Wiem, że dosyć wcześnie z tym "wyjeżdżam", ale można powoli się zastanawiać co zrobimy w przyszłym roku
Od siebie zaproponuję Beskidy (może Żywiecki?) i dzikie Bieszczady.
Tym razem 500km w jedną stronę, skutecznie mnie i kolegę by odstraszyło
Jak wy to widzicie?
Użytkownik n4k5 edytował ten post 30 wrzesień 2011 - 08:11



Rower



















