Forum rowerowe

  • Jesteśmyna

[Dowcipy] - najlepsze jakie znacie i uwielbiacie.


103 odpowiedzi w tym temacie

#1 sPiDy

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 199 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Augustów
  • Imię:Łukasz

Napisano 06 marzec 2011 - 14:18

Witam, zapraszam was do podzielenia się waszymi najlepszymi kawałami jakie znacie :)
Zacznę pierwszy :D

- Alkoholik odlewa się na białą ścianę domu w centrum miasta
Nagle przechodzi starsza kobieta i widząc to krzyczy do niego :angry2: :
Ale Bydle !!! :o
- Żul dla niej odpowiada : Pani się nie boii - mocno go trzymam :woot:

Zapraszam wszystkich do zabawy - piszemy najlepsze kawały.

Rowery

  • admin

#2 ahmedsaid

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 1
  • 182 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mezopotamia

Napisano 06 marzec 2011 - 15:12

Przychodzi Marit Bjørgen do lekarza
Lekarz: Mam dla Pani złą wiadomość.
Marit: O Boże !, wyzdrowiałam?
Lekarz: Nie, Kowalczyk zachorowała.

#3 kudlatty

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:49° 41' 28" E: 19° 24' 34" :)
  • Imię:Kuba
Garaż Rower

Napisano 06 marzec 2011 - 15:17

Polski minister pojechał do Francji w delegację. Francuski minister przyjął go w wielkie, pięknej willi z basenem, ogrodami, cudownymi dziełami sztuki. Zafascynowany minister Polski pyta:
- Skąd pan wziął pieniądze na to wszystko? Przecież ze skromnej pensji ministra nie da sie nic takiego zbudować!
Francuski minister podszedł do okna i mówi:
- Widzi pan tę autostradę? Wybudowanie jej kosztowało 20 milionów euro. Firma budowlana wystawiła fakturę na 25 milionów i podzieliłem się z jej prezesem różnicą.
Po dwóch latach francuski minister przyjeżdża w delegację do polskiego i zastaje najpiękniejszy, największy pałac jaki kiedykolwiek widział. Zafascynowany pyta:
- Jak to możliwe, że jeszcze rok temu narzekał pan na warunki w jakich pan mieszka a teraz ma pan taki pałac?
Polski minister podszedł do okna i mówi:
- Widzi pan tę autostradę?
- Nie!
- No właśnie!
Dołączona grafika

#4 sPiDy

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 199 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Augustów
  • Imię:Łukasz

Napisano 06 marzec 2011 - 15:28

Hehehe Dobre życiowa prawda o polsce :D

#5 Franio

    Master

  • Mod Team
  • Reputacja: 66
  • 1678 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pińczów
  • Imię:Sebastian

Napisano 06 marzec 2011 - 16:04

Do jednego z oddziałów firmy przyjeżdża prezes i rozmawia z pracownikami.

Najpierw z dyrektorem.
- Co pan kupił za ostatnią pensję?
- Panie prezesie, kupiłem nowego Volkswagena.
- A reszta?
- Pojechałem na wakacje z rodziną.

Potem z kierownikiem.
- Co pan kupił za ostatnią pensję?
- Panie prezesie, kupiłem nowego fiata.
- A reszta?
- Spłaciłem pożyczkę.

Na końcu spotyka zwykłego pracownika.
- Co pan kupił za ostatnią pensję?
- Panie prezesie, kupiłem sobie kapcie.
- A reszta?
- A resztę babcia dołożyła.

Rowery

  • admin

#6 sPiDy

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 199 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Augustów
  • Imię:Łukasz

Napisano 06 marzec 2011 - 16:15

Leży pijak zimą w rowie, podjeżdża policja i mówi
-niech pan wstaje bo pan zamarźnie !!!
Pijak na to
-No co pan ? po borygo ? :D :D

#7 stefan2810

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 29
  • 960 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Łukasz
Garaż Rower

Napisano 06 marzec 2011 - 16:25

Teściowa do zięcia:
-jadę rowerem na cmentarz.
Na to zięć:
-a kto rower do domu przyprowadzi?

