Obecnie ma przejechane ok. 2tyś km. Mój styl jazdy? Ciężko powiedzieć. Potrafię jednego dnia przebyć kilkadziesiąt kilometrów w stylu XC (nie tylko trasa XC - zjazdy, podjazdy z twardych przełożeń, ale i styl jazdy - zapierd***nie
Ale do rzeczy. Alivio uwieszone w ramie Krossa Levela A2 rocznik 2009, współpracuje z manetkami Alivio, pancerzami Accenta i szlifowaną linką. "Majta" łańcuchem HG40, ale pamięta KMC i Deore
Jak się sprawuje? Podzielę to na kilka rozdziałów.
0-1000km
Luzy zerowe, zmiana biegów płynna, bezszelestna, ale twarda i zdecydowana. O tak, pierwszy porządny osprzęt. Nie dostała mocno po stworzniach (no przecież nie po kościach
1000-1300km
Pierwszy zerwany łańcuch, błotny rajd, nowy komplet pancerzy i linek. O ile na sucho pracowała wzorowo, to w rajdowym błocie z politowaniem patrzyły się na nią XT i LX. Zmieniała biegi co drugie, pomimo niskiej klasy pancerzy (o dziwo były suche jak się okazało po rajdzie). Bidulka się zapchała. No, co prawda przejazd przez kałużę nieco ją oczyszczał i biegi zmieniały się w miarę płynnie, to błoto daje jej mocno w kość. Pojawiły się też luzy. Małe co prawda,ale są.
1300-ok.2000km (obecnie)
Zmiana nie jest już taka płynna. Winiłem początkowo za to zjechaną kasetę i łańcuch, ale po chwilowym montażu nowych komponentów nie poprawiła się praca. Piszę chwilowym, gdyż kaseta i łańcuch musiały wrócić do właściciela
Co prawda za niedługo zmiana na SLX'a będzie, ale zachowam prawdopodobnie tę zmieniarkę - choćby jako awaryjna, czy też do zimówki, kolejnego rowera (jakiegoś miejskiego pomykacza), czy też jako napinacz łańcucha w wymarzonym skoczku
Czy polecam tę przerzutkę? Tak, polecam. Ale nie do ostrego ścigania się, w amatorskim da radę, co prawda nie zachwyci, ale nie zawiedzie na trasie. Do rekreacji jak znalazł. Jako "pierwsza porządna zmieniarka" daje radę znakomicie, wychuchana, wycmokana (jak u kolegi, który użytkuje bliźniaczy model) i wyprana (
Użytkownik adii22 edytował ten post 07 lipiec 2010 - 19:30



Rower


















