-
Liczba zawartości
1 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Odpowiedzi dodane przez Punkxtr
-
-
@PawelW84 bardzo się cieszę, że film Ci się spodobał 🙂
Miałem dodać do niego jeszcze kilka ciekawych produktów, jak np. smar regeneracyjny do łożysk Bilstein, ale wyszłaby z tego godzinna produkcja.-
2
-
-
Z Twojego opisu wynika, że jest jak należy. Tego typu tłumiki to konstrukcyjnie bardzo proste rozwiązanie. Czy to za pomocą przesłony, czy iglicy, regulujesz ilość przepływającego oleju.
Czyli masz jakiś otwór, olej przepływa sobie swobodnie - to pozycja nr 1: open. Opcja nr 2 (niech będzie pedal) to mechaniczne przysłonięcie (mniej lub bardziej) otworu co sprawia, że tłok tłumika kompresuje się wolniej (czyli jest "zmulony"). Pozycja nr 3 - całkowite (mocno uogólniając na potrzeby tych rozważań) zamknięcie przepływu - tłumik jest zablokowany.
Producenci w różny sposób podchodzą do konstrukcji tłumika kompresji i u jednych działa to bardziej wyraźnie, u innych mniej. Podobnie zresztą jak z twardością blokady. -
Różnica między 1, a 2 ustawieniem (gdy 3 jest blokada) powinna być bdb wyczuwalna podczas pracy tłokiem tłumika przed jego montażem do amortyzatora.
Z moich serwisowych doświadczeń wynika, że zdecydowana większość osób po instalacji kartridża w widelcu nie czuje różnicy między opcją 1, a 2. Często sam jej nie odczuwam.
Raz ktoś u mnie wymieniał tłumik MC na Chargera i po wszystkim twierdził, że to niemożliwe, aby nie było czuć różnicy - coś musi być nie tak. Rozebrałem przy nim amortyzator, mógł poruszać tłokiem tłumika. Powiedział, że teraz to czuje i pojechał (po skręceniu amortyzatora) 😉 -
@kazafaza kompensowanie zbyt krótkich szprych dłuższymi nyplami to bardzo zły pomysł. Swoją drogą miałem kiedyś rekordzistę pod tym względem - gotowe koło od jednego z największych krajowych sklepów internetowych. Wsadzono tam 18 mm nyple CN Spoke, a i tak szprychy były wyraźnie za krótkie 😉
Z mojego doświadczenia i praktyki wynika, że w niewielkim zakresie (1-2 mm), można orientacyjnie ustalić coś za pomocą samej wartości ERD. Ale z reguły po to, aby później szprychy np. skrócić, albo kupić dłuższe. Ergo: koniec końców i tak zawsze opieram się na własnych, precyzyjnych pomiarach.
PS Pamiętam, jak kupowałem ceramiczne DT po 99 zł/szt. 🙂 Tylko praktyka pokazała, że okazały się być fatalnej jakości. Dla przykładu Mavic z ceramiką wytrzymują u mnie ok. dekadę ostrej jazdy w wyścigach, treningi, etc. Z DT zdarłem ceramikę do gołego na jednym wypadzie w góry, załamka. Fakt faktem, że warunki były kiepskie, ale nie były też tragiczne. Mam tę obręcz to dziś na pamiątkę 🙂-
1
-
-
@wr81 szanuję za perfekcyjne zgranie napisów na podkładkach i ustawienie ich na top capie 👏
-
1
-
-
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Niech będzie, że i ja wpadne z moją drobnicą. Mostek GrigioCarbonio Attack T1000 - w momencie pisania tych słów najlżejszy wspornik na świecie. To ta firma, która zawstydziła ostatnio korbę THM Clavicula i pokazała lżejszą. Niestety (a może i stety) wcześniej kupiłem THM. Jako, że to element do mojego projektu (a nie dla mnie), skomentuję też cenę - 750 Euro zważywszy na to, że na mostek i cały anturaż marki najlepiej patrzeć z odległości kilku metrów, wydaje się być odrobinę wygórowaną kwotą 😉
Ale to już ostatni element układanki, niedługo pokażę cały rower 🙂-
14
-
Zwift Click to manetki umożliwiające wirtualną zmianę biegów, skręcanie, wybór trasy i wiele innych rzeczy czekających na nas w aplikacji Zwift. Z kolei "Cog" to bębenek z pojedynczą zębatką o regulowanym przesunięciu, dzięki czemu możemy ustawić właściwą linię łańcucha i zapewnić sobie cichą pracę napędu podczas treningu.