#8 kudlatty

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:49° 41' 28" E: 19° 24' 34" :)
  • Imię:Kuba
Garaż Rower

Napisano 06 marzec 2011 - 18:45

Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch kolegów.
Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co ty robisz?
- Siodełko miałem za wysoko - odpowiada rowerzysta.
Na to kolega zamienia miejscami kierownice z siodełkiem.
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam. Z takim idiotą jak Ty, nie jadę dalej.

Użytkownik kudlatty edytował ten post 06 marzec 2011 - 18:46

Dołączona grafika

#9 JaniszMTB

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 17
  • 631 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łowicz był jest Przemysłów
  • Imię:Mateusz

Napisano 06 marzec 2011 - 19:13

Kowalski jak zwykle spóźnił się do pracy i jak zawsze zbiera opieprz od szefa, w końcu szef się pyta Kowalskiego:
-Kowalski byłeś w wojsku?!
Kowalski na to:
-Tak.
-I co wam mówił sierżant jak się spóźnialiście?-pyta szef
-Nic takiego... Dzień dobry panie majorze-odpowiada Kowalski

#10 WojtasGCE

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 7
  • 726 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gliwice
  • Imię:Mścibór

Napisano 06 marzec 2011 - 19:16

Taki temat już kiedyś był. Nie wiedzieć czemu umarł śmiercią naturalną. Mam brzydkie podejrzenia, że bikerzy to ponuraki, którym 2 gramy nadwagi w rowerze skutecznie odbiera wszelkie poczucie humoru ;)
Link do wątku: TEXTY - Forum Rowerowe - doświadczenia, rowery, dyskusje sklepy rowerowe, giełda rowerowa (wątek jest zamknięty)

I jeszcze wkleję kawał z tamtego tematu. Najgorsze, że sam już wcześniej go tam wklejałem, ale to jest absolutny MISZCZ!

Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- Co ty do ku**y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś? - zapytał.
- To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie - dodał.
- Że co ?!? Twierdzisz, że jestem martwy? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!
- To nie takie proste - odpowiedział święty - Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie.
Kazio pomyślał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- Chcę powrócić jako kura - odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
- Hej! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr - powiedział kogut - Jak ci się podoba bycie kurą?
- No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje.
- Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko - powiedział kogut.
- Jak mam to zrobić?
- Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz.
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
- Łoł! To było zaje***te - powiedział Kazik.
Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony:
- Kazik co ty ku**a robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!

Użytkownik WojtasGCE edytował ten post 06 marzec 2011 - 19:19

Rock Hard Ride Free!

#11 sPiDy

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 199 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Augustów
  • Imię:Łukasz

Napisano 06 marzec 2011 - 19:45

Kozacki tekst Wojtas rozbawił mnie do łez :D

#12 AxM

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 6
  • 176 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Legnica
  • Imię:Miłosz

Napisano 06 marzec 2011 - 19:50

A to znacie?:


Prawdziwa rozmowa nagrana na czestotliwosci morskiej alarmowej canal 106 pomiędzy Hiszpanami a Amerykanami w październiku, 16 X 1997 roku

Hiszpanie: (w tle słychać trzaski)...

Tu mówi A-853, prosimy zmieńcie kurs o 15 stopni aby uniknąć kolizji, idziecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich.


Amerykanie:(trzaski w tle)

...Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji


Hiszpanie:

Negatywnie...Powtarzamy : zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć zderzenia....


Amerykanie (słychać inny glos)

Tu mówi kapitan jednostki morskiej Stanów Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciągu sugerujemy, zmieńcie swój kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.


