, 140 mm skoku 29" 
      ROSE GRANITE CHIEF 2  rozmiar M , 150 mm skoku, 27,5"
       
       
       
    • imperatorus
      Przez imperatorus
      Witam wszystkich,

      Jako ze dzisiaj w drodze do pracy spojrzalem przez przypadek na licznik przejechanych kilometrow i ujrzalem magiczne 5k km, postanowilem, ze fajnie bedzie opisac wrazenia z ostatnich 3 lat uzytkowania tego roweru.

      Rowerek kupilem prawie 3 lata temu w sklepie internetowym za 950zl razem z przesylka, byl to model z roku poprzedniego, wiec stad pewnie ta przecena. Dlugo sie nie zastanawialem, sprawdzilem geometrie i wybralem wlasciwy rozmiar ramy. Kurier dostarczyl go po 2 dniach. Jako ze do tamtej pory jezdzilem na produktach rowero-podobnych pierwsza jazda zrobila na mnie naprawde duze wrazenie. Nie musialem wkladac tyle sily w pedalowanie, wszystko chodzilo gladko i cicho.

      Do dzisiaj natrzaskalem nieco ponad 5k km. Po drodze wymienilem:

      - tylne kolo - fabrycznie byl wolnobieg, nieuniknionym bylo ze peknie mi os, tak tez sie stalo, wiec od razu zmienilem kolo z piasta na kasete, obrecz Mach 1, kaseta HG-43 (chyba), piasta Shimano
      - opony - fabrycznie CST All Purpose, gowno jakich malo, praktycznie zerowa odpornosc na przebicia, na Michellin Wild Run'r 1.4, jako ze pomykam na asfalcie,
      - pancerze i linki - stare popekaly, kupilem zestaw Jagwire CEX + LEX,
      - klocki V-brake - to akurat jest nieuniknione, kupilem Alligatory i do tego zestaw okladzin, jestem bardzo zadowolony,
      - lancuch - wymienilem ich duzo, na fabrycznym Shimano jezdzilem dlugo, czego nie moge powiedziec o innych, a w szczegolnosci o KMC X8 99 ktory pekl mi dwa razy, ten lancuch nadaje sie tylko na suche warunki pogodowe, klimat Szkocji nie sluzyl mu za bardzo,

      Co trzeba wymienic:

      - przedni ''amortyzator'' XCM-V3, korozja na prawej goleni spowodowana ''doskonalym'' uszczelnieniem regulacji stywnosci, amorek-atrapa, nie spodziewalem sie cudow,
      - suport - nie ma luzu ale pare miesiecy temu zaczal wydawac dziwne dzwieki, wymienie razem z korbami, na razie jezdze,
      - stery - luzy,
      - przednia i tylna przerzutka - ze wzgledow estetycznych, fakt, na tylnej jest luz i biegi nie wchodza precyzyjnie, ale nie przeszkadza mi to w jezdzie,

      Podsumowujac. Glownym powodem zakupu roweru byly wzgledy ekonomiczne, wyeliminowanie samochodu i koniecznosci jego tankowania na dojazdach do pracy.

      Jezeli ktos sie zastanawial, ile mozna zaoszczedzic jezdzac na rowerze do pracy, oto kilka liczb:

      Koszt roweru, szacunkowa kwota wydana na czesci i czesci potrzebne do przywrocenia go do stanu zwanego ''igla'': ok 2100zl,

      Pieniadze ktore zaoszczedzilem na dojazdach do pracy (najtansza mozliwa alternatywa zamiast samochodu), w polsce, koszt biletu miesiecznego w moim miescie ok 3 lata temu to 120zl, dojezdzalem 8 miesiecy wiec wychodzi ok. 960zl.

      O dwoch lat mieszkam w Szkocji, cena biletu 4-ro tygodniowego: £54, rok ma 52 tyg wiec 13x54x2=£1400 (ok 8000zl)

      Jezeli ktos jeszcze sie zastanawia, czy oplaca sie jezdzic rowerem do pracy, odpowiedz brzmi: no raczej

      Jezeli ktos sie zastanawia, czy kupic Meride Matts 10-V, odpowiem, ze lepiej dolozyc i kupic nastepny model z kaseta. Tak poza tym rower pierwsza klasa!
       

       

       

       

       

    • huberto3r
      Przez huberto3r
      W swoim życiu miałem okazję jeździć w bardzo wielu różnych ochraniaczach. Slim Knee to moje ulubione ochraniacze na kolana i wątpię, żeby jakieś inne nakolanniki przydały mi bardziej do gustu. W porównaniu do innych ochraniaczy są tanie i zapewniają najlepszą ochronę. Pierwsza kwestia to:
       
      Przyleganie i dopasowanie
       
      Kiedyś jeździłem w ochraniaczach z twardego plastiku, były niewygodne i zsuwały się, dramat... Te są o wiele lepsze, idealnie przylegają do kolana, w ogóle się nie zsuwają. Stoją za tym dwa rzepy, które radzą sobie z zadaniem doskonale.
       
      Wentylacja
       
      Producent twierdzi, że są bardzo dobrze wentylowane bo nogawki zrobione są z Airprenu. Oprócz tego z tyłu wycięta jest dziura, na zgięciu kolana, która ma zapewniać przewiew. Moim zdaniem nie da się zrobić ochraniacza, który po ściągnięciu z ciała byłby suchy. Z tymi jest tak samo, po całym dniu jeżdżenia, nie tylko w super słoneczną pogodę, ochronki są całe mokre, od wewnątrz. Zawsze przy ich ściągnięciu odczuwam ulgę.
       
      Ochrona
       
      Prezentowane ochraniacze zapewniają bardzo dobrą ochronę, jednak przy uderzeniach w coś ostrego mogą zawieść. Kiedyś na wyjeździe kumpel wywalił się w kamienistej bandzie.
       
       
      ... ciąg dalszy na moim blogu, zapraszam. http://ownfr.blogspot.com/2014/07/661-slim-knee.html
×