Oba te elementy trapią pewne wady, ale w mojej opinii jeden jest całkiem niezły, drugi zupełnie odwrotnie. Ciekaw jestem jak macie własne spostrzeżenia i czy pokrywają się z moimi.
-
1
-
-
Po własnych testach mam podobne spostrzeżenia, jak Kolega w poście wyżej. Moja opinia n/t Zwift Click & Zwift Cog:
-
Co do stalowych nitonakrętek - zrobiłem testy vs alu (M4) i przy tej samej sile ścisku stal zapewniała daleko większą odporność na zerwanie połączenia (do momentu, aż zacznie się kręcić).
Przy M5 bym się zastanawiał.
Patent ze śrubą, nakrętką i łożyskiem prosty i skuteczny. -
@wr81 najczęściej sptykam oczywiście aluminiowe nitonakrętki, ale stalowe również - także do koszyków na bidon, aczkolwiek częściej np. jako mocowanie bagażnika. Korozja w tych miejscach i tak często się pojawia - zwróć uwagę, że rower na filmie był cały w purchlach obok otworu na nitonakrętkę.
-
2
-
-
@spidelli dzięki! Na przyszłą niedzielę zaplanowałem coś ciekawego, czego chyba nie ma w polskim internecie. Mianowicie serwis dampera Brain przy założeniu, że chcemy wykonać go w "domowych" warunkach bez tych wszystkich drogich narzędzi. Film już się robi 😉
-
4
-
-
Widziałem kilka tego typu tematów na forum, ale zamkniętych. Czasami zdarza się, że mocowanie śruby od koszyka na bidon obraca się i nie możemy jej wkręcić, lub wykręcić.
Co zrobić w takim przypadku? Instalujemy tzw. nitonakrętkę. Jak to zrobić i jaką nitownicę wybrać wg moich doświadczeń?
-
6
-
-
14 minut temu, Eathan napisał:
@Punkxtr zmieniając odrobinę temat. Używam Stansa. Aktualnie mam gumy Pirelli. Problem zasychania nie występuje. Na poprzedniej oponie ręcznikiem papierowym wytarłem pozostałości. Na stopce opony była minimalna ilość zaschniętego mleka. Na poprzedniej gumie (Conti) stans zasychał na potęgę. Podobnie na Vittoria.
Jestem ciekaw z czego to wynika? Masz jakieś doświadczenia i obserwacje w tym zakresie? Czy rodzaj mieszanki ma znaczenie?
Tak jak wspomniał Kolega @chudzinki - imho duże znaczenie ma również sama taśma jak i nawet sposób montażu. Występują również różnice między tymi samymi oponami. Czasami trudniej jest uszczelnić niby taką samą gumę, mleko potrafi wywalać przez chwilę bokiem i zbiera się go tam później więcej
14 minut temu, michalr75 napisał:Ciekawe założenie, w końcu prawdziwi faceci przez duże F używają wkrętarek a śrubokrętów (jeszcze o dziwo są w sklepach) używają tylko leszcze
Jak dla mnie możesz wrzucić nasadkę i na śrubokręt. Ale rozmawiam z kimś, kto chichocze na widok zdjęcia wkrętarki i szczotek... EOT.
