Skocz do zawartości

[Sakwy] Wybór sakwy


blacha

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Zastanawiam się nad wyborem sakwy na bagażnik. Ma to być sakwa dla kobiety do raczej rekreacyjnej jazdy. Bluza, kurtka, koc, picie. Jazda po mieście i po lesie (nie wyczynowo ;) ). Musi pasować do roweru Kross Trans Atlantic:

 

http://www.kross.pl/sites/default/files/styles/bike_zoom/public/bikes/2014/trekking/trans_atlantic_damski_brazowy_polysk.png?itok=OzyuypHQ

 

Co Wy byście polecili? Zastanawiam się na razie nad tymi sakwami:

Author A-N441 (http://allegro.pl/author-torba-na-bagaznik-a-n441-czarna-cr-i5599375035.html

Kellys Courier (http://allegro.pl/nowa-sakwa-kellys-courier-8-11-litrow-kurier-0zl-i5208676215.html)

 

A i jeszcze jedna ważna rzecz - sakwa musi być umocowana NA bagażniku (boczne nie wchodzą w grę).

 

Z góry dzięki za pomoc!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie bardzo rozumiem twoje założenia. Czy ty chcesz kobietę uszczęśliwić czy zamęczyć?

Wskazane przez Ciebie szmaciaki są koszmarem montażowym ale także i podczas jazdy.

Czyż nie lepiej kupić frontowe sakwy Ortlieba w dowolnym lub ulubionym przez pannę kolorze i jednym paluszkiem je ściągać i zakładać?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Blacha, sakwy frontowe u Ortlieba to nie sakwa na kierownicę typu mapnik lecz sakwy na bagażnik typu low-rider. Są to identyczne sakwy jak na tył ale o znacznie mniejszej objętości. Jeżeli sakwy tylne porównamy do worka na ziemniaki to frontowa jest jak kosmetyczka.

Blacha, sakwy frontowe u Ortlieba to nie sakwa na kierownicę typu mapnik lecz sakwy na bagażnik typu low-rider. Są to identyczne sakwy jak na tył ale o znacznie mniejszej objętości. Jeżeli sakwy tylne porównamy do worka na ziemniaki to frontowa jest jak kosmetyczka.

W budżecie ograniczonym do 200 pln nie znajdziesz nic sensownego po za jednosezonowymi szmaciakami.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja pitole... ktoś szuka tak naprawdę torby na bagażnik na graty na piknik od czasu do czasu a ten z armatą na komara i od razu Ortlieb, który nie dosyć, że kosztuje dużo to jeszcze przeżyłby ten rower i został dla drugiego pokolenia... Ja rozumiem, że przy poważnej turystyce i dalekich wojażach to jest to świetny wybór i produkt jest pancerny i łatwy w obsłudze, ale tutaj chyba można pokusić się o coś mniej trwałego. Przy takim użytkowaniu pożyje to kilka sezonów a jak się zniszczy to się kupi drugie za kilka złotych. Do wożenia koca i picia przy ładnej pogodzie (zakładam, że nikt tu w deszczu i błocie nie będzie się 'paskudzić') kiedyś wystarczała reklamówka przytrzaśnięta 'klapką' bagażnika a dzisiaj muszą być sakwy za 500zł? Paranoja... 

 

Ja bym wziął coś w ten deseń i nie rwał włosów z głowy: 

 

http://www.szumgum.com/sakwa-na-bagaznik-pletscher-sport.html

 

http://www.szumgum.com/sakwa-na-bagaznik-pletscher-standard.html

 

