Forum rowerowe

  • Jesteśmyna

[rama] Tytan - opinie? Lynskey itp.


31 odpowiedzi w tym temacie

#1 kazafaza

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 25
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:sz-n PL; b'ham UK
  • Imię:tomek
Garaż Rower

Napisano 02 styczeń 2012 - 21:02

HELLo-:

Muszę niestety zredukować swoją stajnię co wiąże się z jakimś przypływem gotówki w niedalekiej przyszłości którą zamierzam przeznaczyć na "ten-jeden-jedyny-wyśniony" rower, mam starą grupę xtr i myślałem czy nie złożyć czegoś na tytanie...mój wybór padł na Lynskey'ego bo prawdopodobnie będe mógł kupić lekko używaną ramę Ridgeline "po kosztach" którą chciałbym złożyć z amorem 120mm. I tutaj pytanie - czy ktoś testował ramę? Jeśli z amorem o takim skoku to już w ogóle zamieniam się w słuch...
Jakiekolwiek opinie będa bardzo pomocne, nawet dotyczące samej marki i wrażeń z jakości wykonania, jazdy itp. Jeśli ktoś testował inne "tytany" i ma swoje zdanie na ich temat i ewentualnie jest w stanie fajnie nakreślić różnice między stalą, alu i karbonem(za którym jakoś nie przepadam, chyba ze względu na strach przed zarysowaniem) z chęcią wysłucham(wyczytam;) Wasze opinie!

POZDRo-:ver
"Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada." Ernesto Guevara

Rowery

  • admin

#2 timex550

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 320 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Katowice
Garaż Rower

Napisano 02 styczeń 2012 - 21:09

kazafaza Kiedyś przeglądając stronę 29er Team znalazłem taki artykuł. Jest tam napisane nieco o tytanowych ramach i ich właściwościach. A z własnego doświadczenia to mogę powiedzieć tyle, że w porównaniu do karbonowych, tytanowe ramy są odporniejsze na uderzenia punktowe.

#3 Piksel

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 44
  • 1206 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Miasto Świętej Wieży
  • Imię:Adam

Napisano 02 styczeń 2012 - 21:47

Pytanie trochę z innej beczki czy stary xtr to m950 :) Co do tytanu mój ojciec ma ramę tytanową, więc mogę Ci o nich słowo napisać.Jest dosyć lekka nie tak lekka jak carbon, ale lżejsza od dobrego aluminium.Fajnie tłumi drgania, zaryzykowałbym stwierdzenie, że podobnie do carbonu.No i najważniejsza cecha rama praktycznie wieczna i do tego nie rdzewieje.Podsumowując oprócz wagi podobne zalety do carbonu, a znacznie trwalsza.

„Ból jest przemijający, a skutki rezygnacji pozostają na zawsze.” - Lance Armstrong.

Dołączona grafika


#4 kazafaza

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 25
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:sz-n PL; b'ham UK
  • Imię:tomek
Garaż Rower

Napisano 02 styczeń 2012 - 22:31

timex550 dzięki za link, Piksel dzięki za opinię, jeśli o xtr chodzi to mam 960, kilka nieużywanych rzeczy udało mi się wyrwac od dobrego gościa z Kanady przez pinkbike: http://velotech.pinkbike.com/buysell/

Dalej czekam na opinię o Ti, jako że będzie(prawdopodobnie będzie; ) to mój topowy bajk czekam na wszelkie "za" i"przeciw"

POZDRo-:ver
"Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada." Ernesto Guevara

#5 timex550

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 320 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Katowice
Garaż Rower

Napisano 15 styczeń 2012 - 21:01

kazafaza Ostatnio czytałem sobie znowu forum 29er i trafiłem na takie słowa:

Cytat

Jaki jest tytan, każdy wie – zmęczenie się go nie ima, sztywność wzorcowa, a do tego komfort wynikający z tłumienia drobnych drgań.

Ogólnie rzecz biorąc tytan to same plusy. Jak masz możliwość kupienia dobrej ramy tytanowej to nie widzę przeciwwskazań.