-
Sądziłem, że każdy facet ma wkrętarkę, szczotki kosztują grosze. Następnym razem będę ostrożniej dobierał słowa 😁
-
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
-
36 minut temu, michalr75 napisał:
Zostanę przy swoim zdaniu. Co do przejmowania się wagą, to odchudzałem swój rower na tyle na ile się go dało odchudzić, wymieniałem koła na lżejsze, zacząłem używać super lekkich dętek TPU i lekkich opon, sprawdzałem nawet jak się ma gramowo waga zalanego mlekiem koła do tychże dętek TPU - okazało się że jednak dętki ważą mniej, więc jak dla mnie każda dolewka i nawarstwianie się zaschniętego mleka w oponie to jakby nie ten kierunek. Z drugiej strony miałem opony z których ściągałem całkiem grube warstwy zaschniętego mleka, nie było to łatwe, więc z nadzieją zacząłem oglądać film @Punkxtr żeby się dowiedzieć jak to robić szybko, sprawnie i skutecznie - no i niczego się z tego filmu nie dowiedziałem.
Co do odchudzania - zupełnie nie masz pojęcia o czym piszesz, o czym świadczy zresztą porównanie TPU i mleka, jakby to było nie lada odkrycie. To od lat nie jest wiedza tajemna, że dętka jest lżejsza.
Zdradzę ci nawet sekret, że nie potrzebujesz do tego TPU - zwykły, lekki butyl jest znacznie lżejszy od analogicznego zestawu z uszczelniaczem. Nie mówiąz już co sie stanie, kiedy ciężką taśmę czy opaskę zastąpisz korkami (wygogluj sobie).
Nie masz zielonego pojęcia ile waży przeciętnie zaschnięty uszczelniacz, bo nie pisałbyś głupot. Za jakiś czas pokuszę się o film z twoim komentarzem jako tłem na ten właśnie temat i tym razem nie tylko ja ubawię się setnie. Z filmu dowiedziałeś się, co można zrobić, aby usunąć mleko. Śmieszne jest to, że ktoś wrzucił zdjęcie szczotek do wkrętarki (z czego się ubawiłeś chyba znów bez zastanowienia), tymczasem właśnie szczotkami, choć innymi, czyścisz mleko najszybciej.
-
2
-
-
8 godzin temu, Thomass13 napisał:
A jest sens usuwać ? Nie lepiej dolac klejne ml. ? Mysle że grubsza warstwa uszczelniacza będzie chroniła przed przebiciem. W tym roku robiłem tublesa i sie zastanawiam czy nie dolać kolejnej porcji do opon.
O ile rower długo nie stał i nie zrobił się wewnątrz opony glut w jednym miejscu - można śmiało dolać uszczelniacz bez zdejmowania opony. Należy tylko zwrócić uwagę, czy wentyl nie jest zapchany. Czasami sama wymiana wkładu i czyszczenie od zewnątrz nie wystarczają, trzeba zdjąć oponę
7 godzin temu, michalr75 napisał:Ten film należy potraktować w kategorii żartu. Liczyłem że tu zostanie pokazany sposób który można w domu wykorzystać a nie jakieś maszynowe struganie. Ta szewska kostka ścierna też tylko do rantów w sumie się nadaje, choc z doświadczeń własnych widzę że szybciej byś to z rantów zerwał ręcznie niż rzeźbił z tą kostką, natomiast ani słowa o tym jak zedrzeć to zaschnięte mleko ze środka opony, no oprócz odradzania kupowania magicznych specyfików które rozpuszczają mleko. A już porady żeby zostawić to mleko tak jak jest to serio, dość żartobliwe - w dobie dętek TPU gdzie łatwo i szybko można zejść z wagi całego kola, kolega z serwisu radzi zostawić grubą warstwę starego mleka, lać nowe mleko na to, które jak zaschnie, będzie kolejną warstwą i kolejnymi gramami do ogólnej wagi kola. Porada pierwsza klasa
Cieszę się zatem, że żart się udał 🙂 Zadałem sobie nawet trud, zerknąłem - "ogólną wagą" swoich rowerów zdecydowanie się nie przejmujesz, więc najwyraźniej nie masz punktu odniesienia do tego, ile waży taki uszczelniacz vs zużywająca się opona. Reszty nie warto nawet poruszać 🙂
4 godziny temu, Mandoleran napisał:U mnie to wygląda tak, że w sytuacji gdzie mleko nie uszczelniło dziury ratuje się knotem, ale w domu dla własnego spokoju serwisuje sobie tą oponę i wtedy wyciągam tego knota i wulkanizuje oponę od środka.