To i tak już nie są tanie torby. Nie wiem tylko, jaka wielkość będzie Ci potrzebna, ale mocowanie jest dosyć proste (masz filmik pod opisem). Ja w moim starym trekkingu miałem szmaciaki Authora (takie tylko łapane na gumki do bagażnika i jeden pasek z zatrzaskiem) i woziłem w nich regularnie zakupy ze sklepu przez 2 sezony i sprzedałem je razem z rowerem w nienagannym stanie. Może od strony koła były trochę upierniczone i haki były podniszczone (miały taką izolację, która po prostu zaczęła odłazić), ale nadal spełniały swoją funkcję przy 'wypadach po bułki 15-20km'. Dałem za nie chyba 100zł... 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Eazy, bardzo fajnie spełniasz się w roli wójka google. Jako, że jesteśmy na forum a nie natrgu więc wymieniamy się doświadczeniami a nie zachwalamy produkty. Dlatego ja się pytam ... jakie masz doświadczenie w użytkowaniu wskazanych produktów?

Jak się zachowują na pusto a jak się zachowują przy pełnym obładowaniu?

Jak się z nimi jeździ po asfalcie a jak po ścieżkach leśnych gdzie jest pełno piachu i korzeni?

Jaka jest ich trwałość?

Czy suwaki puszczają?

Czy przeszycia są wytrzymałe?

Czy materiał się nie przeciera?

 

Potrafisz mi odpowiedzieć ze szczegółami na każde pytanie? Ja Ciebie proszę bo także i ja nie lubię przepłacać więc lepiej się zdać na opinię bardziej doświadczonego kolegi a nie bardziej wygadanego. :-D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam - kupujesz swoje sakwy na targu, czy w sklepie? Z tego co pamiętam to jest jeszcze gwarancja i rękojmia na produkt oraz 14 dni na zwrot jeżeli coś Ci nie podpasuje wizualnie / jakościowo po odebraniu paczki. Idąc Twoim tokiem myślenia nie istnieje nic poza Ortliebem (co zresztą udowadniasz na każdym kroku bo każda inna firma jest dla Ciebie be). Zejdź na ziemię. 

 

Tak, jak napisałem - do wożenia koca nie potrzebujesz sakw do poważnej turystyki za równie poważne pieniądze. Tak samo napisałem, że przez 2 sezony z powodzeniem woziłem regularnie (przeważnie ciężkie) zakupy w zwykłych szmaciakach Authora i jakoś nie musiałem nigdy nic zbierać z drogi. Nic się nie rozerwało, zamki pracowały cały czas tak samo, materiał się nie przetarł. Patrząc na Twoje wypowiedzi o sakwach to bałbyś się ich pewnie założyć na rower, żeby Ci się nie zepsuł od samego wożenia takiego sh*t'u. 

 

Moim zdaniem się zapędzasz. Pytania, które zadałeś miałby sens, gdyby chodziło o bardziej zaawansowane użytkowanie. Tam ma być wożony koc i kurtka.... Ponownie apeluję o zejście na ziemię :)

 

Ja też lubię kupować porządne rzeczy. Czasami jednak jest to przerost formy nad treścią i Ortlieb w tym przypadku jest właśnie przerostem formy nad treścią. 

 

Żeby nie było - nie neguję, że marka i jej produkty są świetne. Tylko nie wciskajmy komuś auta 4x4 z 10'' liftem, żeby mógł po bułki pojechać do sklepu bo może po drodze być kałuża.

 

Próbujesz deprecjonować moją opinię bo nie mam tak bogatego doświadczenia, jak Ty. To może damy Ci monopol na wypowiadanie się w wątkach o sprzęcie do turystyki? Rozumiem, że przerobiłeś większość marek i produktów dostępnych na rynku? Czasami mam wrażenie, że dostajesz prowizję za każde użycie słowa 'Ortlieb' w wypowiedzi.

 

I na koniec - nie przypominam sobie, żeby mój post coś zachwalał. Podałem te sakwy, jako przykład produktu z szybką opcją zakładania / zdejmowania. Poza tym Pletscher nie jest firmą 'garaż'. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Author A-N441 (http://allegro.pl/author-torba-na-bagaznik-a-n441-czarna-cr-i5599375035.html)

 

Swego czasu większość moich znajomych z zadowoleniem używała wskazanej sakwy Authora. Ewidentną przewagą nad Kellysem są rozkładane boczne kieszenie, które znakomicie ułatwiają organizację bagażu. Według mnie najlepszy wybór wśród sakw na bagażnik. Drobny feler to zdaje się niewielka odporność na większy deszcz, ale tu konkurencja też raczej nie daje rady.