Rowery

  • admin

#6 kazafaza

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 25
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:sz-n PL; b'ham UK
  • Imię:tomek
Garaż Rower

Napisano 16 styczeń 2012 - 23:31

dzieki timex55, pojawil sie jednak "maly" problem - Salsa Spearfish;/ Badz tu madry i wybierz cos co posluzyc ma doobre kilka lat i byc jak najbardziej uniwersalne i trwale oczywiscie! Salse bralbym tez tylko jako frameset ale nowa, wiec gwarancja, serwis itp., aczkolwiek Lynskey strrasznie kusi! :geek:
"Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada." Ernesto Guevara

#7 leo2

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 2
  • 108 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdynia Karwiny

Napisano 17 styczeń 2012 - 06:25

Kiedyś się dowiadywałem o ramę stalową Rychtarskiego ze Szczecina, która doradziła mi pod moją masę tytanową za jedyne 1000euro, pełen custom.
Chyba lepsze rozwiązanie niż Linskey za 2000euro.
http://firmland.pl/f...ram_do_rowerow/
Sprzedaż uszczelniacza:
http://www.forumrowe...owej-produkcji/

#8 tobo

    Stary wyjadacz

  • Elita
  • Reputacja: 217
  • 8003 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wałbrzych
  • Imię:Tomek

Napisano 17 styczeń 2012 - 10:06

Na tym forum jest spory temat o tytanowym rowerze złozonym na tej ramie.
blue ptak is back!!! :)


http://www.pinkbike.com/photo/5249152/

#9 kazafaza

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 25
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:sz-n PL; b'ham UK
  • Imię:tomek
Garaż Rower

Napisano 17 styczeń 2012 - 12:56

leo2: Lynskey'ego moge miec za ok. 800 funi, co wychodzi w zasadzie bardzo podobnie, geometria by mi pasowala - sprawdzilem na stronie, dodatkowo Lynskey juz troche tych ram porobil(29er pod 120mm z przodu), wiem ze p. Rychtarski ma ogromne doswiadczenie, lecz nie jestem pewien czy moze dorownac iloscia ram o takim przeznaczeniu co za tym idzie, jest wieksze prawdopodobienstwo ze bedzie nie tak do konca fajnie!
Oczywiscie wolalbym wspierac rodzimy przemysl, ale jak wspomnialem kwestia Ti pozostaje otwarta ze wzgledu na Salse ;]

tobo, gdybys rzucil linkiem byloby milo, jestem leniwy i byloby latwiej;) Zaraz zaczne poszukiwania, dzieki!

Użytkownik kazafaza edytował ten post 17 styczeń 2012 - 13:05

"Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada." Ernesto Guevara

#10 leo2

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 2
  • 108 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdynia Karwiny

Napisano 17 styczeń 2012 - 14:52

Jeżeli możesz mieć Lynskey'ego 800 funi, to nad czym się zastanawiać, jeżeli Spec za Stumpjumpera liczy sobie 3200zł. Tylko brać.
Sprzedaż uszczelniacza:
http://www.forumrowe...owej-produkcji/

#11 kazafaza

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 25
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:sz-n PL; b'ham UK
  • Imię:tomek
Garaż Rower

Napisano 18 styczeń 2012 - 11:31

...a tutaj dla wszystkich ciekawskich o tym jak ramy Lynskey sa produkowane:

#!

PODRo-:ver
"Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada." Ernesto Guevara

#12 anarchy

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 209 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Szczecin
  • Imię:Dawid

