
Chwyty - Ritchey Ergo Locking
Producent: Ritchey
Model: Ergo Locking
Czas użytkowania: 1,5 sezonu
Typ: Skręcane na dwie obejmy każdy, plastikowa wew. tuleja
Dodatki: Korki do kierownicy
Waga: 112 g
Cena: 49 pln
Słowem wstępu
Wcześniej posiadałem chwyty Dartmoor’a, model Shadow. Ogólnie sprawowały się bardzo dobrze – dłoń świetnie się trzymała, nie ślizgała. Posiadały za to jeden wielki minus – strasznie szybko się ścierały (wytrzymały ledwo co 2 sezony) i podczas jazdy bez rękawiczek ręce robiły się czarne od gumy.
Więc przyszła pora na znalezienie jakiegoś zamiennika.
Warunek był jeden – skręcane obejmy. Nie ma bardziej denerwującej rzeczy niż przekręcające się podczas jazdy chwyty.
Wykonanie
Chwyty są wykonane z neoprenowej pianki nałożonej na plastikową tuleję usztywniającą całość konstrukcji. Na obydwu końcach znajdują się pierścienie zaciskające je na kierownicy. Nie zaciskają się one w tradycyjny sposób, w tym wypadku śruby rozmieszczone co 180 stopni wypychają blaszkę która dociska się do kierownicy. Dzięki temu śruby ładnie chowają się w pierścieniu, ale niestety kierownica może zostać delikatnie porysowana – co jest mniej istotne, bo i tak te miejsce jest zakryte.
Co do jakości wykonania nie ma co się absolutnie przyczepić – nie zauważyłem jakiś niedoróbek czy źle spasowanych elementów.
Użytkowanie
Dłoń oparta na tych chwytach trzyma się przez cały czas bardzo pewnie – podczas jazdy w rękawiczkach czy bez. Jedynie kiedy zastanie nas deszcz potrafią wchłonąć nieznaczną ilość wody – towarzyszy to również jeździe na trenażerze w domu, kiedy dłonie potrafią się dość mocno spocić.
Ze względu na konstrukcję opartą o plastikową, usztywniającą tuleję ilość pianki została zmniejszona w porównaniu do odpowiednika bez tulei. W związku z tym chwyty nie są wzorem komfortu, ale są cały czas trochę miększe od gumowych np. Dartmoor Shadow. Wygodę trochę podnosi jeszcze pogrubienie pianki dostępne w modelu Ergo.
Po przeszło sezonie jazdy, w tym 1500km trasie z sakwami nie zauważyłem jakiś większych oznak zużycia. Może jedynie zrobiły się niewiele bardziej chropowate, tak jakby pojawiło się więcej rys. W każdym bądź razie nie ma to wpływu na komfort czy użytkowanie.
Jedyny minus, jaki udało mi się dosłownie wychwycić przez przypadek jest minimalne obracanie się neoprenowej pianki na plastikowej tulei. Jest to tak nieznaczne, że normalnie bym tego nie zauważył, ale zobaczyłem krzywo ułożony napis (logo), spróbowałem nim trochę pokręcić i niestety się udało. Teraz co jakiś czas będę sprawdzał czy to się nie pogłębia.
Podsumowanie
Chwyty zrobiły na mnie naprawdę bardzo dobre wrażenie – ręce trzymają się bardzo pewnie, po jeździe zostają czyste oraz nie widać znacznych oznak zużycia. Zapowiada się, że posłużą mi dość długo.
Całość konstrukcji przekłada się na dość dużą wagę – 112g, ale można ponieść tą stratę na rzecz pewnego chwytu – mi na tym najbardziej zależało.
Plusy
+ Pewny, mocny chwyt
+ Wytrzymałość
+ Wygoda (jak na taką grubość pianki)
Minusy
- Delikatnie ruszająca się pianka na tulei
- Nasiąkające wodą