Hiszpanie:

Nie możemy podjąć takiej decyzji, gdyż nie uważamy jej za słuszną, ani możliwą w tym momencie!!! Zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe inaczej dojdzie do kolizji...!!!!

merykanie:

TU MÓWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTÓRY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS LINCOLN, MARYNARKI WOJENNEJ STANÓW ZJEDNOCZONYCH...!!!! DRUGIEGO CO DO WIELKOŚCI OKRĘTU FLOTY AMERYKAŃSKIEJ, JEDNOCZEŚNIE INFORMUJE, ŻE JESTEŚMY ESKORTOWANI PRZEZ 4 OKRĘTY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRĄŻOWNIKI, UDAJEMY SIĘ W KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEPROWADZENIA MANEWRÓW.! NIE SUGERUJĘ, JA ŻĄDAM, ABYŚCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI!!!! W
PRZECIWNYM RAZIE BĘDZIEMY MUSIELI PODJĄĆ DZIAŁANIA KONIECZNE ABY ZAGWARANTOWAĆ BEZPIECZEŃSTWO TAK OKRĘTU, JAK ZJEDNOCZONEJ SIŁY TEJ KOALICJI. WY NALEŻYCIE DO PAŃSTWA SPRZYMIERZONEGO, JESTEŚCIE
CZŁONKIEM NATO I TEJ KOALICJI...ŻĄDAM STANOWCZO PODPORZĄDKOWANIA I ZMIANY KURSU...!!!!

Hiszpanie:

TU MÓWI JUAN MANUEL SALAS ALCANTARA, JESTEŚMY WE DWÓCH,ESKORTUJE NAS NASZ PIES, MAMY ZE SOBĄ NASZE JEDZENIE, DWA PIWA I KANARKA, KTÓRY TERAZ ŚPI...MAMY ZA SOBĄ POPARCIE RADIA LA CORUNA I KANAŁU 106 - ALARMÓW MORSKICH...NIE UDAJEMY SIĘ W ŻADNE MIEJSCE I MÓWIMY DO WAS Z LĄDU STAŁEGO, Z LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEŻA GALICJI. NIE MAMY ŻADNEJ GÓWNIANEJ INFORMACJI, KTÓRE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WŚRÓD HISZPAŃSKICH LATARNI MORSKICH...MOŻECIE PRZEDSIĘWZIĄĆ ŚRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA, ABY ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRĘTU, KTÓRY ZA CHWILĘ ROZBIJE SIĘ O SKAŁY, DLATEGO RAZ JESZCZE SUGERUJEMY ZMIANĘ KURSU O 15 STOPNI NA POŁUDNIE, ABY UNIKNĄĆ KOLIZJI, OK. ??



I jeszcze jedno, o blondynce :D

Blondynka niechcący zatrzasnęła drzwi samochodu, zostawiając w środku kluczyki w stacyjce. Na szczęście zostawiła lekko uchylone okno. Poszła więc na najbliższą stację benzynową, poprosiła ekspedienta o długi drucik za pomocą którego spróbuje wyciągnąć kluczyk.
Po chwili na stację benzynową wpada mężczyzna i śmieje się do rozpuku. Ekspedient pyta, co go tak rozbawiło, więc mężczyzna opowiada, jak blondynka próbuje drucikiem wyciągnąć uwięziony kluczyk.
Ekspedient zauważył, że nie ma w tym nic śmiesznego, że to bardzo dobry pomysł i że pierwszy raz w życiu spotkał tak inteligentną blondynkę. Na to odparł drugi mężczyzna:
- Owszem, ale druga siedzi w środku i mówi: trochę w prawo, trochę w lewo.

#13 kudlatty

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:49° 41' 28" E: 19° 24' 34" :)
  • Imię:Kuba
Garaż Rower

Napisano 07 marzec 2011 - 20:30

Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżającego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta:
- A co to panocku, za znacek z psodu?
- To? - mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa - to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafię.
- Aha.
Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi:
- A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik...
Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa:
- Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w ogóle nie trafili.
Dołączona grafika

#14 NOKIkar

    Amator

  • Użytkownik
  • Reputacja: 6
  • 91 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Grudziądz
  • Imię:Karol

Napisano 12 marzec 2011 - 18:00

Grunwald, 15 lipca 1410 roku.

Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz.
Poranny posiłek, modlitwa. Jagiello staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu połów krzyzackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyc tu krwawa bitwe i stracic kwiat rycerstwa, wyznaczyc jednego z kazdej ze stron.
Niech oni stocza pojedynek, a który z nich zwyciezy, tego strona uznana zostanie za zwycieska w calej bitwie.