Napisano 05 marzec 2012 - 12:07

Powitanie

kazafaza-jeśli chodzi o tytan-uważaj! raz się zakochasz już nie porzucisz ;) a najgorsze (tu wywołam pewnie burzę w szklance wody), że mając tytan już nic powyżej nie znajdziesz więc o czym będziesz marzył? :))
Piszę mając kilka mocnych lat jazdy za sobą na mongoosie DX10.9, kiedyś w standardowej specyfikacji, od 2 lat w sztywnej wersji 69, od jakiegoś czasu kombinuję jak przejść na 79 (tył 650B).
Przesiadłem się po wielu wielu latach na stali i nie żałuję. Dużo lżej, całkowita "wszytskoodporność", nawet wgryzający się łańcuch nie robi na tym wrażenia. Z minusów nie licząc ceny oraz bardzo ograniczonej możliwości napraw lub zmian zaliczyłbym jeszcze trochę większą elastyczność w porównaniu ze stalą. Z jednej strony podnosi to komfort, z drugiej czasem gdy człowiek chce naprawdę "depnąć" mam wrażenie, że rama.....pływa -ale to może tylko takie odczucia a tak naprawdę noga nie podaje :))
Oczywiście wszystko sprawa indywidualna, dobry znajomy przesiadł się ze stalowej Niebieskiej Świni Ragley na ich tytanówkę i jest.. "rozczarowany" (?!).
LYNSKEY to bardzo dobra rzecz i wieloletnie doświadczenie -jak tylko masz okazję bierz (!), ale jest jeszcze kilka innych niezłych manufaktur a potrafi być taniej, np Reglay (dla którego notabene spawa Lynskey własnie) czy do bólu radziecki Triton który naprawdę piękna łuskę zostawia na styku rur :)
A na koniec sprawa Rychtarskiego. Pomimo wielkiego szacunku za jego ramy stalowe (do dziś mam naprawianą przez Niego Konę), rzecz którą należy powtarzać wszem i wobec - Pan Rychtarski nie spawa tytanu a cała historia z artykułem w BB i "jego" ramami tytanowymi i tytanowo-carbonowymi gdzieś w internecie to niestety -delikatnie mówiąc- "marketingowe chwyty".

#13 atvrider

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 3
  • 104 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Słupsk/Siemianice
  • Imię:Karol

Napisano 05 marzec 2012 - 12:49

skąd masz takie wtyki za 800 funi? podziej sie

#14 kazafaza

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 25
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:sz-n PL; b'ham UK
  • Imię:tomek
Garaż Rower

Napisano 05 marzec 2012 - 13:17

anarchy: dzieki za Twoje wrazenia, mozliwe ze masz racje ze bedac posiadaczem tytanu juz nie ma o czym snic...ale w sumie zawsze mozna go "ubrac" w najlzejsze czesci dostepne na rynku i zaczyna sie kombinowanie od nowa;) Jesli o "miekkosc" ramy chodzi to dopoki wiesz ze takie sa jej wlasciwosci to uczysz sie tak jezdzic zeby wykorzystac te atrybuty, kiedys mialem Garego Fisher'a "Utopia" - aluminiowa rama ktora sie wyginala jak przydeptalem...wystrachalem sie na powaznie ze to-to moze w koncu sie poddac i skoncze z wkreconymi konczynami w resztki ramy;)

O Triton'ie slyszalem, widzialem nawet jedna przez nich robiona rame(do polo, a wiec zupelnie nie moj kilmat) i spawy wygladaly konkretnie, z tego co wyczytalem to na pewno te ramy sa nieco ciezsze niz np. Lynskey, ale powinny przetrwac wiecej katuszy.

Obecnie zarzucilem projekt zbudowania tytanowego sciganta, wybor padl na fulla od Salsy - model Spearfish...jesli o Lynskey'ego chodzi to mam w planie kupic ta rame(na pewno nie "na biegu", za rok max) i przelozyc graty z mojego Banshee, zrobic go nieco bardziej spokojnie, 120mm z przodu i bez wyscigu o kazdy gram....

POZDRo-:ver

p.s.: Czy Twoj kolega ktory sie przesiadl ze stali na ti to Koval, ktory tez ujezdza 69er'a?
"Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada." Ernesto Guevara

#15 Grabarz

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 11
  • 733 postów
  • Skąd:Trójmiasto

Napisano 05 marzec 2012 - 14:33

Nie mam doświadczenia z tytanem, jedynie marzenia o nim. Dotychczas w kwestii tytanu dopingował mnie IvanMTB, jednak ostatnie jego stanowisko zmieniło się diametralnie. W UK jest (oby chwilowa) epidemia pękającego tytanu, której nie oparł się także wspominany tu Linskey. Mimo to ja będę Cię dopingował, ale z umiarem. Będę też prostował informacje o większej elastyczności od stali. Można tu oczywiście relatywizować i porównywać określone stopy stali do określonych stopów tytanu, ale jeśli się posługiwać roboczym pojęciem "stopy do produkcji rowerowej", to tytan raczej elastyczniejszy nie jest. Świetnie tłumi, ale tam, gdzie stal jeszcze się gnie, tytan pęka jak alu. I nie mówię tu o ramach "Colnago", które swego czasu były robione w ZSRRz tytanu "narzędziowego". Taka specyfika materiału, a gdyby zestawić ze sobą alu/tytan/stal, to przymioty przypisane tym materiałom to bardzo kruche/kruchy/elastyczna.
W mojej opinii nigdy, wbrew marketingowym zabiegom, nie rozstrzygniemy jaki materiał jest najlepszy, bo istotne jest to, dla kogo jakie kryteria użytkowe są ważne:
- stal ma świetne właściwości zmęczeniowe, elastyczność, pozwala budować filigranowe ramy;
- alu jest lekkie, sztywne (zbyt sztywne), mała wytrzymałość zmęczeniowa, zerowa elastyczność, niska cena;
- węgiel jest lekki, sztywny, świetnie tłumiący, absolutnie nieodporny na uszkodzenia mechaniczne działające z zewnątrz (kamyki potrafią zmasakrować najlepszą ramę)
- tytan jest lekki, sztywny, ale dobrze tłumiący, odporny na warunki zewnętrzne.

