Rower odebrałem wczoraj...No grzechem byłoby nie spróbować. Przykręciłem pedały i ustawiłem bloki więc naprzód. Jakoś się kręci myślę..patrzę na licznik a tu 38 km/h. Przycisnąłem bardziej prawie 50. Nie mam problemów z utrzymaniem tępa. Przełożenia generalnie mi się podobają jeżeli chodzi o jazdę po płaskim. Na trasie 50 km trafiłem na jeden podjazd ale tak jakoś na fali entuzjazmu nawet nie poczułem. Wszystko płynnie bez zgrzytów. Trochę się bałem o węglowe części bo ten asfalt na Modlińskiej to masakra jakaś, ale okazało się że niepotrzebnie. Wszystko całe jak dotąd.W sumie pierwsze 50 km na nowej szosowce za mną. Czas 1.30 min. Średnio 38,5 km/h max 54 km/h. Jestem pod wrażeniem co potrafi to urządzenie.
Ostatnie wpisy
-
Testy Kellusia 5.909 wrzesień 2010 -
Nowy rower szosowy-wreszcie!07 wrzesień 2010 -
Weekend na mazurskich szutrach16 sierpień 2010 -
Tunning Kellusia13 sierpień 2010 -
POCZĄTEK "BLOGOWANIA"12 sierpień 2010
Odnośniki mojego bloga
Ostatnie komentarze
-
Testy Kellusia 5.9Przez intruz
wrz 09 2010 14:53













