Dystans zależy od wyjeżdżenia

. Jak dużo jeździsz to idź w giga, nie ma się co rozdrabniać. Ja od razu od giga zaczynałem i choć niektóre (Głuszyca) zdarzało się rzeźbić 8h to jakoś żyję.
A w Powerade giga ma jedną pętlę, na dodatek z reguły najciekawsze miejsca są właśnie na dodatkowym odcinku giga, więc zdecydowanie warto spróbować.
Co do trudności, to w porównaniu z Grabkiem trasy są mega ciężkie... Ale jak blisko gór mieszkasz i jesteś trochę objeżdżony w terenie to dasz radę. Co najwyżej od czasu do czasu coś wprowadzisz albo sprowadzisz

.
Trasy są dość ciężkie, ale jednocześnie dają satysfakcję, nie ma banałów typu szerokie szutry przez cały dystans i średnia powyżej 20km/h na górskim maratonie, co jest u konkurencji nagminne.
Tu jak się przejedzie maraton, to rzeczywiście się to czuje.