Jeśli mogę sobie pozwolić na osobista ocenę: najlepszym materiałem DLA MNIE jest stal, ale tytan jest najszlachetniejszym. Z jakiegoś powodu obrączkę mam ze złota, a nie srebra, które lubię. Kiedyś w końcu tytanu dosiądę i liczę, ze Cię kazafaza po drodze spotkam :)

Nie wierzę w korozję !


#16 kazafaza

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 25
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:sz-n PL; b'ham UK
  • Imię:tomek
Garaż Rower

Napisano 05 marzec 2012 - 15:17

Dzieki Grabarz, poki co mam trzy rowery alu i trzy stalowe - jedne alu jest na sprzedaz, drugie bedzie miec zmieniona rame na stal(Trek Marlin -> On One Inbred), ostatnie alu jest ciagle moim ulubionym bajkiem ale to ten z ktorego bebechy bede pewnego pieknego, slonecznego, cieplego dnia chcial przelozyc na Ti. Tak jak podoba mi sie alu w ostatnim rowerze ze wzgledu na maxymalna sztywnosc tak zauwazam ze rzadko katuje ja tak jak sobie na to zasluguje i o wiele weselej mi jest na stalowce.
Pozostale dwie stalowki zostaja ze mna "na zawsze" a trzecia stalowke zamieniam na inna, "lepsza" i z wieksza iloscia otworow montazowych...

Zgadzam sie ze kazdy material ma swoje wlasciwosci i najlepiej dobierac sobie odpowiedni sprzet pod konkretne zastosowanie. Zgadzam sie ze stal jest "najlepszym" materialem - nawet jak peknie to nie powinno byc problemow ze spawaniem, naprawa tytanu na pewno bedzie wiekszym wyzwaniem i wiazac sie bedzie z wiekszymi kosztami, o karbonie nawet nie wspominajac(dla mnie "sztuczny" material i fajnie miec go jako podkladke pod mostek co najwyzej;), alu ze wzgledu na koszty po prostu lepiej wyrzucic i kupic nowy zamiennik.

Fajnie napisane ze tytan to "szlachetny" material...mam nadzieje ze przyjdzie nam kiedys zaprezentowac wlasne bajki zmajstrowane z tego najszlachetniejszego materialu w swiecie rowerowym :D
"Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada." Ernesto Guevara

#17 anarchy

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 209 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Szczecin
  • Imię:Dawid

