Bufety - WODA
#1
Napisano 19 maj 2009 - 11:52
Więc w/g mnie woda podawana w małych kubeczkach to wielka porażka. Nie dosyć że małe kubeczki i do tego napełnione w połowie. Jadąc i chwytając taki kubeczek w czasie jazdy część wody rozchlapuje się w efekcie czego do wypicia pozostaje bardzo mało wody.
I tu mam wielką prośbę do orgów (mam nadzieję że czytają to forum). Czy wzorem innych organizatorów cykli maratonów można byłoby podawać uczestnikom wodę butelkach np. 0,5L.? Zapytacie czemu? To proste mając taką butelkę mogę napić się w czasie jazdy gdy jestem daleko za bufetem.
Mam nadzieję że organizator spełni taką prośbę jeżeli zobaczy że tak myśli większa ilość uczestników.
Czekam na Wasze wypowiedzi w tym temacie

Rowery
#2
Napisano 19 maj 2009 - 12:04
#3
Napisano 19 maj 2009 - 12:06
#4
Napisano 19 maj 2009 - 12:22
A jeśli będzie już coś w butelkach to żeby nie wymyślili czasem z nakrętką, bo kto i kiedy by to odkręcał
Tomek
Skandia 133
Mazovia 2000
#5
Napisano 19 maj 2009 - 22:16

The faster you are, the slower life goes by.
Rowery
#6
Napisano 19 maj 2009 - 23:22
Zastanawiające jest, że podając taka informację oczywistym jest, że w/w woda będzie udostępniana na trasie, a tu taki zonk.
#7
Napisano 20 maj 2009 - 07:21
Cytat
#8
Napisano 20 maj 2009 - 08:19
Raczej trzeba to wkalkulować w koszty, a woda nie jest droga. Kubki to totalna porażka. Nie dość, że małe to jeszcze nie ma jak złapać. Mi się udało jedną złapać i nie wiem jak wy, ale miałem wrażenie, że w kubkach jest woda gazowana, chyba to było na pierwszym bufecie.
No i jakość tych bufetów nie powala. Oprócz wody i bananów to chyba nic więcej nie było. Powoli cykl pikuje w dół i zastanawiam się skąd te opinie, że taka rewelka i aj waj. Może dla pierwszej trójki, bo nagrody są lepsze, ale już dla zawodników z dlaszych pozycji to różnice widać, ale na niekorzyść.
#9
Napisano 20 maj 2009 - 12:04
#10
Napisano 20 maj 2009 - 12:14
Taką butelkę bierzesz wiedząc że może przydać się np. w dalszej części trasy (masz mało w bidonie czy bukłaczku). Dlatego uważam że woda na bufetach powinna być w małych butelkach - nie zatrzymując się możesz ją chwycić i schować do kieszeni. Oczywiście powinna być niegazowana.

#11
Napisano 20 maj 2009 - 12:15
#12
Napisano 20 maj 2009 - 12:57
Natomiast po pierwszej pętli, przed wjazdem na Grand Fondo dostałem wodę w kubku z ziarenkami piasku na dnie kubka
Kubki to wielka pomyłka.
Tomek
Skandia 133
Mazovia 2000
#13
Napisano 20 maj 2009 - 17:14

The faster you are, the slower life goes by.
#15
Napisano 20 maj 2009 - 18:59
No chyba że goniłeś Kaisera żeby Ci za bardzo nie odskoczył.
Woda w kubeczkach to dobry pomysł ponieważ szybko się ją piję i szybko wywala się kubeczek i w przeciwieństwie do butelek masz pewność że się przez te butelki nie zabijesz.
W bufetach poza bananami były jeszcze jakieś ciastka czy coś takiego (dokładnie nie wiem bo nie jadłem) i jakieś batony, nawet dobre.
Jeszcze co do wody w butelkach, po to są bidony, ta woda to tylko takie jakby uzupełnienie. według mnie.
T.
#16
Napisano 21 maj 2009 - 08:50
Dlatego uważam że na bufetach powinna być też woda w małych butelkach

#17
Napisano 21 maj 2009 - 09:02
Użytkownik TygryseX dnia 20.05.2009, 19:59 napisał
T.
Tomek
Skandia 133
Mazovia 2000
#18
Napisano 21 maj 2009 - 09:21
woda w kubeczkach to porażka
Dlatego też jestem za podawaniem butelek.
#19
Napisano 21 maj 2009 - 09:55
Najważniejsze żeby w ogóle woda była na bufecie. W ubiegłym roku w Nałęczowie miałem dwa bidony i tak myślałem sobie,że w Kazimierzu dotankuję wody i pojadę dalej. Wyobraźcie sobie moje zdziwko
#20
Napisano 21 maj 2009 - 11:59
Ja jeżdżę głównie na Mazovii i tutaj mam do wyboru wodę w kubku, wodę w butelce albo izotonik w butelce. Do tego owoc, batonik i czasem żel.
Nie zsiadam z roweru tylko chwytam wszysto i jade dalej.
Śmieci można wyrzucić w specjalnej strefie =)
Zazwyczaj mam ze sobą bidon na odcinek do pierwszego bufetu, a potem jako rezerwę.
Na bufecie biorę butelkę izotniku i tylko raz mi sie zdarzyło że wypadła z tylniej kieszeni =)
Fakt faktem że czasem jak się zdarzy dużo korzeni niedaleko od bufetu to widać trochę butelek ( ale tak samo widać bidony =) ), ale nie przesadzajmy.. Nie słyszałem żeby ktoś zaliczył z tego powodu glebę...
Ale żeby nie było że wszędzie jest cudnie to i na mazovii zdarzają się wpadki. W tym roku była jedna poważna - w Łodzi nie było wody na 3cim bufecie dystansu giga. Po burzy na forum, organizator przeprosił i póki co jest dobrze =)



Temat jest zamknięty












