Skocz do zawartości
Drodzy Rowerzyści!
Fundacja Ewy Błaszczyk 'A kogo?' pilnie poszukuje dwóch rowerów, najlepiej damek, dla rodziców/opiekunów pacjentów kliniki 'Budzik' - Warszawia - Międzylesie, przy Centrum Zdrowia Dziecka.
Po więcej szczegółów odsyłamy na oficjalną stronie www oraz fanpage FB.
Odi

[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18

Rekomendowane odpowiedzi

KrissDeValnor

Po 6 dniach przerwy ( brak czasu i chęci ) 5 dych po lesie.
Trochę pokląłem, bo próbowałem przejechać fragmentem maratonu, ale trafiłem na gałęzie i rów z wodą i błotem - odpuściłem, bo na kąpiel akurat nie miałem ochoty, mimo że nie jestem francuskim pieskiem :no:
Tak się zastanawiam, czy coś się zmieniło po maratonie, czy może organizator położył przysłowiową lachę :whistling: , co jest niemal pewne, bo 6 dni temu np. miejscami nadal były kolczaste łodygi i tnące liście, a to było raptem tydzień po zawodach...
Mam tendencję do częstego zaliczania krzaków, czyli tzw. chaszczingu i czasem jestem zły sam na siebie z tego powodu, a tym razem liczyłem, że po maratonie będzie w końcu mniej chaszczy i być może miejscami faktycznie tak jest, ale widocznie krzaki są mi pisane, albo inaczej po prostu nie umiem ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jurek63

W Piątek coś ponad 60 km ,tak dla przyjemności korzystając z ładnej pogody.Ale przeglądając endo,zobaczyłem że przez przypadek  wyrysowałem szczura albo cuś :D

Bez%C2%A0tytu%C5%82u.jpg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76

Jadę sobie wczoraj wieczorem pustą ścieżką, cisnę doszyć szybko mijam łuk i nagle widzę pędzące światło wprost na mnie. Klamki zaciśnięte do samych gripów, mało co nie poleciałem przez kierownicę i co widzę ? Moje światło odbijało się w szybie przystanku autobusowego. Panowie prawie narobiłem w spodnie.

Tak ogólnie to 54 km,  Las Bielański, trochę nad Wisłą i na koniec Stare Miasto. Wracając sklep nocny i 2 czteropaki Leszka na lepszy sen :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

40 km po lesie na "góralu". Później, dla rozrywki, zdjąłem i umyłem napęd w szosie. Miałem jechać na zawody XC, ale po wczorajszej setce na szosie po prostu mi się nie chciało. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ychu
W dniu 6.10.2018 o 20:52, KrissDeValnor napisał:

Po 6 dniach przerwy ( brak czasu i chęci )

Ja dziś po chyba 2 miesiącach przerwy wsiadłem na rower. Jechałem do roboty rano i powiem wam , że strasznie dziwne uczucie :D Przyzwyczaiłem się już do pozycji na ogarze , a teraz wsiadłem na rower to jakoś tak dziwnie. Strasznie wysoko , w zakręty dziwnie się składa :D Kondycji żadnej , nogi z waty :P Hamulce już też na tyle "zastane" że praktycznie ich brak :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pidzej

W ten weekend Toruń, równe 500km :)

C11aexk.jpg

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michalr75

Po ostatnich zawodach SLR na ktorych zaliczylem dynamiczna glebe zauwazylem bicie w tylnym kole, jak sie przyjrzalem to sie okazalo ze rozwarstwila sie w tym miejscu opona (Michelin Wild'n'Grip, zmasakrowana sezonem startowym). Majac na uwadze ze jutro jade w gory z rowerem postanowilem zmienic opone na odstawionego swego czasu Maxxisa Ardent. Niestety nie przewidzialem komplikacji wynikajacych z tego ze jeszcze nie wymienialem ani detki ani opony w moich swiezych kolach zbudowanych na obreczach DT XM 1501. Bawilem sie z tym ponad godzine - Ardent za cholere nie chcial wejsc w te obrecz, juz myslalem ze w ogole nie ma opcji zeby to tam wsadzic, ale jakos sie w koncu udalo - do tej pory nie wiem jak, ale opona w koncu wlazla w obrecz. Oczywiscie o prawidlowym ulozeniu nie bylo mowy, wiec zabralem rower na stacje Veturilo, spuscilem cale powietrze z detki i napompowalem jeszcze raz do maksa - poczulem ulge gdy uslyszalem jak opona wstrzeliwuje sie podczas pompowania i uklada na obreczy, przynajmniej w tym nie musialem sie juz dodatkowo bawic. Taka sytuacja.

 

A tak to jezdze to tu to tam, ostatnio wiecej SLR i Mazury MTB, no i klasycznie do i z roboty codziennie w stolycy ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sansei6

Ja to tam standardy robocze, ale dziś mój najmłodszy po 7 tygodniach nogi w gipisie i 6 po jego zdjęciu wsiadł na rower i przy mojej asyście wykręcił ponad 2 km. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sansei6

Dzięki pięknej pogodzie pojeżdżone z rodziną, najmłodszy nadal rehabilituje nogę ale dziś wykręcił swój pierwszy 1000 km w tym roku. A tak to ze starszym synem pojeździliśmy jeszcze prawie 20 km po różnych udeptanych singlach. Odkryliśmy u niego w mocowaniu przedniego błotnika mocne pęknięcie... ale nie mam czym dziś zastąpić/naprawić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FigoiFago

4 w tym roku 100 km. Więcej nie przewiduję. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michalr75

Weekend rowerowy w Gorach Izerskich:

- piatek z Polany Jakuszyce przez Orle do Chaty Gorzystow i z powrotem - 20km

- sobota ze Swieradowa przez Smrek, Smrk do singli pod Smrekiem, 52 km i 1050m przewyzszenia

- niedziela skoro swit Czerniawska Kopa, czarna trasa 17km (na tyle starczylo czasu).

Piekna pogoda byla, szkoda bylo wracac. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sansei6

Wczoraj osiągnięty minimalny dystans roczny, ogólnie czyszczenie roweru, ot takie przetarcie z kurzu, pyłu itp. I czyszczenie i smarowanie napędu. Dziś jeszcze przed i powyborcze małe rodzinne kręcenie, bo pogoda była słoneczna i bezwietrzna 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×