Nikt chętny się nie zgłosił jak widzę.Ca codzień nie mam możliwości aby wyskoczyć gdzieś dalej na rowerku,w tygodniu raczej jeżdzę po okolicznych lasach,lub po chorzowskim parku.W weekendy o ile nie pracuję staram się gdzieś wyskoczyć w beskidy.Robimy niekiedy dłuższe trasy np Kraków,lub jedziemy pociągiem do Zawiercia,potem na rowerach do Podzamcza i powrót do domu na rowerach.Mam w maju urlop i kilka tras do zaliczenia

.Jeśli masz ochotę pojeżdzić od czasu do czasu i zaliczyć jakieś fajne rowerowe trasy to zapraszamy.W sobotę będziemy mieli okazję się poznać bo jedziemy razem i innymi forumowiczami do Pszczyny,wtedy możemy potozmawiac na ten temat.Tak na marginesie to ciekaw jestem ilu z tych co się deklarowali pojedzie,wiesz różnie to bywa.Byłem kilka razy na takich wspólnych wypadach z tutejszymi forumowiczami,zawsze było wesoło i sympatycznie.
Pozdrowerki
P.S.Kilka propozycji na najbliższy miesiąc
1.Katowice-Mysłowice-Oświęcim-Kalety-Czaniec-Tresna-Łodygowice-Szczyrk-Bielsko Biała i powrót cugiem do Katowic lub ze Szczyrku wspinaczka na Salmopol-Wisła i powrót cugiem do Katowic.Trasa cała asfaltem,w większości bocznymi drogami,do zaliczenia około 120 km.
2.Cugiem do Łodygowic.Mało uczęszczaną drogą do Szczyrku (ok 10 km).Podjazd na Salmopol,następnie zjazd do Wisła Czarne.Potem wspinaczka na Kubalonkę.Tutaj jest nie ukrywam masakrycznie i obawiam się że w maju chyba nie dam rady tam wjechać

,najwyżej dopcham rower na szczyt,potem zjazd do Wisły i powrót cugiem do Katowic.Trasa asfaltowa,odległość około 35 km.
3.Katowice-Kraków przez Pieskową Skałe,odległość około 100 km,powrót cugiem.
4.Cugiem do Zawiercia,na miejscu poszaleć po Jurze i powrót cugiem.Trasa w terenie
Jest wiele opcji o możliwości,to tylko kwestia aby się umówic