Skocz do zawartości


Strona korzysta z plików cookie. Zobacz jak.   Rozumiem i akceptuję pliki cookies




Zdjęcie
- - - - -

Alfine 8

Napisane przez emremigiusz , 06 październik 2016 · 1565 Wyświetleń

alfine piasta planetarna
Ostatnio zacząłem odchudzać swój garaż,na razie zlikwidowałem jeden rower. Padło na czarnego mieszczucha,rama pordzewiała,ciężkie bydle,amortyzator wytłuczony,choć ogólnie sprawny i wygodny. Zdjąłem koła,przednia piasta powędrowała do czerwonego szosowo-miejskiego bolida ;) opisanego we wcześniejszym wpisie.Tylne koło z Nexusem 8 wsadziłem do Fishera widniejącego w garażu mego profilu,z owego mieszczucha do Fishera wsadziłem też kierownicę,gdyż zamysł był taki że teraz Fisher będzie pełnił rolę mieszczucha.
Czasem przeglądam OLX'owy dział rowerów co kto ma do opchnięcia.Patrzę,i pewien jegomość ma na sprzedaż koło 26'',szprychy DT Swiss,obręcz też nie licha,
z piastą Alfine 8,za trzy stówy. Nowa taka piasta kosztuje 700 zł,jest jeden problem,pomyślałem.Dlaczego facet to koło sprzedaje?To jaka jest historia tego typu mechanizmów jest bardzo istotne.Długo nosiłem się z zamiarem aby w ogóle zadzwonić.Monitorowałem ogłoszenie,za którymś razem zaglądam na portal,co to,nie mam tego ogłoszenia w obserwowanych,znikło bo gość je dał jeszcze raz i obniżył cenę na 260.
Co podkręciło mnie jeszcze bardziej.W końcu zadzwoniłem,facet opowiadał że koło przyjechało ze Szwajcarii w paczce z innymi rowerami i częściami.
Myślę,daleko nie mam zobaczyć można.Widać że koło nie było tyrane,pewnie jakiś szwajcar zmienił sobie na Alfine 11 ;)
Poczułem się jeszcze bardziej zaskoczony gdy owa cena na portalu była z manetką zmiany biegów i całym osprzętem,powiedziałem że w sumie tego nie potrzebuję bo mam,i usłyszałem - no to dwieście za samo koło -,dokupiłem od tego sprzedawcy tylko,bo miał,tarczę na centerloka do tej piasty,za 25 złotych.
W sumie i tak chciałem kupić taką piastę,ale miała to być kwestia przyszłości.
Grzebania nie było dużo,koło z Nexusem wyciągam,a wstawiam z Alfine'm. Manetka ta sama,piasty różnią się bebechami tak naprawdę,obudową tylko trochę,
ale jakby ktoś chciał przekładać obręcz to szprychy wchodzą te same.
Lecz jazda,jest nie porównywalna miałem czarno na białym,jadąc tego samego dnia tym samym rowerem na tych różnych piastach. Piasty prawie nie słychać,
co niezmiernie wpływa na podświadomość. Zmiana biegów odbywa się tak samo precyzyjnie,lecz Alfine chodzi znacznie lżej.
Teraz zamysł mam taki,owy Fisher będzie pełnił dwie funkcje,mieszczucha i wyprawowca,lecz do wyprawowca to jeszcze parę spraw trzeba zrobić,lecz mieszczuchem i tak jest tylko okazjonalnie,tylko jak coś mam do przewiezienia bo ma bagażnik.
Tak więc warto czasem zaryzykować :)


Później jeszcze będę opisywał jak to się sprawuje,a wiadomo warunki się robią mało lajtowe,mokro,potem śnieg.
Ogólnie polecam ten napęd,zwłaszcza jak ktoś potrzebuje woła roboczego. Wyprawowiec z takim napędem pewnie się sprawdzi,wystarczy dobrać zębatki tak aby było dostatecznie dużo mocy,a bić rekordy prędkości na rowerze z bagażem cięższym od niego to małe nieporozumienie.
Czy osiem biegów to za mało? Są naprawdę dobrze rozmieszczone.
Nawet kupując taką piastę nową,gdzie koszt z montażem będzie powiedzmy... ,no w ośmiu stówach dało by się zmieścić i tak się opłaca.Bo z drugiej strony ile kosztuje w miarę topowy napęd,SLX czy XT(może wyjść taniej)? Gdzie łańcuchy idą jeden za drugim,ale dla kogoś komu rower służy jako coś do przemieszczania się,na co dzień lub do turystyki,to nonsens.Załączony plik  20161009_181630~2.jpg (147,39 KB)
Ilość pobrań: 67

  • 1

Do góry


W Scott nr 2 mam taką piastę.Zupełnie inna jazda.

    • 0