Ten rant i miejsce klejenia łatki należy jak najbardziej wyczyścić, nie ma za bardzo z tym roboty choć pewnie to zależy od tego ile się już nawarstwiło i jakie to było mleko. Więc o ile jak nie masz potrzeby do zaglądania co się w środku dzieje, to tylko dolewaj i wsio.
Kiedyś regularnie po sezonie czyściłem opony ze starego Stansa całe i o ile tak robimy co sezon to z tym roboty za bardzo nie ma ( ależ znowu to wszystko zależy od mleka ) to tak jak jeden sezon olejemy to już znacznie więcej zabawy z tym jest.
Może przy jakiś dziwnych mlekach nawarstwi się tego, ale np. przy zwykłym Stansie normalnie tego aż tyle nie ma by robić z tego problem. Raz przez ponad sezon nie zaglądałem do opony, a jak w końcu tam zajrzałem to nie było tam jakieś skorupy żółwia by dało się to odczuć, wiec proszę bez przesadyzmu
.
Zgadzam się 🙂
-
2
-
-
W filmie przedstawiam 2 sposoby na usunięcie zaschniętego uszczelniacza, które sprawdzają się w serwisie od lat:
-
5
-
-
Stworzyłem kompleksowy poradnik opisujący krok po kroku serwis pedałów Shimano. Mam nadzieję, że będzie przydatny:
-
5
-
-
Czyli bank rozbity, dzięki Panowie raz jeszcze 🙂
-
2
-
-
Kolejny edcinek z cyklu 🙂
Tym razem dwa totalnie odjechane rowery (full custom na bazie stali i tytanu) podesłał mi @kazafaza, wraz z autorskim komentarzem.
Do tego mamy ultralekkiego Cannondale'a na kołach 29" dla fanów weightweenies, oraz rewelacyjnego fulla Schwinn S10, czyli retro MTB.
Zachęcam do subskrybowania kanału, aby mógł dotrzeć z treścią do większej liczby osób:
-
3
-
-
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
-
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
-
"7Anna powstała 24 lata temu, ale nawet w branży mało kto kojarzył, że to ta firma stała za takimi markami jak NS Bikes, Octane One, Creme czy później Rondo."
Tu właściwie można przestać czytać, za chwilę i tak jest paywall. Kobyliński bez dwóch zdań zrobił kawał dobrej roboty, bez niego było już tylko gorzej. Rondo - bardzo fajne rowery, ale...
Sama firma 7Anna to jakaś kpina. Dodzwonić się do nich nigdy nie dało (bo i znaleźć aktywny (!) nr telefonu to jakaś abstrakcja). Na maile odpisywali różnie - czasem w jeden dzień, czasem po tygodniu, najczęściej w ogóle. Załatwienie jakiejkolwiek sprawy urastało do rangi niemożliwego.
W panelu b2b praktycznie nigdy niczego nie było, nie mówiąc już o perypetiach z dostępem do niego. Także z mojej perspektywy - nic dziwnego.-
2
-

[Smary] Zastosowanie smarów
w Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
Napisano
@Eathan wspomniałem o tym przy okazji smaru Finish Line Ti-Prep (znanego też jako Anti Seize Assembly Lubricant), aczkolwiek zdecydowanie niedopowiedziałem, bo nie powiedziałem iż to smar z dodatkiem miedzi.
O ile w przypadku elementów tytanowych sprawdza się nieźle (np. piwotów, które rzadko się wykręca, lub w ogóle), to w mojej opinii wszelakie smary/pasty z dodatkiem miedzi długofalowo generują problemy. Gdy skręcałem na nich jakieś elementy i zostawiałem na dłużej, przy próbie odkręcania gwinty wyraźnie się grzały, słychać było wyraźne trzaski i wyglądało to, jakby połączenie się zapiekło. Sam jestem ciekaw Waszych opinii, moje są właśnie takie.
Podobno niezłym środkiem antyzatarciowym jest smar od Motorexa i Parka; akurat nie sprawdzałem, ale spróbuję.