Napisano 05 marzec 2012 - 21:02

Dobrze mówicie-ważne żeby znac możliwości danego materiału i umiec je wykorzystac do własnych potrzeb. Ja rozwiązałem to (na chwilę obecną) chyba salomonowo: tytanówka w teren ,stara stalowa szosówka na miasto i ful alu w góry, a z włókna mam przysłowiowe podkładki pod mostek, widelec i docelowo kierownicę w tytanówce.
Czy tytan jest najszlachetniejszy? Nie wiem (choc - prawda - brzmi to pięknie), wiem za to, że nic tak nie pachnie klasyką jak stalowa rama i dziś, gdyby ktoś dał mi do wyboru dobrą ramę (w teren) z tytanu i stali typu XCr czy 953, nie zastanawiał bym się długo i z magnesem szukał swojego faworyta! Szczególnie, że dostałem kolejną odmowę od spawacza który nie podejmie się zmian w mongoosie i chyba będziemy musieli się rozstac (BOSSSZ...CZY KTOŚ W TYM KRAJU SPAWA 3Al2,5V???)
Grabarz-nie wiem kurcze jak to jest z tą sztywnością i elastycznością, a i dawno nie grzebię w metrykach stopów ale obstawiał bym, że to stal jest najsztywniejsza, potem alu i tytan na końcu, a dopiero współczynnik wytrzymałości do wagi zmienia tą kolejnośc. Gdyby było tak jak piszesz to po co tytanowe ramy miały by większe przekroje rury od stali i grubsze ich ścianki? A co do elastyczności-i piszę tu subiektywnie i wynika to tylko z jazdy, macania, zginania i rozmów z innymi- tytan jest plastyczniejszy "pod nogą" a stal bardziej sprężysta. Z krzywych zmęczeniowych i granic plastyczności może wynika co innego (nie wiem bo nie analizowałem tego pod tym kątem nigdy). Jeśli się mylę będę wdzięczny za wyprowadzenie z błędu (nie ma nic gorszego niż pokutowanie w społeczeństwie bzdur jak np "stalowy rama... o to rower musi ważyc sporo :) ) Co do żywotności uważam, że obie z perspektywy rowerzysty są wieczne.
I jeszcze jedno co do stali-ciesze się, cholernie cieszę, że stal znów wraca na salony, że zaczyna by widoczna na forach i aukcjach, u producentów i w gazetach. Na ulicach i w terenie.
kazafaza - tak :) a ten jego 69erowiec (podobnie jak i stal i Ti) to moje szatańskie podszepty...

#18 anarchy

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 12
  • 209 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Szczecin
  • Imię:Dawid

Napisano 05 marzec 2012 - 21:02

Grabarz, ja w przeciwieństwie do Ciebie wierzę w korozję... taka jedna franca lata temu dosłownie zeżarła mi tylne dolne widełki w Pine Mountainie :)
to tak odnośnie pisanego przeze mnie powyżej o wieczności stali-tylko pod warunkiem umiejętnego dbania :)

Użytkownik anarchy edytował ten post 05 marzec 2012 - 21:06


#19 Mentos

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 1
  • 1084 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Miasto Królów Polskich

Napisano 06 marzec 2012 - 11:40

Wyświetl postUżytkownik anarchy dnia 05 marzec 2012 - 12:07 napisał

A na koniec sprawa Rychtarskiego. Pomimo wielkiego szacunku za jego ramy stalowe (do dziś mam naprawianą przez Niego Konę), rzecz którą należy powtarzać wszem i wobec - Pan Rychtarski nie spawa tytanu a cała historia z artykułem w BB i "jego" ramami tytanowymi i tytanowo-carbonowymi gdzieś w internecie to niestety -delikatnie mówiąc- "marketingowe chwyty".

Dziwne mi nawet odpisali jaka cena za pospawanie tytanowego dużego koła HT ?
" tytanowa rama MTB 29' " => "cena ramy bez widelca 4tys czas realizacji do 6 tyg"

Użytkownik Mentos edytował ten post 06 marzec 2012 - 11:48


#20 kazafaza

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 25
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:sz-n PL; b'ham UK
  • Imię:tomek
Garaż Rower

Napisano 06 marzec 2012 - 13:40

Grabarz i anarchy - dzieki za techniczne spostrzezenia zwiazane z tematem - mi brakuje wyksztalcenia technicznego ktore jak sadze pozwoliloby mi doglebnie zrozumiec roznice, wady i zalety roznych materialow. Tak trzymac!

I jeszcze off-topicowe pytanie do Was: czy impregnowalibyscie stalowa rame? Pytam dlatego ze oczekuje stalowej ramy pod 29", ktora bede uzywac do jezdzenia na co dzien, czasem z Juniorem w siodelku na bagazniku, mozliwe ze czasem rowniez do lekkiej turystyki. W zamiarze ta rama ma juz pozostac ze mna na dluzszy okres czasu...czy warto zalewac ja impregnatem, skoro i tak bedzie trzymana w ogrzewanym pomieszczeniu? Ewentualnie jakie preparaty polecacie - gdzies wyczytalem ze koles uzywal smaru do silnika??? Ze znanych mi, niestety zagranicznych, marek chwytalbym sie J.P. Weigle, Extend Rust, lub WD-40 ktore trzeba nakladac co jakis czas ze wzgledu na niska "lepkosc"...

POZDRo-:ver
"Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód to pada." Ernesto Guevara




Podobne tematy Collapse