Po chwili namyslu Jagiello sie zgodzil. Poslowie odjechali, a Jagiello podaza do namiotów rycerzy.
- Sluchaj Zawisza, zamiast bitwy bedzie pojedynek - pójdziesz walczyc o wygrana bitwe.
- No wiesz Wladek, pojutrze tak. No moze jutro... Ale dzis nie dam rady.
- Rozumiesz, imprezka byla, dalismy czadu no i... Po prostu nie dam rady...
Król udal sie, wiec do kolejnego rycerza:
- Powala, pójdziesz walczyc w pojedynku o wygrana bitwe?
- Sorki Wladek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Dalismy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dzis nie dam po prostu rady....
Udal sie, wiec Jagiello do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyc o wygrana bitwe??
- Królu zloty, nie dam rady. Byla imprezka...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam byl?
- No chyba wszyscy...
- Zwolaj wojska, niech sie ustawia w szeregu pod lasem..
Stanelo, wiec polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Sluchajcie, bedzie pojedynek o wygrana bitwe. Czy ktos z was jest w stanie stanac do niego?? Siedza rycerze w kulbakach, kazdy lypie na drugiego, glowy pospuszczali.
Nikt nie chce... Nagle slychac:
- Ja! Ja! Ja chce!!! Ja pójde!!!?Rozgladaja sie i widza - stary dziad z broda do pasa, ubrany w jakis taki jutowy worek, lachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego?????
No i nikogo innego nie bylo. Dali, wiec dziadkowi dlugi dwureczny miecz.
Idzie dziadek przez pole, miecza nie da rady dzwignac, wiec ciagnie go za soba....
Patrza Polacy, a z przeciwnej strony wyjezdza na koniu wielkim jak stodola zakuty caly w lsniaca zbroje wielki jak dab rycerz.
Jagiello chwyta sie za glowe i jeczy, a Polacy wrzeszcza:
- DZIAAAADDDEEEK!!! W NOOOGGGGGIII!!! W NNNOOOGGGGIIIIIIIIIII!!
Rycerz niemiecki jednak juz ruszyl, juz dopadl dziadka, który w ogóle nie zamierzal uciekac. Podniósl sie tuman kurzu.
Nic nie widac, tylko jakies takie jeki slychac. Po chwili wiatr oczyscil pole z pylu.
Patrza Polacy, a tam kon bez nóg, krzyzak bez nóg, a dziadek stoi i trzesaca sie reka trzyma miecz na gardle Niemca.
I mówi:
- Masz szczescie c**ju, ze wrzeszczeli "w nogi", bo bym ci leb upier***il!!!

#15 mrmorty

    Master

  • Mod Team
  • Reputacja: 77
  • 1615 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:Warmia i Mazury
  • Imię:Józek

Napisano 12 marzec 2011 - 20:30

mistrzostwo świata!:icon_lol:
Dołączona grafika

#16 Franio

    Master

  • Mod Team
  • Reputacja: 66
  • 1678 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pińczów
  • Imię:Sebastian

Napisano 12 marzec 2011 - 22:53

Rycerz jedzie na koniu wzdłuż rzeki. Nagle widzi jak rybak wyławia złotą rybkę.
Szybko zabija rybaka, a wystraszona rybka mówi do rycerza:

- Wypuść mnie, a spełnię twoje 3 życzenia.

- Niech tak będzie.

- To czego sobie życzysz?

- Chcę być nieśmiertelny.

- To nie będzie trudne. Proszę, jesteś nieśmiertelny!

- Chcę, żeby mój koń był nieśmiertelny.

- Hmm.. da się zrobić. Twój koń jest nieśmiertelny!

- Chcę mieć genitalia jak mój koń.

- Niech tak będzie. Masz genitalia jak twój koń!


Rycerz wraca na swój dwór, naprzeciw mu wybiega jego wierny giermek.

- Ło panie, gdzieś ty był? Jo żem się mortwił o ciebie!

- Nie gadaj głupot, tylko weź topór i walnij mnie nim w głowę!

- Nie panie! Nie! Jo nie mógłbym ciebie zabić!

- Walnij mnie! Bo inaczej ja cię walnę.

