Jeżdżony od końca lipca, przebiegu nie podam bo nie mam licznika, zaliczył dwa tyg alpejskich szlaków i dziesiątki godzin beskidzkich zjazdów więc nie oszczędzam go, w enduro nie ma zmiłuj. Zamontowany w Amstaffie 2006 rozmiar 16, moja waga 67kilo z plecakiem zapakowanym na cały dzień
Cena:
Cena wyjściowa 1850, ostateczna 1600 po uwzględnieniu 11% zniżki dla stałego klienta w Bikershopie i jeszcze 5 dych rabatu, przyszedł po 4 dniach od daty zamówienia w oryginalnym pudełku, zafoliowany, ewidentna "funkiel nówka". Przesyłka prosto z Harfy wliczona w cenę
Wygląd i budowa
Masywny, górne golenie 32mm - złote,długie na 145mm, jedna z "nadrukiem" z podziałką skoku 95-140mm i napisem "U-turn", dolne golenie srebrne z solidnymi naklejkami z oznaczeniami modelu, korona o niedużym rozstawie względem grubości i głębokości nazwijmy to, jest po prostu duża, w porównaniu z Rebą kumpla dwa razy większa: wyższa, grubsza i głębsza. Pokrętła ładnie zrobione i trwałe bo po wyczyszczeniu wyglądają prawie jak nowe. Jednie pokrętło regulacji tłumienia powrotu na dole prawej goleni ma spory luz co w niczym nie przeskadza ale troche psuje całokształt. W jednej goleni pracuje sprężyna U-turn w drugiej tłumik i reszta "bebechów"
Działanie:
Na sucho dośc miękki, przy maksymalnym skoku można go ubic do 120mm przy 95mm wręcz dobic, zakres regulacji obydwu tłumień jak i progu blokady jest ogromny, ze 100% pewnością każdy użytkownik znajdzie swoje ustawienie. Pokrętła po dotarciu się chodzą płynnie i lekko, to od regulacji skoku z wyczuwalnym "tykaniem", jedynie pokrętło od floodgate'u mogłoby byc trochę większe bo przez rękawicę ciężko się nim kręci. Mankamentem jest luzujący się zacisk ośki Maxle, za pierwszym razem myślałem że piasta luz złapała ale okazało się że to oś, przyczyny nie znam, zacisk zaciśnięty z odpowiednią siłą, sama oś odpowiednio wkręcona w golenie, poprostu nie wiem dalczego tak się dzieje...
W terenie - bajecznie
W porównaniu ze sprężynowym Marzocchi MX Comp 105mm którego miałem wcześniej jest poprostu kosmicznie sztywny, na boki nie wygina się wogóle co myślę jest dużą zasługą ośki Maxle i wspomnianej wyżej masywnej korony, w płaszczyźnie roweru śladowe uginanie można wyczuc tylko przy naprawde ostrym hamowaniu. Po skróceniu skoku do 95mm wyczuwalnie twardnieje i równie wyczuwalnie obniża się przód, te 4,5 cm to dużo, można go też dużo łatwiej dobic, wystarczy mocno naprzec na kierownicę przy np. zjeździe z krawężnika i cały skok wykorzystany, nie czuje się tego ale widac po goleni. Ale ja skok skracam tylko jak mam w perspektywie długi podjazd, a blokuje tylko na asfaltowych podjazdach, blokada działa znakomicie, jak już napisałem wyżej siłę zwalniającą blokadę można dokładnie sobie ustawic. Tak na zjazdach jak i na podjazdach jest wyczuwalna jego spora bądź co bądź waga (ok 2,4kg), na zjazdach to akurat nie przeszkadza ale na pojazdach trochę dokucza no i wysysa większe ilości energii
Podsumowanie:
Amortyzator bardzo dobry do szeroko pojętego enduro i turystyki górskiej, nie boi się hardkorowych zjazdów a nawet tras DH (co sprawdzałem osobiście) a na podjeździe mimo wagi stara się ułatwiac życie skracanym skokiem i blokadą. Ogromne możliwości "personalizacji", ładny wygląd, przyciąga uwagę innych bikerów. Mimo wysokiej jak na polskie warunki ceny jest jej wart i polecam go każdemu kto szuka porządnego widelca o dużych możliwościach,bardzo dobrej jakości i prawie idealnym działaniu.



