 

 


 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli wybór miałby być tylko z tych dwóch modeli podanych na początku to też wziąłbym Authora.

 

Miałem takie sakwy tej firmy: http://allegro.pl/author-torba-sakwa-na-bagaznik-a-n219-czarna-cr-i5227070453.html

 

Mi się bardzo dobrze sprawdziły. Nie jest to może produkt wysokich lotów, ale do ganiania 'po bułki' wystarczał, więc gdybym miał kupować znów coś niedrogiego, ale w miarę sensownego to postawiłbym na Author'a. Materiał był trwały, łatwo czyścił się z kurzu (wilgotną ściereczką), zamki pracowały cały czas poprawnie. Nie wiem, jak z wodoszczelnością bo w deszczu nie jeździłem. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

 

Ja pitole... ktoś szuka tak naprawdę torby na bagażnik na graty na piknik od czasu do czasu a ten z armatą na komara i od razu Ortlieb, który nie dosyć, że kosztuje dużo to jeszcze przeżyłby ten rower i został dla drugiego pokolenia

Zrozum jedno - Robert nie zna innych sakw i uważa że wszystko co nie jest Ortliebem to szajs i się rozleci :) Ale trzeba z tym żyć. 

 

A co do sakw - jako zadowolony użytkownik Crosso poleciłbym coś od nich. Od niedawna mają wersję z klikami ale komplet kosztuje ponad 300 zł. Za 200 idzie kupić wersję ze zwykłymi metalowymi hakami. Popytałbym producenta, czasem sprzedaje (nawet nieco taniej) produkt 2 gatunku, może udałoby się kupić 1 sztukę czy coś. 

 

Już wyjaśniam dlaczego. Mam model Dry Big i o ile do turystyki używam go kilka razy w roku to do codziennej jazdy po mieście dużo, dużo częściej. 

 

Jest to po prostu bardzo wygodne. Wspomniany bagaż wrzuca się luzem do sakwy, roluje ją i gotowe. Nie ma żadnego problemu podczas jazdy z tylko jedną sakwą. Dużo większy jest jak bagaż umieszczony jest tylko na górze bagażnika. 

 

Na zakupy sakwa jest po prostu idealna, mieści się naprawdę dużo a pakowanie jest banalnie proste. Napełnić sakwę do pełna, zrolować i zawiesić na bagażniku. 

 

To bzdury że sakwy poniżej 200 zł to szmaty. W tej cenie można spokojnie dostać wspomniane przeze mnie które używane intensywnie na co dzień nie wykazują większych śladów zużycia ;)

 

A co do modelu - ciężka sprawa. Możesz zapytać o zakup pojedynczej, kupić z kimś na spółkę czy wybrać sakwy na hak. Raczej model większy bo jednak bluza/koc są dość obszerne. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie wtrącić swoje 3-grosze. Miałem przez chwile podobną torbę (do w/w Authora) pod nazwą Sport Arsenal 550 (wersja z rozkładanymi bocznymi kieszeniami-sakwami), szybko się jej pozbyłem. Otóż sama w sobie torba jest już dość ciężka i wysoka a po załadowaniu (bez rozkładania boczków) zaczynała się machać na boki (bardzo słaby system mocowania rzepami). Zamieniłem ja na wspomnianego Kellys Courier-a, i to jest to czego mi było potrzeba. Torba ustępuje ładownością tej Sport Arsenal ale jest bardzo stabilna (też rzepy ale trochę inaczej mocowane) oraz lekka i w razie konieczności można również wysunąć "komin". Także dla mniej wymagających, na 1-dniowe wypady polecam Kellysa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...