- No dobrze. - Giermek wziął zamach i uderzył.

- Ło panie, ty żeś nieśmiertelny!

- To nic! Walnij mojego konia!

- Ło panie, twój koń tyż jest nieśmiertelny!

- To jeszcze nic, popatrz na to!

Rycerz otwiera klapę od zbroi i pokazuje zawartość giermkowi…

- Ło panie, jaka wielka piz*a!!!

(Koń był kobyłą..)

#17 borowka

    Maniak

  • Zasłużony user
  • Reputacja: 6
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdynia
  • Imię:Mikołaj

Napisano 14 marzec 2011 - 22:08

kawały z PRL - babcia mi opowiedziala:
PUK PUK
- kto tam?
-listonosz
- Nie wierzę, kłamie Pan!
- ZOMO NIGDY NIE KŁAMIE!

idzie baba korytarzem, patrzy - portret Stalina
- ale nam się ten Piłsudski postarzał! - powiedziała baba
- nie, nie, nie. To jest towarzysz Stalin - mówi przechodzień
- A co on takiego zrobił?
- wypędził Niemców z Polski
- no to mógłby jeszcze tych rusków wypędzić

Przemówienie Stalina. Panuje cisza - wszyscy słuchają.
Nagle słychać: aaA psik!
-Kto to zrobił - pyta się Stalin
cisza...
- Beria roztrzelaj drugi rząd krzeseł, proszę - rzekł Stalin
i zrobił jak mu powiedział
Kontynuuje przemówienie
Nagle słychać; aaA psik!
- Kto to zrobił? - pyta się Stalin
znów cisza
- Beria roztrzelaj czternasty rząd - poprosił wódz
I tak zrobił.
Stalin kontynuuje przemowienie.
nagle słychać; aaA psik!
- Kto to zrobił?! - pyta zdenerwowany Stalin
Wstaje ktoś z tylnego rzędu:
- To ja, towarzyszu
- Na zdrowie - odpowiedział serdecznie Stalin
Flota Gdynia
Dołączona grafika

#18 kudlatty

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:49° 41' 28" E: 19° 24' 34" :)
  • Imię:Kuba
Garaż Rower

Napisano 16 marzec 2011 - 11:53

Rozmawia dwóch informatyków:
- Mój dziadek obchodzi dzisiaj 64 urodziny.
Drugi odpowiada:
- No to okrągła rocznica...
Dołączona grafika

#19 durnykot

    Master

  • Mod Team
  • Reputacja: 138
  • 2301 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię:Rafał

Napisano 16 marzec 2011 - 14:40

Rzecz dzieje się w dowolnie wybranym kościele w nieokreślonej porze dowolnie wybranego dnia. W zakątku świątyni konfesjonał, w nim przysypiający ksiądz. Nagle ciszę burzą otwierajace się odrzwia, przez które właściwym dla tego zawodu krokiem wchodzi żul potocznie zwany menelem. Ksiądz popada w lekką panikę żyjąc nadzieją,że wspomniany wcześniej nie zabawi w świątyni na dłużej.Niestety Żulian twardo zmierza w stronę konfesjonału i zasiada w miejscu przeznaczonym dla grzesznika. Ksiądz czeka- po drugiej stronie kratki słychać jedynie pojękiwania i posapywania-żadnych słów. Po dłuższej chwili ksiądz wymownie puka w okienko-żul dalej nic, jedynie stęknie od czasu do czasu. Ksiądz powtórnie puka , menel twardo nic. Ksiądz puka,juz zdecydowanie mocniej, po raz trzeci, po drugiej stronie chwila ciszy i w końcu Żulian mówi:
- Ty mi tu bracie nie stukaj- u mnie też nie ma papieru.

#20 borowka

    Maniak

  • Zasłużony user
  • Reputacja: 6
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdynia
  • Imię:Mikołaj

Napisano 17 marzec 2011 - 21:49

czym się różni krokodyl od 200-stu kombatantów?
- tym, że krokodyl ma 400 zębów i dwa jaja, a kombatanci mają 400 jajek i dwa zęby
Flota Gdynia
Dołączona grafika




Podobne tematy Collapse